[quote]#post1711773 Nesta pisał że wybrany podobno nowy prezes na tt , dawać go już i niech kurwa coś robi[/quote]
Ale z artykułu Langiera wynika że Ela może blokować ogłoszenie nowego prezesa.
Ale to jest nie istotne ... jeśli sytuacja z brakiem wypłat na przełomie roku to prawda a nikt tego nie zdementował ... to żaden prezez nie pomoże ... co za chwile będziemy sprzedawać .... krzesłka ze stadionu ???
A wartość zawodnikó też zaraz pospada bo jak sie sytutacja powtórzy przestaną grać.
Tu trza taczek dla Płtaka zacząc szukać.
-
-
Elżbieta Filipiak - cyklicznie tymczasowa prezes KS Cracovia
NePo, mamy prezesa, czy prezeza?
EF spierdoliła do SUI. Ranczo w Polsce opuszczone. Nawet nie ma tam kucharza. Kontakt z nią zerowy.
Jakikolwiek nowy prezez czy prezes mógłby być w jej mijesce wybrany, ze względu na jej fizyczny brak podpisu pod decyzją jest niemożliwy.
Tak więc po strzeleniu focha, ale nie marszałka, abi nie z ulicy, i zredagowaniu płaczliwego oswiadczenia, ktore wyslala do dziennikarzy w trakcie konfy przed meczem z rtsem, oraz na zrobieniu gigantycznego zanieszania przed jakże ważnym meczem z nowobogackimi, ta wielce troskliwa o losy Cracovii osoba...zdupcyła nie po angielsku ale po wsiursku.
[quote]#post1711767 Rozkminka sytuacji w klubie Przemka Langiera.
Wygląda to nieciekawie, niestety.
https://sport.interia.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/news-przewrot-w-cracovii-czyli-niepewnosc-co-dalej-kulisy-odejsci,nId,22602618[/quote]
Typowe pierdolenie, żadnych faktów, same plotki, do tego jeszcze interia, portal który nas uwielbia.
Kolejna medialna próba zaszkodzenia Cracovii.
[quote]#post1711772 Pewnie jedyna pociecha to to, że - czy ja dobrze pamiętam? - ten właśnie dziennikarz dostaje orgazmu, jak to przed gts-em wspaniała przyszłość...[/quote]
Langier lubi o Cracovii pisać i mówić dobrze. Po prostu okazja trafia się rzadko.
[quote]#post1711773 Nesta pisał że wybrany podobno nowy prezes na tt , dawać go już i niech kurwa coś robi[/quote]
jeśli to ma być ten o kim się mówi to nie ma na co czekać.. jeśli ktoś liczy na Leśnodorskiego albo kogoś konkretnego to szybko po lód na głowę do lodówki proszę się udać
Artykuł w interia.pl na poziomie pudelka. Ktoś coś powiedział, ktoś przypuszcza, będzie wyprzedaż klubu, etc. Pismakom ewidentnie zależy żeby przedstawić w Cracovii katastroficzna wizję, zniechęcić sponsorów, kibiców i nowych fanów, i napędzać klikania i komentarze. Temat płaczu nad Legia, pogonią i jak to one nie zasługują na miejsce w którym są, już się wyczerpał. Już nie ma czym lamentować i wychwalanie Grosickiego już bokiem wychodzi.
Każdy z nas tutaj na forum byłby szczęśliwy, gdyby w artykule Langiera były wyssane z palca historie. Ale rzeczywistość wskazuje, że nie wszystkie domysły są oderwane od rzeczywistości.
Dwukrotna zmiana prezesa w ciągu tak krótkiego czasu chyba o czymś świadczy!
Gdyby chodziło o zmianę tylko samego Dróżdża, a Ela zostałaby tylko tymczasowym, pełniącym obowiązki prezesem, inaczej by to wyglądało. Ale jej dymisja i oświadczenie wprowadzają stan niepewności wśród piłkarzy i trenera. Luka już po pierwszej zmianie był zaniepokojony a co dopiero teraz, to można sobie wyobrażać.
