Poza samym ruchem transferowym prawie nikt od pierwszego meczu go już za grę nie chwalił bo od meczu z Cracovią miał już bramki na sumieniu. Dość często pojawiały się głosy, że się nie sprawdza - oczywiście mówimy w trakcie trwania sezonu a nie przed gdy ruch był chwalony.
Moim zdaniem zły przykład bo on jest kozłem ofiarnym całej gry obronnej zespołu a umiejętności ma. Inni również popełniają błędy ale te Skrzypczaka się wyolbrzymia, nie wiem czemu.
Ciężko pewnie porównać ten sezon bo Lech zaczął od gorszego punktowania, Cracovia od dobrej serii i kilku zwycięstw to i okoliczności do chwalenia były inne.
W takiej sytuacji raczej trzeba poczekać trochę przed oceną okienka a już w sierpniu Gambal był prawie Bogiem.
Rząsa do tej pory mimo prawdopodobnych 3 mistrzostw w 6 lat nie doczekał się takiego publicznego dziękuję a zasłużył. Ludzie mu chyba pamiętają gorsze okresy a tak po prawdzie nie zasłużył.
-
-
MATEUSZ DRÓŻDŻ - prezes Cracovii
- Edytowany
[quote]#post1723260 Dawid Kroczek!! Powodzenia. Mam nadzieję że mu się uda. Może wtedy ludzie zrozumieją jakim hipokryta był Drożdż. Jego działania i używane elementy socjotechniki miały na celu doprowadzenie do własnych korzyści finansowych i PR owych oraz interesu podmiotów, które sprzedawały Cracovia. Potrzebny prezes z biznesu.[/quote]
Większe socjotechniki stosuje generalny klubowy pr.owiec.
Wszczyscy poszli w gambala ale mam nadzieję że resztki dziadostawa jakie pozostały w pionie sportowym zostaną rozliczone w najblizszym czasie. Szkoda będzie tylko jak ktoś otworzy oczy dopiero po spadku.
Większe socjotechniki stosuje generalny klubowy pr.owiec.
Możliwe, ale chyba kibice się tak na nie nie nabierają, jest dystans.
Chłopa nie ma od 4 miesięcy w klubie. Naprawdę chce Wam się dyskutować i kłócić o niego? 😀 . [s]Powinniście oceniać pracę aktualnego prezesa[/s] (kurwa, zapomniałem że go nie ma 🤣 ).
[quote]#post1723422 Chłopa nie ma od 4 miesięcy w klubie. Naprawdę chce Wam się dyskutować i kłócić o niego? 😀 . [s]Powinniście oceniać pracę aktualnego prezesa[/s] (kurwa, zapomniałem że go nie ma 🤣 ).[/quote]
A ja się nie zgodzę. Forum jest po to, by dyskutować, a zazwyczaj dopiero po czasie i efektach działań można ocenić człowieka i jego dokonania.
Tym razem jednak nie będzie to ocena, a twarde fakty. To prawda że były prezes rozbudował struktury, jednak tak naprawdę mało kto był w stanie wytrzymać tam przez dłuższy okres czasu, co dobitnie pokazuje, że miłościwie panujący miał problemy z relacjami międzyludzkimi i zarządzaniem ludźmi.
Za jego kadencji odeszli ma.in. rzeczniczka prasowa, kierownik bezpieczeństwa, dyrektor hokeja, cały pion sprzedaży (w tym dwóch dyrektorów, z czego jeden był sprowadzony z jego poprzedniego klubu ), dyrektor Akademii, wiceprezes czy kilku pracowników marketingu, którzy bez problemu znaleźli zatrudnienie w innych klubach. W większości byli to ludzie, którzy przez lata pracowali w klubie i napewno w jakiś tam sposób się z nim utożsamiali. Nie trzeba tu być znawcą tylko śledzić na bieżąco sytuację w klubie.
Dodajmy do tego zatrudnienie Pana Polnickiego (przyszedł na miejsce wspomnianych wyżej dyrektorów działu sprzedaży), który miał się okazać wybitnym specjalistą, a nie był w stanie znaleźć sponsora i skłócił się z Kibicami czy Pani Wróbel, która wytrzymała tam kilka miesięcy i w zasadzie nie wiadomo czym dokładnie się zajmowała.
