[quote]#post1654204 Chodżcie ludzie na hokej póki są jeszcze emocje i jakiś poziom.[/quote]
Gdyby kibice piłki nożnej byli również kibicami Cracovii, to z frekwencją na hokeju nie byłoby problemu. Niestety nie są.
-
-
Nowa rzeczywistość hokejowa w Cracovii
Czyli wieszczycie, że wydzielenie osobnej spółki dla hokeja związany jest z wygaszaniem sekcji? Jakiś przeciek co do tego uśmiercania?
Na dziś oceniam to 50/50
Torreador wieszczy - od jego wpisu się zaczęło
Może na razie dajmy sobie na wstrzymanie z wróżeniem z fusów.
[quote]#post1654253 Może na razie dajmy sobie na wstrzymanie z wróżeniem z fusów.[/quote]
Tym bardziej, że do końca sezonu kasowo jesteśmy zabezpieczeni.
- Edytowany
nowa rzeczywistosc jeszcze jednego seznu nie dograla a juz mieli by zwijac...hmmm
Juz widze oczyma wobrazni poczatki postow na forum i wspomnienia poczatkiem.... aza Comarchu to bylo.. nawet hokej w Cracovii byl i w Europie puchary zdobywali 😉 o mistrzach i Pucharach Polski nie wspominajac 😉
Hokej (a raczej realia tej dyscypliny w Polsce) mają jedną zaletę. Można przejść w stan hibernacji (jak obecnie Podhale), albo nawet całkowicie zawiesić działanie sekcji, a i tak nie wiąże się to ze spadkiem z ligi (bo innej nie ma).
W piłce jakikolwiek upadek, restart, to zagrzebanie się na lata, z opcją nawet braku powrotu na "salony" ever, a w hokeju zawsze można wskoczyć z powrotem i w zasadzie od razu walczyć nawet o MP.
[quote]#post1654408 Hokej (a raczej realia tej dyscypliny w Polsce) mają jedną zaletę. Można przejść w stan hibernacji (jak obecnie Podhale), albo nawet całkowicie zawiesić działanie sekcji, a i tak nie wiąże się to ze spadkiem z ligi (bo innej nie ma).
W piłce jakikolwiek upadek, restart, to zagrzebanie się na lata, z opcją nawet braku powrotu na "salony" ever, a w hokeju zawsze można wskoczyć z powrotem i w zasadzie od razu walczyć nawet o MP.[/quote]
Nie do końca, a realia Nowego Targu i Krakowa to dwie oddzielne kwestie. U nas likwidacja drużyny seniorskiej mogłaby pociągnąć za sobą konsekwencje takie jak całkowite pogrzebanie sekcji. Skąd później brać ten narybek, albo chętnych na wyłożenie na drużynę, która powalczy o MP? Ciężko o drugiego ŚP Profesora, a każdy klub brałby takiego z pocałowaniem ręki. Wyszkolić pod Wawelem drużynę na MP to jakiś science fiction. Wyszkolenie jednego zawodnika na miarę naszej ekstraligi to pieniądze, które się nie wracają. Z całym szacunkiem, ale kopać piłkę to się każdy nauczy na lekcji WF, a ci bardziej ambitni w klubie typu KS Szmacianka i przy odrobinie zapału pewnie można zostać profesjonalnym piłkarzem. Gry w hokeja nie nauczysz się pod byle trzepakiem, a nawet jeździć na łyżwach pod hokej nie nauczysz się bez bazy, sprzętu i profesjonalnego trenera.
No dobra: można jednak coś już podsumować.
Takim hokejem to ja się nie cieszę. Mamy po prostu kaszankę jak w latach smuty, mimo że nic z finansami na razie się nie dzieje, pieniądze są wypłacane, sztab liczniejszy niż kiedykolwiek...
Napierdalaczom na Rohaczka dziękuję. Osiągnęli to co chcieli.
Wypłacz się RR w ramię, spotkasz go w Porubie.
A wiele się zmieniło?! Czwarte miejsce zamieniamy na piąte i to bez emerytowanych południowców, a w zamian mamy bardziej polski skład i więcej szans dla gry dla młodzieży.
- Edytowany
Módzież?