Zobaczymy, jak to zamieszanie na górze, wpłynie dzisiaj na piłkarzy.
Langier pierdoli farmazony i tyle „w tym temacie”. Niech się lepiej zajmie gtsm czy jak mu tam.
[quote]#post1711818 [quote]#post1711772 Pewnie jedyna pociecha to to, że - czy ja dobrze pamiętam? - ten właśnie dziennikarz dostaje orgazmu, jak to przed gts-em wspaniała przyszłość...[/quote]
Langier lubi o Cracovii pisać i mówić dobrze. Po prostu okazja trafia się rzadko.[/quote]
Tego nie wiem. Może i lubi... Ale w tym tygodniu podpisał się pod tak bałwochwalczym artykułem o gts, jak to wspaniale będzie i w ogóle, że sobie zapamiętałem nazwisko autora... O Cracovii tak wspaniale na interii nikt nie pisał, a w każdym razie ja nie pamiętam. to, co piszą o Cracovii, czytam, w różnych miejscach.
A z ciekawości, czy ktoś wie - on ma coś wspólnego z nieżyjącym już świetnym dziennikarzem Jerzym Langierem, byłym koszykarzem Cracovii?
Niestety dopoki Platek nie postawi na komunikacje z mediami. I nie obsadzi jakims normalnym człowiekiem posade Prezesa zarządu. To te wszystkie teorie spiskowe moge przejac naracje i siac panike wsrod samych tez pilkarzy. I mozemy za chwile zaczac grac jeszcze wieksza pyte niz obecnie. Mam nadzieje, ze taka osoba w najblizszym tygodniu sie pojawi. I zacznie odbudowywac zjebany PR przez Pania Filipiakowa. A najlepiej by bylo gdyby zjawil sie jakis nowy inwestor ktory odpkupi pakiet wiekszosciowy i od Eluni.
Osobiście wolałbym by pojawił się poważny i zamożny sponsor niż ktoś kto Eli czy Platkowi wymieni udziały na gotówkę.
[quote]#post1712351 A z ciekawości, czy ktoś wie - on ma coś wspólnego z nieżyjącym już świetnym dziennikarzem Jerzym Langierem, byłym koszykarzem Cracovii?[/quote]
Nie, sam zaprzeczył kiedyś.
Artykuł w którym Ela wyjaśnia wszystko. Wszystko czyli nic.
[url=https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/elzbieta-filipiak-o-cracovii-kluczowe-decyzje-zapadly-bez-mojego-udzialu-tylko-u-nas/34jd5bn]Link do artykułu[/url]
Elżbieta Filipiak o Cracovii: kluczowe decyzje zapadły bez mojego udziału
— Uznałam, że uczciwe będzie ustąpienie, a nie firmowanie decyzji, z którymi fundamentalnie się nie zgadzam — mówi nam Elżbieta Filipiak i tłumaczy, dlaczego przestała być prezeską Cracovii.
Kilka dni temu Elżbieta Filipiak, dotychczasowa prezes Cracovii i jej akcjonariusz, zrezygnowała z zasiadania w zarządzie klubu. Teraz opowiedziała nam o powodach i o tym, co w ostatnich miesiącach działo się w klubie.
Elżbieta Filipiak: Cracovia to więcej niż klub. Cracovia to zawsze było coś więcej niż klub — to wspólnota ludzi związanych z Krakowem. Moje pierwsze wspomnienie sięga czasów, kiedy stadion przy Kałuży wymagał nakładów, klub także, a pierwszy skład był daleki od mistrzowskiej formy.
Nie patrzyłam na Cracovię jak na przedsiębiorstwo do maksymalizacji zysków, tylko jak na instytucję tożsamościową, która ma budować więzi i reprezentować Kraków. Dlatego angażowałam się osobiście, często poza oficjalnymi strukturami. Utrzymywałam bezpośrednie kontakty z kibicami i partnerami, nieraz też wspierałam klub własnymi środkami, finansując modernizację infrastruktury, programy młodzieżowe czy codzienne funkcjonowanie.
