Dwa takie memy mi w oczy weszły i nie mogłem się oprzeć nimi nie podzielić...
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-10/1791019262-550.png[/img]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-10/1791019383-710.png[/img]
żółta kaczka
- Ostatnio (informacja ukryta)
- Dołączył/a 14.01.2007 o 20:45
- 6908 postów
- 2371 polubień
-
Odpowiedział w temacie Reprezentacja Polski - MŚ, ME, LN - eliminacje oraz faza finałowa.
-
Odpowiedział w temacie 7. Podhale - Cracovia, piątek 2 październik 2026, 18:00 NowyTargSpokojnie, przyjdzie czas, przyjdą bramki
-
Odpowiedział w temacie 7. Podhale - Cracovia, piątek 2 październik 2026, 18:00 NowyTarg
- Edytowany
Ja wiem, że składy na fleszskorze czasem się mylą, zwłaszcza jeśli idzie o jedynkę na bramce. Dwa to ja się nie orientuję w bieżącej sytuacji wewnętrznej PNT. No ale jeśli składy są takie jakie widzę, to dziwię się że nie wychodzą na nas z Polakiem na bramce. Nie są faworytem, będąc w ich sytuacji jako oczywiste przyjąłbym wystawienie Oskara licząc, że "a może będzie chciał coś udowodnić i mu wyjdzie" -
Odpowiedział w temacie Ciekawostki hokejoweTurcja akurat jest "bardzo hokejowym krajem". Oni w zasadzie co roku goszczą jakiś turniej rangi MŚ, od "przerw covidowych" to chyba nie było sezonu, żeby nic nie gościli 😀 Zreszta - dokłądnie to jest fundamentem istnienia hokeja w Turcji. A tak serio - w zarządzie jest "klucz geograficzny", więc samo z siebie to już daje jakieś miejsca egzotycznym federacjom. Dwa - jest parytet płciowy (Turczynka tam jest właśnie w ramach tego parytetu o ile wiem). Co do Kirgiza to z plotek wiem, że on się wybił lokalnie, miał startować (czy startował tego nie wiem) na prezydenta, owszem z zerowymi szansami na sukces, ale żeby głosy z Azji Centralnej sprzedać późniejszemu zwycięzcy, w zamian za fotel dla siebie, a z drugiej strony - krajom swojego regionu zapewnić że w ten sposób osiągną jakieś swoje cele. Jak rozumiem udało się chłopu. Noooo... polityka, koniunkturalizm i handel poparciem mówiąc dosadnie. Jeśli idzie o Baczwarowa (Bułgar) to na niego nie patrz jak na gościa z 3go hokejowego świata. To jest sztandarowa postać w nie tylko promocji, ale wręcz powstaniu hokeja 3x3 - to się ma niebawem stać dyscypliną olimpijską, IIHF bardzo na to stawia i jego obecność w zarządzie IIHF jest raczej "oczywistością", a nie "zaskoczeniem". Tła wyboru innych kandydatów nie znam, ale jakby pogrzebać, to myślę, że wszystko uzasadnienie logiczne znajdzie. Pamiętaj też, że "kraje spoza światowego topu" zawsze pilnują żeby "światowy hokej" nie stał się zamkniętym klubem wewnątrz interesów potęg CAN-USA-SWE-SUI-CZE-FIN-itp,,, Na walnym każdy członek ma bodajże 2 głosy i choć Indonezja do spółki z Kuwejtem na lodzie Kanady nigdy nie pokonają, to w głosowaniu robią ich 4-2 bez problemu.
