Ja nie wiem czemu sobie to robię..? Dezorganizuję sobie trochę dzień bo jednak pójdę na mecz, no bo kurwa muszą wszak w końcu wygrać i to właśnie dziś. I znowu to samo. Uważam - z jednej strony - że niemądrym jest jakieś dopieprzanie się do trenera Grzelaka, bo cóż chłop mógł zrobić w kilkanaście dni, ale - z drugiej strony - trochę się wkurzam. Nie rozumiem grania na siłę pewnych irytujących poprzez swoją kompletną nieefektywność schematów. Nie przegrywamy i nie tracimy goli - doceniam, ale obawiam się, że o utrzymanie zagramy z Koroną i to w wersji, że będziemy musieli wygrać.
Stefan Skichuj jest jaki jest, ale dzisiaj nie przegraliśmy przez niego. Nie gwizdnął według mnie jednego chamskiego faulu na Oskarze i zbyt jednak pobłażliwie podchodził do walenia w chuja "na czas" gamoni z Radomia. "Walczymy o spadek" zdecydowanie z własnej inicjatywy....
-
-
Cracovia 0 - 0 Radomiak Radom, poniedziałek 11 maja 2026, 19:00
Zasługujemy na spadek jak nigdy, nie potrafimy wygrać z nikim. Nie istniejemy, nas nie ma. Organizacyjnie i sportowo jesteśmy w dupie.
Zrobiłem w tym sezonie 8 wyjazdów, do Lublina też pojadę by pożegnać się z ektraklasą,, ale tam wpierdol murowany. Meczu z Koroną nie będę na szczęście oglądał. Zatem dozo w Lublinie, a poźniej dozo na kibicowskim szlaku w I lidze.
Szczególne podziękowania dla uśmiechniętej Pani z Cichego Kącika i sympatycznych beduinów!
Najgorsze co nam teraz zostaje to liczenie na siebie, a raczej na tą bandę sierot kopiących piłkę w poprzek boiska przez 90 minut.
Nie ma drugiej takiej ekipy mającej tak wyjebane na boisku.
A bierze się to po prostu z bezhołowia które mamy. Beduini rozdają hurtowo ramki a pojęcia nie mają prowadzeniu klubu. Zatrudnili żółtodzioba na stanowisku dyrektora sportowego i ten w pierwszych tygodniach swojej kariery spuści nas tym Szwedzkim flegmatykiem.
[quote]#post1724549 zbyt jednak pobłażliwie podchodził do walenia w chuja "na czas" gamoni z Radomia. ..[/quote] doliczył 5 minut, zaraz na początku jeden z Radomiaka umierał przed 2 minuty na trawie, skończył po 7 minutach. Dziś absolutnie nie miałbym do niego o nic pretensji, podobnie jak do Kwiatkowskiego tydzień temu.
Oni sie starali, walczyli, tylko, kurczę, co z tego?
Jestem autentyczne wkurwiony ile można czekać na jedno zwycięstwo, mieliśmy dzisiaj mega szansę na spokojną końcówkę i znowu gówniany remis.
Rozumiem że łatwiej jest stanąć nisko i wyczekiwać rywala niż grać atak pozycyjny, ale znowu gramy w przewadze i nie możemy tego wykorzystać. Trzeba zagrać trochę szybciej, rozciągnąć przeciwnika, poszukać wolnych miejsc, wymieniać się pozycjami, za mało tego było.
Znowu próbujemy nerwowego w samej końcówce wygrać mecz, ale brakuje czasu. Nie powiem, że nie było walki, ale zawodzi decyzyjność, zawodzą indywidualności, oddajemy 17 strzałów, a ile z nich jest jakościowych? jeden? trochę wstyd.
Ten mecz był do wygrania. Nie wiem co będzie dalej, na razie człowiek musi ochłonąć.
[quote]#post1724574
Ten mecz był do wygrania. [/quote]
Nie ten jeden. Od Lecha przed Świętami począwszy, prawie wszystkie były do wygrania.
A gdzie można znależć takich zwinnych murzynków, dodatkowo dobrych technicznie co pojedynki 1 na 1 potrafią wygrywać .................... dla pana Trubalskiego pytam.
Prawda jest też taka , że ta czerwona kartka uratowała nam 1 punkt , Radomiak w polu wyglądał o wiele lepiej od nas i grając w 11 pewnie by nas w końcu ukłuł.
Nasi murzyni a murzyni z Radomia to dwa inne światy.
Mecz z Pogonią wlał we mnie trochę optymizmu, bo tam było już trochę widać efekt nowej miotły, przede wszystkim był morderczy ciąg na bramkę wszystkimi możliwymi drogami.
Póki co od przyjścia Grzelaka w 270 minut strzeliliśmy oszałamiającą liczbę 1 gola.
W pierwszym meczu graliśmy wrzutami, o Lubinie ciężko cokolwiek powiedzieć, a wczoraj drużyna wyglądała na lekko pogubioną. Będzie to kontrowersyjne ale al Ammari i Klich nie powinni razem występować bo wtedy gramy -1 jednego zawodnika, ale kto miałby grać za nich z drugiej strony?
Charpentier widać że jest z innej gliny ulepiony, to mógł by być nasz game changer, ale nie będzie, bo widać, ze nadal nie jest w pełni zdrów.
Wniosek? Myślę że pozostaniemy ale jeśli na cito PRZED wakacjami nie ogarniemy prezesa i dyrektora sportowego który oczyści w lecie klub to w przyszłym sezonie nie mam wątpliwości, że podzielimy dzisiejszy los Niecieczy
[quote]#post1724546 [quote]#post1724542 Nie mamy drużyny, tylko piłkarskich impotentów.