[b]Edycja z 03.12.2024 o godz. 22:49 (scalono posty)[/b]
ewidentny regres, z siłą dynamiką na bakier,wszyscy robią postępy w grze a my zjazd z wynikami w dół. Antagoniści RR zadowoleni?
Ja ocenie sezon po jego zakończeniu
[quote]#post1654498 Módzież?
[b]Edycja z 03.12.2024 o godz. 22:49 (scalono posty)[/b]
ewidentny regres, z siłą dynamiką na bakier,wszyscy robią postępy w grze a my zjazd z wynikami w dół. Antagoniści RR zadowoleni?[/quote]
A to nasza wina, że za plecami chciał kontraktować zawodników na sezon i nie chciał obniżki pensji??
Miałem mu bić brawa za 6 miejsce w sezonie zasadniczym??
A kto by nafikał z Krasanowskim w bramce?
Zjazd z wynikami w dół to nie jest sprawiedliwe podsumowanie. Prędzej bym powiedział, że sinusoida. Ja nie określę się mianem antagonisty RR, ale nic nie może wiecznie trwać, a tamta formuła już się wyczerpała, zarówno personalna jak i materialna. Módlmy się o przyszłość hokeja i miejmy nadzieję, że nie jest zagrożona. Dajmy eksperymentować nowemu prezesowi, sztabowi etc.
A te 5 porażek z rzędu to sinusoida? Prezes olał hokej i zanosi się na to ,że zostanie grabarzem hokejowej Cracovii.
- Edytowany
[quote]#post1654512 A te 5 porażek z rzędu to sinusoida? Prezes olał hokej i zanosi się na to ,że zostanie grabarzem hokejowej Cracovii.[/quote]
tzn jak olał, jak wypłaty sa terminowe, kasa na sprzęt jest.??
- Edytowany
To po co ten podział sekcji? mam w pamięci jak to samo zrobiła Wisła, Jak teraz wyglądają te sekcje koszykówki siatkówki? Istnieją jeszcze czy już dawno o nich słuch zaginął.
[b]Edycja z 03.12.2024 o godz. 23:57 (scalono posty)[/b]
i jeszcze jedno. Słabe wyniki = słaba frekwencja , będzie to być może argumentem do likwidacji hokeja.
- Edytowany
[quote]#post1654526 To po co ten podział sekcji? mam w pamięci jak to samo zrobiła Wisła, Jak teraz wyglądają te sekcje koszykówki siatkówki? Istnieją jeszcze czy już dawno o nich słuch zaginął.[/quote]
Z całym szacunkiem, ale co Ty bredzisz kolego? xD
To my jesteśmy ewenementem na skalę ogólnopolską, kluby wielosekcyjne to relikt dawnych czasów, owszem, sekcje sportów niszowych są często prowadzone przez jeden podmiot, ale właśnie, przez stowarzyszenia, nie przez wydzielone spółki, no i mówimy o sportach niszowych, a nie piłka + hokej, u nas to funkcjonowało tylko dlatego, że poprzedni prezes/właściciel tak to sobie wymyślił.
Edit: nie jestem znawcą gtsu, ale tutaj to już na bank dezinformujesz, bo z absolutną pewnością zadna siatkówka czy koszykówka nigdy nie była u nich w spółce razem z piłką
Słaba frekwencjia, jest wyższ niż w latach poprzednich.
[quote]i jeszcze jedno. Słabe wyniki = słaba frekwencja [...][/quote]
Zanim zaczniesz pisać takie bzdury, sprawdź jak wyglądała frekwencja w ostatnich dziesięciu latach, kiedy jeszcze odnosiliśmy sukcesy w postaci zdobytych trofeów.
Ktoś wie może jak wygląda kwestia zaangażowania miasta w utrzymanie lodowiska? Zdaje się że na początku sezonu Dróżdż wspominał że ciężar utrzymania lodowiska jest na klubie i trzeba to zmienić. Rozumiem że kiedy był Profesor to była to jego decyzja i pieniądze.
Po wydzieleniu spółki pewnie naturalnym ruchem będzie udanie się do miasta po wsparcie. Jeżeli miasto w to nie pójdzie to może być nie tylko po profesjonalnym hokeju ale po hokeju wogóle.