-
Odpowiedział w temacie Ciekawostki hokejoweMamy nowego Prezydenta IIHF - Franz Reidl https://www.iihf.com/en/news/76127/franz_reindl_elected_iihf_president Jest też cały zarząd, a w nim ponownie M.Zawadzka https://www.iihf.com/en/news/76132/follow_iihf_council_elections_here
-
Odpowiedział w temacie Nowa rzeczywistość hokejowa w CracoviiMnie się ten (nazwijmy to) artykuł [b]BARDZO NIE PODOBA[/b]. Ja kompletnie nie rozumiem jaki jest jego leitmotiv. Ok, no są są dwie warstwy - treść i forma. Żeby nie było, że "ŁS napisał, a my uciekamy od merytoryki" to spox, pogadajmy najsamwpierw o tej "merytoryce". Czyli na tapet weźmy "treść". Cóż tam jest w tej treści? - że do udziału w plastikowej trzeba mieć budżet - a do budżetu trzeba mieć jakieś finansowanie - które to finansowanie może być: a) od sponsora prywatnego b) od sponsora państwowego (spółki Skarbu Państwa itp) c) od samorządu - a jak tego finansowania nie ma, no to nie da się porządnie grać w plastikowej No i oki - to jest merytoryczna treść. Kurczę... no ale powiedzcie mi, przysięgam, że pytam serio - to jest naprawdę odkrycie dla kogoś z Was? Bo ja kompletnie nie kupuję uzasadnienia "trzeba to napisać, żeby nieświadomi kibice się dowiedzieli". Nooo... dobra, nie wstydźcie się, bardzo proszę niech się przyzna każdy kto omawiany... nazwijmy to "artykuł" odebrał jako "informacyjny, że trzeba mieć budżet" i kto dzięki temu artykułowi się o tym dowiedział? Jest ktoś taki? Ktokolwiek? Dobra, temat merytoryki chyba mamy omówiony, tak? To mogę się teraz "formą" zająć i być spokojnym, że nie spotkam się z zarzutem, że uciekam od merytoryki i dyskusji na argumenty, prawda? No to teraz "forma". Nie chcę się ubierać w rolę "eksperta", ŁS myślę że ma sporo większe doświadczenie ode mnie i to przyznaję, zatem ja tak tylko "na wyczucie amatora" - tam jest dużo szydery, ironii, uszczypliwości i sarkazmu. Widzicie to? Ja widzę, chyba nie oślepłem, prawda? Jest tam? Ja Wam się do czegoś muszę przyznać - zarówno na cnb, jak i tu na Forum mi się zdarzyło kilka razy sięgnąć po różne tego typu "łagodne, ale sugestywne środki erystyczne". Sarkazm, docinki, uszczypliwość, szyderstwo, jadowitość, ironia, może nawet i cynizm - nie są mi one obce. Tylko wiecie co? Ja wiem, że jak po nie sięgam to robię to "po coś". No mówiąc bez ogródek: jak wskakuję na jakiegoś ktosia, nieważne czy mówimy tu o działaczu, jakimś stronnictwie, czy nawet - wybaczcie, ale taka prawda, muszę spojrzeć w wirtualne lustro i napisać to uczciwie - na jakiegoś Kolegę-Forumowicza (tak, wiem... naprawdę mi się zdarzało, nie będę udawał, że nie pamiętam) to dlatego że chcę go poujeżdżać. Taki wtedy jest mój cel i mam jakiś motyw, że tak czynię. Jeśli kolega ŁS pisze w takiej formie w jakiej pisze, sięga po uszczypliwości typu "władza absolutna", "usłyszymy sentymentalne frazy" (dla niepoznaki poprzedzone pytającym >czy<), "sternicy mogą (że niby nie na pewno jest wieszczone, tylko że to jedna z możliwości) postawić się w wygodnej roli...", "w świat zapewne pójdzie przekaz"... i tak dalej. to ja się pytam "dlaczego?". Łukaszu - o czym Ty piszesz do jasnej cholery i czemu to ma służyć? Owszem, jak się nie uda, no to będzie lipa, każdy z nas to wie! Czy Ty nas masz za dzieci? Owszem, Cracovii kibicują też dzieci, tyle, że Ty ten paszkwil to nie do dzieci pisałeś przecież, prawda? My wiemy, że może być dobrze i może być źle, myśmy już rok temu się z kostuchą witali. Jeśli walisz