Jeszcze taka ciekawostka. Gwizdek sędziego kończący wczorajszy mecz i dwóch naszych piłkarzy od razu spierdoliło do szatni. Niestety sam byłem wkurw... i nie zwróciłem uwagi którzy to. Reszta podeszła pod nasz sektor i usłyszała zjebki..
-
-
Pogon Szczecin 5 - 2 Cracovia, piątek 14 marca 2025, 20:30
Juz wypisuja na portalach o kuriozalnym samoboju Otara.... Wstyd !!!!
[quote]#post1666481 Wyłączam się na jakiś czas. To mój ostatni post do czasu aż mi minie apatia wywołana wczorajszym meczem w znaczeniu wąskim i polityką bylejakości w sensie szerszym.
Nie widzę już w działaniach klubu wizji budowania czegoś większego. Odpuszczenie gry przy prowadzeniu 2-0 to kwintesencja tej bylejakości.
Już w 25 minucie powiedziałem do syna, że jak stracimy bramkę to tego meczu nie wygramy, a pewnie przegramy. Rzeczywistość okazała się gorsza od najczarniejszych obaw.
Drużyna bez jaj, trener bez warsztatu, prezes gawędziarz. Mam tego zwyczajnie dosyć.
Mam karnet. Przyjdę jeszcze na kilka meczy w tym sezonie, ale jeśli coś się nie zmieni to kolejnego karnetu nie kupię.
Pora znaleźć sobie inny sposób spędzania wolnego czasu.[/quote]
Jak mawiał, ś.p. dr. Kalita "na Cracovię, nie można się obrażać "
😉
Nie mniej, znam ten stan i separacja już za mną ;)
Mozna grac w kratke, ale my utrzymujemy ten san stan od listopada 2024 i nie ma zadnej poprawy...
Nowa zasada Cracovii. Jak strzelać samobóje, to podwójnie!
https://weszlo.com/2025/03/14/kakabadze-samoboj-cracovia-pogon/
Najłagodniej ciamajdy!!!
Chlopaka płaczącego przeprosili, a Nas co wszystkich zaproszą do Rącznej do wspólnego zdjęcia????
Do roboty ciężkiej pracy się zabrać. Talenty jedne.
To są tylko plotki internetowe czy jest w tym coś prawdy ?? że podobno dwóch kibiców siedziało na młynie pogoni incognito i miało zamiar ukraść flagę, ale się nie udało.
Do obrazu nędzy i rozpaczy dodajmy jeszcze kontrast między kapitanami obu ekip. Dziwny (nie wiem czym spowodowany) uśmieszek Otara po samobóju i mina a’la Sparta Grosickiego po ich pierwszej czy drugiej bramce.
Problem kapitana, który by krzyknął, opierdolił ale przede wszystkim umiał zmobilizować do walki, ciągnie się u nas od lat. Kto ostatnio był takim? Węgrzyn?
Dawno nie pisalem ale taki wyjatek zrobie. Wkurwio#y po meczu to jak nic napisac ale czytajac kolegow posty pocieszam sie ,ze przynajmniej duch Pasiacki w narodzie nie umiera, ze zalezy na Cracovii... dawno nie czytalem na forum takiej rzezni literackiej po meczu opisujac naszych pilkarzy ....To dobrze - bo ci ktorzy uwierzyli ,ze z tym skladem bedziemy w pucharach - zejda na zieme a reszta po wyrzuceniu tego co im dlugo lezalo na zoladku bedzie jeszcze bardziej realnie oceniac nasza sytuacje i szanse w lidze..i takiej Cracovii kibicujemy , przynajmniej ja od ponad 40lat. Niewiele sie zmienia i pewnie nie zmieni ( pisze o wyniku sportowym) bo to taka nasza Pasiacka dola ....
A na pocieszenie napisze wam ,ze czym starsi bedziecie tym bardziej bedziecie dumni z historii Cracovii, jej barw i jej ludzi niz z wynikow pilkarzykow...tak ze glowa do gory , nerwy na wodzy i Cheer up !
[quote]#post1666481 Wyłączam się na jakiś czas. To mój ostatni post do czasu aż mi minie apatia wywołana wczorajszym meczem w znaczeniu wąskim i polityką bylejakości w sensie szerszym.
....
..
