Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Partia Demokratyczna - demokraci.pl

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 03.03.2005 o 17:35
      Ostatnia aktywność 18.06.2006 o 13:14
      3392 wyświetleń
    • jupiter

      699
      0
    • 04.03.2005 o 14:00
      Post #200595 04.03.2005 14:00
    zubereg - nie mam zamiaru bronić Belki czy Hausnera. Co do wczorajszego wieczoru to nie spodziewałem się że Giertych swoimi opowieściami potrafi Cię tak rozbawić (zwłaszcza fragmenty o samodzielnym rządzeniu i centrowym charakterze LPR były niezłe, że o misternym planie przejęcia władzy przez tatusia nie wspomnę). Zubereg - mam propozycję. Wymieńcie tych waszych zwolenników na widowni bo w pierwszej chwili pomyślałem że mikrofon dostał jakich obcokrajowiec słabo mówiący po polsku, a po chwili słyszę że on jest Wasz.
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 04.03.2005 o 14:05
      Post #200596 04.03.2005 14:05
    a wy , panie Jupiter, przygotujcie swoim zwolennikom majacym przemawiac publicznie chocby zarys programu na jakims kawalku papieru do wkucia, bo znow bedzie wstyd jak sie dziennikarz spyta - dlaczego w sumie popierasz PeDe?
    • jupiter

      699
      0
    • 04.03.2005 o 14:14
      Post #200598 04.03.2005 14:14
    Jake - czy "wy" skierowane do mnie to "pluralis maiestatis'? ;-))
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 04.03.2005 o 14:44
      Post #200599 04.03.2005 14:44
    stary, popatrz na swojego posta do zuberga - jako zwolennik partii ludzi rozumnych powinienes nie miec klopotu z zauwazeniem, ze podchwycilem tylko Twoja maniere...
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 05.03.2005 o 00:28
      Post #200629 05.03.2005 00:28
    Jupiter Jeśli chodzi o brednie to największą niewątpliwie było nazwanie PO partią radykałów:) i tego nikt nie przebije.....Całą prawdę o "intelektualiście" frasyniuku powiedziała prof. Staniszkis. A tego "wasz" to nawet nie będę komentował....(pomyliły ci się chyba epoki komuny już nie ma, ani podziału nasz, wasz..)
    • jupiter

      699
      0
    • 05.03.2005 o 00:34
      Post #200630 05.03.2005 00:34
    Zuberg - z tym "wasz" to masz rację, reszte podtrzymuję. Gęby komunisty to nie próbuj mi przyklejać bo mam do nich równie daleko jak do LPR.
    • szparec

      186
      0
    • 05.03.2005 o 01:34
      Post #200634 05.03.2005 01:34
    Ludzie!!! Czemu u nas w polityce brak jest kostruktywnej dyskusji zmierzającej do rozwiązywania problemów naszego kraju????
    • mg

      719
      0
    • 05.03.2005 o 08:33
      Post #200644 05.03.2005 08:33
    szparec napisał: > Ludzie!!! Czemu u nas w polityce brak jest kostruktywnej > dyskusji zmierzającej do rozwiązywania problemów naszego > kraju???? He, he, he. Nie rozumiem Cię. Jakiej dyskusji? Gdzie? Kto niby z kim miałby dyskutować żebyś uznał to za kosntruktywne? W wyniku gadania rzadko kiedy problemy się same rozwiązują. Gadaniny w polskiej polityce nie brakuje. Brakuje uczciwości, moralności, elementarnego poczucia wstydu. Potrzebne jest też wyeliminowanie z klasy politycznej ludzi, którzy za pieniądze zdradzali Polskę, robili rzeczy, za które podczas wojny jest kula w łeb. Póki tak zeszmaceni, złamani, pozbawieni moralnego kręgosłupa ludzie rządzą nami to możemy sobie dyskutować do woli. Z niezmiennym skutkiem.
    • Lecho3

      289
      0
    • 05.03.2005 o 12:48
      Post #200665 05.03.2005 12:48
    A może Mazowiecki z np. Hausnerem trenują już pod dyktando And. Potockiego historyczny okrzyk: " Teraz Qr.a MY"? A "psycholom" spod znaku R.M. wypowiedział wojnę przecież nie lewicowiec [ mimo przewodniego hasła: "Socjalizm tak- wypaczenia nie"],ale ten co musi , chociaż nie chce A w sondażach na prezydenta prowadzi Religa ostatnio przed Lepperem A nowy sejm to dopiero będzie cyrk, to będzie cyrk!
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 05.03.2005 o 15:42
      Post #200685 05.03.2005 15:42
    Njaśmieszniejsze jest to że partyjka któraz zawsze miała około 10% zawsze rządziła Polską gospodarką....(teraz nie ma jej nawet w parlamencie a premier i vice premoer są wzasadzie już jej członkami..)I nich ktoś powie że nie było układu okrągłostolowego...
    • jupiter

      699
      0
    • 05.03.2005 o 16:09
      Post #200690 05.03.2005 16:09
    Zubereg - dzięki za info. Nareszcie wiem że Olszewski z Macierewiczem i Miller z Oleksym to ta sama partia która rządzi od 15 lat.
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 05.03.2005 o 17:03
      Post #200712 05.03.2005 17:03
    Jupiter Przeczytaj ten tekst jeszcze raz tylko na spokojnie (tak jak przystało na "człowieka rozumnego")......A zobaczysz że napisałem że chodzi mi o rządzenie gospodarką, ściślej mówiąc o ministrów od gosp.
    • Dinthalion

      1.5K
      0
    • 06.03.2005 o 11:28
      Post #200820 06.03.2005 11:28
    Nigdy nie zaglosuje na zadna partie demokratyczna. Jak wiadomo od starozytnosci demokracja to najgorszy z mozliwych ustrojow. Mi sie marzy prawdziwie patriotyczna partia ktorej celami bedzie wprowadzenie rządów sanacyjnych a w pozniejszym czasie autorytarnych przy zachowaniu duzego liberalizmu gospodarczego.
    • knur