w Klub jak w bęben - a walisz w Klub jak w bęben - to ja się pytam dlaczego to robisz i ja się pytam co konkretnie uważasz, że Klub robi źle i co konkretnie według Ciebie Klub powinien robić inaczej. Booo... wiecie co? Jak mi się zdarza po kimś pohasać... niejednemu z Was pewnie też się pewnie po kimś pohasać kiedyś zdarzyło, więc znacie to tak samo, no więc jak mi się zdarza po kimś pohasać, to robię tak dlatego, że UWAŻAM ŻE TEN KTOŚ ROBI ŹLE I POWINIEN ROBIĆ INACZEJ. Biorę kogoś na cel i bez limitu drę łacha z dziada nie znając litości, bo chcę uwypuklić jego obłudę, jego hipokryzję, jego (świadome, lub nieświadome, ale w moim przekonaniu) błędy, bo chciałbym, żeby osoba na danym stanowisku podejmowała inne decyzje. Robię to PO COŚ! Bo takie rzeczy się robi po coś! I tu jest konkret - oki, no "właściciele / ratownicy" nie stoją na wygranej pozycji. Może im się udać, a może im się nie udać. Ale skoro lecisz sobie po nich - bo lecisz Łukaszu, ten artykuł to nie jest "neutralny opis nieznanej ludziom sytuacji" ani to nie jest "depesza informacyjna" - to ja się pytam otwarcie: oki, masz prawo, tylko wskaż proszę CO KONKRETNIE TWOIM ZDANIEM ROBIĄ ŹLE, ALBO CO POWINNI ZROBIĆ INACZEJ? Możesz się nawet mylić, ok, errare humanum est, Twój casus belli może okazać się nietrafiony i trudno, to się zdarza wejść w spór, nie mieć racji i potem musieć się z niego wycofać. Ale jakiś ten casus belli mieć trzeba. "Co konkretnie wg Ciebie oni robią źle?", albo "co konkretnie powinni Twoim zdaniem robić inaczej?" - nie musisz mieć racji, ale chcę wiedzieć, że jakaś idea, nieważne czy słuszna czy niesłuszna, czy ja się z nią zgadzam, czy nie zgadzam, ale że jakakolwiek konkretna, idea Ci przyświeca. Że ona jest. Serio, wskaż proszę. Bo jeśli nie, to wyjdzie, że pocisnąłeś "Ludzi z Cracovii" w sumie "za niewinność". A jak ktoś sobie lata po Moim Klubie (piszę "moim" bo ja się utożsamiam) i nawet nie potrafi uzasadnić co Mój Klub zrobił nie-teges, żeby sobie na to zasłużyć - to mnie to podpala. I odezwę się w obronie Mojego Klubu zawsze. Dziękuję za uwagę. ------------------------------- Mam jeszcze mały suplement dla naczelnego, dla pana K. - Sebastianie, dziwisz się potem, że kibice Cracovii nie szanują Twojego Portalu, że mają do Ciebie uwagi.... No tak, dziwisz się temu. Nie miewaliśmy wielu kontaktów osobistych, ale kilka ich było i były całkiem sympatyczne. Zdarzyło mi się nawet na cnb skrobnąć kiedyś tekścik w którym się utożsamiałem z Wami i pisałem, że każdy przyzwoity i szanujący się tytuł powinien dziś (tzn. wtedy) się z Wami utożsamiać i być po Waszej stronie (tytuł brzmiał chyba "być jak JFK", albo jakiś podobny, nawiązałem wtedy do "Ich bin ein Berliner" Kennedy'ego). Przy ostatnim razie kiedy miałem okazję Cię widzieć pamiętam wyraźnie, że mówiłeś że "szanować, klikać, popierać"... Jakbyś dziś mi te słowa powiedział - odpowiedziałbym Ci pytaniem "ale za co?". Sebastianie, Ty jesteś naczelnym, czy tam właścicielem portalu, Ty puszczasz takie texty na swoich łamach, więc nie dziw się proszę, że oceniamy Ciebie przez ich pryzmat. Potem wychodzi Ci, że kibice Pasów ignorują... no tak - ignorujemy Twój portal. Robimy to świadomie i z premedytacją. Nie wchodzimy tam w dyskusję, nie logujemy się tam, nie taplamy się w tym. I z każdym kolejnym razem jesteśmy coraz bardziej pewni słuszności naszej nieobecności tam i tylko coraz głębiej się w swoim uporze utwierdzamy. Rozumiesz dlaczego?