Pora znaleźć sobie inny sposób spędzania wolnego czasu.[/quote]
Wystarczy zmienić nastawienie a kibicować można dalej -mecz to fajny czas relaksu.
Obecny stan to aby nie spaść a później obaczy się co CVC wykombinuje z klubem.
Wiadomo w ogóle kto w klubie rządy sprawuje ? Bo Prezes to chyba tylko taki nadzorca... i to tak jakoś sobie trwa...
Dla mnie w związku z powyższym, nie spadniemy = sukces - i na kolejne mecze troche mniej emocjonalnie patrzę.
W obecnym stanie organizacyjnym na nic więcej nie licze.
Gratuluję nastawienia i minimalizmu...
[quote]#post1666599 Dawno nie pisalem ale taki wyjatek zrobie. Wkurwio#y po meczu to jak nic napisac ale czytajac kolegow posty pocieszam sie ,ze przynajmniej duch Pasiacki w narodzie nie umiera, ze zalezy na Cracovii... dawno nie czytalem na forum takiej rzezni literackiej po meczu opisujac naszych pilkarzy ....To dobrze - bo ci ktorzy uwierzyli ,ze z tym skladem bedziemy w pucharach - zejda na zieme a reszta po wyrzuceniu tego co im dlugo lezalo na zoladku bedzie jeszcze bardziej realnie oceniac nasza sytuacje i szanse w lidze..i takiej Cracovii kibicujemy , przynajmniej ja od ponad 40lat. Niewiele sie zmienia i pewnie nie zmieni ( pisze o wyniku sportowym) bo to taka nasza Pasiacka dola ....
A na pocieszenie napisze wam ,ze czym starsi bedziecie tym bardziej bedziecie dumni z historii Cracovii, jej barw i jej ludzi niz z wynikow pilkarzykow...tak ze glowa do gory , nerwy na wodzy i Cheer up ![/quote]
Problem w tym, ze z takim mentalem „taka pasiaka dola” nigdy nic nie osiągniemy. Czy musimy czekać, aż dojdzie do wymiany pokoleniowej i młodzi będą wywierać presje na sukces, tak jak to ma miejsce na GTSie?
- Edytowany
@VelVet#5900 co do gts to myślę, że obecnie ta presja sukcesu zwłaszcza ich kibiców wychowanych w erze Cupiała przynosi odwrotny skutek 😉
Im jestem starszy, a jestem już dość stary, tym bardziej bokiem wychodzi mi nieustające wspominanie czasów zamierzchłej przeszłości.
Chcę oglądać rozwalanie przeciwników na żywo, czytanie o pamiętnym grudniu 1948 roku jakoś mnie już nie bawi.
Obawiam się tylko, że czasy w których mogliśmy odnieść sukces minęły, oby nie bezpowrotnie.
- Edytowany
Tak.
Tak.
Nie.
[quote]#post1666564
Problem kapitana, który by krzyknął, opierdolił ale przede wszystkim umiał zmobilizować do walki, ciągnie się u nas od lat. Kto ostatnio był takim? Węgrzyn?[/quote]
Edek Kowalik ? ;)
[quote]#post1666564
Problem kapitana, który by krzyknął, opierdolił ale przede wszystkim umiał zmobilizować do walki, ciągnie się u nas od lat. Kto ostatnio był takim? Węgrzyn?[/quote]
Węgrzyn nie był kapitanem.
Nie wiemy, jak to "wewnątrz" wygląda, nie znamy relacji w drużynie... Jak na jednego działa krzyk, jak coś innego...
Tak na marginesie, ja pamiętam dużo bardziej przykre porażki.
Takież 2:5 na wyjeździe z Hutnikiem jakieś 20 lat temu też zaczęło się od 2:0 - ale 2:0 utrzymało się do przerwy - i nie było żadnej czerwonej kartki... Na marginesie - ponad połowa naszego ówczesnego składu parę lat potem grała w u nas w ekstraklasie i nie najgorzej im szło...
Z tymże Hutnikiem u siebie 1:7, 1971... dramatyczny mecz zaczął fatalną serię...
