Co do Red Bulla, to ostatnio kupili mniejszościowy pakiet akcji Leeds i o ile mi wiadomo będą na koszulkach, ale o zmianach w herbie nie ma mowy. Oczywiście mniejszościowy udziałowiec to co innego, ale pokazuje, że niekoniecznie muszą być konserwatywni w zmianach herbowych.
-
-
Nowa rzeczywistość - Płatek
- Edytowany
Absolutnym priorytetem jest kwestia czy w statucie klubu lub w jakikolwiek inny sposób jest prawnie zabezpieczone zachowanie nazwy Cracovia, herbu, barw i tradycji w przypadku zmiany właściciela. Tak, by w przypadku zmiany właściciela nazwa Cracovia nie została usunięta i zastąpiona nową nazwą. O ile jeszcze można by przez jakiś czas tolerować fakt, że do historycznej nazwy Cracovia dołączono by nazwę sponsora, o tyle usunięcie nazwy Cracovia byłoby pogwałceniem wartości historycznych, patriotycznych i ciągłości tradycji jakie i jaką uosabia klub.
Należałoby bezwzględnie żądać by takie poprawki np. w statucie klubu wprowadzić na najbliższym grudniowym walnym zgromadzeniu jeszcze przed sprzedażą klubu. Cracovia jest zbyt dużą wartością historyczną, społeczną. patriotyczną i sportową więc nie wolno się zgodzić na jakiekolwiek próby pozbawienia Jej tożsamości.
Była taka sytuacja z Fortuną Dusseldorf, że nowy właściciel chciał zmienić jej nazwę i barwy ale zapisy prawne uratowały klub przed tym niebezpieczeństwem.
Drogo farciarzu, jeśli taką poprawkę (odnośnie nazwy klubu) można teraz wprowadzić do statutu podczas walnego zgromadzenia, to tak samo po zmianie właściciela statut można zmienić i taką poprawkę usunąć. Pewnym zabezpieczeniem mogłoby być wpisanie tego do umowy kupna, ale po co CVC miałoby sobie utrudniać sprzedaż?
Ja myślę, że w ogóle marnujemy czas na rozmowy o Red Bullu. Podobnie zakładam z InPostem. Przecież InPost jest tak samo własnością bliżniaczego funduszu nie bawiącego się w piłkę jak i ComArch w nowej rzeczywistości. Trzeba czekać na bardziej wiarygodne skrawki informacji
[quote]#post1653500 ... Pewnym zabezpieczeniem mogłoby być wpisanie tego do umowy kupna, ale po co CVC miałoby sobie utrudniać sprzedaż?...[/quote]
Najlepiej wpisać to do konstytucji.
Cracovia Red Bull czy Red Bull Cracovia to by w kilku krajach wypełniało standardy tego korpo.
Chociaż w Hiszpanii pewnie by było Torro Rojo Cracovia. Chyba, że coś się tam pozmieniało od czasu jak tam mieszkałem. Pamiętam jak zminiali nazwę płynu Mr Proper na Don Limpio
[quote]#post1653503
Cracovia Red Bull czy Red Bull Cracovia to by w kilku krajach wypełniało standardy tego korpo.
Chociaż w Hiszpanii pewnie by było Torro Rojo Cracovia. Chyba, że coś się tam pozmieniało od czasu jak tam mieszkałem. Pamiętam jak zminiali nazwę płynu Mr Proper na Don Limpio[/quote]
W Hiszpanii raczej Toro Rojo Cracovia 😉
A zawsze myślałem, że tam jest 2r ;-)
- Edytowany
Może przez to, że w sumie więcej jest tych byczo-pochodnych wyrazów w tym języku z podwójnym r, które gdzieś tam koło nas krążyły - Fernando Torres, wszystkie nazwy z wieżami, czyli torre po hiszpańsku, może i przez to ten byk kojarzy się z 2r (przez mgłę pamiętam, że sam miałem z tym "toro" problem, jak się zaczynałem uczyć hiszpańskiego)
Wchodzą też teraz do Paris FC jako mniejszościowy i również nie będzie zmiany nazwy/herbu.