-
Odpowiedział w temacie Gdzie mozna kupic bluzy hokejowe Cracovii ?1sza licytacja - #97 Guma, aktualna cena 560 [img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-10/1790933302-842.png[/img]
-
Odpowiedział w temacie Reprezentacja Polski - MŚ, ME, LN - eliminacje oraz faza finałowa.
- Edytowany
[quote]#post1749067 [quote]#post1749065 Urban ma 64 lata - do emerytury ma kilka miesięcy i chyba tak naprawdę wywalone. [/quote] Jakiej emerytury? Jaki trener z poziomu ekstraklasy idzie na emeryturę bo osiągnął wiek emerytalny? 😂[/quote] Jakbyście koledzy prowadzili tę dyskusję na fejsbóniu to pojawiłby się Wam wpis od użytkownika Andrzej Strejlau [i]"Na trenerowaniu możliwości zawodowe wcale się jeszcze nie kończą"[/i], a pod nim byłoby serduszko z adnotacją [i]"Jacek Gmoch lubi to"[/i] -
Odpowiedział w temacie 6. GKS Katowice - Cracovia, wtorek 29 wrzesień 2026, 18:30 Spodek "Satelita"Ej, ale serio, Cytryna to naprawdę był filozof i wizjoner - panowie, to je polsky hokej... 😂
-
Odpowiedział w temacie 6. GKS Katowice - Cracovia, wtorek 29 wrzesień 2026, 18:30 Spodek "Satelita"1. Wow! 2. Uffff 3. Z kopyta kulig rwie (przynajmniej zerwał się wreszcie) 4. Wygraliśmy 5. Do tego na lodzie naszego poprzedniego rywala plejofowego 6. Nie tylko wygraliśmy, ale do tego Katowice nie wygrały z nami ani jednej tercji - to też warto zauważyć 7. Jak nas doszli to nie pękliśmy, tylko utrzymaliśmy się w grze 8. Wygraliśmy mecz w 3ciej tercji 9. I to pomimo krótkiej ławki (!) 10. Sorki, ale ta myśl mi przez czajnik przeszła, to ją napiszę - ciekawe czy na jakiejś hałdzie w Katowicach zostało jeszcze trochę cierpliwości, czy dziś się wyczerpała do cna? Jejuśku... ale przede wszystkim to powtórzę - WOW!!!!!!!!!!!!!!!!! Brawo Drużyna!
-
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów[quote]#post1748947 Fort piłem jako student, przepomniały się te wspaniałe czasy, gdy się miało tylko kilkadziesiąt złotych przy dupie.[/quote] Tak? Kurczę, widzisz, a ja mam właśnie na odwrót. Nie jest na szczęście aż tak źle, żeby 4-cyfrowy pin strzegł mi 3-cyfrowej sumy na koncie, ale kiedyś... ooooo Paaaanie, kiedyś to ja byłem milionerem.... naprawdę!
