https://sport.interia.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/news-kulisy-trzesienia-ziemi-w-cracovii-nie-bylo-budzetu-relacje,nId,22506383
-
-
MATEUSZ DRÓŻDŻ - prezes Cracovii
[quote]#post1705364 (...) niektórzy się dziwili dlaczego on się nie odzywa nie udziela wywiadów, no to się odezwał, nie lubi gadać tylko działa[/quote]
Działamy, nie gadamy 🤪
Jacula wie, w końcu jest dentystą.
@axe#104
To hasło akurat ma głeboko w..., nie jestem zwolennikiem jego wyznawców
Z tego tekstu Langiera, kluczowy fragment:
[quote]Ostatnio jednak Dróżdż zaczął napotykać na bariery. Z tego, co udało nam się usłyszeć, kontakt prezesa z Robertem Platkiem, większościowym udziałowcem klubu, był bardzo utrudniony, żeby nie mówić, że żaden. To przekładało się na kluczowe sprawy dla codziennego funkcjonowania Cracovii - na czele z problemem w ustaleniu nowego budżetu. A przecież klub musi działać w jego ramach. Trudno - przykładowo - wyobrazić sobie okienko transferowe bez uchwalonego budżetu.
Dróżdż i Platek nie mieli okazji zbyt często rozmawiać, ale raz zdecydowanie nie zgodzili się w kwestii jednego z niedoszłych transferów. Amerykanin miał optować za pozyskaniem jednego z piłkarzy, prezes był przeciwko. Poszło o zapisy o karach za niezrealizowanie przez zawodnika określonej liczby minut. Ostatecznie wygrało zdanie Dróżdża. Tu jednak trudno mówić o konflikcie, bo do tego typu starć z reguły nie dochodziło (głównie przez brak jakiegokolwiek kontaktu), aczkolwiek transfer Milana Aleksicia miał już "należeć" do Platka.
Jak można usłyszeć, Dróżdż miał mocną skłonność do pilnowania wszelkich klauzul, spraw odstępnego, itp, natomiast to nie podobało się w środowisku Roberta Platka. Można zamknąć to w zdaniu: wizja na strategię klubu była inna.[/quote]
czyli bedziemy ogrywac ogórków dla moznych, o ile dobrze rozumiem.
Od jednego bogatego chama do drugiego.
Idź Pan w chuj.
[quote]#post1705300 Cracovia nigdy nie będzie ligową czołówką. Może cudem/przypadkiem zdobędzie medal. Kiedyś. Ale nigdy nie będziemy ligową czołówką, z którą ktoś się liczy. Nigdy[/quote]
Powiedzcie mi, czy piszący takie dyrdymały różni się jeszcze czymkolwiek od wiślaka czy już nie?
Jak się ma SaNtO to co napisałeś do śpiewu czy nawet wydzierania się "Nigdy nie zejdziemy na psy"?
A może Ty nie śpiewasz? Może ta zwrotka przeszkadza Ci tak samo jak tłok na stadionie?
Jest tylko jeden punkt styczny miedzy słowami hymnu a Twoimi przemyśleniami. Słowo NIGDY.
https://www.youtube.com/watch?v=81Jvo0cbZlg
Wszystko ładnie tylko to nie tłumaczy tego, ze zarówno w oświadczeniu Cracovii jak i samego Dróżdża brak słowa podziękowania kierowanego do drugiej strony. Przecież koniec współpracy właściciela firmy z zatrudnionym prezesem zwykle wygląda w miarę łagodnie z obiegowymi podziękowaniami. Chyba że to rozstanie przebiega w atmosferze konfliktu i ostrego starcia takiego że słowa podziękowań nie przechodzą przez gardła. Chłód relacji przebija w obu oświadczeniach...
[quote]#post1705407 ... Chłód relacji przebija w obu oświadczeniach......[/quote]
"Między nami tyle śniegu
Między nami tyle lodu
Czy trafimy znów na siebie
W naszych oknach szyby chłodu
Ślady twoje zasypało
W śniegu całkiem się zgubiły
Szukać trudno wszędzie biało
Czekać też nad moje siły
Gdzie cię poniosło na tych saniach?
Co ci się stało w środku zimy?"
😜
Czekam na wywiad z MD.
Nic Ci teraz "nie powie" bo chłop ma 3 miesiąc na szukanie pracy .
