Szczególnie w naszej Akademii wykonał świetną robotę z tymi znajomymi dyrektorkami, spuszczając obydwie najstarsze drużyny juniorów z Centralnej Ligi. Nie pamiętam podobnej sytuacji choćby za czasów tego wyśmiewanego tutaj nieraz Filipiaka.
-
-
Elżbieta Filipiak - cyklicznie tymczasowa prezes KS Cracovia
Czy nie wygląda z boku to tak, że po śmierci prof. Filipiaka, Pani Elżbieta z rodziną, najpierw sprzedała firmę, którą stworzył jej mąż, a później korzystając ze swojej pozycji w zarządzie firmy, która była właścicielem Cracovii, wyciągnęła z klubu (który, co by nie mówić był pasją jej męża i może też solą w oku reszty rodziny), tworząc na tę potrzebę firmę w której ma 100% udziału, tę część spółki która potencjalnie przynosi(ła) dochody?
A może przy sprzedaży klubu nowemu inwestorowi, zapewniła sobie 20% udziałów, w celu kontrolowania tego, aby zbyt szybko nowy właściciel większościowy, tego faktu nie ogarnął, a kiedy ogarnął (bo może ktoś wyrzucony z klubu przez panią Elę mu to podpowiedział), zaczął się robić kwas, więc Pani Ela zrezygnowała z funkcji Prezesa?
Może tak było, może nie było, kto to wie 🤔 - ja tylko pytam, nic nie insynuuję 😎
Ale pewne jest jedno - takie medialne jazdy, żadnej spółce nie przynoszą korzyści, więc gdyby Pani Eli faktycznie leżało na sercu dobro Cracovii, to pewnie rezygnując z funkcji prezesa zrobiłaby to w cywilizowany sposób wcześniej ustalając to ze wspólnikiem, a nie zakładając do tego stronę internetową.
I tak sobie myślę, że świętej pamięci Profesor pewnie "przewraca się w grobie" widząc co rodzina wyczynia z dziełami/pasjami jego życia - czyli Comarchem i Cracovią.
Ja tylko napiszę, że znakomicie pamiętam, jak kiedyś śp. prof. JF powiedział, że żona mu mówiła "Janusz, po co Ci ta Cracovia"?
I dodam jeszcze - ja wiem znakomicie, że można było (nieraz wg mnie słusznie) mieć do Profesora rozmaite pretensje. A no to chcemy puchary, mistrzostwa nie było przez lata... Uważam, że niektórzy na tym forum mocno przesadzali z krytyką i tym co pisali - np. nazywanie go "okupantem" to była wręcz niegodziwość i nieprawda "historyczna" - on nie wszedł do Cracovii jak ZSRR do Lwowa czy Niemcy do Warszawy i Krakowa. Tu wszystko było legalne. Wielu osobom mogło się nie podobać zarządzanie Cracovią, ale nie z takim nazewnictwem.
I jednak trzeba wyraźnie podkreślić - bez niego nie byłoby szybkiego awansu z 3 ligi do 1, nazywanej ekstraklasą, nie mielibyśmy pięknego stadionu i ratunku w paru innych momentach - np. gdy nie mieliśmy gdzie grać, to on załatwił Sosnowiec - bez tego by nas spuszczono regulaminowo (niektórzy z rozkoszą) ligę niżej. I był pasjonatem Cracovii, pamiętam jego reakcje po przekrętach sędziego Żyro (Pogoń) i sędziego Stefańskiego (derby) i nie tylko...
Co do pani Eli, jedyne pozytywne Cracoviackie rzeczy, na jakie zwróciłem uwagę (może jest ich więcej) to jej autentyczna radość na paru meczach, po strzeleniu przez nas bramek.
Smutno, że jest tak jak jest. Ten Płatek to dla mnie wciąż wielka niewiadoma.