-
Odpowiedział w temacie Gdzie mozna kupic bluzy hokejowe Cracovii ?[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-09/1790621653-163.png[/img]
-
Odpowiedział w temacie 5. BS Polonia - Cracovia, niedziela 27 wrzesień 2026, 17:00 Bytom
- Edytowany
[quote]#post1748901 (...)Pytanie jest czy zapisy w [czymkolwiek] umożliwiają [cokolwiek] (...)[/quote] Najbardziej legendarny cytat z Rudolfa mi się przypomina (Rudolf miał zacięcie filozoficzne i to naprawdę na wysokim poziomie, a bon moty mu się czasem zdarzały takie, że nawet i Churchill by się nie powstydził). Pozwól, że tu Ci przytoczę kolego @vamos#42758, bo nadaje się znakomicie. Otóż po konferencjach staliśmy czasem w kółeczku i luźno gadaliśmy, zdarzało się, że gdzieś się odwaliła jakaś szopka i ktoś z obecnych rzucił [i]"a czy słyszeliście, że gdzieśtam w jakimś klubie, czy w pezethaelu cośtam się stało i że oni z tym cośtam i efekt jest jakiśtam?!? No nie do wiary, jakie jaja!"[/i]. Rudolf zawsze taką sytuację kwitował następująco: [i][b]"Panowie, to je polsky hokej, tu wszistko je moźliwe. Naprawdę wszistko."[/b][/i] - maksyma espeszjali for ju kolego @vamos#42758, od najbardziej utytułowanego trenera w polskym hokeju. Co prawda bez wiedzy Rudolfa, ale jestem pewien, że gdyby wiedział, to kazałby Cię gorąco pozdrowić przy okazji 😀 -
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów[quote]#post1748910 @żółta kaczka#4267 a ta czekolada Twardowskiego ,to jest ta gorzka czekolada którą rodzice i dziadkowie wieszali na choince świątecznej ? I te czekolady było ich kilka,i na kilka lat świąt 😆 Stara kawa Ford i gorzka czekolada Twardowskiego 🤪[/quote] Za "głębokiego peerelu" Twardowska to podobno była "prawdziwa, z orzechami", ale gdzieś pod koniec Gierka, albo początkiem Jaruzela deficyty handlowe były już takie, że ją musieli "dostosować rynkowo" i ostatnie 10-15 lat peerelu to był wyrób czekoladopodobny z czekoladą nie mający nic wspólnego. Jestem pewien. ------------------ [quote]#post1748909 No nie pamiętam jeśli była lokalna bo ja dzieciństwa w Krakowie nie spędziłem. U nas chyba z Wawelu wyrobów nie dostarczali.[/quote] Oj dużo straciłeś, bardzo dużo... ------------------ [quote]#post1748906 Ja, będąc na wagarach w pierwszej klasie, poszedłem do Cafe Eva, pod Koroną.Na kawę. Kwaśna i zgrzypiała między zębami. Tfuu! O tym, że to była agencja, dowiedziałem się dopiero jak się spaliła. Docinki pracownic, że tu nie poczekalnia, nie robiły na mnie i na kumplach wrażenia.[/quote] I tak się ciesz, że trafiłeś do jakiegoś "przybytku Evy" a nie czegoś a'la "Błękitna Ostryga", bo tam byś dopiero mógł szkołę życia zaliczyć. Ale tak swoją drogą - hitem by było jakbyś im na te docinki odparował "No co? Płacę, więc wymagam" 😂 Myślę, że niektóre mogłyby Cię do dziś pamiętać za taki text
-
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów[quote]#post1748905 Dawaj 😉[/quote] No ale Ty powinieneś pamiętać ten rarytas. Takie białe opakowanie z czarnym wzorkiem w pepitkę. Za PRLu nasza gospodarka nie była bogata w dewizy i był problem z importem kakao itp. No i opracowano 'zastępniki". Wedel miał "tabliczkę mleczną" chyba, gdzieś w Polsce była też "Brazyliana", ale u nas w Krakowie nr1 to była lokalna "Pani Twardowska" z Wawelu. Ile w tym prawdy to nie wiem, ale znam legendę że ich dokładny skład nie jest znany po dziś dzień, że jak upadał peerel, to służby zadbały o to, żeby receptura zniknęła i ludzie się nie dowiedzieli czym karmili swoje dzieci. Obiło mi się kiedyś o uszy, że choć nie wiadomo na pewno co w nich było to wiadome jest z całą pewnością czego w nich nie było - kakao, mleka, masła ani cukru (czyli musiałaby w nich być cała reszta Tablicy Mendelejewa). Ale była przepyszna. Pamiętam jakieś urodziny albo imieniny u jakiejś ciotki. Na jednym talerzyku była PRAWDZIWA CZEKOLADA, jedna tabliczka, połamana na półokienkowe skrawki. Wszyscy rodzice próbowali i się zachwycali, no i my, kilkuletnie szkraby też spróbowaliśmy - za paskudztwo ją uznaliśmy, zostawiliśmy wapniakom i konsumowaliśmy boską Twardowską (której było pod dostatkiem).