      8.9K
      182
    • 06.03.2005 o 12:39
      Post #200831 06.03.2005 12:39
    Dinathlon - mylisz się. Arystoteles wyróżniał 6 ustrojów, 3 pary: monarchia - tyrania, arytokracja - oligarchia, politeja - demokracja. pierwszy jest dobry, drugi zły. najlepsza z dobrych jest monarchia, najmniej dobra - politea. wśród złych systemów najgorsza jest tyrania, a najmniej zła - demokracja. dlatego, wybierając ustrój warto również rozważyć, w co się może łątwo przepoczwarzyć. tak więc demokracja może wyrządzić mniej szkód od tyranii. zresztą - kto będzie decydował, czy to monarchia (dobry ustrój) czy tyrania (zły)? w końcu mechanizm jest ten sam, różne tylko osoby na tronie. no to kto zadecyduje? Ty, ja? przeciwstawię Ci słowa Churchilla - (z pamięci): "demokracja to zły system, ale lepszego nie wynaleziono". co do nowej partii - potrzebna jest partia liberalna gospodarczo [b]i[/b] światopoglądowo, umiarkowana, akceptująca ustrój III RP i jej konstytucję, wreszcie prawdziwie proeuropejska i prokonstytucyjna. taka była UW, ale nie było gwarancji przebicia się przez 5% próg. PD też jej nie ma... zmiana nazwy to zabieg socjotechniczny, po prostu chcieli być w mediach i to im się udało. natomiast przyjęcie Hausnera i Belki - nooo, to już przekroczenie Rubikonu, zatarcie pierwotnego podziału naszej sceny na obóz posierpniowy i popezetpeerowski (wcześniej były tylko jednostkowe przejścia, jak np. Celiński). może już czas, a może za wcześnie - to się okaże... czuję, że jest sporo ludzi, którzy nie chcą IV RP ani nie boją się eurokonstytucji - a do tego nie są lewicowi. do tej pory nie mieli alternatywy. czy mają ją teraz? zobaczymy, czy będzie to bardziej partia Hausnera czy Mazowieckiego... martwi mnie np. Joanna Brzozowska - miała być nową gwiazdą polskiej lewicy, a tu nagle znajduje się w partii centrowej... albo jest łasą na władzę suczką, albo łatwo zmienia poglądy, albo partia nie będzie taka centrowa. poczekamy na program - zobaczymy. (na razie robione to jest trochę "po polsku" - improwizacja i na żywioł.) z drogiej strony jest też Mazowiecki - bardzo Go szanuję, ale to jest prawdziwy chadek, a nie liberał (dlatego właśnie odszedł z UW, gdy ta przystąpiła do liberalnej międzynarodówki). mg do jupitera: [i]"Nie wiesz o tym, że Giertych ma przyznany przez IPN status pokrzywdzonego czy też celowo go opluskwiasz?"[/i] mg (ogólnie) [i]"TW: Bolek z Alkiem"[/i] knur do mg: nie wiesz, że w tych sprawach zapadły wyroki uniewinniające, czy celowo ich opluskwiasz? i jeszcze dwa słowa o zmowie okrągłostołowej - to super fajowe wyjaśnienie, proste, nieskomplikowane, pociągające. łatwiejsze do zaakceptowania niż wyniki wolnych wyborów. jak się jest nieudacznikiem, to zawsze można zwalić na innych, na spisek, na zmowę, na masonów, żydów, wyborczą. prawda? obecnie sytuacja jest wyjątkowa, panuje wielki burdel. trzeba to skończyć - nowy sejm będzie może lepszy, może gorszy, ale na początku będzie klarowniejsza sytuacja. a powstanie PD jest jednym z katalizatorów przyspieszenia wyborów. Wiadomość zmieniona (06-03-05 12:46)
    • vasco

