Jeżeli w najbliższym miesiącu nie wyłoni się lider - przedstaiciel Comarchu który zostanie skierowany do przesowania klubem to czuje ze podzielimy los dawanego tsu. Może przypomnę córka Ciupiała zrezygnowała z Wisły K. I postanowiła pozbyć się klubu, a pożyczki do dzisiaj trójca z tsu spłaca Telefonice.
Życzę Panu Filipiakowi zdrowia, ale jak miejmy nadzieję JF wyzdrowieje to z czego co słyszę może mieć problem z normalnym egzystownaiem na codzień. Czyli nie będzie mógł kierować ani Comarchem ani Cracovią. Może być co najwyżej prezesem honorowym KSC. Tutaj nie mówmy że wszytsko wróci do normlanosci czyli stanu przed tygodnia bo nie ma.mozliwodci aby wróciło.
Mamy stadion, lodowisko, bazę w rącznej, szkołę na.Wielickiej więc mam duże podstawy aby dalej być mocnym klubem. Może pamiętacie kiedyś było paru chętnych do wejścia w klub ale po zakupie KSC przez Comarch JF nie chciał się zgodzić. Może te firmy/osoby będą dalej chętne aby sentymentalnie i finansowo zaangażować się w nasz klub. Następna sytuacja Może się w przeciągu następnych kilkudziesięciu latach nie powtórzyć. Napewno takich klubów jak My jest znikoma ilość na rynku, z tradycją, bazą, rzeszą kibiców.
Ogólnie jestem.dobrej myśli. Tylko im.szybciej Comarch podejmie decyzję, czy idzie dalej z naszym klubem czy nie tym.lepiej. Pora na decyzje.
-
-
Nowa rzeczywistość - Płatek
Takie zestawienie za DP:
https://dziennikpolski24.pl/przychody-cracovii-siegnely-40-milionow-zlotych-wynika-z-raportu-finansowa-ekstraklasa-za-sezon-20222023/ar/c2-17945823
Mówi się, że budżety nie grają, ale pierwsza czwórka na koniec poprzedniego sezonu to również liderzy pod względem budżetowym. Ciekawostką jest oczywiście Zagłębie Lubin, które z piątym budżetem ligi grało... o utrzymanie. My z 9 budżetem w lidze uzyskaliśmy 7 miejsce.
Na różne warianty trzeba się przygotować, ale tym startowym będą pierwsze kroki/ decyzje córki profesora: dajmy jej działać i zobaczymy co będzie.
Wsparcie zamiast napierdalania.
Procesor jest jaki jest, zobaczymy jaka będzie jego córka. Niech spokojnie zacznie z "czystym kontem".
Swoją drogą, czy w Klubie wszystko funkcjonuje bez dodatkowych trudności od niedzieli ? Ktoś coś wie ?
[quote]#post1590329 Czytam tutaj o budowie nowej Cracovii na "surowym korzeniu", o potrzebie jakiejś reanimacji klubu, jakieś opcji zerowej.
To przypomnę wszystkim, bo na forum mamy chyba tylko młodzież z góra 10-15 letnim stażem kibicowskim, że kiedy Janusz Filipiak przychodził do Cracovii (podarował jej wówczas pierwsze 200 000 zł), to:
1) klub grał na zrujnowanym obiekcie, w którym na koronie po małym deszczyku grzęzło się w błocie,
2) nie było budynku klubowego,
3) piłkarze nie mieli szatni, tylko prowizorycznie zaadaptowane na szatnie baraki,
4) nie było nawet jednego boiska treningowego, bo to na Kałuży, gdzie dziś jest parking, to było jakieś pole ryżowe bez kępki trawy,
5) klub tonął w długach, nie płacił piłkarzom, ani rachunków w ogóle,
6) regularnie groziło klubowi odcięcie prądu,
7) na mecze jeździło się jakimś zdezelowanym autosanem, a zdarzało się piłkarzom jechać prywatnymi samochodami,
8) władze były totalnie nieprzygotowane merytorycznie do zarządzania klubem, była to amatorszczyzna przypadkowych osób,
9) graliśmy w III lidze, w której zdarzało się nawet (za trenera Kmity) bronić przed spadkiem,
10) każdy piłkarz, który tylko umiał prosto kopnąć piłkę szukał nowego pracodawcy i odchodził przeważnie za całkowicie darmo,
11) GTS grał regularnie dwie klasy rozgrywkowe wyżej, budował swoją kibicowską przewagę,
12) na meczy przychodziło 200-300 osób, z czego części nawet nie kupowała biletów, bo bez trudu można było dostać się na stadion,
13) nawet zegar stadionowy był analogowy, bo tzw. świetlna tablica była wiecznie zepsuta;
14) Błonia były w ruinie, a odwiedzali je głównie miejscowi żule;
15) hokeiście grali na średniowiecznym obiekcie, przegrywając wszystko i ze wszystkimi, a nieraz mając kłopot z kompletowaniem dwóch pełnych piątek.