Cracovia jest klubem bardzo ważnym w mojej drodze zawodowej i osobistej, to część mojego życia. Dziś koncentruję się na nowych wyzwaniach, ale zawsze będę kibicować klubowi i z życzliwością patrzeć na jego rozwój. W sporcie i życiu wiele rzeczy potrafi się zmieniać, dlatego nie zamykam żadnych drzwi. Choć dziś nie jest to kwestia, którą rozpatruję w kategoriach konkretnych planów, to sercem zawsze będę przy Cracovii.
Elżbieta Filipiak o mężu: starałam się podążać drogą, którą on by wybrał. Jego troski o zapewnienie stabilności, dbałość o strukturę sportową i tożsamość klubu były dla mnie fundamentem. To kierowało mną przy podejmowaniu decyzji i dawało poczucie ciągłości, nawet gdy sytuacja była trudna organizacyjnie. Wiedziałam, że prowadzę coś, co razem budowaliśmy i starałam się podążać drogą, którą on by wybrał.
Po niespodziewanej śmierci męża stanęłam przed koniecznością kompleksowego zadbania o klub w niezwykle trudnym życiowo momencie. Musiałam zachować ciągłość jego funkcjonowania i pielęgnowałam wartości, które on utożsamiał. Najtrudniejsze było pogodzenie osobistych emocji z koniecznością podejmowania decyzji wymagających natychmiastowego działania.
Istotne było też utrzymanie stabilności organizacyjnej i zaufania wśród kibiców, zawodników i partnerów. To był moment przejściowy, w którym musiałam połączyć pamięć o tym, co udało się zbudować, z pragmatycznym myśleniem o przyszłości.
Elżbieta Filipiak: wybór Roberta Platka wydawał się najlepszym rozwiązaniem
Decyzja o wejściu inwestora była przede wszystkim odpowiedzią na realia finansowe i sportowe Cracovii. Było to rozwiązanie konieczne, wypracowane z Comarchem, który jako wiodący sponsor, po osiągnięciu celów marketingowych, zdecydował o zakończeniu współpracy w dotychczasowym kształcie. Jednocześnie dał Cracovii czas na znalezienie nowego głównego sponsora. Z punktu widzenia przyszłości klubu wybór Roberta Platka jako większościowego akcjonariusza wydawał się wówczas najlepszym rozwiązaniem.
Zmiana właścicielska tej skali zawsze oznacza przebudowę modelu finansowego. Zakładano, że nowy właściciel będzie rozwijał klub, opierając się na własnej strategii i sieci partnerstw. Niestety proces ten okazał się bardziej skomplikowany i czasochłonny niż przypuszczano. Dziś, z perspektywy bezpowrotnie straconego czasu, widzę, że większościowemu akcjonariuszowi nie udało się wypracować stabilnego modelu, który zapewniłby klubowi bezpieczeństwo finansowe na kolejne sezony. Czas, gdy latami klub funkcjonował w unii personalnej z moim mężem, dobiegł końca, a ani nowy większościowy akcjonariusz, ani jego nominaci w zarządzie do tej pory nie przedstawili kompleksowego planu, który zapewniłby Cracovii stabilne finansowanie.
Elżbieta Filipiak: decyzje zapadały bez mojego udziału
Pierwsze dni przebiegały w duchu nadziei i wymiany doświadczeń. Z czasem zaczęły jednak pojawiać się różnice w podejściu do zarządzania klubem, zwłaszcza w kwestiach strategicznych, priorytetów finansowych i komunikacji z kibicami. Nie były to otwarte konflikty, ale raczej narastające, stopniowe rozbieżności, które z czasem ujawniły, że pełna realizacja wizji klubu w dotychczasowym duchu może być trudna lub wręcz niemożliwa. Chodziło przede wszystkim o zakres realnej autonomii w kluczowych obszarach zarządzania, zarówno w decyzjach sportowych i kadrowych, jak i w kwestiach budżetowych czy komunikacyjnych.
