Brawo Opravcy.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-02/1000086674-jpg-67546233.jpg[/img]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-02/1000086712-jpg-25339103.jpg[/img]
Sektorówka na rodzinnym prze kozacka.
-
-
Cracovia 2 - 3 Piast Gliwice, piątek 27 lutego 2026, 18:00
Nie mam pojęcia co trener im wpaja, ale prowadząc 1:0 całę doliczone 10 minut do 1 połowy udawaliśmy granie czekając na gwizdek (a wtedy mieliśmy Piasta na widelcu bo nic nie grali).
Natomiast po przerwie, zamiast spokojnie na nich czekać rzuciliśmy się z pressingiem jak szczerbaty na suchary i przez wymianę ciosów zupełnie rozwaliliśmy sobie obronę.
Do tego idiotyczne zmiany. Klich i Hasić człąpiący cały mecz... jakbyśmy to wygrali przy takim podejściu to byłby cud.
Piast na ostatnie pół godziny wpuścił rutyniarzy Felix i Chrapek (ponad 200 meczów w ekstraklasie) my wprowadziliśmy juniora Tabisza. Dlatego Piast nas zdominował. W decydującej fazie gry decyduje rutyna i walka.
Dopóki Cracovia grała pierwszym garniturem to mieliśmy lekką przewagę, po zmianach wszystko się posypało. Elsner nie ma głowy do zmian, pod koniec poprzedniej rundy też straciliśmy kilka punktów przez Jego irracjonalne zmiany.
Bo Piast nie promuje młodych, bo dosypie im i tak miasto Gliwice. Mogą więc na spokojnie grać o wynik.
Załatwiły nas demony przeszłości Felix i Hrapek - mają patent na Cracovie a Felix 60% wszystkich bramek strzelonych w lidze strzeli Cracovii
[quote]#post1713584 Piast na ostatnie pół godziny wpuścił rutyniarzy Felix i Chrapek (ponad 200 meczów w ekstraklasie) my wprowadziliśmy juniora Tabisza. Dlatego Piast nas zdominował. W decydującej fazie gry decyduje rutyna i walka.
Dopóki Cracovia grała pierwszym garniturem to mieliśmy lekką przewagę, po zmianach wszystko się posypało. Elsner nie ma głowy do zmian, pod koniec poprzedniej rundy też straciliśmy kilka punktów przez Jego irracjonalne zmiany.[/quote]
Elsner zrobił zmiany , bo drużyna po pierwszej połowie została w szatni . Przecież od 46 minuty do strzelenia bramki praktycznie sie tylko broniliśmy ...
- Edytowany
@paluch#1088
No to wszystko jasne. To nie my zagraliśmy chujowo, tylko fatum nas załatwiło. No to mnie uspokoiłeś, bo od wczoraj około 20.00 byłem wkurwiony na maksa.
Najgorsza druga połowa meczu w tym sezonie. KATASTROFA
Wydawało się, że wizyta Platka i spotkanie z nim zmobilizują naszych zawodników, tymczasem stało się zupełnie inaczej, nie widac było szczególnie w drugiej połowie tej agresji i zaciętosci z naszej strony.
Ja mam coraz więcej obaw o Elsnera, na którego bardzo liczyłem, moze nawet za bardzo.. Nie widać w drużynie żadnych postępów, nawet Wójcik zaczyna grać słabiej, nie mówiac już o Hasicu, który miał iśc za 10 baniek euro, Amir też wczoraj bezjajeczny. Klichem również jestem rozczarowany.
Rzuty wolne dramat od dłuższego czasu dramat. itd.
Myślę, że niestety warsztat trenera jest mizerny. Liczyłem chociaż,że dobrze przygotuje drużynę motorycznie. Ale nie ma ani tego ani tego. Gramy jak za Stefana, laga do przodu i może coś się uda...A Hasic powinien grać za karę w rezerwach - kompletne zero zaangażowania. Brak szybkości i najsłabszy na boisku.
A ja myślę że twoje pojęcie o piłce jest gdzieś w okolicy tych pretensji o grę Helika w sparingu w którym go nie było, ale mniejsza o to, bez znaczenia w dyskusji o tym parasportowym tworze.
Najbardziej pozytywnym momentem meczu była poniższa oprawa na rodzinnym.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-03/1000028057-jpg-26533860.jpg[/img]
[quote]#post1713682 Myślę, że niestety warsztat trenera jest mizerny. [b][/b]Liczyłem chociaż,że dobrze przygotuje drużynę motorycznie.[b][/b] Ale nie ma ani tego ani tego. Gramy jak za Stefana, laga do przodu i może coś się uda...A Hasic powinien grać za karę w rezerwach - kompletne zero zaangażowania. Brak szybkości i najsłabszy na boisku.[/quote]
Tutaj te jestem lekko zdziwiony bo z tego co pamiętam doszedł kolejny spec od przygotowania motorycznego i wygląda to mizernie, braki zmiany tempa gry, wszystko jednostajnie bez momentu przyspieszenia.
Bo gdzie kucharek sześć, to ...
Taki paradoks:
po przerwie rozegraliśmy pięć spotkań.
Żadnego z pierwszych czterech nie przegraliśmy.
W piątym strzeliliśmy tyle samo bramek, ile w pierwszych czterech, a ten piąty przegraliśmy...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)