Teraz po 20 latach rządów Prezesa Filipiaka:
1) klub dysponuje nowoczesnym, jednym z najpiękniejszych stadionów w Polsce, co nie jest opinią subiektywną, bo zdarzało się mu nawet wygrywać niezależne konkursy architektoniczne, mecze oglądamy w komfortowych warunkach, a zamiast Pana z obwarzankami mamy naszą giętą i piwo,
2) klub ma nowoczesną siedzibę, dysponuje zapleczem biurowym, medialnym, parkingiem,
3) warunki dla piłkarzy na stadionie są wręcz idealne, absolutnie niczego im nie brakuje, nasz obiekt wychwalają nie tylko ligowi goście, czy grająca na obiekcie Puszcza Niepołomice, ale też znający się na tym reprezentanci Woch, którzy tu stacjonowali w czasie Euro; na stadionie rozgrywane są mecze międzynarodowe, bo ten spełnia niezbędne wymogi, zamiast ręcznie obsługiwanego zegara mamy dwa nowoczesne telebimy,
4) klub dysponuje jednym z najnowocześniejszych w Polsce centrów treningowych, z którego korzystają nawet kadry narodowe i drużyny zagraniczne organizujące tu zgrupowania;
5) klub ma potężny majątek ruchomy i nieruchomy, swoje zobowiązania obsługuje na bieżąco, nie zalega piłkarzom, czy kontrahentom, bieżące zadłużenie ma pod kontrolą i nie zagraża ono egzystencji spółki;
6) klub ma dwa nowoczesne autokary, które z dumą wożą sportowców na mecze,
7) władze tworzą osoby profesjonalnie do tego przygotowane, które udowodniły w innych miejscach (Comarch), ale i w klubie, że potrafią zbudować coś wielkiego na prawdziwych zgliszczach;
8) od kilkunastu lat, niemal nieprzerwanie gramy w Ekstraklasie;
9) zdobyliśmy Puchar i Superpuchar Polski, dwukrotnie graliśmy w europejskich pucharach;
10) przez klub przewijają się uznani polscy piłkarze, klub wychowuje reprezentantów, a piłkarzy potrafi sprzedawać za wielkie pieniądze; każdy piłkarz, który tylko umiał prosto kopnąć piłkę szukał nowego pracodawcy i odchodził przeważnie za całkowicie darmo,
11) teraz to GTS gra w niższej niż my klasie rozgrywkowej i z zazdrością patrzy na Cracovię;
12) na mecze przychodzi nawet 14 000 widzów, a średnia z ostatnich sezonów to 8-9 tysięcy;
13) mamy profesjonalną Akademię i SMS,
14) inwestujemy w bazę na Wielickiej, do majątku klubu należy centrum na Błoniach;
15) lodowisko zostało gruntownie wyremontowane, a hokeiści zdobywali mistrzostwa Polski, puchar Kontynentalny i grali w europejskiej Lidze Mistrzów.
Jeżeli, nie daj Boże, Janusz Filipiak zostawi - w taki czy inny sposób - Cracovię, to zostawi ją przygotowaną na przyszłość, na solidnych fundamentach, gotową na dalszy rozwój, zastając ją drewnianą, zostawi murowaną.[/quote]
JANUSZ!!!! SANTO SUBITO!!!!! SANTO SUBITO!!! I TO JUZ!!!