-
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów[quote]#post1748902 Jeśli chodzi o ohydne kawy to ja mam jedno doświadczenie z kawą Gimoka. Fort przy niej to rarytas choć Forta nie piłem już ze 20 lat jak Kamaz. Dawno temu kiedy jeszcze parzyłem przelewowo i kupowałem mieloną. Była podejrzanie tania ale włoska więc pomyślałem że nie może być taka zła. Niestety okazało się że może. To był smak jakichś chemikaliów a nie kawy 🤮[/quote] Kusi mnie wrzucić temat "czekolady Pani Twardowska" - w dzieciństwie uwielbiałem...
-
Odpowiedział w temacie 5. BS Polonia - Cracovia, niedziela 27 wrzesień 2026, 17:00 Bytom[quote]#post1748898 Opole united to twór uniwersytetu. Chodzi mi o to że ja wolę naszą opcje i strategię choć biedniejszą, niż jakaś fuzje z Ukrainą która docelowo może przejąć klub, i nadać jej inne barwny i tradycje.[/quote] Owszem. Tylko oni raczej nie mieli wyboru co by woleli. Oni stanęli przed szekspirowskim dylematem - [i]"Być albo nie być? Oto jest pytanie."[/i]
-
Odpowiedział w temacie 5. BS Polonia - Cracovia, niedziela 27 wrzesień 2026, 17:00 BytomTak, to znaczy tu jest oczywista rzecz, że "Sanok jest w trybie przetrwania" i że to nie jest optymalna sytuacja, dla nich zapewne także. Ale... no jest jak jest i lepiej że tak jest niż miałoby tak nie być - bo jedyna realna alternatywa to że nie byłoby ich w ogóle. Opole United w 1 Lidze to chyba kompletnie bez ani 1go Polaka jest. Jakby ich nie było, to w 1L zostałyby 4 kluby (w tym SMS, który "klasycznie rozumianym klubem" też przecież nie jest). W ekstraklasie Hiszpanii (wówczas jeszcze bez Portugalii i bez Andory byli, więc to była liga hiszpańska, a nie iberyjska) też mieli klub który funkcjonował bez Hiszpanów - ogólnie pojęci "erasmusopodobni-studenci ze Szwecji, USA i Kanady, którzy chcieli wskoczyć na wyższy poziom gry, a przy tym zobaczyć świat tam grali. To było poparte nawet umową między federacjami Hiszpanii, Szwecji, USA i Kanady (tymi "głównymi" federacjami, zatem Kanadę reprezentowała organizacja co wysyła skład na Olimpiadę, a nie jakieś "amatorskie stowarzyszenie). Nordic Vikings Madryt się ten klub nazywał o ile pamiętam, przy czym cała ta nazwa to była ironia losu, bo USA i Kanada to żadni wikingowie, a klub wcale nie był z Madrytu, bo w Madrycie lodowiska nie było, oni w Majadahondzie grali (takie przedmieścia Madrytu chyba).
-
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusów
- Edytowany
[quote]#post1748888 Rozumiem, że po ślubie miałeś tyle słodyczy, że cukier był zbędny albo wręcz byłby przesytem? 😉[/quote] Żona (a właściwie to narzeczona, bo akcja miała miejsce przed ślubem) mi wytłumaczyła, że herbaty się nie słodzi. I nie słodziłem przez dłuuuugie lata. Jak kiedyś jedna ciotka mi podała herbatę już posłodzoną, to nie dałem rady wypić. To w zasadzie nie miało smaku herbaty, tylko wody z cukrem. Napisałem nie "do dziś" tylko "przez dłuuuugie lata", bo z czasem nieco zdziadziałem, może nawet letko się zhipohondryzowałem i jak na usg jeden doktor mnie nauczył, że herbata odwadnia a woda nawadnia, to z opcji "nie słodzę herbaty" przeszedłem na wyższy lewel "nie pijam herbaty". No i w ten sposób.... w całym 2026tym o ile mnie pamięć nie myli to chyba jedną herbatę wypiłem. Ale bez cukru, czyli w sumie "100%" 😂 -
Odpowiedział w temacie Kawa, herbata czyli rozmowy bez fusówCóż, ja po prostu wziąłem ślub 😂