[quote]#post1746246 Czyli z własnych pieniędzy będzie płacił ?[/quote]
nie ;) Reklama to koszt.
-
-
Murat Colak - trzymamy za słowa
- Edytowany
Nie no, cieszmy się że mamy wreszcie sponsora na koszulkę. Byliśmy jedynym klubem który nie miał. ...
Pewno kasa nie top, ale dodatkowo zasili finanse klubu (gdzieś na necie chodzi plota, że kwota ok. 2,5 mln. zl.)
Na jaki okres jest umowa?
https://www.facebook.com/share/1ArCHuecgR/
Tutaj musimy polubić i zamawiać produkt. Działamy na całego!!!
- Edytowany
Gdyby nie ten jeden, cyfrowo-bydgoski jastrząb, który nagle spadł z nieba i zamknął całą przestrzeń w swoich potężnych szponach Cracovia szłaby rdzennym, nieprzetartym szlakiem. Szłaby boso, z podniesioną głową karmiona ognistym żywiołem mitycznych 300, a nie zimnym i bezczelnym uśmiechem Tabisza.
Widzę to tak:
Najpierw przyszedłby mały ludek (oni już byli, zawsze byli i zawsze będą), mrówki krakowskich zaułków. Ludzie z bocznych ulic, rzemieślnicy codzienności, którzy w chropowatych dłoniach noszą zapach czarnego chleba i dratwy. Szewc z Floriańskiej przyniósłby garść groszaków, piekarz z Wieliczki rzuciłby na stół ciepły bochenek wiary, a zegarmistrz z Podgórza podarowałby swój najcenniejszy czas. Kilkanaście małych strumyków, kilkadziesiąt czułych, rozpalonych iskier, od których płoną ogniem flagi Gwardyjskiego towarzystwa.
Każdy dałby tyle ile waży jego własna miłość do Boskiej Cracovii. Żadnych logotypów, żadnych plastikowych banerów - tylko czysta, bezinteresowna komunia serc na trybunach przy ulicy Kałuży. A wokół nich - spójrz, popatrz naokoło! - świat przecież nigdy nie stał w miejscu.
Na marginesie: bo w tym samym czasie małe, prowincjonalne klubiki, te z podkrakowskich łąk, te z zapomnianych rubieży Podgórza/Krowodrzy (o których niby wszyscy wcześniej słyszeli oprócz tych, dla których matura to bzdura) dostały skrzydeł. One, wolne od ciężaru wielkiej 120-letniej historii Cracovii i UB-ckiej wspołpracy Gts odpaliły swoje małe rakiety. Zrobiły kosmiczny, niewyobrażalny skok w nieznane, budując nowoczesne boiska, hale, baseny. Zupełnie z niczego.
Wchodzą owe bez pukania na salony szkolenia dzieci i młodzieży w Cracovie. Jakby grawitacja zomowskiego Gts-u i niewinnej Cracovii dla nich nie istniała. Robią zupełnie naturalnie to o czym niby udaje, że myśli Elżbieta Filipiak zakładając maskę Wenus w futrze i fundacje w cieniu historycznej pasiastej flagi na 4ha Cichego Kącika.
Do rzeczy...
Wtedy, widząc ten szalony pęd maluczkich z prowincji na pasiastą drogę wyszliby średni. Budowniczowie podmiejskich domów, właściciele lokalnych browarów, ludzie, którzy okiełznali już mały kapitał, ale wciąż czują głód drogi. Przynieśliby grubszy grosz, twardszą walutę by pchnąć ten wózek do przodu, by dotrzymać kroku tym mniejszym, którzy nagle zaczęli latać w... kosmos. Na pasiastych rękawach pojawiłyby się znaki ziemi, potu i lokalnej dumy.
A na samym końcu, gdy pieśń o wolnej Cracovii niosłaby się już szerokim echem przez krakowskie smogi i mgły przyszliby najwięksi. Królowie z marmurowych wieżowców, magnaci przemysłu, bankierzy o chłodnych spojrzeniach. Przyszliby nie po to by rządzić, ale by ogrzać swoje zmarznięte, bogate serca przy ogniu, który tak mozolnie rozpalili ci najmniejsi. Przynieśliby miliony, potężne rzeki złota szukając w pasiastej doli autentyczności, której nie da się kupić za żadne pieniądze świata.
Lecz stało się inaczej. Przyszedł jeden, wielki, technologiczny samotnik. Przykrył wszystko swoim wielkim płaszczem. Ugasił pragnienie, zanim zdążył narodzić się głód. I choć uratował życie to odebrał tę szaloną, nieprzewidywalną wędrówkę tysięcy małych serc...