Normalnie nazywamy w robocie ten typ " czopek" , ale tym razem sięgnięto jelita grubego.
- Edytowany
Klub to ludzie. MKS praktycznie nie posiada struktur.
Co z obiektów jeśli nie ma o nie kto dbać, co z centrum treningowym jeśli nie ma kadry trenerskiej, a drużyny się likwiduje.
Siądźcie sobie na Błoniach i podziwiajcie ten cud architektury stadionowej.
Raków z ohydnym starym stadionem sięgnął po MP i dalej się rozwija, nie dzięki murawie tylko ludziom.
Gdzie my mamy kurwa tych ludzi, którzy poprowadzą ten klub ku sukcesom???
Ruchy, które miały mieć miejsce (odkupienie akcji od Miasta, likwidacja zadłużenia poprzez dokapitalizowanie) miały jakiś cel. Ja liczyłem, że chodzi właśnie o sprzedaż. Byłby to chyba pierwszy klub w Polsce sprzedawany z czystą kartą (bez zobowiązań), dobrym zapleczem (stadion i Rączna), stosunkowo dobrym poziomem sportowym. Mogło to by być coś na podobieństwo sprzedaży Interii przez Filipiaka, sprzedaż z dobrym zarobkiem. Czy taki był zamysł wie pewnie tylko Filipiak.
Teraz rodzina Filipiaków może doprowadzić te działania do końca. Czy obiorą taką drogę? Jeśli myślą ekonomicznie to tak. Rozwiązanie z "zostawieniem samej sobie" Cracovii i liczenie na spłacenie tych 70 mln to chyba każdy widzi, że się nie uda.
Nie odkupienie akcji od Miasta, zostawienie długów i sprzedaż Klubu w obecnej sytuacji to (nawet jakby znalazł się kupiec) niska cena i dzielenie się z Miastem tymi pieniędzmi.
Możliwe też jest przejęcie sterów przez któreś z dzieci. Tylko jeśli by się to nie równało prezesowaniu w Comarchu, to lepiej dla Cracovii raczej nie będzie. Nie za bardzo wierzę w takie rozwiązanie.
Pozostaje jeszcze najgorsze rozwiązanie, gdy nie ma szans na żadnego kupca. Wtedy Filipiakowie nie robią żadnych ruchów, coś tam może odzyskają, zadowolą się Cichym Kącikiem. Zostajemy z "niewiadomokim" podejmującym decyzje i zaczyna się zjazd sportowy.
Ja liczę, że zrealizuje się wariant sprzedaży, a kupujący (ważne: kupujący a nie przejmujący za złotówkę) będzie miał ambicje.
Kolego Dorwas po części masz rację, ale tylko po części ponieważ w momencie kiedy Comarch zostawał sponsorem Cracovii prezesem był Paweł Misior, była już ciepła woda a piłkarze z tego co pamiętam pojechali na obóz, oczywiście było biednie , ale już zaczął się wielki zryw ruchu kibiwskiego - dla mnie jeden z fajniejszych okresów w Cracovii.
Gdzie byśmy byli teraz gdyby nie Filipiak ? ciężko powiedzieć ale moim zdaniem na drugim poziomie rozgrywkowym napewno, mając drobnych sponsorów.
Jedno trzeba oddać Filipiakowi - Cracovia się pod jego skrzydłami rozwinęła. Teraz nastał być może czas, że Ci wszyscy którzy po nim jechali będą się mogli wykazać w szukaniu inwestorów czy tworzeniu nowej Cracovii, szczególnie czekam na tych którzy wyzywali go od biedaków, rozumie że teraz swoimi sowitymi wpłatami na rzecz klubu pokażecie mu co to znaczy miłość do Cracovii.
A tak poważnie to wydaje mi się że zarządzenie przejdzie na następców i wiele się nie zmieni.
- Edytowany
Uczciwie trzeba przyznać że postawienie stadionu, zwłaszcza w tak zapchlonym mieście jak Kraków, było największym osiągnięciem Filipiaka. Awanse można zrobić zaciągiem w kilka lat znacznie mniejszym nakładem sił i środków. Do tego nie trzeba lobbowania na wszystkich szczeblach w mieście.