Nie sądzę aby jakikolwiek prywatny sponsor wziął na siebie utrzymanie lodowiska bez wsparcia miasta (jeżeli Comarch to zrobił to był tu absolutnym ewenementem). Canpack może zapłacić za sprzęt dla dzieci i kontrakty trenerów pewnie ale nie wyda paru milionów na utrzymanie tafli co kosztuje mega dużo nawet pod kątem prądu.
- Edytowany
Klub dzierżawi odpłatnie lodowisko od miasta do 2034 r. i ponosi koszty jego bieżącego utrzymania.
Natomiast z tego co wiem, inwestycje i grubsze remonty (trybuny, szatnie, toalety, oświetlenie, nagłośnienie, ogrzewanie, bandy) są po stronie miasta, dlatego tak przez te wszystkie lata wlekły i nadal się wleką wszelkie prace na lodowisku.
Nie oszukując się krakowski hokej (i nie tylko krakowski) nie jest łakomym kąskiem dla potencjalnego inwestora. Słabe możliwości reklamy w PL. Stare lodowisko. Brak drugiej tafli. Zerowe przychody z praw TV. Wysokie koszty utrzymania. Mała publika. O tym wszystkim mówi Dróżdż i ciężko się z nim nie zgodzić. On po prostu patrzy na to trochę z boku w oderwaniu od emocji. Pewnie poznał też już naszych znamienitych działaczy hokejowych i widzi jak wygląda środowisko zarządzające całą dyscypliną w tym kraju i do czego to zmierza. Ci sami działacze wmówili mu zresztą, że ma drużynę na medal w tym sezonie.
Biorąc pod uwagę to wszystko ciężko się dziwić, że wszystkie kluby w PL poza nami są własnością samorządów, które przepalają kasę podatników jak tylko chcą. Poza tym niech któreś ugrupowanie polityczne w Oświęcimiu, Tychach, Jastrzębiu czy Katowicach teraz powie, że nie da na hokej, to ma przegrane wybory na dzień dobry.
Prawda jest taka, że jesteśmy ewenementem na skalę kraju. Mało który podmiot prywatny po analizie finansowej utrzymywania takiego przedsięwzięcia zdecydowałby się na sponsorowanie klubu hokejowego w Polsce. To była prywatna inicjatywa śp. Filipiaka i chwała mu za to, że dzięki hokejowi mogliśmy mieć tyle radości.
Aby zmienić nasze położenie musielibyśmy A: przenieść się do lepszej ligi i B: grać co roku w CHL i nie być chłopcem do bicia. Czy to jest do zrobienia? Jak najbardziej. Czy ktoś wyłoży na to pieniądze z własnej kieszeni? Wysoce wątpliwe. Musiałby to być faktycznie podmiot wielkości Red Bulla, któremu nie robi różnicy parę milionów w tą czy w tamtą.
Miejmy nadzieję, że hokej przetrwa i pójdzie to wszystko w dobrą stronę. Mam sporo obaw, ale zobaczymy co pokaże czas. Obyśmy nie podzielili losu wielu polskich klubów, które albo zniknęły z hokejowej mapy Polski albo są dostarczycielami hokeistów do mocniejszych klubów (Naprzód czy Podhale). Nie bardzo widzę z czego miałaby być finansowana sekcja po wydzieleniu do odrębnej spółki. Takie pytanie chyba nie zostało zadane Prezesowi, a to jest kluczowa informacja w tym momencie. Brak finansowania = likwidacja sekcji w obecnym kształcie. Ze ślizgawek się nie utrzymamy.
Świetna diagnoza @Marlon#42333
Cokolwiek się nie wydarzy najważniejsze żeby ostały się:
1. Tafla - która będzie utrzymywana jako część miejskiej infrastruktury.
2. Akademia - w niej jest teraz ponad 150 dzieci, trenerzy, środowisko itd. Jest też sponsor..
Jeżeli te dwa tematy będą ogarnięte to kto wie może się zdarzyć sponsor na drużynę seniorów, koszty będą skupiać się na kadrze i organizacji meczów więc będą dużo niższe.
