[quote]#post1721727 Większość osób w Krakowie mówi bombki. Bańki to chyba jakiś atawizm a nie regionalizm.[/quote]
WIEKSZOSĆ OSÓB? Badania przeprowadzałeś? Na wszystkich? Mieszkam w Krakowie od urodzenia, lat jest to już wiele, i ZAWSZE mówiło się "BAŃKI". Bombki to nie jest krakowskie, "napłynęło", niektórzy tak mówią.
Jak już napisano, podbiję:
idze, idze, bajoku. "Większość", dobre!
idź na pole i przemyśl to.
Aha, nie wiem, czy "bańki" to regionalizm, ale tak się w Krakowie mówiło. I mówi.
-
-
Gabriel Charpentier, zdrowia i wielu bramek w Pasach
[quote]#post1721727 Większość osób w Krakowie mówi bombki. Bańki to chyba jakiś atawizm a nie regionalizm.[/quote]
Robiłeś jakieś badania, skoro tak twierdzisz/pytajnik/ Jełśi tak mówią, tzn. że nie pochodzą z Małopolski.
Wiesz co to jest atawizm/pytajnik/, bo mi się wydaje, że nie za bardzo.
Bańka to jest piękny przykład mowy krakowiaków, czujesz różnicę między krakowiakiem, a krakusem/pytajnik/
A bańki lekarskie to po prostu bańki.
- Edytowany
[quote]#post1721726 Są pewne nieprzekraczalne granice, "na dwór" w Krakowie i na południe o niego się nie wychodzi i kropka.😉[/quote]
NIestety, jak ktoś przyjedzie do Krakowa "stamtąd" - to chociażby mieszkał u nas prawie całe życie, zawsze będzie wychodził "na dwór"
W drugą stronę to nie działa i zdecydowana większość naszych ziomków - emigrantów już po paru tygodniach się uczy, że nie ma czegoś takiego jak wychodzenie "na pole"
Natomiast zauważyłem ciekawą rzecz.
Wynajmowałem kiedyś mieszkanie rodzinie Ukraińców.
I oni nauczyli się polskiego w Krakowie - więc wychodzili "na pole".
[quote]#post1721732 [quote]#post1721726 Są pewne nieprzekraczalne granice, "na dwór" w Krakowie i na południe o niego się nie wychodzi i kropka.😉[/quote]
NIestety, jak ktoś przyjedzie do Krakowa "stamtąd" - to chociażby mieszkał u nas prawie całe życie, zawsze będzie wychodził "na dwór"
W drugą stronę to nie działa i zdecydowana większość naszych ziomków - emigrantów już po paru tygodniach się uczy, że nie ma czegoś takiego jak wychodzenie "na pole"
Natomiast zauważyłem ciekawą rzecz.
Wynajmowałem kiedyś mieszkanie rodzinie Ukraińców.
I oni nauczyli się polskiego w Krakowie - więc wychodzili "na pole".[/quote]
Ja wiem, że jestem nieobiektywny, bo ja se jestem krakus z dziada, pradziada.😀
PS
U mnie na choince są bańki.
Ale dyskusja nie wzięła się od tego co u kogo wisi na choince tylko od odsądzenia mnie i @maczcz#8427 od czci i wiary za użycie słowa bombka, w stosunku do mnie aż do odesłania na forum Odry.
Moja krakoska żona mówi bańki, ja bombki i nie przeszkadza nam to w zgodnym pożyciu od prawie 30-tu lat.
Tyle w temacie. Więcej nie będę tego, nieprowokowany, poruszał.
Związek to pryszcz przy forumowych różnicach zdań :)
Niech się okaże, że Charpentier zagra i będzie naszą tajną bronią na Pogoń. Najpierw strzeli z bańki, a potem bombkę zza pola karnego i wszyscy na forum będą pogodzeni, a Pogoń pogoniona.
[quote]#post1721744 Ale dyskusja nie wzięła się od tego co u kogo wisi na choince tylko od odsądzenia mnie i @maczcz#8427 od czci i wiary za użycie słowa bombka, w stosunku do mnie aż do odesłania na forum Odry.
Moja krakoska żona mówi bańki, ja bombki i nie przeszkadza nam to w zgodnym pożyciu od prawie 30-tu lat.
Tyle w temacie. Więcej nie będę tego, nieprowokowany, poruszał.[/quote]
Hola, hola dobry człowieku. Nikt Cię tu nie odsyłał na forum Odry, a jedynie zwrócił uwagę, że to nie jest forum Odry. Różnica zasadnicza. Jako człowiek, zakładam inteligentny i rozumny wiesz doskonale do jakiego miasta i społeczności się przeprowadziłeś. Nie szukaj dziury w całym, tylko łaskawie przyjmij do wiadomości, że tu się mówi inaczej i warto by było się zastanowić nad uszanowaniem tego.