      51
      0
    • 06.03.2005 o 13:22
      Post #200836 06.03.2005 13:22
    Poczytajcie jak Maciej Giertych "walczył' z komuną. "Jestem bardzo rad z tego, co się stało" - mówił w rozmowach z oficerem SB Maciej Giertych o antysemickiej kampanii w 1968 r. Agresję na Czechosłowację nazywał "konieczną i uzasadnioną ze strony Rosji". Publikujemy fragmenty rozmów Maciej Giertych, eurodeputowany LPR i kandydat tej partii na prezydenta, pod koniec stycznia zwołał specjalną konferencję, na której poinformował, że IPN uznał go za pokrzywdzonego przez peerelowskie służby specjalne. Rozdał dziennikarzom kopie swojej teczki, wzywając innych polityków, by też upublicznili materiały na swój temat. Z materiałów przekazanych przez Giertycha wynika, że SB interesowała się nim od czasu, gdy w 1962 r. wrócił do kraju z Anglii, gdzie został jego ojciec Jędrzej, przed wojną czołowy działacz endecji. Jako reemigrant niekryjący się z narodowymi i katolickimi poglądami 26-letni Maciej Giertych stanowił naturalny obiekt inwigilacji tajnych służb komunistycznego państwa. Zaczął pracować w Instytucie Dendrologii PAN w Kórniku k. Poznania. Służba Bezpieczeństwa nadała mu kryptonimy "Genetyk" i "Długi". Był przedmiotem obserwacji aż do 1989 r. Nawet po tym, jak w 1986 r. został członkiem współpracującej z władzami Rady Konsultacyjnej przy gen. Wojciechu Jaruzelskim. W notatce poznańskiej SB z 18 września 1970 r. podsumowującej efekty pierwszych lat obserwacji Giertycha czytamy: "Na przestrzeni 1967-69 nasze podejrzenia w stosunku do figuranta nie potwierdziły się. Nie uzyskano informacji o wrogiej działalności z jego strony". W lutym 1970 r. postanowiono "pozyskać go w charakterze tajnego współpracownika". Specsłużby przewidywały dla niego następujące zadania: " - Oddziaływanie na kierunku działalności publicystycznej ojca. Chodzi o to, aby Jędrzej Giertych występował przeciwko atakom kół syjonistycznych na Polskę, w obronie granic na Odrze i Nysie. - Neutralizację za pośrednictwem ojca tych środowisk polskiej emigracji, które podejmują działalność sprzeczną z interesami polskiej racji stanu. - Rozpoznawanie działalności kół polskiej emigracji politycznej oraz ich zamierzeń w odniesieniu do kraju". Zaplanowano przeprowadzenie z Giertychem "szeregu rozmów operacyjnych". "W trakcie pierwszego spotkania zostanie on poproszony o uwagi i sugestie odnośnie sposobu i taktyki przeciwdziałania i zwalczania ataków ośrodków syjonistycznych kierowanych na Polskę. Rozmówca będzie - co da mu się wyraźnie do zrozumienia - traktowany jako konsultant tych zagadnień, którego uwagi mają o tyle większe znaczenie, że przebywał szereg lat za granicą" - czytamy w notatce SB. Zaraz potem Giertych został poproszony na rozmowę z oficerem SB. Nie wiadomo, ile takich rozmów było. W teczce, którą Giertych udostępnił, są stenogramy z dwóch spotkań, oba spisane z taśmy magnetofonowej. Rozmowy przebiegały w pokoju hotelowym, do którego Giertych przychodził dobrowolnie. Wiedział, z kim rozmawia, mówił długo i chętnie. Nagrywano z ukrycia. Po drugiej rozmowie oficer prowadzący Giertycha napisał: "Z całokształtu wypowiedzi i zachowania rozmówcy można wnosić, że chętnie udziela informacji dotyczących stosunków na emigracji, chętnie i krytycznie ocenia niektóre realia w PRL. W rozmowach jest rzeczowy, krytyczny i powściągliwy. Wydaje się, że przedkładając propozycję współpracy, możemy celu nie osiągnąć i rozmówcę zrazić, w efekcie czego może nie przystać na dalsze rozmowy. Proponuję zaniechać prowadzenia na niego sprawy obserwacyjnej (...) i zarejestrować go jako kontakt operacyjny. Spotkania odbywać w hotelu bez stosowania techniki operacyjnej". Rozmowa z 2 kwietnia 1970 r.: na ojca gadają "agent" • Mi się tutaj podoba - rozmowy Macieja Giertycha z SB R. [oficer SB - red.]: Wspomniał pan, że ojciec jest skłócony i chodzi swoimi ścieżkami. Ma czym to polega? G.: Tak jak ja to widzę, większość polityków na emigracji, o których się słyszy, o których trąbi Wolna Europa, z różnych przyczyn, którzy są aktywni, są w ten czy inny sposób uzależnieni finansowo od Anglii i Ameryki. A w takim razie ktoś tu bierze pensję od Wolnej Europy. Są to ludzie, którzy zarabiają na chleb mówieniem czy pisaniem, ale piszą zawsze w jakimś sensie dla tych, od których biorą pieniądze, wg jakiejś wytyczonej linii. (...) A dlaczego jest ojciec skłócony. Mój ojciec wychował się w szkole Dmowskiego i ma trochę poglądy prawicowe, narodowe, oczywiście bardzo antyniemieckie, bo endecja była zawsze antyniemiecka, i tutaj muszę pana zdziwić, bo pan tego nie wie, ojciec ma poglądy prorosyjskie. To nie ma nic wspólnego z ustrojem. Mój ojciec nie jest komunistą. Jemu sytuacja ustrojowa w Polsce nie odpowiada, ale widzi, że dla Polski jest interes w sojuszu z Rosją. (...) Efekt jest taki, że na ojca na emigracji gadają: to jest agent. R.: Czy ojciec ma chociaż wąską grupę osób popierających go, czy skupia wokół siebie podobnie myślących? G.: Wychodzi w Paryżu miesięcznik "Horyzonty", który zwrócił uwagę na problemy mojego ojca. Ojciec jest głównym publicystą miesięcznika redagowanego przez pana [Witolda - red.] Olszewskiego, z którym ojciec bardzo blisko żyje. (...) To jest pisemko zupełnie niezależne, wielokrotnie w Polsce cytowane. (...) "Horyzonty" nawet nie polemizują z "Kulturą" paryską i z innymi. Mówią, że "Kultura" nie jest nic warta, ponieważ jest wyraźnie proamerykańska, proniemiecka, ostatnio prożydowska. R.: Czy panu są wiadome poglądy ojca na sprawy wywołane agresją izraelską? Na rzekomy antysemityzm w kraju. Interesuje mnie zdanie pana i pańskiego ojca w tej kwestii. G.: (...) My w rodzinie generalnie podobnie to oceniamy i jesteśmy proarabscy. Ja jestem bardzo rad z tego, co się stało. (...) Ja się zastanawiałem, co jeszcze zostało z tych postulatów polityki zagranicznej endecji, które nie zostały urzeczywistnione przez PPR. (...) Ojciec to chwali, że przemysł jest w rękach państwa, i mnie się to podoba jak najbardziej, tak powinno być. Polityka prorosyjska jest - miała być, tak czy tak zostało coś z postulatów endeckich. Tak bardzo zarzucany nam rasizm - to był postulat doprowadzenia do eliminacji Żydów. W okresie dwudziestolecia z Polski wyemigrowało prawie trzy miliony Polaków (...) za chlebem. A endecja postulowała - Polacy niech zostaną, niech jadą Żydzi. I to było określane jako straszny rasizm, że się Żydów wygania. A larum na Zachodzie będzie, bo prasa jest w rękach żydowskich. (...) Wyrosłem w ideologii endeckiej i nadal przy niej trwam, i to mi się dosyć podoba, co tutaj jest. R.: Jest pan zorientowany, że z zachodnich kół syjonistycznych idą ukierunkowane dość ostre ataki na Polskę. Jak zdaniem pana należałoby przeciwdziałać, jak nakierunkować naszą propagandę, zważywszy na nasze możliwości? G.: (...) Polonia nie jest wykorzystywana w ogóle do przeciwdziałania tym atakom. Z Polonią musi być kontakt. Propagandą nie jest to, co powie pan X panu Y, tylko to, co się ukaże w prasie politycznej. To urabia poglądy Polonii. Chodzi o to, żeby w prasie polonijnej był reprezentowany pewien punkt widzenia i który byłby zgodny z naszą racją stanu. Aby to było możliwe, trzeba być w dobrych stosunkach z prasą emigracyjną. Prasa polonijna ginie z braku środków, z braku czytelników. Jest opanowana przez Żydów. Ta, która służy obcym ośrodkom, nie cierpi na brak środków. (...) Polskość kurczy się i w efekcie prasa polska się kurczy. Wydaje mi się, że trzeba ją ratować. Wy najlepiej się orientujecie, kto u kogo siedzi w kieszeni. (...) Nie wchodzi w grę dofinansowanie prasy polonijnej, bo Polonia jest bardzo czuła i nie przyjmie tego. Dotacja nie wchodzi w rachubę. Przyjęcie jej kompromituje daną gazetę w oczach czytelników. Ale jest coś innego: można dawać ogłoszenia, płatne reklamy. Wtedy za reklamę płaci nie konsul czy rząd, tylko centrale handlowe. Czysta handlowa transakcja. Jak są reklamy, to są pieniądze. To jest pomoc finansowa dla gazety. (...) Oczywiście chodzi o prasę, która nie jest dla nas wroga, a taka jest w Kanadzie i USA. W Londynie takiej nie ma. "Dziennik Polski" i "Dziennik Żołnierza" to jest prasa Andersa, jedna klika z Wolną Europą i "Kulturą" paryską. "Wiadomości literackie" również są związane z RWE. "Narodowiec" we Francji również zasługiwałby na pomoc, to jest prywatna inicjatywa. (...) R.: Jak tam i tutaj przeciwdziałać kampanii rozpętanej na Zachodzie w interesie narodu polskiego. Chodzi mi o kampanię antypolską prowadzoną przez ośrodki syjonistyczne. G.: To nie kampania, to histeria. (...) Trzeba ją przetrzymać. Przetrzymaliśmy kampanię przeciwko polskiej szynce. Nie dramatyzowałbym z tego powodu. My nie możemy całej prasy zachodniej śledzić tutaj w kraju. Muszą to robić ludzie na miejscu Polsce życzliwi i tam odpowiadać, polemizować. Muszą to być ludzie do tego przygotowani. R.: Czy widzi pan sposoby i środki, które mogłyby być podjęte w kraju do przeciwdziałania propagandzie syjonistycznej, czy dotychczasowe są wystarczające. G.: (...) Wydać książkę w języku obcym to trzeba mieć kolportaż, trzeba ją sprzedać. Nie wiem, w jakim stopniu się to robi. Podejrzewam, że to się nie udaje. Państwo ma z tym kłopoty, bo np. w lewicy francuskiej, która by nam ewentualnie pomogła, siedzi sporo Żydów. Można by to zrobić przez koła klerykalne, prawicę, ale na to nie pójdziecie. Przestajemy się ostatnio brzydzić faszystów hiszpańskich. (...) Może poprzez hiszpańskie koła by się dało, ale wątpię... R.: Czy mógłbym liczyć na pańskie opinie w innych sprawach? Mam na myśli podobne spotkania do dzisiejszego w czasie i miejscu dogodnym dla pana? G.: Zdaję sobie sprawę, że pan tych opinii nie potrzebuje dla siebie tylko, dla... jakichś tam... tak przypuszczam. Jeżeli moje poglądy będę mógł uogólniać, to bardzo chętnie służę. Tu nie mam okazji pisać. Jeżeli tą drogą mogę gdzieś z jakimś pomysłem dotrzeć, to uważam za swój obowiązek. Rozmowa z 10 sierpnia 1970 r.: nasz interes to sojusz z Rosją • Mi się tutaj podoba - rozmowy Macieja Giertycha z SB R.: Czy rozmawiał pan z ojcem o sytuacji, jaka wytworzyła się w ugrupowaniach andersowskich po śmierci generała? G.: (...) W chwili obecnej w kołach andersowskich jest jeden wielki bałagan. Nic się jeszcze nie dotarło, nie ma jasnego obrazu sytuacji. (...) Odnosi się wrażenie, że zanosi się na pojednanie z grupą (nazwisko zaczernione). To są wszystko rozgrywki w pokoleniu ludzi po sześćdziesiątce, nie ma żadnego echa wśród młodszego pokolenia na temat tych spraw. Nie ma narybku, który mieszałby się w politykę emigracji. (...) Pańscy zwierzchnicy za bardzo przejmują się problemami emigracji wojskowej, za bardzo ich to boli, a przecież to grupa starszych panów i coraz to ktoś umiera. R.: Czy słyszał pan, co się dzieje z (nazwisko zaczernione)? G.: Nazwisko mi doskonale znane, bo to był szef mojego ojca. Sądzę, że zmarł. Na mój ślub miałem depesze od niego. (...) Odnośnie Andersa, to jego śmierć to był szok dla jednego pokolenia. Oni już nie wytworzą żadnego jednolitego zjednoczenia. Te zwaśnione grupy trzymała osoba generała. Jeżeli pogodzą się pod rządami (nazwisko zaczernione), który jest b. stary, to nie na długo, to sprawa miesięcy. R.: A sprawa dialogu między NRF a Polską? G.: (...) Nasz interes to sojusz z Rosją. Mogłaby nam w czasie rozmów z Niemcami przyjść pokusa do zrobienia czegoś, co nie zostałoby w szczegółach uzgodnione z Rosją i siłą rzeczy byłoby przez nią źle zrozumiane. Tak np. zrobił Hajek [Ji i, szef dyplomacji czechosłowackiej w czasie Praskiej Wiosny - red.] dogadując się z Brandtem [Willym, późniejszym kanclerzem Niemiec - red.], gdy ten był ministrem spraw zagranicznych. Łatwo się w takich rozmowach zagalopować. Wtedy konsekwencje... wiadomo, jaka kara spotkała Czechosłowację. Ale to było konieczne i uzasadnione ze strony Rosji, to było sprowadzenie do posłuchu. Ojciec pisał o tym w "Horyzontach" w tym roku. R.: Jak ojciec ocenia sprawę Chin G.: (...) Mao, by wygrać w Wietnamie, zaczął sobie szukać sprzymierzeńców, bo tu mu grozi jedno, a tu drugie mocarstwo. Znalazł ich sobie w trockistach, w lewicy trockistowskiej, która teraz jest obsadzona Żydami. Zresztą cały ten ruch obsadzony jest przez Żydów. Jego zadaniem jest robienie awantur i kłopotów na zachód od Chin, np. tak zrobił w Czechosłowacji i u nas w marcu, ale to nie tłum młodzieży, to stojący za nimi organizatorzy trockistowscy. U nas na Wschodzie dało się to opanować, ale w Ameryce to potężny ruch dezorganizujący życie, wciągnięci czarni, a nawet część Indian, którzy nie zdają sobie sprawy, komu robią robotę. Metoda to narkotyki, lekki tryb życia, gwałty... tą metodą trockiści chcą obalić system, który im się nie podoba. A taki tryb życia podoba się młodzieży. (...) Porozumienie trockistów z Mao nastąpiło na wysokim szczeblu i miało na celu sparaliżowanie Zachodu, a także nas. To się bardzo udało w Ameryce, bo np. powstał tam ruch na rzecz wycofania wojsk amerykańskich z Wietnamu, rozruchy murzyńskie. Tą falą anarchii usiłują objąć cały świat., np. Francja. Tę samą metodę widać w różnych państwach. Mijal [Kazimierz, działacz stalinowski, w 1966 r. uciekł do Albanii - red.], Modzelewski, Kuroń czy inni na Zachodzie to albo trockiści, albo zbliżone do nich postacie. R.: Czy poruszał pan z ojcem propozycję dostarczenia mu materiałów? G.: Tak i powiedział mi, że w zasadzie nie jest on od tego. Byłoby zgrabniej, gdyby pewne sprawy wyszły od prawicy. Wydaje mu się, że to trochę dziwną drogą do niego dochodzi... nie ten szczebel załatwiania sprawy. To jest tak ważna sprawa, że powinno się ją robić na innym szczeblu, ale to nie zmienia jego stosunku do meritum sprawy. Uważa, że są sprawy, które by zgrabnie przemówiły przez jego pióro. Nie odmawia współpracy, ale chce mieć swobodę, czy i jak wykorzysta, żeby to od niego zależało. Gwarantuje tajemnicę źródła. Powiedziałem ojcu, skąd byłyby te materiały. On zaś zobowiązuje się zachować w tajemnicy to źródło. Ma obawy przed karalnością jego jako autora, jeśli materiały okażą się nieprawdziwe i że tamtejsi Żydzi lub ci z Polski mogą to rozszyfrować. Ja odpadam jako pierwszy szczebel zapoznania się z ich materiałami. Jeśli warto ojca narażać, proszę bezpośrednio jemu dostarczyć. * Zachowaliśmy pisownię oryginału. Nazwiska osób postronnych w dokumentach zostały zaczernione na mocy ustawy o IPN Wiadomość zmieniona (06-03-05 14:44)
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 06.03.2005 o 15:01
      Post #200849 06.03.2005 15:01
    Dinthalion chyba mamy bardzo podobne poglądy:) Do Vasco -niech Koszerna lepiej przypomni jak Mazowiecki pisał paszkwile w komunistycznej prasie na Kościół Katolicki(szczególnie po procesie biskupa Kaczmarka) w czasach stalinizmu a Geremek w latach 50 tych był szefem PZPR na Uniwersytecie Warszawskim w i jak rozprawiał się z ''wrogami ludu'' . A jeszcze przypomnę, że Geremek zapisał się do PZPR 1948 roku gdy w Polsce szalał najokrutniejszy stalinizm. Wiadomość zmieniona (06-03-05 15:08)
    • depesz