Gdyby nie te 70 mln sztucznego długu mielibyśmy teraz całkiem niezłą pozycję startową, a tak to uj wie co będzie.
Przy założeniu, że Filipiak nie wstanie z łóżką w ciągu kilku tygodni to Cracovia będzie musiała się utrzymać w tym sezonie siłą rozpędu. Nie wierzę, że ktokolwiek z ich rodziny będzie miał głowę do latania za trenerami i piłkarzami gdy trzeba będzie przeorganizować wszystkie gałęzie w Comarchu.
Miałem kiedyś takiego w pracy lizodupa szefa.
Kiedyś ktoś mu powiedział: Piotrek ale masz wary brązowe. Chłop podszedł do lustra i mówi gdzie? przecież czysty jestem.
[quote]#post1590352 Na różne warianty trzeba się przygotować, ale tym startowym będą pierwsze kroki/ decyzje córki profesora: dajmy jej działać i zobaczymy co będzie.
Wsparcie zamiast napierdalania.
Procesor jest jaki jest, zobaczymy jaka będzie jego córka. Niech spokojnie zacznie z "czystym kontem".
Swoją drogą, czy w Klubie wszystko funkcjonuje bez dodatkowych trudności od niedzieli ? Ktoś coś wie ? [/quote]
https://gazetakrakowska.pl/janusz-filipiak-w-szpitalu-cracovia-w-nowej-rzeczywistosci-wiceprezes-stefan-majewski-na-razie-funkcjonujemy-tak-jak-do-tej-pory/ar/c2-17946449
Fajny wywiad. Majewski właśnie się w nim dowiedział że bycie w zarządzie to nie tylko branie kasy. Ale zaznaczył, że jak się coś wyklaruje to będzie się zastanawiał co zrobić.
Takie mamy kadry...
Stefek to jest prawdziwy wiceprezes na czas kryzysu, wszystko ogarnie dopóki wszystkie koszty będą stałe i są wpisane w excela. A jak się pojawi coś nowego, albo trzeba będzie kogoś kupić bądź sprzedać to czeka na szefa , który musi wyzdrowieć...
Rock dlatego tak jest ponieważ JF chciał wszystkim rządzić sam, a wiadomo jak sam rządzisz i cie zabraknie to Twoi podwładni są w szoku - nie są samodzielną i zdolną ednostką aby podejmować decyzje.
Obstawiam, że pierwsza i ostatnią poważną decyzją Majewskiego będzie L4.
Wpadła mi taka myśl: Pruska przejmuje comarch, którego częscią jest Cracovia. Jako, że Pani Pruska nie ma pojęcia o prowadzeniu klubu piłkarskiego ( w przeciwieństwie do tego co myślał o sobie Filipiak), poszuka jakiegoś fachowca, który będzie miał za zadanie ogarnąć klub, by nie przynosił strat, a może i nawet zarabiał. Nie jest to wbrew logice niektórych zadanie niewykonalne. Wystarczy ściągnąć zewnętrznych sponsorów, sponsora tytularnego stadionu itd. O ile mi wiadomo, wolny jest były prezes Widzewa, który zrobił bardzo dobrą robotę tam budując klub o mniejszych przychodach niż my. I jego bym widział u nas jako prezesa MKS-u.
- Edytowany
Bardzo kontrowersyjna kandydatura. Utożsamia się z podłódzkim towarzystwem, czy tylko najemnik?
Poza tym, takie podejście pani Pruskiej do tematu to byłby bardzo optymistyczny wariant.
Tabisz wróci, przyjaciel rodziny . Nie oficjalnie a wiceprezesem jakiś pionek będzie.
BoRut napisał. Wtedy Filipiakowie nie robią żadnych ruchów, coś tam może odzyskają, zadowolą się Cichym Kącikiem.
ni chuja, nie ma przyzwolenia na żaden Cichy Kącik, z gardła im to trzeba wyszarpać,
niech okradają kogo innego
- Edytowany
[quote]#post1590384 Bardzo kontrowersyjna kandydatura. Utożsamia się z podłódzkim towarzystwem, czy tylko najemnik?