Osobiście uważam, że dyskusja o regionalizmach językowych jest dużo ciekawsza niż o tym bajoku co potrafi się skontuzjować jedząc frytki.
- Edytowany
A u nas, w rodzinie rodzonego [b]prag[/b]usa, wieszamy na choinkę [b]baňky[/b] i jest też spoko
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-04/1777136213-017.png[/img]
edit: i gerojowi wątku życzę dużo zdrowia
Moja żona pochodzi z Pomorza Zachodniego i po trzech latach mieszkania w Krakowie zaczęła wychodzić na pole i nawet kiedy wraca w rodzinne strony, nie zmienia wyznania. Jak się jest Krakauerem, to nie ma zmiłuj - na pole, bańki, chrust itd. A jak nie, to idze, idze bajoku... 😉
[quote]#post1721747 ... Niech się okaże, że Charpentier zagra i będzie naszą tajną bronią na Pogoń. Najpierw strzeli z bańki, a potem bombkę zza pola karnego i wszyscy na forum będą pogodzeni, a Pogoń pogoniona....[/quote]
No więc jadł sobie w przerwie frytki z Amirem, obaj uśmiechnięci, i wiecie co? nie spieszyło im się do wyjścia na trybunę, jak zaczynała się 2 połowa. Nie dziwię się, bo nasi grali straszną kichę (bez Klicha - totalna kicha, że tak poetycko to ujmę), ale Charpentier jakby poza drużyną.
7 dni później
Czy Charpentier jutro zagra? - pytanie retoryczne.
A czy przynajmniej z Radomiakiem zagra? - kolejne pytanie retoryczne.
A czy w choć w jednym meczu tego sezonu zagra? - największe pytanie retoryczne.
farciarz, najważniejsze, zapomniałeś wyboldować.
Jak brzmiało to pytanie, bo zapomniałem.
12 dni później
Jak dla mnie kozak
To jest piłkarz, tylko ma " słabe zdrowie" .
Gol.i asysta. Oprócz Al Amariego gracz meczu, ale cóż z tego?
Popatrzmy na to też z innej strony.
Gdyby Charpantier nie wszedł na boisko w 60 minucie przy stanie wówczas 1-1 to najpewniej przegralibyśmy bo Motor by wcisnął jakiegoś gola na 2-1 i chyba takim wynikiem zakończyłby się mecz.
A tak przynajmniej zremisowaliśmy po Jego golu i asyście.
To też odpowiedź ile znaczy dobry napastnik w drużynie. Cracovia z Nim to zupełnie inna drużyna.
Pan piłkarz, szkoda że zdrowie nie dopisuje ale z drugiej strony gdyby miał zdrowie to nigdy by tutaj nie wylądował. Piłkarsko nie mieliśmy nigdy takiego napastnika.
Myślę że takie zachwyty to jednak przesada, umie grać w piłkę, ale to że gośc potrafi dokładnie dośrodkować i trafić w bramkę nie czyni go jakimś geniuszem, owszem jest dobrym piłkarzem, przede wszystkim widać że to.napastnik nie tylko z nazwy, ale niestety myślę że nie powinniśmy przedłużać z nim kontraktu
Lepiej zostawiać paralityka amerykańca🤣🤣🤣🤣
Nie dajcie się nabrać. Budowanie czegokolwiek na zawodniku którego zdrowie jest wielką niewiadomą, to proszenie się o kłopoty.
Charpentier może zostać w drużynie tylko jako rezerwowy, na niższym kontrakcie z bonusami za określoną liczbę rozegranych minut i strzelonych goli. Jak się nie zgodzi, to wypierdalać.
Mam nadzieję, że ludzie odpowiedzialni za te sprawy mają w głowie takie postawy.
Lech zbudował mistrza na szklanych piłkarzach i to dwa lata z rzędu
Zagrał u nas 125 minut, ma 2 gole i 1 asystę. Czyli wychodzi, że punktuje co 40 minut.
