- Edytowany
Transfer widmo. Napastnik widmo. Facet jeszcze nie zagrał minuty w pierwszym składzie i już leczy kontuzje.
Miał być gwiazdą na boisku, a jest osobowością ale gabinetów lekarskich.
Nie mamy nawet półtora napastnika, mamy jednego Stojikovica, którego grę wszyscy rozszyfrowali.
W poprzednim sezonie mieliśmy jednak dwóch napastników: Kallman i mimo wszystko van Buren (który jednak zdążył strzelić kilka bramek i to nawet ważnych).