Conrado , Marchwiński - nie lubię odgrzewanych kotletów - Dominguez , Glik , Ravas , Praszelik , Klich szału nie zrobili
Ralfik
- Ostatnio wczoraj o 16:14
- Dołączył/a 22.02.2025 o 13:44
- 137 postów
- 197 polubień
-
Odpowiedział w temacie TRANSFERY CRACOVII (komentarze, listy życzeń, twittery itd...)
-
Odpowiedział w temacie U NASZYCH RYWALI....prywatne "pogaduchy" będą kasowane część II[quote]#post1730303 @morata#15537 no Widzew też miał ambicje i skończył pod nami. Ale z Koroną może być inaczej, mają Jacka Zielińskiego, który potrafi walczyć nawet z beznadziejnym składem. U nas miał naprawdę słaby skład a jednak za jego czasów nie drżeliśmy tak o utrzymanie. Może poza rokiem śmierci Janusza Filipiaka. Pan Jacek był jednak z Filiipiakiem mocno związany.[/quote] Zobaczymy gdzie Widzew będzie za rok lub dwa a gdzie my
-
Odpowiedział w temacie TRANSFERY CRACOVII (komentarze, listy życzeń, twittery itd...)Podwórkowy Hiszpan z wozu , płatkowi lżej
-
Odpowiedział w temacie
Motor Lublin 3 - 3 Cracovia, sobota 16 maja 2026, 14:45W tym roku wygrywamy co 7 kolejek i teraz właśnie przyszedł czas na zwycięstwo - PEWNE -
Odpowiedział w temacie Trener Bartosz Grzelak witamySam pomysł zatrudnienia kolejnego trenera defensywnego do rozwiązania naszych problemów w ofensywie jest kuriozalny
-
Odpowiedział w temacie
Cracovia 0 - 0 Radomiak Radom, poniedziałek 11 maja 2026, 19:00W tym roku wygrywamy co siódmy mecz a ten jest szósty - zagrane x2 za 200zł kurs 1,8 - albo pije za darmo albo cieszę się ze zwycięstwa -
Odpowiedział w temacie
Cracovia 0 - 0 Radomiak Radom, poniedziałek 11 maja 2026, 19:00[quote]#post1724194 Ja nie wiem czy poza historią Płatka w innych klubach mamy jakieś punkty, żeby ocenić obecne jego działalność w Cracovii. Czy to że sprzedali Stojkovića i maigarda, to mialo wpływ na sytuację jaką mamy sportowo, czy jakby nie zwolnili Drożdza byłoby inaczej? Czy jest coś (poza rzeczami które robił w innych klubach) negatywnego za jego kadencji co stało się już u nas? Jeżeli są robione jakieś działania, które nawet dążą do sprzedaży zawodników to jest to samo w innych klubach, co więcej zawodnicy tym bardziej młodzi walczą o siebie przede wszystkim, oraz o klub- więc czemu u nas miałoby to wpływ na wynik sportowy a u innych nie. Poza tym cytuję pana MD - każdy zawodnik jest na sprzedaż. Tak samo trener, zamieszanie w gabinetach nie powinno mieć wpływu na jego pracę, a jeżeli ma to mega źle świadczy o jego profesjonalizmie. Co więcej on też pracuje na swoją renomę. Czy rzeczywiście były zaległości płatnicze (z dokumentów wynika że nie). A nawet jak poprosiliśmy o wcześniejsza transzę z ekstraklasy, to przecież dlatego że w kasie było pusto - za kadencji MD. Co zrobił nowy właściciel przez te pół roku, żebyśmy mogli powiedzieć że niszczy klub? Na pewno trzeba mieć dystans do tego co robi, być stonowanym w hura optymizmie.[/quote] Ale inne kluby doprowadził do spadku a nie do mistrzostwa - przyszedł miał otwartą drogę do pucharów , wystarczyły 2-3 konkretne wzmocnienia to przyszedł Batoum a Maigaard bez formy był dwa razy lepszy niż nasi wszyscy pomocnicy Płatek popełnił grzech zaniechania - nie dał nam szansy -
Odpowiedział w temacie
Cracovia 0 - 0 Radomiak Radom, poniedziałek 11 maja 2026, 19:00[quote]#post1724057 Dobrze, że gramy ostatni mecz kolejki i nasi będę wiedzieli, że jest tylko punkt nad strefą, a nie aż trzy. Ta wiedza powinna im pomóc.[/quote] Ja wiem czy dobrze ? Stres i presja spęta nogi naszym ,, wojownikom " -