Edit:
Muzyczna przejażdżka z łezką w oku >>>
[url=https://m.youtube.com/watch?v=R4GPQfQ0xgM&pp=ygUYYmFsbGFkYSBvIGNpY2h5bSBrxIVjaWt1[/url]
Zrozumiałbym te ochy i achy o współpracy i wspólnej wizji gdyby to był Rob-Tartak.
To nie są ochy i achy, tylko uznanie, że są kibice Cracovii (a z tego co słyszymy właściciel jest kibicem), którzy nie tylko snują wizje mitycznych sponsorów, którzy przyjdą i sypną milionami euro tylko dlatego, ale sami dają.
Najwyższa pora się obudzić i doceniać osoby, które wspierają klub, a nie go ograbiają przy pierwszej możliwej okazji, pie****, że go kochają (tak, to o Eli).
W punkt.
Zgadza się !
Nie umniejszam kibicowskiemu zacięciu właściciela, broń Boże.
Po prostu przy obecnym stanie naszej kadry, tartak miałby większy sens niż zakład blacharski.
- Edytowany
Zmiana taktyki na walec. Odpuszczamy granie drewnami. Choć na razie tego nie widać po kwadransie jeszcze. 🤣
A sponsorów trzeba chwalić i podbijać im staty w internetach. A nie psioczyć i sarkazmy walić bo zaraz to skurwiałe pismaki podchwycą by tylko nam dojebać. A tak przynajmniej nie bedą mieli o czym.pisać więc i do gara nie bedzie co włożyć.
Murat czy Ty jesteś w stanie wpaść do szatni i ich po mordach wystrzelać czy się boisz? Pensje zamrozić do czasuu gdy pojawi się jakiekolwiek zaangażowanie i ambicja!
Panie Murat, z całym szacunkiem do Matiego, naprawdę trwają rozmowy o przedłużeniu kontraktu ??
Panie prezesie Goncalo Feio czeka na telefon.
Błaznów u nas pod dostatkiem.
[quote]#post1746590 Panie prezesie Goncalo Feio czeka na telefon.[/quote]
Nawet tak nie żartuj. Nigdy nie chcę oglądać w Cracovii tego pozoranta. Przyjdzie i w swoim stylu nakręci makaron na uszy jaki to jest piękny, potem narobi burdelu i zabierze tyłek z fochem pozostawiając smród.
Jeszcze by pobił kierownika drużyny ... 😲
Wolę Feio niż trenerów defensywnych jak np Vukovic. Zmiana trenera natychmiast, bo po Katowicach nie będzie co zbierać.
W pierwszej kolejności pozbyć się Trąbalskiego i stażysty Sobiecha.
Zatrudnić dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia i niech zweryfikuje ten sztab, którym dysponujemy. Niech dobierze trenera i może od wiosny zaczniemy punktować.
Bez generalnych porządków będziemy znowu walczyć o utrzymanie do ostatniej kolejki, no chyba że już wcześniej będzie wiadomo że lecimy.
Zgadzam się z Pasiak 04 z jedną poprawką: zmiana musi nastąpić najpierw u samej góry! Zwłaszcza w sposobie myślenia i podejścia do sprawy
Mysle, ze biorac pod uwage jakie mamy wyniki. To utrzymywanie kilkunastu osob w sztabie trenerskim nie ma dla mnie zadnego sensu i wytlumaczenia. My potrzebujemy trenera - wodza ktory bedzie wymagal i nie owijal w bawelne, ze gramy cudownie, tylko brakuje nam szczescia. Nie jestem tez fanem takiego trenera jak Pan Feio, ale fakty sa takie, ze kazda druzyna pod nim walczyla na boisku zawsze. To, ze ten czlowiek ma problemy z samym soba to osobny watek dla psychiatry. Natomiast my potrzebujemy ludzi w sztabie, ktorzy beda wywierac presje i ostro wymagac. W pierszej kolejnosci powinni przebadac zawodnikow i srpawdzic w jakaiej sa formie fizycznej. I oczekuje od trenera, ze powie szczerze po kazdej porazce, ze salbo biegalismy, ze nie bylo walki i nie staralismy sie tak jak przeciwnik. I od takiego zawodnika jak Hasic oczekuje trener, ze przynajmniej co drugie podanie dotrze do kolegi a nie do przeciwnika. To samo sie tyczylo innych. Brak koncentracji i walki. Gramy to samo co na wiosne - czyli nic. Srodek pola jest do calkowitej przebudowy. Teraz juz nikogo nie sciciagniem, ale jedyne rozwiazanie to przekwalilifikowanie innych zawodnikow na pozycji defensywnych pomocnikow. Niestety Al Amari powinnien dostac wolne o gry jak i Mati plus Hasic.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (3 użytkowników)
rmszar, Goście (2)