W praktyce zdarzało się, że kluczowe decyzje zapadały bez mojego udziału lub wbrew moim rekomendacjom, co uniemożliwiało prowadzenie spójnej polityki. Aby realizować spójną wizję, potrzebne są jasno określone kompetencje i narzędzia decyzyjne – ostatnio ich zakres nie był wystarczający, by prowadzić klub w kierunku, który uważam za właściwy.
Elżbieta Filipiak: różnice mają charakter fundamentalny
Różnica między lokalną tożsamością Cracovii a globalną perspektywą inwestorską była tematem wielu rozmów. Podkreślałam znaczenie tradycji, relacji z kibicami i miejsca klubu w Krakowie jako elementów, które powinny być integralną częścią strategii. Reakcje były różne, rozmawialiśmy, ale priorytety rozkładaliśmy inaczej. Z czasem stało się jasne, że różnice mają charakter fundamentalny, a nie tylko taktyczny i że nasze wizje prowadzenia klubu nie są zbieżne.
Elżbieta Filipiak: wiele planów transferowych musiało zostać odłożonych
Możliwości transferowe są zawsze powiązane z budżetem. W tym okresie kluczowe było zachowanie stabilności i odpowiedzialności finansowej, ale jednocześnie oczekiwania sportowe środowiska były wysokie. W praktyce oznaczało to, że wiele planów transferowych musiało zostać zweryfikowanych lub odłożonych, co z pewnością wpłynęło na sportowy rozwój drużyny.
Elżbieta Filipiak o odejściu z funkcji prezesa
To nie była jedna decyzja, lecz proces. Kolejne dni ujawniały narastające rozbieżności, lecz mimo że wątpliwości narastały, nie artykułowałam ich, cierpliwie oczekując pozytywnego rozwoju sytuacji. Z czasem jednak narastało poczucie, że zakres odpowiedzialności oraz poziom mojej troski o sprawy klubu nie idzie w parze z zakresem realnych narzędzi decyzyjnych. Dlatego uznałam, że uczciwe będzie ustąpienie, a nie firmowanie decyzji, z którymi fundamentalnie się nie zgadzam.
Elżbieta Filipiak o 120-leciu klubu
To wyjątkowy moment dla najstarszego klubu w Polsce. Niestety z mojej perspektywy przygotowania do tego święta nie nabrały jeszcze odpowiedniego tempa, a koncepcje nie mają nawet realnych kształtów. To ogromna szkoda, bo jubileusz mógłby być okazją do zjednoczenia całego środowiska — kibiców, sponsorów i miasta. Obawiam się, że bez zdecydowanych działań ten potencjał zostanie zmarnowany.
Podkreślałam znaczenie jubileuszu i jego wagę dla tożsamości klubu. Niestety odniosłam wrażenie, że skala tego wydarzenia i jego emocjonalne znaczenie dla kibiców nie zostały w pełni zrozumiane. W efekcie przygotowania idą niemrawo i w kierunku dalekim od moich wyobrażeń.
Niby nic nie powiedziała, ale aż za dużo. Wygląda, że dobrze nie jest. Platek ma gdzieś jubileusz, klub. Pewnie myślał, że to łatwa kasa.
[quote]#post1712543 ... Nie patrzyłam na Cracovię jak na przedsiębiorstwo do maksymalizacji zysków,...[/quote]
To oddaj stara prukfo Cichy Kącik klubowi !!!!!!
[quote]#post1712545 [quote]#post1712543 ... Nie patrzyłam na Cracovię jak na przedsiębiorstwo do maksymalizacji zysków,...[/quote]
To oddaj stara prukfo Cichy Kącik klubowi !!!!!![/quote]
oby tylko terenów przy Wielickiej se nie przywłaszczyła
[quote]#post1712543 ... nowy większościowy akcjonariusz, ani jego nominaci w zarządzie do tej pory nie przedstawili kompleksowego planu, który zapewniłby Cracovii stabilne finansowanie....[/quote]
Ona normalna jest? XD Przecież on to powinien przedstawić przed transakcją sprzedaży, teraz się obudziła?
