[quote]#post1688812 Z taki napadziorem jak mamy to trzeba tą lagę umiejętnie robić. Co najmniej ze dwie akcje znów były, że płaski mocny lob by zrobił robotę, to akurat wtedy chcieli zrozgrywć.
Kilka szarpnięć ale bez szału. No trudno. Nie ogoliliśmy przeciwnika.
Zostaje tydzień i jazda z cwelami.[/quote]
Bzdyl miał taką sytuację, że wystarczyło podać na dobieg i by Stojilković wyszedł sam na sam to mu się zachciało robić kółeczka i zwolnił całą akcję
-
-
Piast Gliwice 0 - 0 Cracovia, niedziela 24 sierpnia 2025, 14:45
Piast robi challenge 0 strzelonych goli przez pierwsze 10 kolejek... 😅 póki co dobrze im to idzie.
Już wiem! Wiem dlaczego nie wygraliśmy! To Wazza wina! Zamiast drzeć gębę w Gliwicach siedzieliście przy kotletach i oglądaliście jakiś mecz piłkarski nie wiadomo po co! 😉
To prawda Bzdyl zjebał z tą akcją .Wyłożyć prosta piłkę i moglo być 1-0.
po odejściu Jasiaka stałe fragmenty gry już nie są naszą silną bronią
Mam po meczu takie wrażenie, że nasz nowy trener na razie podlał tylko i użyźnił roślinkę ogrodnika.
Oba zeszłoroczne mecze z Piastem tak wyglądały
- Edytowany
Możecie utyskiwać, ale o ile Piast sam gra niewyobrażalną pytę (w sensie estetyki), to mimo wszystko nawet najlepsi mają ogromne problemy by sforsować ten piętrowy autobus.
Lepszy remis niż... wiadomo co, zwłaszcza na wyjeździe.
Oczu kąpiel, zapominamy i jedziemy dalej ;)
Bryndza niemiłosierna, 2 podań wymienić nie potrafimy.
Dziś grali tylko Wójcik i Madejski. Cały pomysł na atak to wyjebanie piłki na krytego przez 3 chłopów Stojikovica.
...a i tak mieliśmy tyle okazji że mogło być spokojnie 2:0 gdyby Maigaard zrobił swoje (znowu!).
Bardziej od wyniku martwi to co gramy. Zupełnie inna bajka niż mecz z Lechem. Nie można wszystkiego zwalać na brak 1 zawodnika.
Tu nie chodzi o remis, bo to się zdarza, ale gra wyglądała jak za Probierza
- Edytowany
Dla mnie ten mecz, to kopiuj wklej zaawansowany Stefan Majewski - i bardzo irytujące było to jak nasz trener zamiast zagrzewać do walki i wyjścia wyżej. Krzyczy na piłkarzy aby się cofnęli...kurwa z całym szacunkiem, ale nie graliśmy przeciwko PSG :) ... Już z zydzewem graliśmy chuja i się jakos udało jedna sytuacje w meczu wykorzystać. Ale dzisiaj, to graliśmy taki piach i pyte, ze nie było na co postrzec... Z legla będzie wpierdol przy takiej taktyce murowany.
https://piast-gliwice.eu/aktualnosci/newsy/jestesmy-zli-ale-musimy-pracowac-dalej-wypowiedzi-po-piacra
Wygląda to na obustronną frustrację.
Nie było jakiejś infekcji w tygodniu u nas? Brak Klicha i Praszelika na ławce (podobno przez chorobę). A cały nasz zespół grał jakby na zwolnionych obrotach.