To tylko po raz kolejny pokazuje, że gdziekolwiek się nie spojrzy to były prezes dawał ciała po całości.
Ja mam nadzieję że dyskusja o nim spowoduje ze nawet my kibicem będziemy z większym dystansem i analityczne patrzeć na to co się dzieje w klubie. To ze za Drożdza wzrosła frekwencja, to jest działanie krótkoterminowe i niestabilne źródło finansowania. Czyli np jednego roku masz dobry sezon, sprzedajesz więcej jabłek, ale drugi jest gorszy i musisz mieć plan B. Np inne źródła finansoway. Ja chyba jestem jego największym krytykiem, uważnie słuchałem tego co gada. W 2024 do połowy miałem do niego w miarę pozytywnie nastawienie, ale kolejny rok to już zacząłem go obserwować, zamiast strategi na rozwój klubu sportowego zaczęły się nikomu nie potrzebne wywiady, w których opowiadał potworne kretynstwa pod publiczkę, nikomu nie potrzebne projekty CSR, fatalne zachowania w stosunku do tak utytułowanej sekcji krakowskiej jak hokej, głupawe filmiki jak to zmęczony śpi nad biurkiem, poza tym scouting tragedia- sprowadzanie całego globusa, pozbycie się Githa na rzecz Sutalo, Rózgi (którego sprzedał szybciutko ale już stojkowica według ostatnich wywiadów by zostawił, noz hipokryzja) czy bzdyla (wychowanków out). W roku kiedy kroczek zrobił 6 miejsce, nie znalazł sponsorów a to był najlepszy czas. Pisanie że Filipiak odstraszył sponsorów, chyba nietrafione. Przecież ten cały klub biznesu powstał za czasów Janusza, dla hokeja był Canpak i inni sponsorzy. Dla mnie Drożdże odstraszał sponsorów, bo gość jest zadufany, narcystyczny a do tego po prostu teoretyk prawa i zarządzania.
Btw ostatnie spotkanie wigilijne zrobione bez zawodników, z samymi sponsorami - inaczej niż to było przez ostatnie lata? Potem dopiero jakąś wigilia bis na Wawelu.
To jest klub już tylko piłkarski, nie trzeba wielkich struktur ani setki pobocznych działań marketingowych. One nic nie dadzą jak nie będzie wyniku sportowego. Trzeba dotrzeć do grupy konkretnych ludzi, firm, które oczywiście jak przekażą/pożycza kasę będą chciały mieć coś do powiedzenia, ale do tego potrzeba nie narcyza MD tylko kogoś z obyciem w biznesie i sprytem/pewnym rodzajem pokory. Na koszulkach wieczystej jest logo Amara, krakowskiego producenta leków. Zaraz będzie na koszulkach Wisły, bo tu chodzi o możliwość wpływu, a nie o opakowanie.
Pozdrawiam MD, niech mu się spełnią marzenia bycia prezesem w bogatym klubie. Na tym kończę moje wypociny o Nim.
Teraz się zaczyna "ja byłem większym krytykiem, ja go przejrzałem wcześniej, ja sam widziałem jak Ghita bronił się rękami i nogami bo chciał zostać w klubie ale podli dyrektorzy w szesnastu go wypchnęli za bramę, ja wiem lepiej ile Amar płaci Wieczystej za logo na koszulkach".
@Lakbeti#42816
Kolego co do frekwencji to sie mylisz,bo frekwencje na stadionach buduje sie latami,szczególnie u nas gdzie była totalna mizeria spowodowana nieporadnością Filipiaka w tej dziedzinie,a jednym z głównych celów dla Dróżdża była poprawa tejże frekwencji na naszym stadionie,co zrobił i frekwencja była najlepsza w historii Klubu.To fakt.
Oto chodzilo,żeby tak jak piszesz to nie była jednosezonowa sprzedaż jabłek,tylko budowanie tej frekwencji tak długo,aż gdy nawet spadniemy do 1ligi była moda na chodzenie na Pasy..