Że nie w ekstraklasie - pamiętam takie 0:7 z Widzewe jakieś 40 lat temu, wtedy walczyliśmy o utrzymanie, a Widzew wcześniej z nami nigdy nie wygrał (fakt, że wielu okazji to nie było)
Żeby było jasne - ja też jestem zmartwiony i wkurzony, ale bywało gorzej. I nie wykluczam, że gdyby nie te cholerne race (na C+ w Ekstralidze pokazali, jak trener im dokładnie mówił, co mają robić, a Grosicki powiedział, że byli kompletnie zdezorientowani) no ita bardzo problematyczna czerwona kartka, byłoby inaczej. I trzeba przyznać, że taktykę im Kroczek zrobił bardzo dobrą. Ale się posypało 🙁
[quote]#post1666706
Tak na marginesie, ja pamiętam dużo bardziej przykre porażki.
Takież 2:5 na wyjeździe z Hutnikiem jakieś 20 lat temu też zaczęło się od 2:0 - ale 2:0 utrzymało się do przerwy - i nie było żadnej czerwonej kartki... Na marginesie - ponad połowa naszego ówczesnego składu parę lat potem grała w u nas w ekstraklasie i nie najgorzej im szło...
Z tymże Hutnikiem u siebie 1:7, 1971... dramatyczny mecz zaczął fatalną serię...
Że nie w ekstraklasie - pamiętam takie 0:7 z Widzewe jakieś 40 lat temu, wtedy walczyliśmy o utrzymanie, a Widzew wcześniej z nami nigdy nie wygrał (fakt, że wielu okazji to nie było)
Żeby było jasne - ja też jestem zmartwiony i wkurzony, ale bywało gorzej.[/quote]
Ty pamiętasz porażki sprzed parudziesięciu lat, a dzieciaki i młodzież będą pamiętać obecne wpiernicze. Wspólny mianownik - "porażki". Super wspomnienia. Jest co wnukom opowiadać. Było źle i dalej nie jest dobrze.
- Edytowany
[quote]#post1666708 ... Ty pamiętasz porażki sprzed parudziesięciu lat, a dzieciaki i młodzież będą pamiętać obecne wpiernicze. Wspólny mianownik - "porażki". Super wspomnienia. Jest co wnukom opowiadać. Było źle i dalej nie jest dobrze....[/quote]
Wnusiu kochany ... musisz byc grzeczny... jak nie bedziesz grzeczny to cie dziadzius na mecz wezmie i zobaczysz jak ubecja spuszcza wpierdol w derbach 1-4 Cracovii na swoim stadionie... pamietaj musisz byc grzeczny... bo jak bedziesz grzeczny to Cie dziadzius wezmie na mecz z Lubinem to moze zremisuja....
p.s..... prztyczek w nos od Pogoni do flagi Hockey Cracovia i wczesniejszej flagi...Jestesmy na hokeju ze wynik tez hokejowy ....mistrzostwo... wyszla im ta beka zajebiscie 😆 😆 😆
- Edytowany
[quote]#post1666708 [quote]#post1666706
Tak na marginesie, ja pamiętam dużo bardziej przykre porażki.
Takież 2:5 na wyjeździe z Hutnikiem jakieś 20 lat temu też zaczęło się od 2:0 - ale 2:0 utrzymało się do przerwy - i nie było żadnej czerwonej kartki... Na marginesie - ponad połowa naszego ówczesnego składu parę lat potem grała w u nas w ekstraklasie i nie najgorzej im szło...
Z tymże Hutnikiem u siebie 1:7, 1971... dramatyczny mecz zaczął fatalną serię...
Że nie w ekstraklasie - pamiętam takie 0:7 z Widzewe jakieś 40 lat temu, wtedy walczyliśmy o utrzymanie, a Widzew wcześniej z nami nigdy nie wygrał (fakt, że wielu okazji to nie było)
Żeby było jasne - ja też jestem zmartwiony i wkurzony, ale bywało gorzej.[/quote]
Ty pamiętasz porażki sprzed parudziesięciu lat, a dzieciaki i młodzież będą pamiętać obecne wpiernicze. Wspólny mianownik - "porażki". Super wspomnienia. Jest co wnukom opowiadać. Było źle i dalej nie jest dobrze.[/quote]
Wiesz, zdecydowanie lepiej pamiętam te mecze związane z sukcesami.
Ale, że zacytuję motto do jednej świetnej książki Jerzego Krzysztonia
"Cokolwiek przeżyłeś - dobre czy złe - zdejm pieczęć z pamięci".
