Lepiej 2 razy dobrze podać niż 5 razy zrobić bezproduktywny sprint
-
-
Cracovia 1 - 1 Korona Kielce, piątek 14 lutego 2025, 18:00
Lajkonik odpiął temat globalnie.
[quote]#post1661654 No cóż pięknie było ale raczej sie skończyło :( Co nie zmienia faktu ze dla mnie osobiście runda jesienna była moją najpiekniejszą w życiu, tzn, tyle powrotów, tyle bramek...[/quote]
Też już tęsknię.....
Co do meczu,wszystko było nie tak jak powinno być,szkoda komentować.
Na + Rózga,Maigaard,Bzdyl.
Jak można było ściągnąć Bzdyla po 1 połowie? Jak można wystawiać Hasicia bez formy? Czemu Rózga dostaje tak mało szans? Czy Kallmanowi się jeszcze chce?
Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
W poniedziałek będziemy na miejscu 5-6, no ale niektórych pewnie dalej to będzie śmieszyć.
[quote]#post1661626 No i fajnie, po dziesiątkach dośrodkowań jedna wpadła. Ale ile akcji mogliśmy rozegrać inaczej, „nieszablonowo” do naszej taktyki i może stworzyć większe zagrożenie. Mimo remisu, słaby mecz w naszym wykonaniu. Oby Jaga była zmęczona w niedzielę.[/quote]
Aby inaczej rozgrywać należy w składzie posiadać dobrego ofensywnego pomocnika .
Zejdziecie na ziemię to jest kurwa Cracovia ,bije mistrza , przegrywa ze spadkiem i nic nie wygrywa ale zawsze w sercu .Wszyscy na Jagę
[quote]#post1661686 Wszyscy na Jagę[/quote]
To przede wszystkim
[quote]#post1661605 7719 widzów na stadionie. Szacunek dla wszystkich, którzy na żywo to oglądają.[/quote]Dziękuję.
Mimo wszystko cieszy remis w meczu zremisowanym cudem, a nie przegranym. Ten remis nie daje nic, jeżeli myślimy o podium. Korona była świetnie zorganizowana w grze obronnej. Dla nich remis był i jest dobrym wynikiem, a dla nas niestety nie, choć oni muszą odczuwać niedosyt. W pierwszej połowie przypadkowa akcja dała im prowadzenie mimo, że gra naszych nie wyglądała najgorzej. W drugiej połowie to już był dramat w naszym wykonaniu, bo graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Zmiennicy nie wnieśli nic i cała drużyna bezładnie biła głową w mur, aż przebiła całkowicie przypadkiem.
Młody kolejny raz na na takim gow ie, pod iwiam go, że go to gówno nie deprymuje. To jedyny powód, dla którego się męczę na tym stadionie, teraz pójdziemy na d, przynajmniej pośpiewa.
[quote]#post1661694 [b]Zmiennicy nie wnieśli nic[/b] i cała drużyna bezładnie biła głową w mur, aż przebiła całkowicie przypadkiem.[/quote]
Sokół strzelił bramkę, a Rózga był bardzo aktywny z prawej strony. Może i oczekiwania były większe, ale jednak nie można powiedzieć, że nie wnieśli niczego.
- Edytowany
Chciałbym jeden taki mecz, w którym role się odwracają. Strzelamy bramkę, rżniemy głupa, turlamy się po murawie, celebrujemy wprowadzenie piłki. Taki mecz, w którym to my jesteśmy "sprajt", a oni "pragnienie". Taki mecz, w którym to oni swoją bezładną grą żebrzą o remis.
Jest to fajny chłopak, ale jak narazie jedynie "fajny chłopak", jednak Biedrzycki każdą szansę jaką dostaje na chwile obecną pisze wręcz instruktarz jak pierdolić te szanse.
- Edytowany
[quote]#post1661699 [quote]#post1661694 [b]Zmiennicy nie wnieśli nic[/b] i cała drużyna bezładnie biła głową w mur, aż przebiła całkowicie przypadkiem.[/quote]
Sokół strzelił bramkę, a Rózga był bardzo aktywny z prawej strony. Może i oczekiwania były większe, ale jednak nie można powiedzieć, że nie wnieśli niczego.[/quote]
Z mojej perspektywy tak to wyglądało, chyba że trzeba pomieszać skład i wybrać najlepszą 11 oczywiście od początku meczu
[quote]#post1661701 Chciałbym jeden taki mecz, w którym role się odwracają. Strzelamy bramkę, rżniemy głupa, turlamy się po murawie, celebrujemy wprowadzenie piłki. Taki mecz, w którym to my jesteśmy "sprajt", a oni "pragnienie". Taki mecz, w którym to oni swoją bezładną grą żebrają o remis.[/quote]
Ale bolało by to, jakby rezultat był taki jak dziś. Stracony gol w 92 minucie. I wtedy też były pretensje, że zamiast zamknąć mecz, to skupiliśmy się na "dowożeniu" rezultatu.
Niestety, po takim meczu jak w Łodzi można mieć zarzuty o nieskuteczność, ale dało się to oglądać, ba, długimi momentami oglądało się z przyjemnością. Dziś, czy w wspomnianym "odwrotnym wariancie" to bądź nieporadność, bezradność, niemoc lub antyfutbol, zabijanie gry i minimalizm.
Te dwa remisy - w Łodzi i dziś, choć dają tyle samo w tabeli, są jednak totalnie odmienne. Po tamtym meczu z nadzieją podchodziłem do dzisiejszego meczu, a po dzisiejszym boję się powtórki z rozrywki z poprzedniej potyczki z Jagą na K1.
Bo dzisiaj jesteśmy w nastroju, jak po Warcie, Puszczy i Śląsku w zeszłym sezonie.
[quote]#post1661698 Młody kolejny raz na na takim gow ie, pod iwiam go, że go to gówno nie deprymuje. To jedyny powód, dla którego się męczę na tym stadionie, teraz pójdziemy na d, przynajmniej pośpiewa.[/quote]
W głowie sobie przeczytałem "teraz pójdziemy na dupy" 😆
Mało brakowało, a Korona wygrała by mecz w którym nawet gola nie strzeliła i pod naszą bramką przez cały mecz może była z 3 razy...piłkarskie jaja 🤡 🤡
Jakaś zależność meczów sędziowanych nam na K1 przez Kosa się zarysowuje. Oba mecze na 1:1, w obu zawodnik przeciwnika wylatuje z boiska po czerwonej kartce i w obu wyrównująca bramka pada w doliczonym czasie gry.
Jak mamy poprawić bilans u siebie, to już może niech nie sędziuje nam (inna sprawa, że chyba najmniej kontrowersyjny sedzia od dłuższego czasu)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)