[quote]#post1653501 Ja myślę, że w ogóle marnujemy czas na rozmowy o Red Bullu. Podobnie zakładam z InPostem. Przecież InPost jest tak samo własnością bliżniaczego funduszu nie bawiącego się w piłkę jak i ComArch w nowej rzeczywistości. Trzeba czekać na bardziej wiarygodne skrawki informacji[/quote]
inPost był brany pod uwagę jako sponsor, a nie właściciel. Niemniej na kanwie źle zasłyszanej plotki przez red Knura zaczęła żyć w Skyboxach własnym życiem inna plotka (?) o Brzosce jako osobie prywatnej i jeszcze jednym znanym przedsiębiorcy z Krakowa, który ostatnim czasem spieniężył biznes. Ile w tym prawdy, to nie wiem, bo odkąd nowy Prezes objął stery w klubie, barki w lożach znów uginają się pod ciężarem trunków. Szkoda nie skorzystać, a słuch po procentach już nie ten 😎
[quote]#post1653509 Może przez to, że w sumie więcej jest tych byczo-pochodnych wyrazów w tym języku z podwójnym r, które gdzieś tam koło nas krążyły - Fernando Torres, wszystkie nazwy z wieżami, czyli torre po hiszpańsku, może i przez to ten byk kojarzy się z 2r (przez mgłę pamiętam, że sam miałem z tym "toro" problem, jak się zaczynałem uczyć hiszpańskiego)[/quote]
Ciągnąc off'a. Słownik google tłumaczy "torero" na "to[b]rr[/b]eador". jak wpiszesz "torr" to podpowiada "torraeador i byk" więc ten błąd (byk ;-) ) jest gdzieś w nas zakorzeniony. Bo jak korrida to i torreador ;-) . Dzięki za zwrócenie uwagi.
- Edytowany
Prezes napędza plotki... :)
spotkanie z 20 listopada - patrzcie na koniec filmiku
https://www.tiktok.com/@radio_famka/video/7440002334718954774
Ale wygląda na to, że zdementował na tym spotkaniu
"W ostatniej części spotkania Mateusz Dróżdż odpowiadał na pytania studentów. Dyskusja była żywa i różnorodna – od szczegółów związanych z zarządzaniem, przez osobiste doświadczenia, aż po aktualne kwestie dotyczące Cracovii, takie jak pojawiające się spekulacje na temat możliwego przejęcia jej przez Red Bulla. Prezes stanowczo odniósł się do tych plotek, wyjaśniając sytuację i podkreślając zaangażowanie klubu w rozwój w obecnej strukturze."
@Muertes#933
Puszki RB
Myślę że Cracovia RB byłoby do zniesienia. Oczywiście bez ingerencji w herb barwy itd a logo na koszulkach. Mimo że jestem wielkim konserwatystą jakoś mnie to tak bardzo nie razi gdyby podawano nazwę z RB bez rozwijania skrótu :) Stadion niech się nazywa Red Bull Arena Cracovia.
W przypadku hokeja Red Bull Cracovia ? Czemu nie ?
Gorzej z INPOST by było bo to mi już nijak nie pasuje do Cracovii :D
Lux Veritatis CRACOVIA ;-)
- Edytowany
Cracovię czeka bardzo gorący czas, ważą się losy klubu, który jest na sprzedaż. To chwila, którą będzie się pamiętać latami. Po 20-letniej „opiece” jaką klub otoczył profesor Janusz Filipiak i jego firma Comarch, następują poważne zmiany właścicielskie.
Era po Filipiaku
Comarch początkowo jako jeden z wielu sponsorów, następnie główny, aż w końcu bardzo znaczący był współwłaścicielem klubu, ale de facto wszystko zależało od tej firmy, a właściwie jej właściciela, czyli prof. Filipiaka. Zarządzany był jednoosobowo. Przez lata większość akcji Cracovii miała w posiadaniu gmina Kraków (ona była podmiotem spółki MKS Cracovia SSA), ale nie wspomagała Cracovii finansowo, ta rola należała do Comarchu.