I myślę, że obecne dzieciaki będą też pamiętać (może lepiej niż tę Pogoń) - 4:2 ze Śląskiem na wyjeździe (też wyjście od 0:2, i to na wyjeździe, i bez czerwonej kartki, i jakoś komentatorzy w studiu nie dostawali takiego orgazmu na cześć Cracovii jak teraz na cześć Pogoni), i 6:2 z Motorem, i dogonienie z 0:2 Jagiellonii - było nie było, wysoko doszła w tym samym czasie w rozgrywkach europejskich - i z tąż Jagiellonią 4:2 na wyjeździe, i wyciągnięcie zwycięstwa z Górnikiem u siebie - ten sam sezon... Jest tego trochę, i to są miłe wspomnienia z TEGO SAMEGO sezonu ligowego...
Czy rzeczywiście aż tak bardzo "było źle"?
Tak sobie myślę, że Twoje uwagi na temat pamięci to dotyczą raczej grupy forumowiczów, którzy najeżdżają na różne rzeczy "ile wlezie" i tylko o ostatnich porażkach pamiętają...
@Saunk#5634
Byłem na tym meczu w Nowej Hucie,to chyba 2002 rok był🤔 faktycznie do przerwy było 0-2 dla nas,skończyło się 5-2 dla gumiorów,pamiętam dobrze ten mecz bo chyba po 80 minucie 3/4 naszych kibiców opuściło trybuny...zostało nas może stu na trybunach a po meczu było gorąca....
[quote]#post1666722
Tak sobie myślę, że Twoje uwagi na temat pamięci to dotyczą raczej grupy forumowiczów, którzy najeżdżają na różne rzeczy "ile wlezie" i tylko o ostatnich porażkach pamiętają...[/quote]
Moje uwagi na temat pamięci innych forumowiczów o przeszłości wiążą się z tym, że ilekroć gramy padakę i marnujemy sezony to zawsze znajdzie się ktoś kto zacznie upiększać obecną sytuację mówiąc że kiedyś było gorzej. "Kiedyś była III liga, kiedyś to się na wieś jechało grać, kiedyś to ludzie po przegranym meczu piłkarzy na rękach nosili". Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał - pamiętać warto, a nawet trzeba, ale żyć pamięcią to jest droga do nikąd, a jeszcze gorzej gdy mroczne czasy przeszłości stanowią pocieszenie i chcą przysłonić obecny stan. Z przeszłości, a zwłaszcza z popełnionych wtedy błędów powinno się wyciągać wnioski, by nigdy już takowe nie powracały.
Uderzę trochę z innej strony.
Sukcesy są wypadkową zasobów, dobrej koniunktury (dobre transfery, zdolna młodzież i zręczny trener w tym samym punkcie czasoprzestrzeni) i szczęścia.
Żeby dominować przez lata najważniejsze są zasoby. Żeby coś zdobyć na zasadzie jednorazowego wyskoku, ważniejsze są pozostałe elementy.
Mnie wkurza, że przy naszych średnich+ zasobach tak rzadko dobrze ustawione są pozostałe elementy.
Tylko PP i SP broni honoru ostatnich 20 lat.
Jak popatrzymy kto w tym czasie wyciągał medale (szczególnie srebrny i brązowy) to naprawdę ma się ochotę uderzyć pięścią w stół.
- Edytowany
[quote]#post1666730
Moje uwagi na temat pamięci innych forumowiczów o przeszłości wiążą się z tym, że ilekroć gramy padakę i marnujemy sezony to zawsze znajdzie się ktoś kto zacznie upiększać obecną sytuację mówiąc że kiedyś było gorzej. [/quote]
Absolutnie nie upiększam, nie o to chodzi. Ja jestem jednak przeciwnikiem "odsądzania od czci i wiary" po paru spotkaniach ligowych, tak samo zresztą nie popieram generalnego hurraoptymizmu po paru pięknych zwycięstwach. Uważam, że trzeba "patrzyć na całość". Jak pisał w tekście świetnej piosenki Ludwik Jerzy Kern
"czasami trzeba przegrać mecz
to jest normalna w końcu rzecz
nie będzie kibic robił szop
że ma ktoś inny lepszy kop"
No niestety, jak się popatrzy na całość, Pogoń w tym meczu była lepsza, a tak się gra, jak przeciwnik pozwala. Nazywanie naszych piłkarzy "panienkami" uważam za co najmniej nieładne. Grali ładnie, strzelenie dwóch bramek Pogoni to nie taka prosta sprawa - a potem - cóż... Nie wiem, jak by się to skończyło, gdyby nie czerwona kartka a potem nie ten karny, dla mnie bardzo "miękki". A potem jak jest już 3:2 i gra się w 10, to już "poszło"...