Zaangażowanie zerowe !
Jak nie chcecie grać to wy.......
Jaja sobie robią z nas kibiców i w dup.ie mają jakieś 120-lecie. Banda nierobów, nieudaczników[/quote]
Co do "nieudaczników" to zgoda, ale zaangażowanie jednak było.
Ja myślę, że zimą spierdolono przygotowanie motoryczne i ci zawodnicy nie mają dynamiki, szybkości, a bez tego nie da się wygrywać.[/quote]
Nie wiem czy Leszeczku byłeś na meczu czy przed tv, ale jak inaczej ich nazwać jak mają piłkę na połowie rywala w narożniku i zamiast wrzucić piłkę to ją rozgrywają finalnie do Madejskiego????? Madejski natomiast wznawia piłkę jakbyśmy grali na utrzymanie korzystnego wyniku - ociężale, powoli, przeciąga wznowienia. Poza zawodnikiem posiadającym piłkę nikt nie biega, nie ma gry bez piłki.
Szczyt głupoty to zachowanie Praszelika gdy najpierw źle przyjmuje a potem fauluje na żółtą kartkę zawodnika.
Nie widziałem poza Wójcikiem, Al Amarim, Hasicem, no może Sansem gryzienia trawy. To nie wyglądało jak mecz o życie, tylko odwalenie "dniówki".
Co tydzień ten sam scenariusz. Gramy przez 20 min a potem rywal się orientuje że jesteśmy słabi i nam ładuje bramkę i gra spokojnie na dobicie. Radomiak przyjechał dzięki Bogu tylko po remis i dlatego nie dostaliśmy w dup.....
[quote]#post1724564 Szczególne podziękowania dla uśmiechniętej Pani z Cichego Kącika i sympatycznych beduinów![/quote]
I nie zapomnieć o Gambalu, nie zapomnieć o Gambalu. Gotował, tak że teraz razem wzięte zgaga, sraczka, zatwardzenie i jeszcze konwulsje. Osiągnięcie, nie ma co. Skaut sezonu.
ale jedna rzecz tak sobie pomyślałem dlaczego nie mogliśmy wziąć Luqinhasa?
- Edytowany
Jeden pozytyw jaki widzę, że przy Elsnerze pod koniec praktycznie nie tworzyliśmy sytuacji podbramkowych, a teraz tak... tylko skuteczności i szczęścia brak.
[quote]#post1724546 [quote]#post1724542 Nie mamy drużyny, tylko piłkarskich impotentów.
Zaangażowanie zerowe !
Jak nie chcecie grać to wy.......
Jaja sobie robią z nas kibiców i w dup.ie mają jakieś 120-lecie. Banda nierobów, nieudaczników[/quote]
Co do "nieudaczników" to zgoda, ale zaangażowanie jednak było.
Ja myślę, że zimą spierdolono przygotowanie motoryczne i ci zawodnicy nie mają dynamiki, szybkości, a bez tego nie da się wygrywać.[/quote]
Oczywiście, że tak. Proszę zobaczyć jak byli wybiegani i szybcy zawodnicy wczorajszego rywala . A my, niczym muchy w smole ...
[quote]#post1724604 ale jedna rzecz tak sobie pomyślałem dlaczego nie mogliśmy wziąć Luqinhasa?[/quote]
Odpad z Legii, tak czytałem ale nie dam sobie ręki uciąć czy tutaj.
Ja pierdole,co to bylo wczoraj,do teraz mnie oczy pieka. Co to za zgraja przeplaconych nieudacznikow? W Radomiu biora opalonych randomow z Portugalii i tam przynajmniej kilku potrafi wygrac 1 na 1 a u nas nie dosc ze pilka odskakuje przy przyjeciu,akcje sa spowalniane,nie ma zadnego zaskoczenia gra z pierwszej pilki,zadnego dryblingu czy zrywu.
- Edytowany
Radomiak gra na luzie, nic nie muszą wszystko mogą. U nas zgraja z całego globu chcieli puchary zdobywać, a wyszło jak zawsze. Do tego w Radomiu ci wszyscy czarni po sezonie idą do innych klubowi przychodzą nowi. I każdy sezon Radomiaka ma w planie pozostać w ekstraklasie.a jak nagle udaje się cis więcej to nie dudnią że już podium zaraz tylko na chłodno.
[quote]#post1724681 Radomiak gra na luzie, nic nie muszą wszystko mogą. [/quote]
A dodatkowo 3-4 ich grajków ma technikę użytkową i drybling na poziomie zawstydzającym naszych, więc się mniej męczą. No i grają kombinacyjnie w polu karnym, na co naszych artystów nie stać. Bo porządnie przyjąć piłkę potrafi tylko Klich i Hasić, przy czym ten drugi podaje zwykle tylko do najbliższego albo do tyłu - zero kreatywności, a strzela ostatnio bardzo niecelnie. Za mało szans dostaje moim zdaniem Kameri, należało go wstawić w końcówce za Hasicia. Osobna sprawa to 'perełka' Sans, który w ostatnich sekundach miał piłkę meczową i wyszło, że nie umie grać głową.
Bardzo żal niewykorzystanych sytuacji, zwłaszcza tej z jednego metra do bramki.... Po obejrzeniu powtórki stwierdzam, że dobrze się stało, że jednak nie wpadło, bo po euforii na trybunach mógłby za chwilę być wielki zawód po analizie VAR, bo Piła pomógł sobie ewidentnie ręką w tej sytuacji...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)