Poza tym, takie podejście pani Pruskiej do tematu to byłby bardzo optymistyczny wariant.[/quote]
gość jest z Lubina, wcześniej był prezesem Zagłebia przez rok.
Optymistyczny, ale też logiczny. Może ona działa bardziej logicznie, niż " ja znam się na piłce" ojciec.
[quote]#post1590384 Bardzo kontrowersyjna kandydatura. Utożsamia się z podłódzkim towarzystwem, czy tylko najemnik?
Poza tym, takie podejście pani Pruskiej do tematu to byłby bardzo optymistyczny wariant.[/quote]
Jak się nie mylę, to chodzi o byłego prezesa Zagłębia Lubin. Kiedyś widziałem wywiad z nim. Sympatyczny gościu. Najemnik, ale fachura. Byłbym za...
- Edytowany
Mam wątpliwość czy Nasz dziedzic Pruski zna w ogóle takie kluby jak Zagłębie Lubin i Widzew Łódź... a co dopiero byłego dyrektora 🤣
W kryzysie pierwsza myśl kiedy trzeba zastąpić bliską osobę jest taka, co ona by zrobiła w danym przypadku: a więc co zrobiłby tata?
Zadzwonił do Kuby...
Nie zadzwoniłby. A dodatkowo oni są z innego pokolenia, studiowali na najlepszych uczelniach, obracali się wśród ludzi z 'starymi pieniędzmi' - JT to dla nich byłby za duży obciach.
Powiem tak. Nie wierzę, że JF wróci do Klubu, nawet po powrocie do zdrowia. Trzymam kciuki za jego życie, bo nie lubię dehumanizacji. Dwie sprawy są dla mnie wielką nieznajomą. Jak zostanie rozliczony wałek, o którym pisał "Głos Kibola", a po drugie, czy rodzina Profesora będzie chciała pozbyć się Klubu, czy też zrobić coś sensownego? Zobaczymy. Kadr, do zarządzaniu Klubem, nie mają. Zawsze można takich zatrudnić i zapewnić mężowi/ojcu miejsce w historii. W tę drugą opcję za bardzo nie wierzę, ale bogaci ludzie mają czasem różne banie, na punkcie swojego ego i "fejmu" ich nazwiska.
Dróżdż mógłby być ok, ma powiązania z kibicami Zagłębia a dwa, że nawet...Cracovii bym powiedział ale nie mam na myśli tu JG czy kogoś zrzeszonego :)
- Edytowany
[quote]#post1590388 BoRut napisał. Wtedy Filipiakowie nie robią żadnych ruchów, coś tam może odzyskają, zadowolą się Cichym Kącikiem.
ni chuja, nie ma przyzwolenia na żaden Cichy Kącik, z gardła im to trzeba wyszarpać,
niech okradają kogo innego[/quote]
he he z gardla wyszarpac... niby kto?? nie potrafili mu cipnac na meczu ty mendo fiucie czy inny zjebany prezesie a Ty piszesz o szarpaniu za gardlo... Tysiace powodow zeby mu nie wykrzyczec dziadostwo prezesowskie a Ty o jakims gardle piszesz... zrobia co beda chcieli z klubem .. nawet zamkna w pizdziec i nikt palcem nie ruszy..
- Edytowany
A teraz popatrzmy na sprawę na chłodno wyłącznie racjonalnie, odwołując się do faktów:
Pomysłem na pozbycie się tego ponad 70 milionowego wewnętrznego długu (albo przynajmniej jego znaczne zredukowanie) miało być odkupienie od miasta akcji za 25 milionów złotych, a później dokapitalizowanie spółki. O czym mówił Profesor.
Teraz chyba to nie nastąpi bo wątpliwe by następcy mieli na głowie w zaistniałej sytuacji przeprowadzenie tych dwóch procedur.
W związku z czym długu wewnętrznego się możemy nie pozbyć przynajmniej w najbliższym czasie.