A całosciowo w tym sezonie mieliśmy też sporo ładnych chwil.
[quote]#post1666730 Z przeszłości, a zwłaszcza z popełnionych wtedy błędów powinno się wyciągać wnioski, by nigdy już takowe nie powracały.[/quote]
A to oczywiście prawda.
@Saunk#5634 Pozwolę sobie nie zgodzić się w pewnej kwestii. Wg mnie nie grali ładnie, poza akcją na 2:0 i tą, która skończyła się obronionym strzałem głową Van Burena nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Albo ktoś się pospieszył z podaniem i traciliśmy piłkę, albo - jak często Kakabadze - poprzez niezdecydowanie wikłał się w pojedynki i podwojony też ją tracił, albo szwankowała celność podań (niewytłumaczalne jak dla mnie). Pogoń nas zdominowała, nie potrafiliśmy (jak już od dłuższego czasu) pograć piłką, by czas leciał, a przrciwnik biegał. Znów oddaliśmy pole i czekaliśmy na efekty (tym razem marnie się to skończyło).
Mając wynik 2:0 w 10 minucie nie można oddawać pola przeciwnikowi i ograniczyć się tylko do przeszkadzania. Raz, że to za długi czas, dwa, że my tego nie umiemy.
To nie tak, że graliśmy z jakimś gigantem, oni jesienią wygrywali wszystko u siebie, a np. taki Piast potrafił do 97 minuty nie stracić gola. Ale grał inaczej niż my, oni potrafili kraść czas utrzymywaniem się przy piłce. A my w tym jesteśmy chyba 3 najgorszym zespołem w eklapie.
Chciałem zauważyć, że właśnie przed chwilą Atletico Madryt przegrało z Barceloną U SIEBIE 4:2, mimo że w 70 minucie prowadziło 2:0 i cały czas grało w 11, nikogo nie wyrzucono z boiska...
Tak ku uwadze Szanownych Forumowiczów, bluzgających na piłkarzy i trenera Cracovii ile wlezie.
Nie znam hiszpańskiego, więc się nie dowiem, czy na ichnim forum też będą tak, jak naszych, odsądzać piłkarzy i trenera od czci i wiary i czy założą wątek "Diego Simeone musi odejść".
Cóż, zdarza się, trzeba przeboleć i grać dalej. Mozę to taki weekend dla klubów grających w koszulkach w biało-czerwone pasy? 😞
- Edytowany
[quote]#post1666778 Chciałem zauważyć, że właśnie przed chwilą Atletico Madryt przegrało z Barceloną U SIEBIE 4:2, mimo że w 70 minucie prowadziło 2:0 i cały czas grało w 11, nikogo nie wyrzucono z boiska...
Tak ku uwadze Szanownych Forumowiczów, bluzgających na piłkarzy i trenera Cracovii ile wlezie.
Nie znam hiszpańskiego, więc się nie dowiem, czy na ichnim forum też będą tak, jak naszych, odsądzać piłkarzy i trenera od czci i wiary i czy założą wątek "Diego Simeone musi odejść".
Cóż, zdarza się, trzeba przeboleć i grać dalej. Mozę to taki weekend dla klubów grających w koszulkach w biało-czerwone pasy? 😞[/quote]
Super post forumowiczu! Teraz jeszcze zwróć uwagę ile sukcesów miało Athletico pod jego skrzydłami. Masz tam jeszcze jakieś porównania, które nie mają sensu?
Jak byliśmy wysoko, zwani rewelacja ligi, to jakiś gość, tzw ekspert telewizyjny powiedział, że i tak skończymy jak zwykle w dolnej połowie.... wtedy się wqrwikem na niego, teraz to tylko mi przykro jest...ze oczywiście miał rację.
[quote]#post1666778 Chciałem zauważyć, że właśnie przed chwilą Atletico Madryt przegrało z Barceloną U SIEBIE 4:2, mimo że w 70 minucie prowadziło 2:0 i cały czas grało w 11, nikogo nie wyrzucono z boiska...