Presja ma sens pokazuje to zaangażowanie miasta w żużel. Z całym szacunkiem ale ten sport przynosi dużo mniej korzyści…. Nie ma ani jednego zawodnika z Krakowa, nie ma szkółki. Płaci się duże pieniądze zawodnikom przyjezdnym a w konsekwencji ich teamom, mechanikom, tunerom itd. Nic dla miasta nie zostaje prócz igrzysk dla gawiedzi.. Jeżeli miasto wsparło taki sport czemu ma nie wesprzeć hokeja gdzie są tradycje ponad 100 lat, gdzie przewinęło się i przewija tysiące krakowskich dzieciaków i uczy się sportu….
Gdyby nie uwikłanie kibicowskie włodarza miasta, to może i byłoby wsparcie dla hokeja. Obecnie jednak nie sądzę...
- Edytowany
Miasto zadłużone, liczyć na tą ekipę zasiadającą w ratuszu to mrzonki. Wieczysta być może łyknie 23 miliony na stadion, ale ma układy sentymentalno biznesowe, padnie hokej to nikogo to nie będzie specjalnie obchodzić. Duże koszty a dyscyplina niszowa w polskim sporcie.
[b]Edycja z 04.12.2024 o godz. 14:40 (scalono posty)[/b]
[quote]#post1654496 A wiele się zmieniło?! Czwarte miejsce zamieniamy na piąte i to bez emerytowanych południowców, a w zamian mamy bardziej polski skład i więcej szans dla gry dla młodzieży.[/quote]
[b]Edycja z 04.12.2024 o godz. 14:42 (scalono posty)[/b]
Póki co piąte, myślę ,że będzie gorzej.
Jak ktoś zauważył mamy dzierżawę lodowiska do 2034 r. i zgodnie z umową ponosimy bieżące koszty jego utrzymania. Wątpię aby miasto było skłonne tą umowę renegocjować i przejąć choćby częściowy koszt utrzymania obiektu. A nawet jakby to zażąda więcej czasu na lodzie dla np. ślizgawek, co przy braku drugiej tafli oznacza koniec treningów dla innych drużyn niż drużyna seniorska.
Poza tym przypomnijcie sobie ile czasu musieliśmy czekać na wymianę band. Dopiero groźba w postaci braku możliwości rozgrywania meczów na obiekcie skłoniła miasto do remontu (notabene pewnie dlatego, że gdyby tak się stało musieliby zapłacić nam odszkodowanie lub karę umowną z tytułu braku możliwości używania przedmiotu dzierżawy zgodnie z umową - nie znam umowy ale przypuszczam).
Liczenie na miasto Kraków i obecnego prezydenta, to nie jest chyba właściwe wyjście z sytuacji. Oczywiście należy wywierać presję, tylko nie bardzo widzę aby Prezes Dróżdż forsował np. budowę drugiej tafli. Z tego co wiem Mazur (wiceprezydent?) obiecywał budowę drugiego lodowiska w Krakowie. Dlaczego ten temat nie jest grzany?
Porownanie hokeja do zuzla troche malo trafne...wystarczy zobaczyc co to jest polska liga zuzlowa czy reprezentacja polski na zuzlu i porownac do wynikow hokejowych.... Zuzel w Polsce jest najmocniejsza liga na swiecie... kadre mamy regularnie rok w rok walczaca o medale mistrzostw Swiata czy Europy .... i..... wystraczy zobaczyc na frekwencje na meczach zuzlowych.... komplet goni komplet na meczach ligowych a na hokeju garstki ludzi z pojedynczymi jakimis tam wyskokami...
Takze mnie nie dziwi ze miasto bedzie dokladac cos do zuzla w Krakowie bo tam na mecze jak Wanda jezdzila o nic przychodzilo duzo ludzi... a u nas gra w Lidze Mistrzow i tlumow nie bylo...
Hokej zamyka sie nie tylko w Cracovii ale ogolnie w Polsce... to nie ma jakiejs dlugiej przyszlosci ... zreszta kto ma grac jak mlodzi sie malo przebijaja a w skladach zespolow nastu obcokrajowcow.... za chwile nie bedzie mial kto grac z Polakow...
Nie wspominam Zmarzlika i jego Mistrzostw Swaita bo to akurat indywidualnie a w hokeja indywidualnie sie nie gra choc kolejnym pstryczkiem w nos dla hokeja jest to ze .... ze swieczka szukac Polakow w najlepszych klubach hokejowych nawet nie Swiata ale Europy chocby...