To wszystko zostało ścięte gilotyną w chamski sposób,po prostu projekt niedokończony.
Efekty już widać.
Trzeba było poszukać Prezsa co dokończy projekt i tyle w temacie,a tu kurwa Filipiakiwa wskoczyła.....ja pierdole teraz dwóch beduinów.
Czy oni mają pojęcie jak przyciagnać kibiców na Cracovie.?
Zrobili rzucanie miśków w sobote o 20.15 zamiast na meczu z Arką o 12.15 gdzie był cały rodzinny...
Co do innych działań Dróżdża w Klubie,każdy ma swoje zdanie...Ja czekam na kogoś lepszego tylko obawiam sie że tam jakiś turek albo amerykaniec wskoczy i rozpierdoli to co jest.
- Edytowany
Najwyższa w historii Klub bu niekoniecznie: https://www.wikipasy.pl/Frekwencja_na_meczach_u_siebie_(rekordy)
Z tymi 30 tys widzów na starym stadionie w zamierzchłych latach to bym polemizował. Ale mogę się mylić. Na barażu z Polkowicami na którym byłem był zdecydowanie nadkomplet, ale szacuje się, że był ok. 12 tys widzów. Gdzie te pozostałe 18 tys? Tor kolarski zdecydowanie by tylu nie przyjął.
Przedewszystkim dawniej były ławki a nie krzesełka i mogło się zmieścić prawie dwa razy tyle co na krzesełkach. A jeśli chodzi o frekwencję to nic tak jej nie buduje jak sukces sportowy i to nie jednorazowy!
- Edytowany
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-05/1778082550-574.png[/img]
Byłem, mówiło się, było nas 15000 ... ale czy tak było, trudno ocenić
Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.
[quote]#post1723607 Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.[/quote]
W takiej Wieczystej czy obecnym Widzewie, gdzie właściciel traktuje Klub jako drogą zabawkę czy hobby i nie szczędzi grosza pewnie by się świetnie odnalazł. U nas wszystko co robił było fasadą - doskonale wiedział co chcemy usłyszeć i to wykorzystał, poza tym ładnie wszystko obudował w słowa, pomalował trochę ścian i okleił klubowy autokar, trąbiac przy tym we wszystkich mediach. Swego czasu myślałem że za chwilę były prezes wyskoczy z lodówki... A w klubowej kasie zaczęło wionąć pustką.
Swoją drogą myślę że hokeja nie analizował i "hokej go zaskoczył" bo już na samym początku wiedział co się stanie z sekcja. Nie przeszkodziło mu to jednak zamydlić nam oczu 3-letnią strategią, tak jak niegdyś pisał tu @żółtakaczka, by kupić sobie trochę czasu i powoli "gotować żabę". Konsekwentnie upada mit wspaniałego prezesa.
Dobre podsumowanie!👏 👏
- Edytowany
[quote]#post1723631 [quote]#post1723607 Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.[/quote]
W takiej Wieczystej czy obecnym Widzewie, gdzie właściciel traktuje Klub jako drogą zabawkę czy hobby i nie szczędzi grosza pewnie by się świetnie odnalazł. U nas wszystko co robił było fasadą - doskonale wiedział co chcemy usłyszeć i to wykorzystał, poza tym ładnie wszystko obudował w słowa, pomalował trochę ścian i okleił klubowy autokar, trąbiac przy tym we wszystkich mediach. Swego czasu myślałem że za chwilę były prezes wyskoczy z lodówki... A w klubowej kasie zaczęło wionąć pustką.