      1.3K
      0
    • 06.03.2005 o 16:37
      Post #200860 06.03.2005 16:37
    Wszystko to idioci. Giertych z jego pro-rosyjskoscia, ktora jest "programowa" i niezalezna od rosyjskiego ustroju, SLD z kretynskimi pomyslami o referendum nad Konstytucja Europejska w tym roku i z rzadem, ktory robie sobie jaja z Sojuszu, wiedzac, ze Oleksy i ferajna chca dotrwac do wyborow na jesieni, antylustracyjna PD, ktora chce "laczyc a nie dzielic", co w praktyce oznacza, ze przyjmie w swe szeregi kazdego sukinsyna, ktory tylko zarekomenduje sie jako "zawiedziony" prawa, lub tez lewa strona sceny politycznej - taki azyl dla bezdomnych psow, Rokita z genialnymi gospodarczymi pomyslami, ktore pokazuja, ze w Platformie rzezywiscie nikt chyba jeszcze nie mysli o jakimkolwiek programie gospodarczym, PiS z bajkopisarzem Dornem, ktory w wolnych chwilach zamierza sie zajac MSWiA. W latach dwudziestych byla taka karykatura: "Ogrod zabaw sejmowych". Nic sie nie zmienilo, tylko dzis nie ma juz Pilsudskiego, ktory by tam wszedl, rzucil miesem, rozstawilby bydlo po katach, otworzylby Bereze Kartuska i wyslal tam pana Peczaka, pana Rywina, panow Jagielle, Sobotke i Dlugosza, pana Czarzasytego i cala familie pani Jakuboskiej, a takze kilka innych osob do towarzystwa. A wracajac jeszcze na chwile do kwesti PD: sa w tej chwili trzy partie centrolewicowe balansujace na granicy poparcia + geje i zieloni zrzeszeni w tym nowym konglomeracie UP (nie pamietam jak to sie teraz nazywa). Jak dobrze pojdzie to zadna z tych partii do sejmu nie wejdzie. To jednak scenariusz, ktory doprowadzilby do kompletnego zachwiania sceny politycznej. Wejdzie zapewne jedna partia lewicowa (+Samoobrona), ktora najlepiej wykorzysta czas do wyborow - wszystko wskazuje na to, ze bedzie to PD, pomimo smiesznosci tego tworu. Samoobrona tez jest smieszna i co z tego? Niestety na kazdego glupiego posla przypada 100000 kretynow, ktorzy oddaja na niego glos. A w nastepnych wyborach calkiem niewykluczone, ze PD przejmie wladze. Posiadajac tak wspanialy organ propagandowy jak "Gazeta Wyborcza", ktora chyba tylko do "Volkischer Beobachter" moznaby przyrownac, bedzie duzo grozniejsza niz SLD ze swoja "Trybuna". No z tym przejeciem wladzy to zartuje - nie daj Panie Boze - ale niech Giertych i reszta prawej strony lepiej potraktuja powaznie partie Frasyniuka. Na koniec pytanie za 100 punktow w duchu wypowiedzi Dinthaliona i Rompera: zna ktos jakis demokratyczny kraj? Jesli tak, to prosze napisac coz to za wspaniale panstwo, ktore moze byc modelem dla krzewienia demokratycznego ustroju w dzisiejszym rozumieniu.
    • Korba