Jak wydzielą tą spółkę hokejową i nie będzie sponsora to i tak klubu nie będzie stać pokrycie kosztów utrzymania lodowiska…. A wtedy umowa na dzierżawę i tak ulegnie rozwiązaniu…
Niezależnie od sympatii lub antypatii politycznych kibiców żaden polityk nie będzie chciał mieć przypiętej łatki tego który spowodował że 150 dzieciaków i pewnie wielu łyżwiarzy figurowych nie ma gdzie trenować w milionowym mieście. Presja wciąż ma sens moim zdaniem…
- Edytowany
[quote]#post1654496 A wiele się zmieniło?! Czwarte miejsce zamieniamy na piąte i to bez emerytowanych południowców, a w zamian mamy bardziej polski skład i więcej szans dla gry dla młodzieży.[/quote]
Nie wiem czy literówka, czy co innego, ale doprecyzowałbym, że nie "czwarte miejsce zamieniamy na piąte" tylko "szóste na piąte". Czyli nie "lekko w dół", ale "lekko w górę" - różnica jednak jest diametralna!
.
W 23/24 zajęliśmy SZÓSTE miejsce, a nie czwarte. Co więcej tamto 6te było nad 7mym Podhalem tylko dzięki wyższej pozycji po 4 rundach (to jest decider przy równych punktach, a punktów #6 Cracovia i #7 Podhale miały dokładnie tyle samo).
.
Dodajmy też, ze przewagi nad #8 Zagłębiem było wtedy raptem 4 pkt. Myśmy się naprawdę otarli o ósmą pozycję na zakończenie zasadniczego.
.
Przy tym strata do #4 Jastrzębia była astronomiczna (22 pkt, co przy naszych 50 pkt stanowiło 44% naszej zdobyczy punktowej - TO JEST PRZEPAŚĆ)
.
Tymczasem w obecnym to #5, które mamy (czyli "PLUS 1" licząc stricte tylko miejsca) jest jak na razie najniższą naszą pozycją.
.
I dyskutowałbym czy pisanie "póki co piąte" jest obiektywne, bo tak logicznie to bardziej prawdopodobne jest raczej, że na niższej pozycji się nie przewiniemy (nawet jeśli to wciąż nie byłoby "niżej niż rok temu").
.
Do tego w tym sezonie punktujemy:
a) zdecydowanie lepiej niż rok temu - 24/25 mamy 1,56 pkt/mecz w porównaniu do 1,25 pkt/mecz w 23/24, czyli tegoroczne punktowanie to jest 125% punktowania z zeszłego sezonu
b) zdecydowanie równiej - generalnie z top4 przegrywamy (2 wyjątki na 12 spotkań) a z dolną czwórką wygrywamy (także tylko 2 wyjątki, tu na 13 spotkań)
.
A na koniec zdecydowanie lepiej bramkujemy - mamy +20 w tym sezonie wobec -26 w poprzednim sezonie (czyli różnicy bilansu jest prawie 50 goli, w 25 meczach - to są AŻ 2 bramki na mecz).
.
Od razu doniosę się do aspektu "bo Podhale i Sanok dostają dużo bramek" - Niby tak, ale to jest wymysł. Rok temu Sanok też (przepraszam, użyję kolokwializmu, chodzi mi o sens praktyczny, a nie urażanie rywala któremu szacunek że istnieje i dzielnie i wytrwale pokonuje swoje kłopoty) służył za worek do zbierania bramek. Jeśli pominiemy wyniki z klubami "lekko odstającymi w punktach od poziomu reszty ligi", to otrzymamy:
- 23/24 bez meczów z Sanokiem otrzymamy bilans 102-139, czyli już bardzo, bardzo mocno ujemny (-37 goli)
- 24/25 bez meczów z Podhalem i Sanokiem wejdziemy w bilans ujemny, ale śladowo 60-68 (-8 goli)
- przy czym zaznaczam - powyższe liczenie jest "zezowate" bo w 23/24 odjąłem JEDEN (ostatni) klub, a w 24/25 AŻ DWA kluby. Jeśli w 25/25 odejmiemy analogicznie też tylko JEDEN OSTATNI klub - to bilans bramkowy otrzymujemy wciąż dodatni 72-70 (czyli +2)
.
Ergo - w tym sezonie "czysto sportowo" jak na ten moment jesteśmy ZDECYDOWANIE LEPIEJ NIŻ ROK TEMU.
