Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Luka Elsner - nowy trener Cracovii 25/26 - taktyka, wyniki, rozwiązania

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 04.06.2025 o 11:52
      Ostatnia aktywność przedwczoraj o 11:13
      52057 wyświetleń
    • Diabel

      14.7K
      18.4K
    • ponad 2 miesiące temu o 13:20
      Post #1702349 01.12.2025 13:20
    Podobno po wrzutce Mateusza na insta po Motorze wszystko się rozwiązało (hehehe) ps. Do dziś nie wiemy co niby ta wrzutka miała znaczyć oprócz ogólnego wrażenia, że nic specjalnego
    • ARTU lubi to.
    • RZ1975

      3.2K
      6.2K
    • ponad 2 miesiące temu o 13:27
      Post #1702351 01.12.2025 13:27
    Czapki z głów panie Elsner! Nie każdemu tak zależy Autor:Antoni Figlewicz 30 listopada 2025, 14:02 • 5 min czytania 4 komentarze Zrobił na was wrażenie, nie? Na nas też, nawet jeśli przesialiśmy jego lingwistyczny popis przez sito względnego podobieństwa języków słoweńskiego i polskiego. Luka Elsner wyszedł do wywiadu w Canal+ Sport na pewniaczka i bez wielkich problemów porozmawiał po naszemu. My lubimy takie gesty, czasem może nawet za bardzo. To na szczęście zdecydowanie inny przypadek niż ten, w którym jacyś losowi zagraniczni wokaliści mówią na koncercie w Polsce „kocham was <tu wstaw nazwę miasta>”. Czapki z głów panie Elsner! Nie każdemu tak zależy Taka akcja nie wymaga wielkiego zaangażowania, w przeciwieństwie do nauczenia się języka obcego na tyle dobrze, że można w nim śmiało przeprowadzić całkiem płynną rozmowę. Jedno powinno wywoływać wzruszenie ramionami, ale drugie to powód do faktycznego uznania. Luka Elsner nauczył się polskiego. A to pewnie jeszcze nie koniec Luka Elsner spędził u nas już pięć miesięcy i efekt jego pozaboiskowej nauki jest naprawdę imponujący. Znamy przecież przypadki, w których trenerzy deklarowali nawet, że chętnie nauczą się języka polskiego, wszystko przez wielki szacunek do naszego kraju i kultury. W niektórych wypadkach wylatywali z roboty jeszcze zanim zdążyli przeczytać elementarz, ale też kilku faktycznie się u nas zaaklimatyzowało na tyle dobrze, że i język nie był dla nich problemem. Podobnego wyczynu przed Elsnerem dokonał choćby Nenad Bjelica, który trenerem Lecha Poznań został z końcem sierpnia 2017 roku, a już pod koniec stycznia roku następnego mówił taką piękną polszczyzną: Wiadomo – lektorem w polskich filmach to by raczej nie został. Na polonistę w szkole podstawowej też by się nie nadał. Ale Chorwat w pięć miesięcy opanował nasz język na tyle dobrze, że bez problemu był w stanie opisać ostatni mecz i wskazać mankamenty, które w nim wystąpiły. Z czasem było oczywiście już coraz lepiej i podobną drogę przejdzie pewnie Luka Elsner. I super. My to kupujemy, nawet jeśli jest tylko jednym z narzędzi do… no właśnie, do kupienia sobie serc kibiców. Bo nie oszukujmy się, że w wymiarze praktycznym do tego można sprowadzić naukę języka kraju, w którym przychodzi ci rozpocząć pracę – wyczyn Elsnera spotyka się tylko z pozytywnym odbiorem, większość komentujących go internautów wyraża sympatię wobec Słoweńca, doceniają go nawet fani innych klubów, nie tylko Cracovii. Dobre narzędzie. Język jako droga do okazania szacunku W tym miejscu przypominam sobie, jak mignęły mi ostatnio obrazki z wizyty George’a Clooneya w Łodzi, kiedy rządząca miastem prezydent zachęcała znanego aktora do powiedzenia dokładnie dwóch słów po polsku. – Kocham Łódź – wydusił z siebie Clooney i fajnie. Sympatyczna, całkiem miła wstawka, nic poza tym. Wysiłek żaden, a wiele osób zareagowało na niego chociaż z lekkim uśmiechem. Gwiazdor pewnie zapomniał już po pięciu minutach, jak nazywało się to miasto, do którego przyleciał na jeden z tysięcy panelów dyskusyjnych, ale został po nim jakiś maleńki ślad w pamięci tych, którym też mignęło w Internecie jego wyznanie miłości wobec Łodzi. Nie porównam oczywiście Clooneya do Elsnera czy Bjelicy, to nie ten kaliber zaangażowania. Pokazuję tylko, że zagraniczni trenerzy stosunkowo niewielkim nakładem sił mogą zyskać bardzo wiele. Korzyści wizerunkowe płynące z umiejętności posługiwania się językiem polskim są