Tak ku uwadze Szanownych Forumowiczów, bluzgających na piłkarzy i trenera Cracovii ile wlezie.
Nie znam hiszpańskiego, więc się nie dowiem, czy na ichnim forum też będą tak, jak naszych, odsądzać piłkarzy i trenera od czci i wiary i czy założą wątek "Diego Simeone musi odejść".
Cóż, zdarza się, trzeba przeboleć i grać dalej. Mozę to taki weekend dla klubów grających w koszulkach w biało-czerwone pasy? 😞[/quote]
Co ty bierzesz że wyskakujesz z porównaniem Atletico i zasług Simeone do tego gówna którym my jesteśmy karmieni przez 20 lat.
Są naprawdę granice dobrodusznego pierdolenia.
No, a w kolejnym sezonie nie będzie już Kallmana...
- Edytowany
[quote]#post1666736
Absolutnie nie upiększam, nie o to chodzi. Ja jestem jednak przeciwnikiem "odsądzania od czci i wiary" po paru spotkaniach ligowych (...)
[/quote]
Właśnie sęk w tym, że to nie jest parę spotkań, to nie 2, 3 spotkania, które można podciągnąć pod krótką, kiepską formę...
To jest 11 meczy... słownie JEDENAŚCIE! Przecież to 1/3 sezonu!
Od 9.11 i meczu z cyganami z Katowic to 5 miesięcy grania padaki...
Częściowym wyjątkiem mecz z Jagiellonią, gdzie wytargali w końcówce remis, pewnie byłaby porażka gdyby nie strzał Bzdyla.
[quote]#post1666736
No niestety, jak się popatrzy na całość, Pogoń w tym meczu była lepsza, a tak się gra, jak przeciwnik pozwala.
[/quote]
Dokładnie.
Jak przeciwnik pozwala.
Goście biegający w barwach Cracovii po boisku jak dzieci we mgle pozwalają za dużo wszystkim przeciwnikom od 5 miesięcy i takie są tego efekty.
[quote]#post1666736
Nie wiem, jak by się to skończyło, gdyby nie czerwona kartka a potem nie ten karny, dla mnie bardzo "miękki". A potem jak jest już 3:2 i gra się w 10, to już "poszło"...
[/quote]
I to już typowe gdybanie.
Gdyby Van Buren nie dał pretekstu sędziemu, gdyby Kakabadze nie zajebał swojaka, gdyby Ghita nie zajebał swojaka, gdyby Ghita wcześniej idiotycznie nie faulował w polu karnym, gdyby się nie cofnęli... gdyby nie dostali 5 bramek.
Gdyby nie zjebali (a zjebali) większości z 11 ostatnich meczy, walczylibyśmy o majstra, a nie grali o pietruchę jak od wielu, wielu lat.
[quote]#post1666736
A całościowo w tym sezonie mieliśmy też sporo ładnych chwil.
[/quote]
I na chwilach jedynie się skończyło.
A z tradycją, historią i ambicjami kibiców to nie mogą być jedynie chwile. Chwilami się nic nie ugra, to musi być norma, reguła, schemat, a nie chwile czy szczęśliwy wypadek przy pracy.
Cracovia nie zasługuje na bylejakość i dziadostwo. Trzeba skończyć, kurwa mać, z głaskaniem za zajebaną robotę.
- Edytowany
Dodam jeszcze, żeby była jasność - pisząc o naszych grajkach niestety generalizuję, bo nie chce mi się wymieniać wszystkich jednostek (jednak jest ich większość w składzie), którzy grają padakę i przyczyniają się do wyników całej drużyny.
Z góry przepraszam tych piłkarzy, którzy jeszcze się starają i jednak coś grają.
Sami jednak meczu nie wygrają.
[quote]#post1666778 Chciałem zauważyć, że właśnie przed chwilą Atletico Madryt przegrało z Barceloną U SIEBIE 4:2, mimo że w 70 minucie prowadziło 2:0 i cały czas grało w 11, nikogo nie wyrzucono z boiska...
Tak ku uwadze Szanownych Forumowiczów, bluzgających na piłkarzy i trenera Cracovii ile wlezie.
Nie znam hiszpańskiego, więc się nie dowiem, czy na ichnim forum też będą tak, jak naszych, odsądzać piłkarzy i trenera od czci i wiary i czy założą wątek "Diego Simeone musi odejść".