.
Nie chcę się wypowiadać w kontekście "wynik wobec środków i oczekiwań", bo ja osobiście konkretów tutaj nie znam, ale jeśli wierzyć plotkom krążącym w tym temacie to różnica "ten sezon vs poprzedni" zwiększy się jeszcze bardziej na plus.
.
To tyle jeśli mowa "o wyniku sportowym liczonym na sucho". Bo jeśli dodamy tu np. Mętla grającego 2 razy po pełne 3 tercje i 1 raz 2 tercje oraz np. Bieńka, Sterbenza czy Mocarskiego, którzy idą w górę niczym prom Czelendżer przy starcie, Malasińskiego (który w MHL ma chyba więcej pkt niż meczy), który jak grał w THL (kilka spotkań) to pełne 3 tercje i przypomnimy sobie sytuacje gdzie ktoś wchodził na 1 bulik w 3 tercji, żeby odhaczyć przepisy... Gdzie Rzym, gdzie Krym?!? Przypomniałbym jeszcze np. Kisielewskiego (pamięta ktoś? No właśnie...), albo przytoczył casus Fraszki, który jest etatowym kadrowiczem nie dlatego ze u nas był, ale dlatego że od nas uciekł, bo kibice z Torunia zrobili zrzutkę, żeby chłopaka uratować... Przypomniałbym takiego zawodnika jeszcze jak Marcin Wiśniewski (po raz kolejny - pamięta ktoś?). To nie był "no name", w swoim roczniku gość grał zarówno w reprze U18 jak i U20. Pamiętam, ze "młodzieżowców" mieliśmy tak na styk (jako tako nadających się do ekstraklasy), że jak miał kontuzję, to "uzaliśmy" (tzn nie do końca "my", może lepiej napisać "uznano"), że na ten 1 bulik w meczu i tak lepiej wstawić Wiśniewskiego z rozpieprzonym achillesem, niż kogoś z rezerw. No i trafił się mecz z Unią taki, że Marcin po rzuceniu gumy przez sędziego od razu do boksu, tam nawet już mu drzwi otworzyli, żeby krócej na tafli był, ale pech trafił, że potknął się łyżwą o próg... No komedia była, bo zawodnik leży na brzuchu na lodzie, kontuzjowany, nie bardzo mu idzie stanąć (achilles robił swoje), gra się toczy... koledzy z ławki go wciągnęli do boksu chwytając za barki i ramiona. Konsekwencji bramkowej z tego nie było. Ale byłem świadkiem jak paru naszych stało przed szatnią po meczu (nagranie wywiadu obok robiłem) i Unici wychodzili z hali. Dobry ubaw z naszych mieli związany z tamtą sytuacją.
.
Dziś zdarzają się mecze, że my "samych młodzieżowców" mamy tylu (albo i 1 więcej) niż cała drużyna przyjezdna wszystkich Polaków w składzie. I ci nasi młodzieżowcy grają więcej niż "1 bulik i spadaj do boksu i nie przeszkadzaj więcej". Zdecydowanie więcej.
.
I pomimo tego wynik sportowy POD KAŻDYM JEDNYM WZGLĘDEM PATRZĄC JEST LEPSZY NIŻ ROK TEMU!
.
Sorry ale jeśli ktoś widzi że "nic / niewiele się nie zmieniło" to naprawdę - albo konieczny mu jest okulista, albo mówimy tu po prostu o złej woli oceniającego.
Kruszyna, nie do końca jest jak piszesz.
Owszem, żużel jest w Polsce znacznie popularniejszy niż hokej, ale punktowo, tylko w niektórych ośrodkach (jest kilka miast wręcz stricte "żużlowych", np Zielona Góra, Gorzów, Leszno).
Ale w niektórych największych miastach żużel nigdy się nie przyjął i prawie nikogo nie interesuje i tutaj sztandarowy przykłady to Warszawa, Łódź, no i Kraków.
Nie wiem skąd wziąłeś informację, ze na Wandę kiedykolwiek chodziły tłumy. Otóż nie, nigdy nie chodziły, możliwe, że gdyby serio o coś walczyli (a nie zawsze w ostatniej lidze), to moooooże by jakąś publikę przyciągnęli, ale to jest absolutnie nierealne.