Odpowiedział w temacie
Zaglebie Lubin 0 - 0 Cracovia, niedziela 3 maja 2026, 14:45Plus jest taki że płatek szybko spierdala z klubów po spadku -
Odpowiedział w temacie Pau Sans - skrzydłowy znaleziony w SaragossieGrając 3-ką w obronie potrzebujemy dobrych wahadłowych , w 3-4-3 skrzydłowi są upychani na 10-tkach gdzie się nie sprawdzają
-
Odpowiedział w temacie Sytuacja w tabeli. Walka o MP,Puchary,UtrzymanieWłaśnie Piast nas przeskoczył w tabeli - jak trener Myśliwiec przychodził do Piasta to miał 14 punktów straty do Cracovii - Piast biednym składem nie tylko punktuję ale potrafi grać widowiskowo - my szukamy trenerów za górami za lasami żeby grali probierz-owe męczenie węża
-
Odpowiedział w temacie Trener Bartosz Grzelak witamyKarkołomny ruch Cracovii. "Nie polecam nikomu tego trenera. Kibice wypchnęli go z klubu" Cracovia podjęła ogromne ryzyko zatrudniając Bartosza Grzelaka. O ile w Szwecji szkoleniowiec osiągał dość dobre wyniki, to na Węgrzech nie ma zbyt dobrej reputacji. - Zrobił coś, co bardzo rozzłościło kibiców - słyszymy. Pod wodzą Luki Elsnera Cracovia zaliczyła bardzo obiecujący start sezonu. Do tego stopnia, że Kamil Kosowski na antenie Kanału Sportowego wskazał zespół "Pasów" jako kandydata do wygrania PKO Ekstraklasy. Nie da się ukryć, że z biegiem czasu te przewidywania fatalnie się zestarzały. Wiosną krakowska drużyna drastycznie obniżyła loty i po dotkliwej porażce 1:4 z Rakowem Częstochowa klub podziękował za współpracę Elsnerowi. Słoweniec zostawił zespół na 13. miejscu w ligowej stawce. Widmo spadku zaczęło zaglądać w oczy piłkarzom Cracovii i na pięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek działacze postanowili sprawdzić, czy w tym przypadku zadziała tzw. "efekt nowej miotły". Nowy zarząd zatrudnił Bartosza Grzelaka, podpisując z nim kontrakt do 2028 roku z opcją przedłużenia współpracy o następny rok. Styl pozostawiał dużo do życzenia Trener urodził się w Stargardzie Szczecińskim i mimo że dużą część życia spędził za granicą, dobrze zna język polski. 47-latek pracę na wysokim poziomie w roli pierwszego trenera zaczął w sierpniu 2020 roku, kiedy przejął stery w szwedzkim AIK Solna. Warto zwrócić uwagę, że AIK - podobnie jak Cracovia - znajdował się wtedy tuż nad strefą spadkową. W drugiej połowie sezonu Grzelak wyprowadził drużynę na prostą i zakończył zmagania na dziewiątej pozycji w tabeli. - W tamtym czasie preferował solidny system 4-4-2, z mocną defensywą i skutecznością przy stałych fragmentach gry. Twarda obrona i dość cyniczny styl gry od lat stanowiły tożsamość AIK. Nie było to szczególnie widowiskowe, ale przez pewien czas przynosiło rezultaty - powiedział nam Ludwig Billengren, redaktor fotbollskanalen.se. Drugi sezon w Allsvenskan był jeszcze bardziej udany. AIK jak równy z równym walczył o tytuł z Malmoe FF, które na koniec sezonu miało taką samą liczbę punktów i finalnie sięgnęło po mistrzostwo. Losy tytułu na korzyść Malmoe rozstrzygnęła różnica bramek. AIK przeszedł metamorfozę, lecz kilka miesięcy później poniósł porażkę w eliminacjach Ligi Konferencji. Grzelak został zwolniony po wysokiej porażce 0:3 w pierwszym spotkaniu z FC Slovacko. - Dlaczego został zwolniony? AIK to specyficzny klub w Szwecji i gdy pojawiają się turbulencje, szybko