Cóż, zdarza się, trzeba przeboleć i grać dalej. Mozę to taki weekend dla klubów grających w koszulkach w biało-czerwone pasy? 😞[/quote]
Kiedy Simeone i Atletico na 11 spotkan wygrali jedno..... dawaj... wykaz sie..
Widzę, że z forum jest trochę jak z jakimś serialem bo jedni prorokowali porażkę po meczu z Radomiakiem, inni obwiniali trenera Staw... eee Kroczka o zawalenie zimowych przygotowań, ktoś zauważa brak kogoś takiego jak Węgrzyn, niektórzy prorokują porażkę bo gdzie tam z tym składem, a potem piłkarze zostają nazwani cw...mi i jeszcze ktoś pisze, że Pogoń i tak poza zasięgiem. Też typowe były te teksty o racach i Koziołek krytykuje wyzywanie piłkarzy. No i sędzia też winny i kibice przestaną chodzić na mecze. Czy nasi kibice śpiewali wtsk? Nie było flagi o wyniku meczu Cracovii z Pogonią z kiedyś tam więc dziwne bo nie powinniśmy przegrać. Najśmieszniejsze, że Pogoń zmotywowana powinna wygrać bo z powodu problemów finansowych chcą zaimponować nowym pracodawcą. Te teksty to istny folklor i już zapomniałem o połowie z nich.
Z tym, że wszystkie okoliczności teraz są inne. Kiedyś sędziowie naprawdę kręcili meczami dużo bardziej, piłkarze rzeczywiscie byli leserami, trenerzy zawali przygotowania. Teraz gramy to co wtedy wydawało się poza zasięgiem czyli dziwnie przeciętnie. Tak jak kiedyś było wiadomo, że przegramy i tak było, to teraz jednak z każdym możemy przegrać lub wygrać a zwykle zremisować i jednak nie wiadomo. A tak słabych grajków lub niby gwiazd okazujących się szrotem nie ma. Pozbywania się najlepszych lub ich przestawiania się starać też nie ma i młodzi są dość przyzwoici. Kiedyś patrzyłem na te wszystkie kluby i zazdrościłem im przeciętności, a teraz przynajmniej jest normalnie.
[quote]#post1666778 Chciałem zauważyć, że właśnie przed chwilą Atletico Madryt przegrało z Barceloną U SIEBIE 4:2, mimo że w 70 minucie prowadziło 2:0 i cały czas grało w 11, nikogo nie wyrzucono z boiska...
Tak ku uwadze Szanownych Forumowiczów, bluzgających na piłkarzy i trenera Cracovii ile wlezie.
Nie znam hiszpańskiego, więc się nie dowiem, czy na ichnim forum też będą tak, jak naszych, odsądzać piłkarzy i trenera od czci i wiary i czy założą wątek "Diego Simeone musi odejść".
Cóż, zdarza się, trzeba przeboleć i grać dalej. Mozę to taki weekend dla klubów grających w koszulkach w biało-czerwone pasy? 😞[/quote]
I w tym miejscu jak nic pasuje cytat:
" ... i tak kur#a do zajeba#ia..."
A mozemy juz nie odlatywac i porownywac sie do Atletico Madryt... serio?
- Edytowany
Przecież koszulki mamy podobne 😆
[quote]#post1666804 A mozemy juz nie odlatywac i porownywac sie do Atletico Madryt... serio?[/quote]
Myślę że porównanie Pogoni do Barcelony (mimo również podobieństwa barw) jest jeszcze bardziej ciekawe :)
[quote]#post1666804 A mozemy juz nie odlatywac i porownywac sie do Atletico Madryt... serio?[/quote]
Masz rację! Strasznie cienkie to Atletico aby jakkolwiek porównywać 😜
- Edytowany
[quote]#post1666806 [quote]#post1666804 A mozemy juz nie odlatywac i porownywac sie do Atletico Madryt... serio?[/quote]
Myślę że porównanie Pogoni do Barcelony (mimo również podobieństwa barw) jest jeszcze bardziej ciekawe :)[/quote]
jeśli skupić się na kolorkach to faktycznie wsio się zgadza, stąd analogia w sumie nie z dupy a wręcz rzeczowa 🤔 😈
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)