Nie którzy za bardzo popadają ze skrajności w skrajność...wygrywamy = to jesteśmy super i idziemy po puchary, przegrywamy = jesteśmy do niczego i gramy o nic 😑
Tu nie chodzi o popadanie od skrajności w skrajność. Tylko fakty są takie, ze gramy pyte od meczu z betonami. Potem z jaga wpierdol. Mecz z zydzewem się odbył i trzy punkty fartem wydarte po jednej akcji w meczu. I nic więcej. Dzisiaj graliśmy jeszcze słabiej i gorzej niż tydzień temu. Na ta chwile nie ma się czym podniecać i zachwycać. Nie wiem jak można tak grać cały mecz, ze stoimy na 20 metrze cala jedenastka i laga do przodu...
Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, ze Lech, Legła i Jaga maja od dwa spotkania mniej rozegranych od nas. To nasza pozycja w lidze zamiast 3 miejsca, byłaby prawdopodobnie 7-8.
- Edytowany
To nie jest sytuacja, żeby wyrywać włosy z głowy, na pewno nie.
Czy naprawdę ktoś jest zdziwiony, że remisujemy z Piastem na wyjeździe? 4 ostatnie mecze z nimi to remisy, w dodatku tam z reguły nam nie idzie.
Piast, co by nie mówić, koncentruje się głównie na obronie i robią to nieźle.
Do tego trzeba dodać nasze nienajszybsze ataki, akcje konstruowane z mozołem i bez specjalnej finezji. Ze 3 razy wyglądało to obiecująco, ale brakło wykończenia. Widzę też albo nadmierny pośpiech w wyprowadzaniu akcji (kiedy jest czas i miejsce, żeby postawić na jakość, a nie szybkość) albo właśnie niepotrzebne zwlekanie, obawę przed szybkim , może ryzykownym zagraniem (kiedy właśnie masz ułamek sekundy na odpowiednią reakcję). Naprzemiennie wybierają źle.
Zmierzam do tego, że będąc już dość solidna drużyną jak na ekstraklasę, chcielibyśmy iść w górę. Obawiam się niestety, że nadal brakuje jakości z przodu. Póki ktoś nas atakuje, z kontrami sobie radzimy. Natomiast żeby kogoś "samodzielnie" rozjechać niezależnie od stylu przeciwnika... No, to jeszcze nie ten sezon. :(
*Pomijam już, że magia dzieje się kiedy łączysz szybkość z jakością
Noi z wielkiego boom jest wielkie boom ale o glebe. Mecz słaby w naszym wykonaniu, nuda raczej, z cienko grającym Lechcem się udało, a później niestety nic specjalnego, tranfery niby fajne a okazuje się, że nie mam kim grać. To jak nie ma to po co to kupować, zamiast wziąść chłopaków z kraju. Noi widać niestety ile znaczy dla tej drużyny Hasić.
- Edytowany
Wczoraj Sutalo (były gracz Atalanty) wyszedł na 5 minut i pokazał, że jest kompletnie nieprzygotowany do gry (źle przyjmował piłkę, potykał się). Podobnie jak Kameri, Praszelik i najprawdopodobniej Klich.
Absolutnie nie przekreślam tych piłkarzy, być może przynajmniej jeden z nich się z sprawdzi ale najprawdopodobniej dopiero za pół roku gdy przepracują okres przygotowawczy. Oby oczywiście któryś z nich odpalił wcześniej.
Na razie jednak mają braki kondycyjne, fizycznie są nieprzygotowani, nie są w rytmie meczowym, mają kłopoty z "czuciem piłki".
A my potrzebujemy graczy już na teraz, którzy od razu jak wskoczą do podstawowego składu będą stanowić realne wzmocnienie.
Szczególnie w drugiej linii bo linia pomocy kuleje (brak szybkich skrzydłowych i rozgrywającego).
Transfery darmowe w ostatniej chwili to broń obusieczna bo tacy piłkarze zwykle nie są gotowi i potrzeba miesięcy by się przystosowali.
Ja tam się szczególnie na piłce nożnej nie znam, ale czy nie jest tak że Sutalo jest obrońcą a wszedł na boisko za Minczewa? Chyba to nie jego pozycja.
Wszedł za Piłę. Za Minczewa wszedł Kameri
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)