robi się chaos. W tamtym okresie mieli słabsze wyniki w lidze oraz przegrali 0:3 ze Slovacko w eliminacjach Ligi Konferencji. To sprawiło, że decyzja była zrozumiała. Myślę, że kibice AIK byli mu wdzięczni za to, co osiągnął przez pewien czas, ale też dość szybko ruszyli dalej. Również styl gry nie należał do najbardziej atrakcyjnych - nadmienił ekspert ze Szwecji. Billengren dodał: - Powiedziałbym, że ogólna opinia o Bartoszu Grzelaku nie jest jednoznaczna. Odkąd odszedł z AIK, trochę o nim w Szwecji zapomniano. Z drugiej strony wciąż budzi pewne zainteresowanie, bo pracował za granicą - co w Szwecji nie jest zbyt częste - a ludzie zwykle kibicują szwedzkim trenerom i liczą na ich sukcesy. Jeśli chodzi o to, co go wyróżnia na tle innych trenerów, to szczerze mówiąc, niewiele. Jest natomiast całkiem dobry w kontaktach z mediami i ostrożnie dobiera słowa. Szereg problemów na Węgrzech Po siedmiomiesięcznej przerwie Grzelak wrócił do zawodu w 2023 roku. Szkoleniowiec dostał szansę w węgierskim Fehervar FC (Videoton) i spełnił najważniejsze zadanie, jakim było utrzymanie tej ekipy w elicie. Z kolei w drugim sezonie jego podopieczni zapewnili sobie miejsce w eliminacjach europejskich pucharów. Nagle postanowił odejść do teoretycznie słabszego zespołu. Transfer trenera do Ujpestu wzbudził bardzo duże kontrowersje na Węgrzech ze względów pozasportowych. W tym klubie Grzelak nie spełnił oczekiwań i nie dotrwał na stanowisku nawet do ostatniej kolejki ligowej. - To trener o mieszanych opiniach. Zarówno Videoton, jak i Ujpest byli wobec niego bardzo cierpliwi, ale oczekiwane wyniki osiągnął dopiero w swoim drugim sezonie w Videotonie. Zasadniczo nie widzę między nim a innymi trenerami żadnej istotnej różnicy. Jego dwie węgierskie drużyny grały piłkę opartą na posiadaniu i dużej liczbie podań. Jego słabością było to, że jego relacje z zawodnikami i kibicami nie były szczere, dlatego oba kluby mają złe wspomnienia z nim związane. Odszedł z Videotonu z powodów finansowych - poprzedni sponsor Videotonu został nowym właścicielem Ujpestu FC i zaoferował mu wyższe wynagrodzenie oraz czterech piłkarzy Videotonu, którzy przeszli razem z nim do Ujpestu. Atmosfera w Videotonie była więc bardzo zła. W Ujpescie nastroje pogarszały się z powodu bardzo słabych wyników. Rezultaty były raczej kiepskie - w pierwszym roku Videoton utrzymał się w lidze tylko w ostatniej chwili i dzięki szczęściu, a potem zajął czwarte miejsce, co było już dobrym wynikiem, ale i to wymagało sporo szczęścia oraz zawodników o dobrej mentalności, a niekoniecznie wiedzy trenerskiej - tak jego pobyt na Węgrzech podsumował Matay Balazs, redaktor naczelny media24.hu i dziennikarz fmc.hu. Nie dość, że Grzelak pozostawił po sobie spaloną ziemię w Videotonie, to w Ujpescie również popadł w niełaskę lokalnych fanów. Opinie węgierskich dziennikarzy na jego temat są nieco podzielone. - Szczerze mówiąc, kibice praktycznie wypchnęli go z jego ostatniego klubu, Ujpestu. Dobrze zaczął pracę w tym klubie - dzięki pragmatycznej, defensywnej strategii początkowo ustabilizował zespół i zimą tracili tylko trzy punkty do trzeciego miejsca. Jednak w 2025 roku wygrali tylko jeden z 13 meczów ligowych, i to zwycięstwo przyszło dopiero 13 kwietnia. Generalnie jego reputacja nie była zbyt dobra, głównie przez tę słabą serię, mimo że wcześniej osiągnął dobre wyniki z Videotonem - wywalczył z tym zespołem miejsce w eliminacjach Ligi Konferencji, choć rok po jego odejściu drużyna spadła z ligi... Biorąc pod uwagę, że Ujpest był tylko o jedno miejsce od założonego celu, czyli minimum szóstej pozycji, nienawiść kibiców była nieuzasadniona. Nigdy nie jest łatwo wyciągnąć drużynę z tak głębokiego kryzysu. Znamienne jest też to, że jego następca, Damir Krznar, również uznawany za dobrego fachowca, został wkrótce potem zwolniony z Ujpestu, klubu pozbawionego wyraźnego planu - spostrzegł Benjamin Cseh, dziennikarz m4sport.hu. - Uważam, że Grzelak może dobrze funkcjonować w klubie, gdzie fundamenty są już zbudowane, istnieje odpowiednia struktura i nie trzeba jej tworzyć od zera. Było to w nim widać - w NB I zdecydowanie się wyróżniał, sprawiając wrażenie inteligentnego profesjonalisty. Dało się zauważyć jego skandynawskie doświadczenie i nowoczesne podejście. Na przykład ważne były dla niego odczucia i opinie zawodników. W wywiadzie, którego mi udzielił, powiedział, że piłkarzy należy traktować nie jak roboty, lecz jak ludzi, bo innej drogi nie ma. Widać też było jego otwartość na różne kultury, a bardzo dobra znajomość angielskiego również robiła pozytywne wrażenie. Być może najbardziej brakowało u niego tego, co obiecywał przy obejmowaniu Ujpestu, czyli ofensywnej gry. Już w Videotonie pokazał, że potrafi zbudować zespół dobrze broniący i groźny w fazach przejściowych, ale nawet tam brakowało kreatywnej, intensywnej i odważnej gry w ataku. Przy odejściu z Videotonu, sytuacja była dość napięta, ponieważ oba kluby są rywalami, a Grzelak przeszedł do Ujpestu, który zaoferował mu lepsze warunki, co bardzo rozzłościło kibiców Fehervaru - uzupełnił. Jeden z naszych rozmówców zaznaczył, że Ujpest w tamtym okresie borykał się z licznymi problemami, natomiast Grzelak też nie wywiązywał się z założeń postawionych na początku pobytu w klubie. Trener musiał mierzyć się z zarzutami, według których źle przepracował z drużyną okres przygotowawczy. - W Ujpescie nie udało mu się spełnić tej obietnicy ofensywnego futbolu. Dla mnie to była największa niewiadoma. Nie byłem w stu procentach przekonany, czy rzeczywiście potrafi grać dobrą, ofensywną piłkę, czy po prostu nie miał do dyspozycji odpowiednich zawodników. Krytykowano go także za to, że po zimowym obozie przygotowawczym drużyna w wiosennych meczach ligowych opadała z sił około 70. minuty, jakby nie była odpowiednio przygotowana fizycznie. W Ujpescie panował jednak spory chaos; sytuacja zaczęła się stabilizować dopiero dwa lata po przejęciu klubu przez nowe władze, więc niekoniecznie była to wina Grzelaka - zwłaszcza że podobne problemy dotknęły także jego następcę. Nie było też jasne, w jakim stopniu miał wpływ na transfery - wspominał Cseh. "Jego praca była słaba" Zastanawiający jest fakt, że przed dołączeniem do Cracovii Grzelak przez rok nie miał klubu. Takim rozwojem zdarzeń nie był zaskoczony Matay Balazs, który negatywnie ocenił całokształt pracy trenera na Węgrzech i w rozmowie z WP SportoweFakty nie gryzł się w język. - Ogólnie jego praca na Węgrzech była słaba, nic dziwnego, że nie było nim zainteresowania. W obu klubach na początku pokazywał, że kocha drużynę i kibiców, dzięki czemu zyskał ich sympatię, ale szybko się to zmieniło. Dobre relacje miał tylko z kilkoma zawodnikami - większość nie wspomina go dobrze, a kibice Videotonu