Jednak może zdarzyć się coś gorszego, a mianowicie pojawi się dług zewnętrzny. Jak dotąd długu zewnętrznego nie było bo wszelkie straty jakie się pojawiały w trakcie funkcjonowania klubu w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat były pokrywane pożyczkami przyznawanymi ze spółek należących do właściciela czyli Comarchu. Co będzie jeśli np. nowy zarząd Comarchu nie będzie chciał teraz pokrywać tych strat w taki sposób jak to robił profesor? Powstanie dług zewnętrzny czyli np. niezapłacone rachunki podmiotom zewnętrznym za utrzymanie ośrodka w Rącznej, za lodowisko, za stadion, a może nawet poślizgi przy wypłacaniu pensji i kontraktów niektórym zawodnikom.
Stąd tu jest problem bo albo nowy zarząd Comarchu będzie działał na tych samych zasadach, które aprobował profesor albo pojawi się dług zewnętrzny, a pamiętajmy, że klub ma nadzór finansowy piłkarskiej komisji licencyjnej.
Jeżeli chodzi o wykup.akcji- skoro był już jakiś list intencyjny podpisany miedzy miastem, a klubem odnośnie remontu lodowiska i stadionu znaczy że pewno kwestia wykupu akcji od gminy zostala już przyklepana w spółce Comarch. Jak wykup akcji pewno i dokapitalizowanie sztuczne, czyli anulowanie części długów czy całości też. Comarch to SSA to jednak nie firma uduś gdzie podejmuje się decyzję z dnia na dzień. Dlatego już pewno jest wszystko dograne.
Pytanie czy obecna Pani prezes po prostu tego nie zastopuje.
Tankowiec, który ma wjechać na Zatokę Gdańską, zaczyna hamować w okolicy Łeby. Comarch juz jest takim tankowcem, w związku z czym jakiekolwiek raptowne decyzje są wysoce nieprawdopodobne, obstawiałbym, że do końca roku nic się nie wydarzy.
Niepokój oczywiście jest. Nie wiemy, jaki jest rozkład 'sił' (czyli głosów) w rodzinie Filipiaków, jaki stosunek do hobby małżonka ma aktualnie p. Elżbieta, jaki mają sposób podejmowania decyzji.
Jeżeli chodzi o wykup akcji ,.miasto powoli zabiera się za prace.zgodnie z podpisanym listem.intencyjnym miedzy Cracovią, a gminą Kraków: https://twitter.com/lovekrakow/status/1709448535379206516?t=PZ8Qw0Pswol2QQA3UpKhsQ&s=19
Do końca kadencji prezydenta nie zdążą. A nowy prezydent to nowe możliwości
Pani Filipiak w Radzie Nadzorczej MKS Cracovia SSA
https://twitter.com/RobertGoskong/status/1709815990303727780?t=QdbSC8PUijTbZphT3qkvjg&s=19
to nie jej podobała się kiedyś Liga Mistrzów?
teraz na złość Januszowi kobitki zafundują sobie prAWdziwe igrzyska 😁
To ruch zdecydowanie na przeczekanie...
A ten Prokop to chyba nie zyje juz pare miesiecy...
Dokładnie
5 dni później
- Edytowany
Z poniższego artykułu wynika, że 13 października miał być dokonany nie tylko wykup akcji od miasta za 26,7 mln ale oprócz tego w niedalekiej przyszłości dokapitalizowanie klubu kwotą 25 mln by zlikwidować dług właścicielski (dług wewnętrzny). A teraz z przyczyn oczywistych wszystko jest w zawieszeniu i nie wiadomo czy do tego dojdzie:
https://sport.tvp.pl/73306397/pko-ekstraklasa-ekstraraport-numer-75-kto-dzis-rzadzi-cracovia
Miga pies już jątrzy….
A ja bym wolał żeby Comarch nie wykupił tych akcji. Może jeszcze uda się uratować dla klubu Cichy Kącik
[quote]#post1591102 Miga pies już jątrzy….[/quote]
a Ciebie nie interesuje kto rządzi naszym Klubem i kto będzie zarządzał w przyszłości?
dla psów szansa wybielenia się to wskazanie na Cracovię, że rządzi tam człowiek z oskarżeniami.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)