Swoją drogą myślę że hokeja nie analizował i "hokej go zaskoczył" bo już na samym początku wiedział co się stanie z sekcja. Nie przeszkodziło mu to jednak zamydlić nam oczu 3-letnią strategią, tak jak niegdyś pisał tu @żółtakaczka, by kupić sobie trochę czasu i powoli "gotować żabę". Konsekwentnie upada mit wspaniałego prezesa.[/quote]
Nie wydaje mi się, że ktoś wydaje grube miliony, bo traktuje to jako klub piłkarski jako jakieś hobby. Oczywiście są kolekcjonerzy, którzy jeżeli ich stać wydają kasę żeby coś mieć, co ich interesuje. W przypadku Wieczystej wydaje mi się, że sytuacja wygląda tak, że Kwiecień już osiągnął przez reklamę, to co mógł osiągnąć i wycofuje się... Nie mam pojęcia o ekonomii ale widzę to tak (operując na prostych cyfrach):
- firma (inwestor) ma 5 zł dochodów na początek rocznie
- firma inwestując w klub 1 zł osiąga 7 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 2 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 3 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 4 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
Tak to świetnie wykorzystywała firma Comarch inwestując największą ale minimalną kasę w hokej, żeby klub zyskał wiele tytułów MP (trzeba przyznać, że te MP przyniosły wiele radości). Przy mizernej 3-cio ligowej szarości piłkarskiej hokej był u nas jakby nr 1 sekcją w tamtych latach. Do tego Filipiak odbudował piłkę nożną na poziomie ekstraklasy ale nie odważył się na większą inwestycję....
- Edytowany
Pogląd Kolegi Marchewa jest słuszny, z tego co mi się wydaje to jednk Filipiak uwielbiał hokej, decydował żeby pieniądze Comarchu szły w taka filantropię. Bo jednak ani to medialny ani rentowny biznes
Filipiak lubił hokej ale filantropii raczej nie uprawiał, zresztą wielokrotnie powtarzał, że nie będzie się w nią bawił. Dla rozgłosu i reklamy zrobił sukcesy w hokeju w miarę tanim kosztem. Przy zarobkach hokeistów myślę, że do zdobycia MP w hokeju potrzebny był budżet 10-cio krotnie mniejszy niż w piłce nożnej. Przykładowo najlepszy hokeista Polski w tamtych czasach tj. L. Laszkiewicz zarabiał tyle co średniej klasy piłkarz ekstraklasowy. Oczywiście przyznaję, że tymi tytułami MP stworzył piękną historię klubu a hokej był wtedy w Cracovii bardzo popularny. Ponoć w 2006 roku na ostatnim meczu z GKS Tychy, który dawał MP na trybunach było 5 tys. kibiców. Na pewno pozostają miłe wspomnienia.
Teraz by trzeba drugiego "Filipiaka", albo przynajmniej podobnej rangi inwestora żeby to popchnąć. Czy hokej przyniósł Comarch rozgłos jaki miałby istotne znaczenie dla tego biznesu? Wątpię. Może dało to Januszowi rozgłos jako mecenasowi sportu. Czy to się przekłada konkretnie na wyniki firmy... Myślę że niewiele, bo Comarch dostawał kontrakty z przetargów publicznych oraz miał duży udział w rynku MSP.
A ja zadam pytanie inne . Te Płatki Elki i inne takie GDZIE JEST QM Prezes???
No gdzie ?
Patrząc na to w jakim miejscu jesteśmy, pewno już prezes jest wybrany, ale czeka na warunek konieczny na powiedzenie tak, czyli utrzymanie KSC w ekstraklasie.
Czuję, że tutaj maszyna ruszy jak bedzie wiadome że się utrzymamy.
Co ma ruszyc? Na razie to jedna wielka parodia co sie dzieje....