Ten w grudniu ubiegłego roku stał się właścicielem blisko stu procent akcji klubu (dokładnie 99,75 %), kupując je od gminy Kraków. Gwarantem stabilności, ale de facto przeciętności, był prezes Filipiak. Gdy go zabrakło, na skutek tragicznej śmierci w grudniu ubiegłego roku, było jasne, że Cracovia już nie będzie taka sama. Nadal zależna od Comarchu, ale bez wodza.
Gdy komputerowy gigant został sprzedany funduszowi CVC w październiku stało się oczywiste, że to początek olbrzymich zmian. Spółka już nie stanowi o losie Cracovii, jej być albo nie być zależy od decyzji funduszu CVC. A on nie jest skłonny do inwestowania w sport i szuka nowego właściciela.
Cofnijmy się na chwilę o ponad 20 lat do czasów, gdy sponsoring zaczynał Comarch. Dariusz Mróz, wówczas jeden z dwóch pomysłodawców „Grupy 100”, wspierającej piłkarzy, wraz z Pawłem Misiorem (późniejszym prezesem spółki) tak wspomina ten czas.
- Zależało nam na sukcesach – mówi Mróz. - By klub był bogaty i stabilny. Jednak oddając kierownicę prof. Filipiakowi straciliśmy kontrolę nad tym, dokąd ten klub zmierza. Widzieliśmy w nim sponsora, który poprowadzi klub do sukcesów. Comarch powoli przejmował akcje, a profesor wkrótce został prezesem. Żałuję, że nie zaufał Pawłowi Misiorowi. Jak pokazało życie, nie do końca wszystko poszło tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Marzenie nie pokryły się z rzeczywistością.
Kto przejmie Cracovię?
Co będzie z Cracovią? Kto stanie się jej nowym dobrodziejem? W przestrzeni internetowej pojawiają się takie podmioty jak Red Bull, In-Post, Westminster. Wyrokowanie, kto przejmie Cracovię, to jak wróżenie z fusów. Ewentualna inwestycja Red Bulla spotkałaby się z całą pewnością z oporem kibiców, gdyż koncern lubi zmieniać nazwę klubu, który przejmuje – tak było w Salzburgu, w Lipsku przejął klub i też nazwał go po swojemu. Fani „Pasów” dla których tradycja to rzecz święta, z pewnością nie przełknęliby tego. Chyba, żeby sponsor nie powielał ruchów z Austrii czy Niemiec.
Ile warta jest Cracovia? To kluczowe pytanie, bo od tego zależy, za ile można sprzedać klub. Oczywiście wartość wyznacza rynek. Kwota oscyluje wokół 100 milionów złotych. Klub jest zadłużony, a w grudniu ma zostać podniesiony kapitał.
- Zadłużenie KS Cracovia wobec Comarch przekracza 70 mln zł. Środki z podniesienia kapitału zostaną w całości przeznaczone na spłatę tego zadłużenia – odpowiedział na nasze pytania Dział Komunikacji Korporacyjnej Comarch SA.
Klub zanotował w ubiegłym roku 20 mln zł straty – pisze „Puls Biznesu”. Z kolei za 9 miesięcy tego roku bilans zysków i strat jest na minucie – 16,2 mln zł.
Trudno sprzedać klub
Aktywa klubu to przede wszystkim ośrodek treningowy w Rącznej, ale i spory wydatek na utrzymanie – około 5 mln zł rocznie. Jest też baza przy ul. Wielickiej gdzie jest Szkoła Mistrzostwa Sportowego, na której się nie zarabia.
Sprzedaż klubu w Polsce to nie jest łatwa sprawa, od lat nowych właścicieli szukają m.in. Śląsk Wrocław czy Górnik Zabrze. A sprzedaż zawsze wiąże się z ryzykiem – przekonała się o tym choćby Wisła Kraków, która omal nie padła ofiarą oszustwa na przełomie grudnia 2018 i stycznia 2019 gdy nieznani zagraniczni inwestorzy Vanna Ly i Mats Hartling chcieli ją kupić. Jednym z warunków sprzedaży miał być przelew od firmy Alelega i Noble Capital Partners. Pieniądze nigdy nie wpłynęły na konto krakowskiego klubu, a Vanna Ly miał ponoć nagle zachorować. Transakcja przypominała groteskę, a tuż po nowym roku TS Wisła ogłosiła unieważnienie transakcji.