Zrobiła dokładnie to samo co Cupiał z Meresińskim. Pozbyła się balastu nie patrząc komu a teraz udaje, że ją oszukano. Żałosna baba🤥
- Edytowany
Tylko po co było wywalać Dróżdża, żeby wejść na jego miejsce? On o tych "fundamentalnych różnicach", czyli że Platek swojej kasy nie da, mówił już jakiś czas temu.
Rozumiem, że jak trzeba było wyłożyć swoją kasę dla funkcjonowania klubu, to zrobiło się transakcję handlową, czyli: dam, ale za coś w zamian, czyli za Cichy Kącik. Teraz już nie bardzo za co jest dać kolejną kasę.
Nie przypominam sobie tej działalności poza strukturami. Pamiętam, że musiałem wozić dokumenty związane z zatwierdzaniem sprawozdań finansowych Stowarzyszenia Wspierania Młodych Talentów 100-lat Cracovia i zostawiać je w sekretariacie. Nie pamiętam żadnego wsparcia organizacyjnego czy finansowego dla młodzieży. Ale to są stare wspomnienia, może potem się coś zmieniło.
Ładny wywiad, taki na pożegnanie. Mam teraz inne cele, ale zapamiętajcie, że zawsze chciałam dobrze, a teraz to już nie mój problem.
Jeżeli to prawda i Platek nie będzie dawał kasy to co my zrobimy . Powiesić ja ?
Ten łzawy wywiad to takie "pierdolenie pod pobliczkę". Ja chciałam dobrze tylko ci źli ludzie.
Wydawać kasę każdy, lepiej lub gorzej, potrafi. Problem polega na tym by ją zdobyć. Janusz głupio kasę wydawał, ale przynajmniej, w znacznej części, swoją i jak rzeczywistość pokazała potrafił się zabezpieczyć. Elunia nic swojego wydać nie chciała, a chętnie by coś jeszcze przytuliła. Podejrzewam, że "fundamentalne różnice" są takie, że nie chcą jej oddać Wielickiej.
Teraz podstawowym zadaniem zarządu jest zwiększenie przychodów. Są trzy podstawowe sposoby. Sponsorzy, dzień meczowy i miejsce w tabeli. Mam nadzieję, że ludzie Platka zdają sobie z tego sprawę.
cztery - transfery, czyli produkcja netto :)
No tak. Jeszcze to. Ale okienko się zaraz zamknie i raczej nie spodziewam się odejść w tym sezonie.
Ona ma jeszcze czelność męża wspominać w tych swoich kłamstwach, chłop się w grobie przewraca widząc co się z jego ukochanym klubem wyprawia. Jak wreszcie mamy świetnego trenera to mu nowy właściciel takie cyrki robi, zabiera piłkarzy nie informując, bardzo wymowne było gdy trener mówił, że trudno coś zbudować jak nie wiadomo jaka będzie przyszłość. Z tego wynika, że Platek o niczym go nie informuje, jeśli to się szybko nie zmieni trener o takiej renomie długo tu nie wytrzyma, bo ofert pewnie mu nie brakuje.
Moim zdaniem, największym wyzwaniem będzie znalezienie sponsorów, przecież nikt u nas tego Platka nie zna, zobaczcie na Lechię i Urfera, 3 lata szukali sponsora na koszulkę i znaleźli za grosze badziewny LvBet. Jedynym wyjściem jest zatrudnienie prezesa szanowanego Polaka, który będzie legitymował swoim nazwiskiem cały projekt, bez tego marnie to widzę.
Oj, ale Colak spuścił bomby w temacie Cichego Kącika. Nareszcie oficjalne wiadomości.
Pytanie o radę nadzorczą. Colak vs EF i Cichy Kącik w tle. Wartość działki według jego szacunków około 33 miliony, bazując na słowach Colaka - Cracovia dostała za te tereny 10 milionów złotych, a pieniądze już zostały wykorzystane na działalność klubu. Na konferencji Colak wprost zwraca się do Elżbiety żeby oddała klubowi Cichy Kącik, jedzie grubo.