- Edytowany
to kto ma byc jak sie utrzymamy, prezes, czy sponsor :)? i co, wybralismy takiego, ktory w 2 lidze juz prezesowac nie potrafi? to lepiej niech od razy wypierdala stad. coraz ciekawsze sa te pseudo newsy :)
[quote]#post1723758 (...)Czy hokej przyniósł Comarch rozgłos jaki miałby istotne znaczenie dla tego biznesu? Wątpię. (...)[/quote]
Hokej (zaznaczę, że nie tylko Polski) zwyczajnie NIE JEST W STANIE TEGO DAĆ powyżej pewnego poziomu zaangażowania. Taki nazwijmy to "sufit zwracalności wizerunkowej" jest w przypadku hokeja dość nisko. Dobrze obrazuje to sytuacja Sanoka sprzed około 10 lat. Ciarko sponsorowało, ale przy osiągnięciu pewnego poziomu wyszło, że "zwrot wartości marketingowej nie jest w stanie równoważyć wkładu". Stąd w hokeju dobrze widziana jest sytuacja "więcej małych sponsorów", bo "relatywnie mniejszy sponsoring" hokej bardziej jest w stanie odpłacić usługą marketingową> Profesor hokej lubił, moim zdaniem (to jest niesprawdzalne, może co najwyżej kiedyś go o to zapytamy na tamtym świecie, ale ja osobiście uważam, że tak było) Profesor nie tylko "tańszym kosztem zdobywał trofea", choć oczywiście taki element też w tym pewnie był, ale moim zdaniem Profesor przede wszystkim miał w sobie coś z kibica, tak jak ja, Ty, czy każdy z nas. Tzn. moim zdaniem Profesor inwestował nie tyle w wizerunek (swój, Firmy i Klubu), tylko inwestował w emocje. Także swoje. Od razu zaznaczam - to nie jest nic złego, wręcz przeciwnie, to doskonale o Nim świadczy. Ja kupując karnet to właśnie przecież kupuję emocje, po to na mecz przychodzę - żeby przeżyć coś, żeby się ekscytować, żeby mieć emocje.
----------------------------
[quote]#post1723758 (...)bo Comarch dostawał kontrakty z przetargów publicznych(...)[/quote]
Nie znam się na tych sprawach, ale pamiętam, że kiedyś... no wiele lat temu to było, z 10, albo i więcej, czytałem taką analizę, z której wynikało, że Comarch urósł właśnie nie na "publicznych / państwowych przetargach" tylko na pójściu w stronę obsługi prywatnego biznesu. Tzn. jakieś "publiczno-państwowe pieniądze" Comarch na pewno zarabiał, ale to nie była podstawa biznesu Comarchu. Pamiętam, że jako przykład próby "zbudowania giganta na publicznych / państwowych kontraktach" była podana inna firma (pewien nie jestem, ale chyba Prokom to był?) i że właśnie dlatego Comarch z tamtą firmą na rynku wygrał.
----------------------------
[b]Żeby wpis nie był oderwany od tematu wątku dodam, że Ptyś to nie potrafił ani publicznych pieniędzy zorganizować, ani prywatnych, ani swoich własnych, To był zwyczajny tani bajerant (a może raczej drogi?), Ptyś potrafił tylko wydawać i uzasadniać to ładnie brzmiącymi sloganami. Podobnie trofeów Ptyś też nie umiał kolekcjonować. Ani tanio, ani nawet drogo. C'est la vie.[/b]
- Edytowany
przede wszystkim srodowisko hokejowe jak Filipak wchodzil w Cracovie w porownaniu do pilkarskiego to byla przepasc, na korzysc hokeja. komu sie zdarzylo jechac z zawodnikami autkoarem czy pociagiem na mecz wyjazdowy to wie o czym pisze. kto byl bywalcem Enigmy z czasow swietnosci, tak samo. ja w sumie odkad pamietam to pomiedzy kibicami a druzyną hokejowa dystans byl nieduzy, a zabawy sporo :), i slowo honoru, ze majac masę kasy do wydania wielu moze wpasc i w ten hokej wlozyc ten szmal.
Roznica byla taka, ze po awansie pilkarzy na fecie idiotqa Kazek Wegrzyn poszedl po bani wyciagnac dodatkową kase od bossa, a do szatni hokejowej po jakims szalonym meczu przychodzil sam Filipiak i dorzucal od siebie ekstra szmal, choc np Rohacek staral si ego hamowac w tym :). mysle, ze sporo wynikalo z tego, ze hokej byl biedny i hokeisci szanowali to co dostali, a boss to widzial. i widzial roznice w nakladach na zblazowanych kopaczy i na hokeistow, z ktorymi bylo taniej, lepiej i fajniej!