przeogromne – Elsner tym jednym gestem staje się bardziej „nasz”. Kupuje sympatię, szacunek. Dowodzi też, że nie rzuca słów na wiatr. Sam przecież deklarował, że języka się nauczy jeszcze do końca roku i poszło mu, jak widać, całkiem nieźle. Przeciwległy biegun. No weź się naucz! Przegląd sieci po występie Elsnera w Canal+ Sport utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że zaangażowanie w naukę języka uznawane jest za ogromny plus, podczas gdy jego brak w niektórych kibicach budzi niemały niesmak. Tu na pierwszy plan wysuwa się Matty Cash, któremu nadal najlepiej wychodzi mówienie, że „wpada na święta” albo lubi jeść „pierogi”. Jasne, jemu jest o wiele trudniej niż Słoweńcowi czy Chorwatowi, ale przecież polskiego umieli się nauczyć Leandro (Brazylijczyk) czy Jesus Imaz (Hiszpan). Nie w pół roku, ale i Cash nie miał na to pół roku. Długo też pracował w naszym kraju Kosta Runjaić, który według niektórych odrobinę zna język polski, tylko się tym nie chwali. Trenując zespoły w Ekstraklasie przez siedem lat nie mówił po naszemu i ciągle korzystał na konferencjach z usług tłumacza. Po pięciu sezonach w roli szkoleniowca Pogoni Niemiec został zaprezentowany jako trener Legii i po rzuceniu po polsku „dzień dobry”, później mówił już po niemiecku. Kosta Runjaić nie mówił u nas po polsku. Niektórzy nadal mu to w sieci wypominają Jeszcze jedno – wcześniejszy przykład Imaza przekonuje mnie, że w przypadku przyjezdnych z choćby Półwyspu Iberyjskiego bariera jest podwójna. Oni w pierwszej kolejności nadrabiają głównie braki w języku angielskim, czego doświadczyłem w pierwszej rozmowie z jednym z piłkarzy Widzewa. Tu znów wątek łódzki, ale tak się akurat złożyło, że przeprowadziłem pierwszy wywiad w Polsce, zaraz po podpisaniu kontraktu, z byłym już obrońcą czerwono-biało-czerwonych, Juanem Ibizą. I… zdecydowaliśmy się na wariant hiszpański. Nie dlatego, że ja dobrze mówiłem po hiszpańsku i chciałem się tym pochwalić. Wręcz przeciwnie, wolałbym pewnie wersję angielską. Problem był taki, że Juan w tym języku mówił raczej średnio i nie czuł się zbyt komfortowo. A struktura przeciętnej ekstraklasowej szatni jest teraz taka, że bez angielskiego ani rusz. Dlatego niektórzy obcokrajowcy, właśnie taki Juan Ibiza, mogą potrzebować więcej czasu na naukę chociaż podstawowych zwrotów w języku polskim, schodzącym z przyczyn dosyć praktycznych na dalszy plan – po prostu najpierw muszą ogarnąć sobie angielski, a potem mogą myśleć o ekstrawaganckim z ich perspektywy języku polskim. *** Luka Elsner nie miał tego problemu, to zresztą multilingwista, pewnie ma niezły łeb do języków obcych. Dlatego bijemy brawo, dlatego doceniamy. Dlatego zachęcamy też innych, do pójścia w jego ślady. To już nawet nie chodzi o szacunek do Polski i naszej kultury. To też po prostu łatwy sposób na kupienie sobie wielkiej sympatii, a tej w fachu trenera nigdy za wiele. https://weszlo.com/luka-elsner-pokazal-ze-mu-zalezy-fajnie-ze-nauczyl-sie-jezyka/?fbclid=IwY2xjawOaaEZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBjQVFwbmo5cEZsek91ZjIyc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHujIxhZSTN_r1hABPtz3bN-7_FNW0ZYxlEhhQuGfYvGibZqmKKxF3rbkkE3M_aem_b3qjzhX4Qj8HzoRorufaSA
    • Jeden9Zero6, MSC oraz mariomk lubią to.
    • leszeczek

      23.8K
      28.1K
    • ponad 2 miesiące temu o 13:44
      Post #1702352 01.12.2025 13:44
    • Edytowany
    Feio mówi po polsku lepiej, a jakoś mojej sympatii nie kupił. Co do pytania @SaNtO#842 - na tą chwile wygląda, że teza nie do obronienia i niespecjalnie będę jej bronił, ale przyznasz, że były mecze, że tego zaangażowania nie było widać. Ten brak strzałów, podania na alibi w pole karne, w zasadzie do nikogo... Może brakowało wiary w wygraną? Może przeprowadzono szczerą rozmowę? A może mi się po prostu wydawało. Nie wiem. Co do obronionego karnego, to był to koronny przypadek karnego źle strzelonego. Madejski nawet gdyby się rzucił w drugą stronę to miałby szansę to obronić. Najlepiej by było gdyby stał w miejscu. Generalnie Korona wyglądała (zaznaczam, że widziałem tylko 2 połowę i skrót) jakby nie chciała tego meczu wygrać.
    • MSC