      401
      38
    • 06.03.2005 o 19:18
      Post #200883 06.03.2005 19:18
    Depesz poucz sie historii Balicki i Popławski mówi ci to coś?? A za Bereze Kartuzką to ci powiem ty .......... jak nie znasz historii to morda w kubeł. Pewnie Obozy koncentracujne też popierasz??
    • Dinthalion

      1.5K
      0
    • 06.03.2005 o 19:30
      Post #200888 06.03.2005 19:30
    Knur: Według mnie demokracja jest najgorszym z ustrojów. W monarchii/tyranii władca może albo nadawać się do rządzenia, być wykształcony, dbać o dobro ojczyzny, albo nie. Szansa pół na pół. W demokracji zawsze większość "rządzących" nie będzie nadawać się do tego zadania, bo większość wyborców to zawsze będzie niewykształcony plebs mający w dupie losy kraju. To tak jakby wisłaki rządziły Polską ;)
    • vasco

      51
      0
    • 06.03.2005 o 23:35
      Post #200927 06.03.2005 23:35
    Romper Stomper: wymienieni przez Ciebie panowie nie są dla mnie żadnymi autorytetami. Poprostu irytuje mnie moralizatorstwo Giertycha, bo w kontekscie tego co wychodzi z jego teczki nie ma do tego najmniejszego prawa.
    • Merano

      1.4K
      19
    • 07.03.2005 o 08:16
      Post #200934 07.03.2005 08:16
    vasco, Nie słyszałem, żeby stary Giertych, którego teczki skwapliwie drukuje Wyborcza, jakoś przesadnie moralizował. Może go mylisz z młodym? Ale co do moralizatorów i ich osobistych doświadczeń z Sowietami to w najnowszej historii mamy znacznie ciekawszy przypadek niż przypadek rozmawiającego z ubekiem starego Giertycha. Przestudiuj "Biuletyn IPN" z kwietnia 2004 r., w którym opublikowano szyfrogramy działającego w Moskwie szefa grupy operacyjnej "Wisła" (rozumiem, że zbieżność nazwy z Twoją sygnaturką jest przypadkowa), których adresatem był szef kontrwywiadu PRL. Szyfrogramy obejmują okres 1983-1989 i informują m.in. o tym, że przed okrągłym stołem niejaki Adam Michnik prowadził w Moskwie strategiczne rozmowy z wysoko postawionymi sowieckimi urzędnikami. Stary Giertych (który jest według Ciebie moralizatorem) udostępnił teczkę Wyborczej, która natychmiast ją drukuje. Natomiast moralizator Adam Michnik, który jest naczelnym tej gazety, do dziś odmawia podania szczegółów swoich ówczesnych rozmów w Moskwie. Jego skandaliczna reakcja po kwietniowej publikacji IPN, w której zaatakował autora publikacji w biuletynie jest wielce wymowna. Trudno znaleźć podobny przykład obłudy i hipokryzji.
    • As_ksc

      1.2K
      0
    • 07.03.2005 o 13:32
      Post #201005 07.03.2005 13:32
    Moim zdaniem PD to zbieranina podstarzałych cwaniaków i łajdaków! To naprawdę żałosne, że UWeki + kilku komuchów+garstka byłych awuesowców wmawia ludzią, że "ogłasza nowe otwarcie". Przecież ci ludzie już rządzili i się skompromitowali!! Zubereg i Romper Stomper- zgadzam się z Wami!!! Pedecja to jedno wielkie bagno!!! Red blood& Club White Cracovia Dumą Polski!
    • depesz

      1.3K
      0
    • 07.03.2005 o 14:43
      Post #201030 07.03.2005 14:43
    Korba: Z calym szacunkiem, grzeczniej prosze. Nie popieram obozow koncentracyjnych, ale jesli sie tworzy ustwodawstwo, ktore rozchwiewa scene polityczna to zawsze skonczy sie na Berezie, czy ktos tego sobie zyczy, czy nie. A jak nie na Berezie, to na rozbiorach. Wybierz sobie co wolisz. Ja wspomnialem o Berezie w innym kontekscie, ale oczywiscie Ty musisz sie bawic w spory ideologiczne. Czy nie znam historii, to pozwol, nie Tobie oceniac. Nie wiem, co chcesz osiagnac przez rzucenie nazwisk Poplawskiego i Balickiego, poza tym, zeby pokazac, ze jestes endekiem. Ja sie nie czuje ani endekiem, ani socjalista. To tak jak pisal kiedys Grass: kiedy spierali sie Polcy z Niemcami o to, czy Kopernik byl Polakiem, czy Niemcem, a Grass powiedzial, ze byl po prostu Mazurem, to jedni i drudzy rzucili sie na niego z piana na ustach. A skoro Ty, jako znawca historii piszesz "Balicki i Poplawski", to opowiedz nam cos na temat faszystowskiej Falangii pana Piaseckiego, tudziez na temat ukrainskich nacjonalistow z OUN (obecnie podpadajacych pod regularny terroryzm), czy komunistwo ze zdelegalizowanej KPP, ktorzy rowniez byli w Berezie? Byc moze mowia Ci cos nazwiska Holowka i Pieracki, przeciez znasz historie. A jesli nie, to przynajmniej nie naskakuj w ten sposob na innych ludzi.
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 07.03.2005 o 16:53
      Post #201046 07.03.2005 16:53
    Kraj 07-03-2005 Ciekawy artykuł z Dziennika Polskiego. Gardłowa sprawa Grzegorz Wieczerzak i Marek D. oskarżają Aleksandra Kwaśniewskiego. Kancelaria Prezydenta krytycznie odnosi się do ich zeznań. Prezydent Aleksander Kwaśniewski ma ścisłe związki z wszystkimi aferami, do wyjaśnienia których Sejm powołał komisje śledcze, czyli ze sprawą Rywina, PKN Orlen oraz prywatyzacji PZU. Jutro ma stanąć przed śledczymi z komisji ds. PKN Orlen. Nie wiadomo jednak, czy nie przeszkodzą mu problemy z gardłem. - Jakieś przeziębienie mnie dopadło - stwierdził prezydent Kwaśniewski jeszcze w piątek wieczorem. Tymczasem w sobotę Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie, podczas przesłuchania przez sejmową komisją śledczą badającą prywatyzację PZU powiedział, że duża część kłopotów, które go spotkały, "jest związana z istnieniem biznesowego klubu Krakowskiego Przedmieścia czy Pałacu Prezydenckiego, odpowiedzialnego za kilka prywatyzacji w kraju". Według niego układ związany z Kancelarią Prezydenta, który można określić mianem klubu, piastuje urzędy w Komisji Papierów Wartościowych, Narodowym Banku Polskim, Ministerstwie Finansów i urzędach nadzoru ubezpieczeniowego. Na pytanie, kto - jakie osoby i urzędy - zalicza do klubu, były prezes PZU powiedział, że jest to "grupa osób wywodzących się ze Szkoły Głównej Handlowej - jeśli chodzi o wykształcenie oraz z PZPR i organizacji młodzieżowych - jeśli chodzi o działalność w strukturach". Jego zdaniem ta grupa w sposób naturalny przez ostatnie dziesięć lat była skupiona wokół Kancelarii Prezydenta. Również zeznający w sobotę - przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen - lobbysta Marek D. (aresztowany we wrześniu 2004 r.) obciążył prezydenta. Jak mówił, Jan Kulczyk negocjując z Rosjanami sprzedaż Rafinerii Gdańskiej i PKN Orlen, miał upoważnienie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. W sobotę Kancelaria Prezydenta nie chciała komentować zeznań, natomiast wczoraj jej przedstawiciele - Jolanta Szymanek-Deresz i Diarusz Szymczycha - krytycznie odnieśli się do tego, co w sobotę powiedzieli Marek D. i Grzegorz Wieczerzak przed sejmowymi komisjami śledczymi. - Ze szczególną ostrożnością należy podchodzić do zeznań złożonych przez świadka, który w innym postępowaniu jest podejrzanym lub oskarżonym, ale nie można ich z góry negować - powiedział wczoraj mecenas Stanisław Rymar, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. "Tymczasem dla polityków opozycji, ale też dla wielu socjologów i politologów, prezydent Kwaśniewski jest głównym architektem układów korupcyjnych w III RP. Politycy wywodzących się z PZPR oraz ich obecni sojusznicy, skupieni przede wszystkim wokół Partii Demokratycznej, uważają prezydenta za człowieka przyzwoitego"- Szczególnie ten fragment jest ciekawy...jupiter, knur jakbyście go skomentowali?
    • L.D.Z.