w Szekesfehervarze nadal są na niego źli. W Ujpescie też nie jest lubiany, ponieważ po jego przyjściu klub stał się najbogatszy na Węgrzech dzięki nowemu właścicielowi, sprowadzono wielu zawodników na jego życzenie, ale wyniki nie przyszły. Moim zdaniem, jeśli ma szczęście, czasem osiąga wyniki, ale poza tym jest przeciętnym trenerem bez szczególnych atutów. Nikt, kto naprawdę chce osiągać dobre wyniki w dłuższym okresie, nie powinien go zatrudniać. Na pierwszych konferencjach prasowych zawsze mówi to, co chce się usłyszeć, więc na początku może wydawać się sympatyczny, ale gdy brakuje wyników, zawsze winne są okoliczności. Potrafi też podpisywać bardzo dobre kontrakty! Jego odprawa w Ujpescie była wysoka, dlatego rozwiązanie kontraktu trwało długo. Podsumowując, nie polecam go nikomu. Wśród węgierskich trenerów jest wielu lepszych od niego. Jest drogi i ma bardzo niewiele sukcesów - podsumował Balazs. Jednak w mediach co jakiś czas wracał temat pracy Grzelaka w Polsce. Trener nie musiał się spieszyć po burzliwym rozstaniu z Ujpestem, z którego klubowa księgowa na pewno nie była zadowolona. - Mogę się tylko domyślać, dlaczego teraz tak długo był bez klubu. Było to dość podobne do sytuacji, gdy został zwolniony z AIK. Myślę, że potrzebuje czasu, by dobrze wybrać kolejne miejsce pracy, a znaczenie mogą mieć też kwestie finansowe. Został zwolniony, więc otrzymywał odszkodowanie wynikające z decyzji klubu, co dawało mu komfort czekania. Kiedy AIK go zwolniło, miał jeszcze co najmniej półtora roku kontraktu. W tym czasie być może obserwował pracę innych trenerów i klubów, a także próbował sił jako ekspert telewizyjny, choć trwało to tylko kilka tygodni. Ciekawostką jest to, że szwedzki klub Elfsborg był nim zainteresowany, ale według "Aftonbladet" negocjacje upadły z powodów finansowych oraz dlatego, że nie miał możliwości doboru własnego sztabu. Uważam, że było nim zainteresowanie, ale sam dawał sobie czas i czekał na lepsze oferty z bardziej prestiżowych klubów, jak w przypadku Cracovii - skomentował Ludwig Billengren. - Kiedy rozmawiałem z nim po odejściu z Ujpestu, powiedział mi, że zamierza być cierpliwy, nie chce się spieszyć z kolejnym wyborem i chce spokojnie przeanalizować sytuację, więc byłem przekonany, że rzeczywiście przez jakiś czas nie podejmie decyzji. Jestem pewien, że miał oferty. Słyszałem, że wcześniej interesowała się nim Legia, więc na pewno nie jest prawdą, że nie było nim zainteresowania. Ujpest przedwcześnie rozwiązał z nim kontrakt i nie zrobił tego zbyt ostrożnie, przez co musiał wypłacić mu kilka miesięcy pensji. Być może dlatego mógł sobie pozwolić na długie wybieranie kolejnego klubu - uważa Benjamin Cseh. Grzelak na nowym stanowisku zadebiutuje w meczu, który może mieć duże znaczenie w kontekście walki o utrzymanie. W sobotę (25 kwietnia) Cracovia podejmie Pogoń Szczecin. Pierwszy gwizdek o godz. 20:15. Rafał Szymański, WP SportoweFakty
-
Odpowiedział w temacie Trener Bartosz Grzelak witamySanto ma racje że nie ma energii strażaka którą Kroczek miał - przypomina Kolendowicza
-
Odpowiedział w temacie ROBERT PLATEK and Co. (plany, zarządzanie, decyzje, pochwały, utyskiwania)Nie zbuduje się drużyny jeśli najlepsi co sezon będą odchodzić a najlepszych nie utrzymamy przy tym budżecie płacowym czyli to co dobrze znamy - sezon przejściowy , sezon przejściowy , sezon przejściowy .....