      8.9K
      4.6K
    • ponad 2 miesiące temu o 14:07
      Post #1702355 01.12.2025 14:07
    Korona nie chciała wygrać bo grała przeciwko Zielińskiemu 😋
    • MakuKSC, leszeczek, gusto oraz gbialas lubią to.
    • MakuKSC

      6.1K
      11K
    • ponad 2 miesiące temu o 14:19
      Post #1702358 01.12.2025 14:19
    A namowil ich uzytkownik mac654
    • termi1995 oraz gbialas lubią to.
    • MakuKSC

      6.1K
      11K
    • ponad 2 miesiące temu o 19:06
      Post #1702685 04.12.2025 19:06
    Szkoda gadac,zwyczajnie szkoda slow,koniec meczu a tu Pila za Hasica i bronimy punktu. Moze lepiej od razy wjebac z 7 obroncow do skladu i wystawic ich jako defensywnych pomocnikow. Podpowiem,ze Sutalo dalby na tej pozycji rade bo potrafu pilke kopnac. Reszte sie jakos dopasuje. Ogladanie tego antyfutbolu to meka dla ludzi wychowanych na "krakoskiej" pilce,takie granie prowadzi donikad,sukcesow z tego nie bedzie,moze czasem jednorazowy wyskok wbrew matematyce.
    • honved oraz CracoviaAW lubią to.
    • DSS

      4.4K
      1K
    • ponad 2 miesiące temu o 19:10
      Post #1702687 04.12.2025 19:10
    Ciężko być optymistą... Początek sezonu zamydlił oczy.
    • paulo lubi to.
    • runkle

      1K
      667
    • ponad 2 miesiące temu o 19:34
      Post #1702694 04.12.2025 19:34
    [quote]#post1702685 Szkoda gadac,zwyczajnie szkoda slow,koniec meczu a tu Pila za Hasica i bronimy punktu. Moze lepiej od razy wjebac z 7 obroncow do skladu i wystawic ich jako defensywnych pomocnikow. Podpowiem,ze Sutalo dalby na tej pozycji rade bo potrafu pilke kopnac. Reszte sie jakos dopasuje. Ogladanie tego antyfutbolu to meka dla ludzi wychowanych na "krakoskiej" pilce,takie granie prowadzi donikad,sukcesow z tego nie bedzie,moze czasem jednorazowy wyskok wbrew matematyce.[/quote] Zapytam przekornie, czy Ty masz 100 lat, że oglądałeś krakoską piłkę w wykonaniu Pasów przed i zaraz po wojnie? Czy może chodziło Ci o krakoską piłkę za wąsa ? Jesli tak to w jakim okresie ?W esie gdzie się wielokrotnie kompromitował, czy w niższych ligach grając z półamatorskimi drużynami ? Czy chodziło krakoska piłkę w wykonaniu innej drużyny? Czy po prostu tak pierdolisz ?
    • leszeczek oraz konserwa lubią to.
    • Norbi

      176
      333
    • ponad 2 miesiące temu o 20:10
      Post #1702702 04.12.2025 20:10
    Graliśmy dwa wyjazdy z drużynami z czołówki i wywieźliśmy 4 punkty nie tracąc bramki. Brawo dla Elsnera za pragmatyzm właśnie w tym momencie. Teraz potrzebne są punkty a nie fajerwerki.
    • GSC, 3lvis, Dawid34 oraz 2 innych osób lubią to.
    • KPN

      18
      42
    • ponad 2 miesiące temu o 23:35
      Post #1702760 04.12.2025 23:35
    [quote]#post1702685 Szkoda gadac,zwyczajnie szkoda slow,koniec meczu a tu Pila za Hasica i bronimy punktu. Moze lepiej od razy wjebac z 7 obroncow do skladu i wystawic ich jako defensywnych pomocnikow. Podpowiem,ze Sutalo dalby na tej pozycji rade bo potrafu pilke kopnac. Reszte sie jakos dopasuje. Ogladanie tego antyfutbolu to meka dla ludzi wychowanych na "krakoskiej" pilce,takie granie prowadzi donikad,sukcesow z tego nie bedzie,moze czasem jednorazowy wyskok wbrew matematyce.[/quote] fajnie piedrolnąć se farmazon w czwartek po meczu
    • konserwa lubi to.
    • paulo