      293
      1
    • 07.03.2005 o 17:01
      Post #201049 07.03.2005 17:01
    Jebać takie stwory przecież to będzie partia oszołomów pragną tylko władzy i boją się rozliczeń o których mówi PIS oni chcą bronić komuchów na czele z KWACHEM .Za kraty z nimi a nie do sejmu.
    • Łysenko

      664
      0
    • 07.03.2005 o 17:28
      Post #201054 07.03.2005 17:28
    "Nowa partia, Partia Demokratyczna, która jeszcze nie powstała, ale o której jest już głośniej niż o WKP(b) w czasach Józefa Stalina, organizuje się i programuje w osobliwy sposób. Nie do czegoś, nie po coś, ale przeciw czemuś. Przeciw radykalizmowi. Przeciw powstawały zawsze i wyłącznie ugrupowania radykalne. Pedecja będzie więc pierwszą partią radykalną, która za swój cel wyznacza sobie zwalczanie radykalizmu". :DD - to nie ja napisałem, a żałuję, tylko Maciej Radwan Rybiński No a widzę, że jednak pracownicy naukowi chcą się ponoć zapisywać do PD. Szkoda że Antoni Dudek cały czas jest w mniejszości.
    • Bercik

      252
      44
    • 07.03.2005 o 18:36
      Post #201062 07.03.2005 18:36
    W dzisiejszym numerze "Wprost" opublikowano zdjęcie Aleksandra Kwaśniewskiego z Markiem Dochnalem. W tej chwili Kwaśniewski zwołał konferencję prasową i oswiadczyl że jutro nie stawi sie przed Komisja.
    • Go Cha

      2.1K
      132
    • 07.03.2005 o 19:04
      Post #201068 07.03.2005 19:04
    Bercik: [i]W dzisiejszym numerze "Wprost" opublikowano zdjęcia Aleksandra Kwaśniewskiego z Markiem Dochnalem. W tej chwili Kwaśniewski zwołał konferencję prasową i oswiadczyl że jutro nie stawi sie przed Komisja.[/i] Kwaśniewski tłumaczy się dziś, że nie ma konta w Szwajcarii słowami: "nigdy takiego konta nie było". Dziwna to forma to "nigdy takiego konta nie było". Niedawno mówił (w pazdzierniku, w "Polityce"), że nie zna Marka Dochnala, a tu okazuje się że tak samo jak nie zna Dochnala, tak samo przed laty nie znał Ałganowa. == Miały być zaszczyty i międzynarodowe uznanie, na przykład stanowisko sekretarza generalnego NATO bądź szefa Komisji Europejskiej. To wszystko przepowiadano Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, gdy rozpoczynał drugą kadencję. A może być to, co się zdarzyło z przyjacielem Kwaśniewskiego, byłym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą. W najlepszym razie infamia, w najgorszym - odpowiedzialność karna. Co się stało z cudownym dzieckiem peerelowskiej polityki, patronem salonów III RP? Kilka miesięcy temu Sejm większością głosów przyjął raport komisji w sprawie Rywina, w którym wnioskuje się o pociągnięcie Kwaśniewskiego do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. 8 marca Kwaśniewski jako pierwszy w historii prezydent RP stanie przed sejmową komisją śledczą. Dlaczego? Choćby dlatego, że wraz z żoną podejmował Marka Dochnala, siedzącego obecnie w areszcie lobbystę uwikłanego w łapówkarstwo i pranie pieniędzy. Spotykał się z jednym z głównych podejrzanych w aferze mafii paliwowej. Jego żona łamała się opłatkiem z głównymi rozgrywającymi tzw. układu wiedeńskiego, który to układ jest wiązany z kilkoma zagadkowymi zabójstwami. Dużo wcześniej, jako szef państwowego związku sportowego, nic nie zrobił, by nie doszło do nielegalnych transferów pieniędzy za granicę. Na jego wpływy i patronat miał się powoływać najbogatszy polski biznesmen w rozmowach o sprzedaży Rosjanom spółek paliwowych. Taki opis pasowałby do największego aferzysty III RP, a nie prezydenta dużego, demokratycznego państwa. Źródło: Wprost
    • jupiter

      699
      0
    • 07.03.2005 o 20:00
      Post #201087 07.03.2005 20:00
    Zubereg - Kwaśniewski nigdy nie był i nie będzie bohaterem mojej bajki. Typowy ślizgacz który ustawia się do wiatru tak by wiało zawsze w plecy. Zero szacunku. Jeżeli natomiast za miarodajne uważasz wypowiedzi Wieczerzaka i Dochnala to gratuluję dobrego samopoczucia. Stosują stary chwyt złodzieja: Jak Cię złapią za rękę mów że to nie jest twoja ręka. P.S. Już wiadomo że nici z jutrzejszych igrzysk w komisji.
    • knur

      8.9K
      182
    • 07.03.2005 o 21:00
      Post #201101 07.03.2005 21:00
    obok tego, co napisał jupiter (i z czym się zgadzam) - skomentuję to tak, że Kwaśniewski to lewica, a ja jestem w centrum. takiegośmy sobie prezydenta wybrali (nie głosowałem nań, ale nie mam podstaw podważać głosu narodu, w 2000 wygrał bezdyskusyjnie). tu kamyczek do ogródka Dinathlona - właśnie dzięki demokracji możemy gościa zmienić. jak się nie sprawdza, to zmieniamy rządzących. proste. mam nadzieję, że AK (co za inicjały!) będzie się trzymał z dala od PD - bo, powtarzam - to nie jest liberał. jak mu będą wchodzić w dupę, a PD stanie się partią Hausnera - to będzie źle.
    • vasco

      51
      0
    • 07.03.2005 o 21:24
      Post #201108 07.03.2005 21:24
    Merano Nie nie mylę młodego ze starym Giertychem. Obydwaj mnie irytują strojąc się w piórka patriotów i bredząc o jakichś układach okrągłostołowych. Cała ich ideologia jest dla mnie poprostu odrażająca. I całe to ich towarzystwo jakieś Bendery, Bartniki itd sami k.u.r.w.a. bojownicy o wolną Polskę kiedy to już nic nie kosztuje. Owszem czytałem ten artykuł Dudka. Niestety okazał się troszkę mało wiarygodny. Poprostu do końca nie sprawdził źródeł. Michnik był w Moskwie już jako Poseł OKP w lecie 1989 roku. O wszystkim pisała ówczesna prasa. Nic nie pozostawało w ukryciu. Rosjanie zapraszali go już w 1988 r. ale na ten wyjazd nie zgodziły się peerelowskie władze. Ot i cała tajemnica.
    • Korba