Załatwił Sosnowiec 🤣 tak samo załatwił, jak wszyscy inni , którzy grali na nie swoich stadionach, Puszcza, Sandecja, Warta, Radomiak, Raków. Tak był wspaniałym filantropem, tylko czasami pożyczał pieniądze od klubu, a zajumanie Cichego Kącika, planowane od lat, działo się oczywiście za jego plecami. Cracovię miał zawsze w sercu, nie był świadomy tego co wyczyniał w klubie niejaki Tabisz, a pomnik Józefa Kałuży własnymi ręcami wyrzeźbił, a brąz na pomnik kupił sprzedając butelki po łyskaczach, które wcześniej ku chwale Cracovii opróżniał.
Twórzmy sobie legendy, co nam pozostało.
- Edytowany
[quote]#post1713182 Załatwił Sosnowiec 🤣 tak samo załatwił, jak wszyscy inni , którzy grali na nie swoich stadionach, Puszcza, Sandecja, Warta, Radomiak, Raków. [/quote]
Drogi Poeto, sklerozę masz na stare lata? Nie pamiętasz, jak sprawy się ważyły ostatniej nocy? I wtedy, gdy w ostatniej chwili się okazało - a grupa osób, w tym Ty, wiedziała, że sprawa jest na ostrzu noża - że Filipiak rozegrał sprawę po mistrzowsku i mamy gdzie grać, jakoś nie pisałeś o tych innych klubach... Dyskusja na ten temat, z Twoim udziałem, ale nie na tym forum, "poszła się bujać" w internecie, ale była, wszyscy dyskutanci wyrażali dla Filipiaka podziw i wielkie uznanie... Jeśli to nie skleroza, to wstydziłbyś się!
Nie tylko mam sklerozę, ale mi się znacząco wzrok pogorszył na starość, np. nie mogę się dopatrzeć tych trofeów, które zdobyliśmy dzięki Januszowi Filipiakowi, a nawet tej struktury klubowej, którą w takim pocie czoła budował przez lata.
- Edytowany
Ślepcem i sklerotykiem jesteś.Na LM czasem nie chwaliłeś się że byłeś?Mistrzost Polski i pucharów nie świętowałeś?
- Edytowany
[quote]#post1713187 Nie tylko mam sklerozę, ale mi się znacząco wzrok pogorszył na starość, np. nie mogę się dopatrzeć tych trofeów, które zdobyliśmy dzięki Januszowi Filipiakowi, a nawet tej struktury klubowej, którą w takim pocie czoła budował przez lata.[/quote]
Jak Ty i ci sympatyczni skądinąd forumowicze nie widzą, że bez Filipiaka trofeami, którymi moglibyśmy się poszczycić, byłyby co najwyżej sukcesy w walce o utrzymanie w trzeciej lidze zwanej obecnie drugą, być może walka o podium króla strzelców w tejże lidze, to nic nie poradzę. Chyba nawet wizyta u okulisty nie pomoże. Gdyby to jeszcze pisał nastolatek, który nie pamięta przedFilipiakowych czasów, ale Ty??? No i, jednak pierwszy i jedyny PP w historii i Superpuchar mamy... I tę hokejową Ligę Mistrzów i ileś tam mistrzostw też mieliśmy... A ja pamiętam również tę heroiczną walkę o utrzymanie w hokejowej I lidze, bo kiedyś była i druga...
A wcześniejszych czasów, gdy byliśmy w czołówce ekstraklasy, to nawet ja nie pamiętam... W 1 lidze obecnie nazywanej ekstraklasą, jak byliśmy, zazwyczaj walczyliśmy o utrzymanie, i zbyt często bez pozytywnego efektu... Przed czasami Filipiakowymi byliśmy na podium (!) ostatni raz w 1952 roku, a potem najwyższe miejsce to było 10 (bodaj 2 razy, na 12 lub 14 drużyn...)
Nie chcesz tego zauważyć? Tobie i sobie życzę, byś za czasami Filipiaka nie zatęsknił. By za parę lat, fu, tfu, nie było tak, że w ekstraklasie będą milicjanci pod wodzą Jarosława Kr. i ci od aptekarza, a my będziemy grać derby z Hutnikiem, Garbarnią, Borkiem...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!