      2.2K
      2.9K
    • ponad 2 miesiące temu o 11:39
      Post #1702814 05.12.2025 11:39
    Oczy bolą od naszej gry, zero kreatywności z przodu tylko lagi na Stolijkovica, a SFG które były na dobrym poziomie w ubiegłym sezonie i mieliśmy dzięki temu kilka zdobytych bramek też leżą i kwiczą. Nie widać pomysłu na grę, gdy musimy grać w ataku pozycyjnym.
    • Andrzej.ksc lubi to.
    • hank

      45.8K
      54K
    • ponad 2 miesiące temu o 11:54
      Post #1702818 05.12.2025 11:54
    By atak pozycyjny przynosił efekty, należy grać znacznie szybciej niż my, także wymagany jest ruch , zmiany pozycji i pokazywanie się partnerom . A my gramy w chodzonego, do tego bez strzału .
    • Jeden9Zero6, Andrzej.ksc oraz mcz_ lubią to.
    • Przemo

      3.3K
      1.9K
    • ponad 2 miesiące temu o 12:37
      Post #1702820 05.12.2025 12:37
    • Edytowany
    Tyle lat minęło, tylu się trenerów przewinęło a drużyna juz grube lata nie potrafi grac ataku pozycyjnego..przecież to jest do huja niepodobne żeby tak było . Gdzie leży przyczyna?
    • Jake Blues

      3.9K
      8.2K
    • ponad 2 miesiące temu o 12:51
      Post #1702822 05.12.2025 12:51
    do gry pozycyjnej trzeba miec po prostu lepszych zawodnikow, jak do szybkiego biegania, to jedyna tajemnica,
    • hank oraz mcz_ lubią to.
    • del_piero

      1K
      768
    • ponad 2 miesiące temu o 13:09
      Post #1702823 05.12.2025 13:09
    Dla mnie Hasic powinien grać na 10, nie na skrzydle
    • Rock, TOM76, MakuKSC oraz mcz_ lubią to.
    • MakuKSC

      6.1K
      11K
    • ponad 2 miesiące temu o 13:14
      Post #1702825 05.12.2025 13:14
    [quote]#post1702823 Dla mnie Hasic powinien grać na 10, nie na skrzydle[/quote] W tym ustawieniu nie ma takiej pozycji,w rozgrywaniu jest 2 srodkowych obroncow,po 2 gosci na bokach,ktorzy nie potrafia wygrac pojedynku 1 na 1,dwoch defensywnie nastawionych pomocnikow do przerzucania pilki z boku na bok i jeden ze srodkowych pomocnikow ktory biega gdzie popadnie. Dlatego po chwili bezsenownych wymian pilki z boku na bok,akcja konczy sie wrzutka z praktycznie stojacej pilki na osamotnionego w polu karnym napastnika. Grajac z druzyna ktora sie broni i przesuwa trzeba liczyc na przypadkowy blad lub strzal zycia taki jak Praszelika.
    • hank oraz RZ1975 lubią to.
    • niegramotnyj

      3.6K
      4K
    • ponad 2 miesiące temu o 20:19
      Post #1702888 05.12.2025 20:19
    Do ataku pozycyjnego jest konieczne nie tyle rozgrywanie go szybko, co umiejętność nagłego przyśpieszenia w wybranej chwili. Plus wyćwiczone schematy penetrowania w pole karne, np. skrzydłowy ucieka do linii końcowej i centruje dołem na 10 metr, albo napastnik/ofensywny pomocnik 'wbija się' w pole karnego dryblingiem, licząc na uzyskanie pozycji do strzału lub rzut karny. Tak gra np. Barcelona - i nonsensem jest mówić 'gdzie my, a gdzie oni', bo ni mają przeciw sobie o niebo lepszych obrońców. Obu tych elementów w naszej grze jest stanowczo za mało. To drugie umiał robić Rakoczy, i pewnie dalej by mógł, gdyby grał... ale taktyka Elsnera jest bardziej zachowawcza i zwykle kończy się albo centro-balonem, albo stratą.
    • Kamaz80

      2.4K
      3.1K
    • ponad 2 miesiące temu o 20:59
      Post #1702892 05.12.2025 20:59
    Napastnicy mają prze🤬ebane u nas,z taką grą.
    • Przemo

      3.3K
      1.9K
    • ponad 2 miesiące temu o 21:40
      Post #1702899 05.12.2025 21:40
    Może i Trener prowadził zespoły we Francji w mocnej lidze ale mecze pod jego wodzą są poprostu nudne..
    • MakuKSC

      6.1K
      11K
    • ponad 2 miesiące temu o 21:57
      Post #1702904 05.12.2025 21:57
    • Edytowany
    A moze to po prostu francusko-slowenski dyzma, probierzo-michniewicz? ktos wpadl na taki trop czy tylko ja? Oczywiscie z fryzura boczna.
    • Miszczu2007 lubi to.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie