- Edytowany
przede wszystkim srodowisko hokejowe jak Filipak wchodzil w Cracovie w porownaniu do pilkarskiego to byla przepasc, na korzysc hokeja. komu sie zdarzylo jechac z zawodnikami autkoarem czy pociagiem na mecz wyjazdowy to wie o czym pisze. kto byl bywalcem Enigmy z czasow swietnosci, tak samo. ja w sumie odkad pamietam to pomiedzy kibicami a druzyną hokejowa dystans byl nieduzy, a zabawy sporo :), i slowo honoru, ze majac masę kasy do wydania wielu moze wpasc i w ten hokej wlozyc ten szmal.
Roznica byla taka, ze po awansie pilkarzy na fecie idiotqa Kazek Wegrzyn poszedl po bani wyciagnac dodatkową kase od bossa, a do szatni hokejowej po jakims szalonym meczu przychodzil sam Filipiak i dorzucal od siebie ekstra szmal, choc np Rohacek staral si ego hamowac w tym :). mysle, ze sporo wynikalo z tego, ze hokej byl biedny i hokeisci szanowali to co dostali, a boss to widzial. i widzial roznice w nakladach na zblazowanych kopaczy i na hokeistow, z ktorymi bylo taniej, lepiej i fajniej!
Cracovia 1 - 1 Pogon Szczecin, sobota 25 kwietnia 2026, 20:15