      401
      38
    • 07.03.2005 o 21:42
      Post #201111 07.03.2005 21:42
    Depesz historia polski a szczególnie ruchu narodowego widzę jest Ci nieznana. Popławski i Balicki już w XIX w opracowali program który głosił że Polska musinbyć silna albo jej nie będzie. Byli przeciwni kadłubowemu modelowi Polski. stwierdzili że wrogiem polskości są Niemcy i ich wpływy na Rosję. Beraza była hańbą polski marszałek pożal się Boże wycinał tam konkurencję polityczną. Popierasz marszałka że rozwalił sejm ? popatrz na inne państwa w tym czasie nasz parlament wcale nie był rozdrobniony anie nie władny żądzić (np reforma armi Sikorskiego - rozbudowa lotnictwa oraz sił pancernych zaczymana przez P. zapotzrzątkowana reforma finansów Grabski członek SN) Falanga orbitowała w stronę sanacji lepszy przykład ONR ale to były odłamy dużo krzyczące ale mało się liczące i nic nie mające wspólnego z SN często byli wroga nastawieni. Polska została niepodległa tylko i wyłącznie dzieki polityką Narodowej Demokracji. Piszesz że w Berezie siedzieli także komuniści ukranscy nacjonaliści a ja dodam jeszcze Polscy narodowcy. Komuniści widać czerpali z twórczości marszałka że sadzali z gestapowcami żołnieży AK, NOW, NSZ WIN itd. Zbierzność??? Poczytaj na temat tamtych lat polecam Lucyne Kuczyńską i oczywiście Grota a jeszcze Seyde on opiera się na dokumentach których umieszcza fotokopie i źródła PS Przepraszam że Cię ostra potraktowałęm ale dla mnie Bereza jest symbolem hańby że Polak Polakowi gotowł taki los Pozdro
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 07.03.2005 o 22:29
      Post #201130 07.03.2005 22:29
    Olejniczak jest REWELACYJNA !!! Doprowadzić do tego aby prezydent RP na oczach opinii publicznej podniósł głos na nią, to.....został zapędzony do rogu jak bokser po cięzkim ciosie.... władza mediów święci sukces....to sukces demokracji....wolność słowa.....szkoda tylko ,że ta wolność jest używana do pokazywania takich afer..... STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 07.03.2005 o 22:42
      Post #201138 07.03.2005 22:42
    [i]A z Kwaśniewskim może być to, co się zdarzyło z przyjacielem Kwaśniewskiego, byłym prezydentem Ukrainy Leonidem Kuczmą. W najlepszym razie infamia, w najgorszym - odpowiedzialność karna. Co się stało z cudownym dzieckiem peerelowskiej polityki, patronem salonów III RP? [...] Taki opis pasowałby do największego aferzysty III RP, a nie prezydenta dużego, demokratycznego państwa.[/i] Słucham wypowiedzi socjologów, wcześniej sprzyjajacych Kwaśniewskiemu, którzy dziś wieczór jak jeden mąż twierdzą że strzelił on sobie po południu samobójczego gola. Myślę, że on sobie doskonale zdawał sprawę, że tego gola sobie strzela. Widocznie nie miał wyjścia. Musi być nieżle umoczony. Jego występ w rozmowie z Moniką Olejnik świadczy o tym, że prawdziwą przyczyną jego rejterady była obawa bynajmiej nie przed członkami komisji, raczej przed kimś bardziej wpływowym, kto zbyt dużo o nim wie.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 08.03.2005 o 06:18
      Post #201171 08.03.2005 06:18
    Dzisiejsze "Życie Warszawy" zwraca uwagę na ciekawy fragment stenogramów z podsłuchu rozmów Marka Dochnala, które dotyczą pary prezydenckiej. Cztery strony tych stenogramów opatrzone kryptonimem Jastrząb-4 noszą datę 8 września 2004 roku. Jest to zapis rozmowy pomiędzy Dochnalem a jego asystentem Maciejem Popendą, który podobnie jak lobbysta przebywa dziś w areszcie. Otóż ze stenogramów prowadzonego podsłuchu wynika, że Dochnal chciał skontaktować się z posłami z komisji śledczej. W rozmowach padają stwierdzenia, że "jakby Giertych wiedział to co ja, to by się zdziwił" i, że "Kwaśniewski kłamie w sprawie Orlenu" . Dochnal mówił też swojemu asystentowi, że wszystko co wie powie sejmowej komisji śledczej. Lobbysta nie zdążył jednak dotrzeć do posłów. Po tej rozmowie został zatrzymany i aresztowany. Źródło: [url=http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=59034] Życie Warszawy[/url]
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 08.03.2005 o 07:42
      Post #201183 08.03.2005 07:42
    Zastanawia podobieństwo sytuacji Kwaśniewskiego do sytuacji byłego prezydenta Litwy Rolandasa Paksasa. Pauskas został przez komisję parlamentarną oskarżony o przestępcze kontakty z biznesem. Konkretnie chodziło przyznanie obywatelstwa litewskiego rosyjskiemu biznesmenowi Jurijowi Borisowowi w zamian za fundusze na kampanię wyborczą, naruszenie tajemnicy państwowej i ingerowanie w proces prywatyzacji. Pauskas tłumaczył się bardzo podobnie jak dziś tłumaczy się Kwaśniewski. Parlament litewski zastosował wówczas wobec Pauskasa impeachment, zarzucając mu to wszystko. W trybie nadzwyczajnym przyjął uchwałę, na mocy której pełniącym obowiązki prezydenta został szef Sejmu Arturas Paulauskas.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 08.03.2005 o 10:22
      Post #201196 08.03.2005 10:22
    Mało kto pamięta dziś, że w czasie kiedy od kilku tygodni prokuratura na Litwie badała, czy doradcy Paksasa, czy też on sam, mieli kontakty z międzynarodowymi organizacjami przestępczymi, w listopadzie 2003 r. niespodziewaną jednodniową wizytę złożył on Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Do Polski prezydent Paksas dotarł po drodze z Iraku. Obaj rozmawiali wówczas m.in. w cztery oczy. [img]http://www.lewica.pl/scratch/dp2258.png[/img] W tamtym czasie grupy litewskich intelektualistów i polityków domagały się ustąpienia prezydenta. Paksas po przyjeździe z Warszawy oświadczył, że nie ustąpi, ponieważ nie złamał prawa. Sondaże wykazywały, że cieszył się znacznym poparciem społecznym (popierało go wówczas 56 proc. ankietowanych). Obrońcy Paksasa przyjęli linie obrony sugerując, że padł on ofiarą spisku elit politycznych, ponieważ chciał zrobić porządek w kraju. Rosyjski biznesmen Jurij Borysow, któremu Paksas przekazywał tajemnice państwowe, publicznie oznajmił że dysponuje dokumentami kompromitującymi sejm i litewskiego premiera. Wśród obrońców Paksasa znalazła się również Kazimira Prunskiene, szefowa partii Nowa Demokracja, która wzywała, żeby nie oceniać głowy państwa zbyt pochopnie, ponieważ zarzuty są słabo udokumentowane. Paksas nie poddawał się do końca. Tuż przed głosowaniem w parlamencie wygłosił emocjonalne przemówienie, w którym wyjaśnił, że padł ofiarą spisku elit. W końcu, 6 kwietnia 2004 roku został odsunięty od władzy.
    • belfegor