- Edytowany
A WIĘC WOJNA.
Płatkowie chcą odzyskać tereny przy Cichym Kąciku (oficjalnie dla Cracovii).
Cały misterny plan Elżbiety żeby to zrobić po cichu poszedł się właśnie paść.
Chuj wie czy oni nie chcą tego samego wała zrobić co ona i o to ta wojna, ale jeśli kwota była zaniżona tak drastycznie i to ona sama sobie sprzedawała to sprawa powinna trafić do sądu.
Ela zaczyna się palić grunt pod nogami. Nowi Prezesi mówią sprawdzam!!!
Wielu wyłączyło konfę, ale gęste poszło na koniec.
Fillm produkcji polsko-turecko-amerykańskiej:
"Sukcesja"
Cóż za telenowela! 🍿
Nie daje nam Cracovia się nudzić
Teraz będzie Maryla Rodowicz w przerwie śpiewać 😂
- Edytowany
I wszystko sie wyjaśniło - juz wiemy dlaczego Drożdż polecial a teraz Filipiakowa sama sie ulotnila. I skad jej zblazowany wywiad. Od poczatku chodzilo o wykup umowy dzierzawy od klubu Cracovii terenow przy 3-go maja w Krakowie. Prosili pewnie ze sto razy o dokumentacje itd. Pytanie ile jeszcze innych kwiatkow nasz turecki przyjaciel wyciagnie? Nie jestem entuzjasta wielkim Pana Platka, ale on i taki Pan Colak to nie sa trampkarze. I wieksze biznesy prowadzili i prowadza niz Filipiakowa przez cale swoje zycie. A to co dzisiaj sie dowiedzielismy, to kompromituje Pania Filipiak kompletnie. I jedyny dla niej ratunek PR, to polubownie zakoczyc ta sprawe i oddac tereny do Cracovii. Nie jestem prawnikiem, ale to jest klasyczny przyklad wyprowadzania majatku klubu po zanizonej cenie na zewnatrz. Pewnie sprawy by nie było, gdyby zaplacila Pani Filipiak nominalna wartosc, a nie 30% wartosci wyceny... kurwa mac! żenujące i bezszczelne
Ja wszystko rozumiem, ale czy Pani naprawde myslale, ze nikt na to nie zwroci uwagi i nie zacznie zadawac pytan ?
Zwłaszcza, ze klub przejal wczesniej Pan Platek lacznie z tymi terenami. A jesli CVC w umowie sprzedaży mu to zagwarantowal, to jakim cudem to wyparowalo ?
Mówcie co chcecie ale Colak wydaje się być konkretnym gościem. Pojechał z Filipiakowa jak że szmata.
To kto zakłada nowy temat? Może: Wojna, wojna, wojna w Cracovii.
Oj ciekawy to może być wątek. Działanie na szkodę spółki. To kto oprócz pani prezes zasiadał wtedy w RN?
- Edytowany
[quote]#post1712566 ... Podejrzewam, że "fundamentalne różnice" są takie, że nie chcą jej oddać Wielickiej....[/quote]
Prawie trafiłem ;-)
Znów sprawdziło się stare powiedzenie: Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
I dziwnym trafem w tym samym dniu RN składa zapytania o sytuacje finansową klubu i potem wypływają pierdy na temat niewypłacalności na interii... To też się jakoś łączy, kto mógł te rewelacje sprzedać mediom.
- Edytowany
[quote]#post1712605 To kto zakłada nowy temat? Może: Wojna, wojna, wojna w Cracovii.
Oj ciekawy to może być wątek. Działanie na szkodę spółki. To kto oprócz pani prezes zasiadał wtedy w RN?[/quote]
Przede wszystkim to Prezes klubu musiał podpisać dokument sprzedaży Gruntów.
Czyli działał na szkodę spółki, pod warunkiem że kwota była rażąco zaniżona.
Prezes Dróżdż jak się Platek nie dogada z Elżbietą to będzie miał problem prawny.