No chyba, że się jest prawdziwym kibicem zza szmaty o ziobrze to wtedy wszystko jest jasne.
Wybitny prezes musi mieć kasę, klasę i kochać dany klub. Dróżdż żadnej z tych cech nie miał
Dla mnie osobiście był to Prezes korpo-najemnik. Dróżdżowi można być wdzięcznym za to co kompletnie miał w dupie Filipiak czyli Marketing ( i wszystkie pochodne, zwiększenie frekwencji itd.) i trochę za chęć osiągnięcia sukcesu ( na nasze możliwości przeprowadził ofensywę transferową, która na dzień dzisiejszy wyszła średnio.) Czego również o poprzedniku powiedzieć za bardzo nie można . Lista minusów prezesa jest niestety długa. Był to na pewno prezes uparty,który miał nawet upartą wizję dotyczącą oprawy meczowej, Pozbył się hokeja, nie bał się kłamstwa, chował głowę w piasek po porażkach i był pierwszy do wypinania piersi po ordery po sukcesach, rozbudował działy klubowe niczym kolesiostwo w magistracie.
Dróżdż nie ma kasy żeby kupić sobie klub więc jest i będzie zwykłym najemnikiem, który po prostu wykonuje każdy rozkaz zwierzchnika bez mrugnięcia okiem. Trzeba sprzedać jakieś grunciki to sprzeda trzeba zadłużyć klub bo ręka która karmi to chce to się zadłuży, , jest kasa to można coś poszaleć…
Korpo świat więc Korpo standardy i korpo zwolnienie przez zwierzchnika, który :
zatrudnił kiedy chciał i zwolnił kiedy chciał czyli potraktował prezesa po prostu jak śmiecia.
Dobrze napisane, do tego przy każdej okazji grał na siebie, o PR dla siebie potrafił zadbać bardzo dobrze.
Można jeszcze dodać brak pozyskania jakichkolwiek sponsorów dla klubu a wyniki sportowe też kulały począwszy od zaniedbaniach w Akademii, gdzie spuścił dwie drużyny z CLJ, i nie widać tam w najbliższej perspektywie żadnych talentów pod kątem pierwszej drużyny.
Rączna powinna być wizytówką Klubu poprzez wychowywanie dobrej klasy zawodników i w przyszłości zarabiania pieniędzy na nich, potrzebnych do dalszego rozwoju Klubu. Nawet z tego chwalenia się podpisywaniem umów z klubami partnerskimi nic nie wynika, bo też na dzień dzisiejszy nie słychać aby miał do nas trafić jakiś duży talent.
Ogólnie zgoda z tym co napisał @staban#4107
Z wybitnym prezesem bym tylko dodał, że przede wszystkim powinien mieć umiejętności do zarządzania. Owszem można wiele nadrobić kasą, co czyni obecnie właściciel Widzewa, wydając bardzo duże sumy z marnym (na tą chwilę) efektem. Ale pewnie w końcu coś mu się uda osiągnąć... A że przepali na to więcej niż by to zrobił fachowiec? Kto bogatemu zabroni?
Co do zawodu "prezes" jest jednak różnica między prezes-właściciel a prezes-pracownik. Problem w tym, że właściciel zwykle ma na głowie swoje "poważniejsze" biznesy i godzenie ich z prowadzeniem klubu wychodzi słabo. Dlatego ja wolę prezesa najemnika pod warunkiem, że jest fachowcem. To jak z piłkarzami. Może być z zewnątrz byle na boisku wykonywał należycie swoją pracę.
Wielu kibiców wierzy, że dobrym prezesem-pracownikiem może być tylko ktoś z ich grona. Swój. Nie wiem ile przykładów potraficie wskazać, że są tacy ludzie w polskich czy zagranicznych klubach? W prezesowskich decyzjach trzeba mieć chłodną głowę. Da się to pogodzić z kibicowskimi emocjami?
Ciekawe jakie byznesy mial z kibicami ze tak beczą za nim a nawet pisma oficjalne wysyłają a nowo/stara Elusia musi sie im jeszcze tłumaczyć dlaczego zwolniła Kcem...
- Edytowany
Jeszcze niech tylko mende trubalskiego weźmie ze sobą i bez żalu.
[quote]#post1705845 Jeszcze niech tylko mende trubaleskiego weźmie ze sobą i bez żalu.[/quote]
Co ty chcesz od niego ?
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)