-
Odpowiedział w temacie Luka Elsner - nowy trener Cracovii 25/26 - taktyka, wyniki, rozwiązania[quote]#post1719336 Wielki szacun, mój debiut na Pasach to dopiero 1976 rok i od razu okręgówka.[/quote] Ja jako kibic sukcesu zadebiutowałem na Cracovii dwa lata później już w drugiej lidze 1978-07-30 Cracovia - Star Starachowice 5:0
-
Odpowiedział w temacie Sytuacja w tabeli. Walka o MP,Puchary,Utrzymanie[quote]#post1717009 Tymczasem Lech awansował na 1 miejsce w tabeli - choć niedawno dreptał w miejscu - i moim zdaniem już tego nie odda. I to jest już dobry moment, żeby dokonać pewnych porównań. W Lechu potrafią zatrzymać najlepszych zawodników, takich jak Ishak . Ja rozumiem, że mają najlepszą akademię w kraju i że stać ich na sprzedawanie zdolnej młodzieży, ale trzon drużyny stanowią dobrze opłacani najemnicy na długich kontraktach. I nie chodzi tylko o budżet. Wiadomo, nie mamy podejścia; ale budżet sam nie gra, vide Legia. Chodzi o to podejście, że pojawia się grajek, który coś tam strzela, i od razu pojawiają się komentarze na forum (i w prasie, niestety!), zawsze takie same: "on długo w Cracovii nie pogra". Czyli takie same, jak pamiętam z lat 1980-ych. I za chwilę faktycznie pojawia się biały massa z milionem euro (dobra: z trzema milionami) i najlepszy strzelec drużyny zawiją się w środku sezonu do stuprocentowego spadkowicza z serie A. Jak nie nauczymy się wreszcie tego, że bez stabilności składu nie ma co mysleć o sukcesach, to czekają nas kolejne lata tego samego, czyli chwilowa euforia i rojenia o podium, a później nerwowe obgryzanie paznokci, czy damy radę się utrzymać. Nie płakałem za Stojilkoviciem, teraz widzę, że to był ewidentny błąd.[/quote] Jak nie masz budżetu placowego na odpowiednim poziomie to nie utrzymasz wyróżniających się zawodników
-
Odpowiedział w temacie Jean Batoum. Witamy. Powodzenia w Pasach![quote]#post1716995 Że też Wam sie czerwona lampka przy Gambalu nie zaświeciła gdy sprowadził szklaną pułapkę i biletera. Teraz czarny i szybki, oporny na wiedzę... Gość ma ego wyjebane w kosmos a ogólne klaskanie jajcami jaki to on kurwa jest as bo sprzedał z Rakowa goscia za 10mln € tylko mu to podkręca. Nagle w chwili kryzysu, on, Trubalski i Jagodyński pochowani w sm jak trędowaci... Caly ten pion.sportowy huja robi. Elsner nic nie daje vide Carver u betonów. Asystet ofpowiedzialny za SFG...idż pan w chuj Tych dwoch gogusiów FT&JG też kurwa parodia Akademia leży i kwiczy... Serio się zastanawiam, gdzie większy burdel : pięterjo czy szatnia i boisko...[/quote] Gambal ma gorszą skuteczność transferową niż Majewski po wylewie oglądający zawodników na dyskietkach . Dwa w miarę dobre transfery w ostatnim czasie (Traoré , Bogacz ) zrobili ludzie Płatka .
-
Odpowiedział w temacie Mateusz Praszelik - zapraszamy i sensownej gry wymagamyPraszalik jest uniwersalny - równie chujowo potrafi zagrać na różnych pozycjach
-
Odpowiedział w temacie Luka Elsner - nowy trener Cracovii 25/26 - taktyka, wyniki, rozwiązaniaZ najlepszej drużyny w rzutach rożnych w poprzednik sezonie staliśmy się najgorszą w obecnym
-
Odpowiedział w temacie
Cracovia 1 - 0 GKS Katowice, sobota 21 marca 2026, 14:45Nic się nie zgadzało - koszmarne zwycięstwo