Jak sprawa pójdzie do sądu to będzie oskarżonym, który niekorzystnie rozporządzał mieniem spółki i działał na jej szkodę.
Zakładając że tylko on był umocowany prawnie do parafowania takiej umowy jako prezes to
mógł powiedzieć NIE PODPISZĘ TEGO, ZA TO JEST PROKURATOR.
A Elżbieta na to podpisuj albo cię odwołam ze stanowiska.
Podpisał i pare miesięcy później i tak go odwołała.
Mianowała się Prezesem na 3 tygodnie po czym pokazała wszystkim środkowy palec.
Może RMSZAR sie wypowie kto może w spółce podpisać dokumenty sprzedaży?
[quote]#post1712550 Rozumiem, że jak trzeba było wyłożyć swoją kasę dla funkcjonowania klubu, to zrobiło się transakcję handlową, czyli: dam, ale za coś w zamian, czyli za Cichy Kącik. Teraz już nie bardzo za co jest dać kolejną kasę.
[/quote]
Prorok jakiś, czy co?
rmszar, serio myslisz że to była potrzeba chwili? Cichy Kącik od 10 lat był szykowany dla Filipiaków. Oficjalna od początku jego "zagospodarowywania" milczała na ten temat.
- Edytowany
[quote]#post1712614 rmszar, serio myslisz że to była potrzeba chwili? Cichy Kącik od 10 lat był szykowany dla Filipiaków. Oficjalna od początku jego "zagospodarowywania" milczała na ten temat.[/quote]
Potrzebą chwili było dofinansowanie Cracovii. Więc... idealnie się złożyło. Można było wreszcie formalnie przeprowadzić sprawę.
Przed moim odejściem z klubu dostałem propozycję, żeby zostać. Żebym dalej był wiceprezesem, tylko żebym nie wpychał nosa w sprawy klubowe. Miałem mieć pensję za nicnierobienie i bycie zderzakiem w razie konfliktów z kibicami. Akurat ostatnią rzeczą, którą formalnie robiłem, to były sprawy związane z Cichym Kącikiem...
[b]Edycja z 23.02.2026 o godz. 14:15 (scalono posty)[/b]
[quote]#post1712611 [quote]#post1712605
Może RMSZAR sie wypowie kto może w spółce podpisać dokumenty sprzedaży?[/quote]
Umowę zawiera zarząd, ale musi mieć uchwałę WZA chyba że statut stanowi inaczej (art. 393 ksh). Taką kompetencję oddaje się często w ręce Rady Nadzorczej.
[quote]#post1712611 [quote]#post1712605 To kto zakłada nowy temat? Może: Wojna, wojna, wojna w Cracovii.
Oj ciekawy to może być wątek. Działanie na szkodę spółki. To kto oprócz pani prezes zasiadał wtedy w RN?[/quote]
Przede wszystkim to Prezes klubu musiał podpisać dokument sprzedaży Gruntów.
Czyli działał na szkodę spółki, pod warunkiem że kwota była rażąco zaniżona.
Prezes Dróżdż jak się Platek nie dogada z Elżbietą to będzie miał problem prawny.
Jak sprawa pójdzie do sądu to będzie oskarżonym, który niekorzystnie rozporządzał mieniem spółki i działał na jej szkodę.
Zakładając że tylko on był umocowany prawnie do parafowania takiej umowy jako prezes to
mógł powiedzieć NIE PODPISZĘ TEGO, ZA TO JEST PROKURATOR.
A Elżbieta na to podpisuj albo cię odwołam ze stanowiska.
Podpisał i pare miesięcy później i tak go odwołała.
Mianowała się Prezesem na 3 tygodnie po czym pokazała wszystkim środkowy palec.
Może RMSZAR sie wypowie kto może w spółce podpisać dokumenty sprzedaży?[/quote]
Ponoć dwóch wiceprezesów z Comarchu się pod tym podpisało gdy Dróżdż nie chciał.
Inna kwestią przejedzenie tych pieniędzy w szybkim tempie.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (3 użytkowników)
Goście (3)