- Edytowany
@żółta kaczka#4267 co do prywatnego rynku, zgodzę się jak najbardziej, wszedł bardzo mocno w rynek MSP, potem chyba były kontrakty dla ZUS
[b]Edycja z 08.05.2026 o godz. 10:07 (scalono posty)[/b]
@Jake Blues#10100 to prawda, widać było że hokej go cieszy, a wielu naprawdę świetnych gości nadal jest przy klubie, pomimo tego że mogliby być w innych klubach , pewnie obecnie bogatszych. Powiem tak, chyba się taki jeszcze biznesmen nie urodził żeby wszystkim pasował jego charakter czy sposób wydawania pieniędzy, ale tak jak napisał Kaczka, różnica klas pomiędzy MD a Januszem filipiakiem to przepaść. MD przyszedł i powiedział że Cracovia była źle zarządzana i nie miała struktur. To było takie słabe, że taki dziadyga, co nic w życiu nie osiągnął wyskakuje z takim tekstem na wstępie.
[quote]#post1723778 ... MD przyszedł i powiedział że Cracovia była źle zarządzana i nie miała struktur. ...[/quote]
Gdzie tu sie pomylil bo za uja wafla znalezc nie moge.... przeceiz ten klub za januszowych rzadow byl prze chujowo zarzadzany a strukturami tego klubu byl tabisz i baldys ... i tyle... wiec powiedzial poprostu prawde...
@KruszynaKSC#7322 struktury które on stworzył wydając na nie 10 mln, zadłużajac klub. Wydawac to on umiał w roku sprzedażowym i odpowiadać bajki. Nawet w ostatnim wywiadzie u Rzepeckiego chwali współpracę z Elżbieta, więc obawiam się że dużo tych zdarzeń zostało wyreżyserowane na potrzeby sprzedaży.
[quote]#post1723773 to kto ma byc jak sie utrzymamy, prezes, czy sponsor :)? i co, wybralismy takiego, ktory w 2 lidze juz prezesowac nie potrafi? to lepiej niech od razy wypierdala stad. coraz ciekawsze sa te pseudo newsy :)[/quote]
Akurat tu się nie dziwię, jak chcesz zmienić pracodawcę to raczej interesujesz się jak wygląda jego kondycja i przyszłość.
Tak samo sponsor, wartość marketingowa pomiędzy eklasą a 1 ligą to przepaść.
Pomijając, czy ten mityczny sponsor zza oceanu w ogóle istnieje.
[quote]#post1723783 [quote]#post1723778 ... MD przyszedł i powiedział że Cracovia była źle zarządzana i nie miała struktur. ...[/quote]
Gdzie tu sie pomylil bo za uja wafla znalezc nie moge.... przeceiz ten klub za januszowych rzadow byl prze chujowo zarzadzany a strukturami tego klubu byl tabisz i baldys ... i tyle... wiec powiedzial poprostu prawde...[/quote]
Po czym przyszedł i pokazał jak to się robi 😂
Oooo!!!! Mam nawet pod skrzydłem doskonałą ekranizację tego jak ten wyrób prezesopodobny się wykazał (Kwiczoł w roli Ptysia rzecz jasna)
https://youtu.be/N329GhphFVk?si=wwDYXRSLBl6khYHr
Ta frekwencja, dzień meczowy, pomalowane ściany, oklejony autobus i inne pierdoły pod publiczkę, są też tym co chce zobaczyć potencjalny sponsor.
Zwłaszcza taki który nie obejmie większościowego pakietu akcji, tylko daje kasę i oczekuje w zamian ładnego opakowania dla swojej reklamy.
[quote]#post1723818 Ta frekwencja, dzień meczowy, pomalowane ściany, oklejony autobus i inne pierdoły pod publiczkę, są też tym co chce zobaczyć potencjalny sponsor.