- Edytowany
A Jagiellonia na wypożyczonych. U nas problemem było statyczne szkolenie przez ponad pół roku, zawodnicy za Elsnera nauczyli się grać tylko dzidę. Nie potrafią strzelać z dystansu, strzelać głową, strzelać z rzutów wolnych, wbić dobrze stałych fragmentów. To są błędy szkoleniowe, i brak rozwoju u zawodników którzy przyszli głównie latem a przeszło ich sporo - za Elsnera na jesień prawie nic nie grali zahir, Trahore, Kameri, Charpentier, Skoczylas, Glik, Praszelik oraz Piła też poszedł w odstawkę. Do tego nie używano Rakoczy i Knap
No tak nie jest. Co oni tutaj przychodzili jako juniorzy, nie grający wcześniej w dorosłej piłce? że nauczyli się grać tylko dzidę i czego jeszcze trener ma uczyć ukształtowanych piłkarzy strzelać z dystansu i z głowy? co to za bzdury. To są zwyczajnie słabi piłkarze. Z tych co wymieniłeś jedynie Traore i Kameri potrafią cokolwiek, nie liczę tego połamańca. Nie grali bo trener nie będzie się skupiał na niańczeniu słabych piłkarzy.
Jeszcze będziecie się bawić w porównywaniu Lech i Jagielloni.
Poza tym tutaj rozmawiamy o naszym kongijskim przyjacielu, a on nie ma prawa funkcjonować jako pierwszy napastnik.
Przecież to szaleństwo, gość rozegrał 120min przez cały sezon, jak można na kimś takim polegać. Powinien być zawodnikiem numer 2/3 na tej pozycji, jeśli w ogóle.
1. Nowy napastnik
2. Bogacz (do stycznia)
3. Charpentier
@BiancoRossoKSC#42838 na jedno wychodzi, niby dobry trener ale słabi piłkarze i nie pyklo
Gówno, a nie dobry trener (piszę o Elsnerze). Piłkarze nie byli aż tak słabi by w 15 kolejkach wygrać 2 mecze i to w bólach. Dobrego trenera można poznać po tym, że potrafi dobrać taktykę pod tych zawodników, których ma. Elsner dysponował tylko dzidą na napastnika i jak Stojilković przestał grać, a potem odszedł to po pięknym Luce nic nie zostało poza piłkarzami nirprzygotowanymi do rundy.
Dobry trener na dobre czasy. Najwidoczniej.
Dobre czasy w II lidze bym dodał. Na tym poziomie osiągał największe sukcesy
Ale układał piękne zdania podrzędnie złożone po angielsku, na pewno tym oczarował dr radca prawnego prezesa klubu członka stowarzyszeń fundacji organizatora konferencji o socjosporcie Mateusza D
Marzy mi się, by Gabriel został i zagrał dwa razy pełne 90 minut z gts. Poza tym potrzeba napastnika nr 1 (może jest nim Bogacz?), bramkarza, dobrego środkowego obrońcy silniejszego fizycznie od tych co mamy, środkowego pomocnika do gry z Klichem i to jeszcze nie wszystko...
Przydałby się też nowy właściciel...
Nie zakładam możliwości spadku w tym sezonie.
[quote]#post1725799 Gówno, a nie dobry trener (piszę o Elsnerze). Piłkarze nie byli aż tak słabi by w 15 kolejkach wygrać 2 mecze i to w bólach. Dobrego trenera można poznać po tym, że potrafi dobrać taktykę pod tych zawodników, których ma. Elsner dysponował tylko dzidą na napastnika i jak Stojilković przestał grać, a potem odszedł to po pięknym Luce nic nie zostało poza piłkarzami nirprzygotowanymi do rundy.[/quote]
Jak to nic, a wyżelowane włosy to co ?
Po Cabrerze najlepszy nasz napastnik z przodu pad kątem czysto techniczno-piłkarskim.
Piątek wiadomo super kariera ale jednak to był typowo siłowy napastnik
- Edytowany
Cabrera to był kocur ehhh. Wg mnie nasz najlepszy napastnik w erze Comarchovej.
Edit: Zapomniałem o Benku xd
Rivaldinho zaliczył jeszcze piękniejszą asystę i to na śniegu.
- Edytowany
Przecież jak my z nim podpiszemy na 2 lata to minimum 1.5 roku się będzie leczył. Zobaczcie przebieg jego kariery on nie będzie grał w piłkę! Ewentualnie czasami rekreacyjnie raz na czas…
Tuż po przedłużeniu kontraktu skręci nogę na schodach 😂😂😂
Stare Chłopy a takie naiwne…
Może regularnie kupujecie złoto od cyganów i za każdym razem dziwicie się że to tombak ?
Jest w 11 kolejki C+.
Za Grzelaka jednak troszkę zdrowszy niż za Elsnera. Zdrowie to skomplikowana i delikatna sprawa.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)