Czy w przypadku „Pasów” należy obawiać się jakichś katastroficznych scenariuszy?
- Nie boję się o klub - przy głosie znów Mróz, były menedżer sportowy. - Klub to ludzie, że odwołam się do tak wielkich kibiców jak Gustaw Holoubek, czy Zygmunt Nowakowski. On będzie trwał. A na to, kto będzie nim zarządzał, nie mamy wpływu, jak na setki innych rzeczy. Wierzę jednak, że będzie dobrze.
Cracovia pod rządami Filipiaka przeszła drogę z III ligi do ekstraklasy, ale wielkich sukcesów w minionym 20-leciu nie miała, 4. miejsca w lidze, Puchar i Superpuchar Polski. Co innego sekcja hokejowa, która odnosiła niebywałe osiągnięcia, największe w historii klubu – z Pucharem Kontynentalnym i siedmioma mistrzostwami kraju.
O takich sukcesach mogą pomarzyć piłkarze, ale pod skrzydłami solidnego sponsora mogą stać się czołową siłą w kraju. Gdy jednak źle trafią, może być regres. Czy jednak ktoś będzie chciał inwestować pieniądze po to, by tylko trwać w ekstraklasie? A to było hasłem przewodnim prof. Filipiaka przez ostatnie lata.
https://gazetakrakowska.pl/cracovia-na-sprzedaz-klub-znow-znalazl-sie-na-historycznym-zakrecie-kto-kupi-pasy/ar/c2-18967931
Absolutnie nie przekonują mnie te głosy o zmianie podejścia koncernu Red Bull wobec nas. Kiedy w 2005 r. przejmowali Austrię Salzburg, nie liczyli się z kibicami, a mówimy tutaj o klubie z mocniejszej ligi i podobnym wówczas potencjale kibicowskim do nas. Nasza liga to dla inwestorów zza granicy nie jest żaden poważny rynek, wystarczy spojrzeć na dotychczasowych "inwestorów" z zachodu (przykład lechii, żeby daleko nie szukać ). Gdyby zmiana nie wiązała się ze zmianą barw, herbu i znacznej ingerencji w nazwę, to wykluczyłoby to całą dotychczasową strategię RB. Przykłady inwestycji w Leeds są absolutnie nietrafione, bo w naszym przypadku mówimy o sprzedaży praktycznie 100% udziałów. To jest dobry moment na kolejną edycję "kawy z Prezesem" + ktoś decyzyjny ze strony CVC.
Wyrokowanie, kto przejmie Cracovię, to jak wróżenie z fusów
To chyba najlepsze podsuwanie tego co się teraz będzie działo w przestrzeni publicznej.
Temat będzie "grzany". A czy będą to konkrety, czas pokaże.
Tak, ale pamiętajmy, że jak np. wchodzili do Lipska to był to klub z niższej ligi, praktycznie o wymiarze lokalnym, bez kibiców itp. Przy wejściu w duży, ponad 100letni klub, mogą mieć inną strategię jeśli chodzi o nazwę/herb, aby np. nie zrazić do siebie społeczności. Ew. jakieś kompromisowe rozwiązanie typu RB Cracovia czy Cracovia RB. Wtedy byłbym za. Nie do ruszenia jest dla mnie herb przede wszystkim i człon "Cracovia" w nazwie, bo to odniesienie do naszego miasta i tradycji.
[quote]#post1653534 Tak, ale pamiętajmy, że jak np. wchodzili do Lipska to był to klub z niższej ligi, praktycznie o wymiarze lokalnym, bez kibiców itp. Przy wejściu w duży, ponad 100letni klub, mogą mieć inną strategię jeśli chodzi o nazwę/herb, aby np. nie zrazić do siebie społeczności. Ew. jakieś kompromisowe rozwiązanie typu RB Cracovia czy Cracovia RB. Wtedy byłbym za. Nie do ruszenia jest dla mnie herb przede wszystkim i człon "Cracovia" w nazwie, bo to odniesienie do naszego miasta i tradycji.[/quote]
Dlatego też podałem jako przykład Austrię Salzburg, nie Lipsk;)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)