- Edytowany
[quote]#post1654595 ... tylko w niektórych ośrodkach (jest kilka miast wręcz stricte "żużlowych", np Zielona Góra, Gorzów, Leszno)....[/quote]
Lublin,Rzeszow,Czestochowa...
O Wandzie pisalem wtedy chodzilo po 1-2na mecz a przegrywali wszystko...wsio...a jak kadra przyjezdzala to stadion byl full..
Bylem na meczu Polska-Rosja towarzyskim na Wandzie to nie bylo miejsca wolnego...
Uważam, że wszelkie dyskusje o tym, czy jest lepiej czy gorzej w tym sezonie nie mają w świetle informacji o wydzielaniu sekcji do odrębnego podmiotu większego sensu, bo jest to po prostu kluczowa sprawa dla istnienia sekcji jako takiej w ogóle. Bez zapewnienia finansowania sekcja zwinie się szybciej niż 3 letni plan nowego Zarządu.
Jeżeli dojdzie do standardowego podziału przez wydzielenie wspólnikiem spółki hokejowej stanie się Comarch (zakładając, że tak jak Dróżdż mówił nie ma póki co tematu sprzedaży w co nie wierzę). Należy zatem zadać konkretne pytanie Dróżdżowi - jeżeli wydzielenie to kto będzie płacił na hokej Comarch? W jaki sposób zamierza sfinansować koszty utrzymania sekcji w obecnym kształcie? Jak zamierza zwiększyć przychody sekcji bez pozyskania sponsora?
Opierając się na wywiadzie prezesa Drożdża z red. Ćwiąkałą , hokej generuje połowę kosztów budżetu Cracovii. Były inne kwiatki; hokeiści dużo zarabiają, kij kosztuje 4000 zł. i jak się złamie to go serce boli. Hmm, ciekawe ile zarabia przeciętny kopacz w Cracovii?
Może i Polska liga żużlowa jest najlepsza na świecie to generalnie ten sport jest mało popularny w innych krajach i jest traktowany jako sport „wiejski” Inne ośrodki upadają (choćby Tarnów który jest podtrzymywany z podatków przez Urząd Marszałkowski) Kraków nie jest miastem żużlowym i im nie będzie. Zawody na Wandzie były popularne bo odbywały się rzadko i raczej cieszyły się popularnością jako egzotyka…
Podobno zaangażowanie miasta w Żużel zostało wychodzone przez działaczy i klepnięte przez polityków lokalnych którzy chcieli się przypodobać wyborcom w Hucie (i to pomimo sytuacji finansowej miasta)
Na tym tle środowisko hokejowe ma tradycje i ludzi którym na tym zależy. Trzebacisnąć Zarząd, cisnąć polityków (nawet jak na nich nie głosowaliśmy) iść do mediów. Chcecie ten hokej po tylu latach chodzenia po prostu odpuścić? Jak teraz go zlikwiduja to już się nie podniesie nigdy…
zuzel na Wandzie to gora dwa lata .
[quote]#post1654618 Może i Polska liga żużlowa jest najlepsza na świecie to generalnie ten sport jest mało popularny w innych krajach i jest traktowany jako sport „wiejski” Inne ośrodki upadają (choćby Tarnów który jest podtrzymywany z podatków przez Urząd Marszałkowski) Kraków nie jest miastem żużlowym i im nie będzie. Zawody na Wandzie były popularne bo odbywały się rzadko i raczej cieszyły się popularnością jako egzotyka…
Podobno zaangażowanie miasta w Żużel zostało wychodzone przez działaczy i klepnięte przez polityków lokalnych którzy chcieli się przypodobać wyborcom w Hucie (i to pomimo sytuacji finansowej miasta)
Na tym tle środowisko hokejowe ma tradycje i ludzi którym na tym zależy. Trzebacisnąć Zarząd, cisnąć polityków (nawet jak na nich nie głosowaliśmy) iść do mediów. Chcecie ten hokej po tylu latach chodzenia po prostu odpuścić? Jak teraz go zlikwiduja to już się nie podniesie nigdy…[/quote]
Masz racje, jak hokej padnie to na zawsze.Przykład Łodzi i Warszawy jest znamienny.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (3 użytkowników)
Goście (3)