Zwłaszcza taki który nie obejmie większościowego pakietu akcji, tylko daje kasę i oczekuje w zamian ładnego opakowania dla swojej reklamy.[/quote]
Jak najbardziej masz rację i tu nie ma co polemizować. Mam jednak pytanie: Jak przełożyło się to realnie na pozyskanie sponsorów? Ilu nowych partnerów dzięki temu udało się ściągnąć do klubu i jaka kwota z tego tytułu zasiliła budżet? Jak przełożyło się to na funkcjonowanie i wzmocnienia? Proszę o twarde dane, nie spekulacje
- Edytowany
Dane są w raporcie, czyli zewnętrzne (bez biletow) przychody wzrosły o jakieś orzeszki. Dodatkowo wartości klubu jest skorygowana, bo była nabombiona w księgach pod sprzedaż. Frekwencja wzrosła bo był wynik sportowy, zrobiło się zamieszania które też wewnątrz zostało wywołane i spadek w tabeli i frekwencja stopniała, ale nie przesadzajmy.
[b]Edycja z 08.05.2026 o godz. 14:24 (scalono posty)[/b]
@gusto#20710 jak ktoś daje kasę jako sponsor tytularny to na bank chce mieć wpływ na wydatkowanie, czy jego kasa pójdzie na rozwój czy na wypłaty. Nie jest tak, że taki sponsor chce tylko ładnego opakowania, oj nie. Drożdże hucznie ogłosił że kasa za CK pójdzie na Rączna i rozwój akademii, już nie ogłosił hucznie że poszło na prąd i wypłaty.
- Edytowany
Już nie przesadzaj, że sponsor chce mieć wpływ na wydatkowanie.
Może jakieś wyjątki gdy pewne marki nie mogą być utożsamiane z pewnymi rzeczami ale to wyjątkowe sytuacje.
Tak sponsor dostaje jakiś pakiet i to co w nim było to otrzymuje.
[b]Edycja z 08.05.2026 o godz. 17:55 (scalono posty)[/b]
A co różnicy przychodów od sponsorów. Zapewne jakaś część odeszła bo umowy się im kończyły.
- Edytowany
Janusz F. też obiecał Ligę Mistrzów dla Cracovii tuż po awansie w 2004 mówił "LM ! ja wcale nie żartuję". Wyszło mu z LM ale nie w piłce tylko w hokeju, ale On wtedy wyraźnie mówił o futbolowej LM.
Niestety piłka jest dużo bardziej popularna niż hokej i choćby największy sukces w hokeju nie odbija się takim echem jak w piłce.
Podam dwa przykłady: mało kto w Krakowie wie (nie mówiąc o Polsce), że Cracovia zdobyła Puchar Kontynentalny w hokeju (największy sukces międzynarodowy w historii polskiego hokeja).
Tak samo jak mało kto wie, że najbardziej utytułowanymi polskimi klubami tuż przed stalinowską reorganizacją sportu w 1949 roku były Cracovia i Warta Poznań po 21 tytułów drużynowego mistrza Polski w różnych dyscyplinach (dla przykładu GTS Wisła miała wtedy tych tytułów tylko 3, a CWKS Legia tylko 1 - były więc to bardzo przeciętne kluby).
Cracovia mimo wszystko lepiej przetrwała od Warty bo miała więcej tytułów mistrza Polski w piłce nożnej 5, a Warta 2.
Niestety jeden tytuł w piłce więcej znaczy dla popularności niż 5 w innej dyscyplinie.
Ten idiota sprawil ze gramy banda chuja,ktora nie potrafi przyjac pilki szybciej niz przeciwnik ustawi sie w obronie,ten analfabeta sprawil,ze pozbylismy sie mlodych talentow na rzecz jakichs przybledow,ktorym trzeba placic gruby hajs. Ten kretyn z morda wiesniaka rozjebal doszczetnie wszystko co mozna bylo zbudowac podczas banicji gtsu. Temu blaznowi niektorzy dalej chca obciagnac laske bo byl wg nich taki zajebisty a to zwykla dziwka bez szkoly. Zamknij morde w wywiadach ty frajerze i przestan sie lansowac na Cracovii bo jestes zwykla parowa.
- Edytowany
@MakuKSC#9484 Mateuszek zalatwil kontrakty Glikowi, Charpentier I ravasowi którzy nawet murawy nie wąchali w ekstraklasie
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)