      73
      0
    • 09.03.2005 o 17:38
      Post #201482 09.03.2005 17:38
    TYLKO WISŁA napisal: > Owszem czytałem ten artykuł Dudka. Niestety okazał się troszkę mało wiarygodny. > Poprostu do końca nie sprawdził źródeł. Michnik był w Moskwie już jako Poseł OKP > w lecie 1989 roku. O wszystkim pisała ówczesna prasa. Nic nie pozostawało > w ukryciu. Rosjanie zapraszali go już w 1988 r. ale na ten wyjazd nie zgodziły się > peerelowskie władze. Chrzanisz pan, uprawiasz dezinformacje. Artykul Dudka w biuletynie IPN opiera sie na szyfrogramach kontrwywiadu wojskowego, w ktorych mnostwo jest smakowitych szczegolow potwierdzonych m.in. przez bylego rzecznika rzadu i szefa rezimowej telewizji Urbana. Nikt dotychczas nie zakwestionowal rzetelnosci tych materialow, obejmujacych zreszta okres dosc szeroki, bo od 1983 do 1989 roku, takze po okraglym stole. Z szyfrogramow wynika, ze juz na wiosne 1988 r. sowieckie gorbaczowowskie wladze byly gotowe przeprowadzac (wowczas jakby obok Jaruzelskiego ) rozmowy z tzw. demokratyczna opozycja w Polsce.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.03.2005 o 08:52
      Post #201679 11.03.2005 08:52
    Zawierajacy polityczne spekulacje komentarz internauty na forum gazeta.pl : [i]Zdaniem red. Gabriela z „Wprost” decyzja o nie stawieniu się na komisji śledczej została podjęta przez prezydenta w poniedziałek między godziną 16 a 18 min 30. Istnieją jednak przesłanki by to przypuszczenie zakwestionować. Decyzja zapadła o wiele wcześniej, a poniedziałkowe wydarzenia to po prostu teatr dla widzów i dziennikarzy. Porucznik(?)-redaktor Janina Samocenzura Paradowska W niedzielnej ”Loży prasowej” Małgorzaty Łaszcz znów zagościła Janina Paradowska, która zawsze pojawia się, gdy prezio jest w potrzebie lub niebezpieczeństwie, i oświadczyła, iż Aleksander Kwaśniewski nie powinien zeznawać przed Komisją. Był to więc klasyczny balon próbny, a decyzja została podjęta przed publikacją „Wprost”, co oznacza, iż Wielki Pałac znał jej treść, podobnie jak zeznania sobotnie Dochnala. Wniosek nasuwa się sam – WSI czuwa i ma swego informatora w redakcji „Wprost”. Radzimy więc ABW wzmóc czujność – redaktorzy „Wprost” do prześwietlenia. Zamiast zajmować się abcnetem, w końcu całkowicie nieszkodliwym i bez jakichkolwiek wpływów i pieniędzy, zajmijcie się lepiej sobą i to na poważnie. Przypomnijmy, iż to Janina Paradowska lansowała Jolantę Kwaśniewską na kandydata w wyborach prezydenckich, a następnie zawsze brała udział w ważnych wywiadach prezia, np. ten w „Polityce”, u Żakowskiego itp., przygotowywanych przez Wielki Pałac. Również Janina Paradowska zwalcza systematycznie wszystkie komisje śledcze, a nawet ich ideę. Co więcej, gdy red. Mazurek ujawnił to zadanie Paradowskiej, natychmiast zniknął z „Loży Prasowej”. Widocznie ręce Wielkiego Pałacu i stojących za nim WSI są dłuższe niż opiekunów TVN24 i „Loży Prasowej”. Od czasu gdy lista Wildsteina stała się powszechnie dostępna, również wersja z czterema kolumnami, dziennikarze doznali – jak zwykle w takich wypadkach – ataku ślepoty, amnezji i powszechnej głuchoty, tudzież całkowitego braku zdolności do kojarzenia, no ale kasa przede wszystkim. Wprawdzie sam tracę wzrok ale ostatkiem sił dostrzegłem zapisy przy nazwisku Janina Paradowska i nagle doznałem ataku pamięci, co rzecz jasna bardzo źle mi wróży na przyszłość, o ile w ogóle ją jeszcze posiadam. Przy nazwisku Paradowska Janina na liście Wildsteina mamy trzy zapisy. Już pierwszy brzmi: IPN Biuro Udostępniać 00244/35, WSI, akta osobowe; dwa zera wskazują na kandydata na tajnego współpracownika WSI, co jeszcze nic nie znaczy, gdyż wytypowanie kogoś nie świadczy o jego zgodzie. Ciekawe jak to red. Janina dawała odpór komunizmowi w „Polityce”, bo na studiach nikt sobie jej jakiejkolwiek postawy opozycyjnej nie przypomina. Zapis: akta osobowe, jak nam w telewizorni wyjaśniono, oznacza jednak funkcjonariusza. Czyżby więc red. Janina Samocenzura Paradowska była funkcjonariuszem WSI działającym pod przykryciem? A zatem może powinniśmy tytułować Ją porucznik (może już kapitan) – redaktor? Przypadkowo oczywiście tak się składa, że WSI stoją za preziem, którego również bez przerwy broni Janina Samoocenzura Paradowska jak niepodległości. Późniejsze dwa zapisy brzmią: IPN BU 00328/512, jedynki akta i BU 001134/1294, jedynki MKF. Jeśli to ta sama osoba, to oznaczałoby przejście ze służby dla bezpieki cywilnej do wojskówki, ponieważ jak wiadomo WSI powstały po 989 roku z WSW. Piękna kariera jak na dziennikarza – laureata wielu nagród III RP. Ale czy w III RP ktoś inny mógłby być tak cenionym dziennikarzem, stosującym dodatkowo samocenzurę bez specjalnych poleceń? Tak się też, oczywiście przypadkowo, składa, że Janina Paradowska jest żoną Jerzego Zimowskiego, prawnika ze Szczecina, wieloletniego członka PZPR (1964-1980), posła udecji, wypromowanego przez Milczanowskiego wiceministra spraw wewnętrznych (sierpień 1990 – 1996, z 6 m-czną przerwą w 1992 r.), a więc również za rządów postkomunistycznych, a obecnie z-cę dyrektora Instytutu Spraw Publicznych. Ciekawe kiedy dowiemy się, który to minister premiera Mazowieckiego nie był ani funkcjonariuszem, ani tajnym współpracownikiem bezpieki. Zemsta zza grobu Leszka Od dawna przewidywaliśmy, że Leszek nie daruje swojego upadku preziowi i pociągnie go za sobą do politycznego grobu i oto „Wprost” zadało śmiertelny cios. Dotąd tylko my pisaliśmy o powiązaniach tygodnika z każdorazowym kierownictwem ABW (UOP). Teraz dowiedzieliśmy się od prezia, iż „Wprost” to „ubecka gazeta”, a biedny prezio stał się ofiarą spisku „kolejnej mutacji Urzędu Bezpieczeństwa”. Jak rozumiemy chodzi o tę „złą ubecję” czyli nie kontrolowaną przez prezia. Liczymy, że „Wybiórcza” jak zawsze wyśmieje te rojenia o spiskach cyklistów. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Marek Król odebrał preziowi stanowisko sekretarza KC ofiarowane przez Rakowskiego. No cóż, WSI nie stanęły na wysokości zadania. Przegrałeś Dukaczewski, trzeba było bardziej pilnować Barcikowskiego, przecież każdy wie, że to „człowiek Leszka”, i zmienić szefa ABW, gdy mianowaliście Belkę premierem. Tak się mszczą niedopatrzenia i lenistwo. A przecież ten dowcip o Iwanie Iwanowiczu, co to poszedł siedzieć za lenistwo właśnie, bo sąsiad wstał pierwszy, jest nadal aktualny w postkomunizmie. Zobaczymy jaka teraz będzie odpowiedź ABW? Możemy jednak liczyć na kolejne sensacje. Nasuwa się pytanie: kto z dwu zapaśników – WSI czy ABW - jest gorszy z punktu widzenia interesów społeczeństwa. Trudno byśmy radzili leczyć dżumę cholerą. Im walka ostrzejsza, tym dla nas lepiej, aż do całkowitej eliminacji obu stron, pojawiają się jednak dwa problemy. Po pierwsze WSI jako instytucja, która nie przeszła żadnych zmian, mogła zachować swoje sowieckie kontakty. W tym kontekście należy też patrzyć na sprawę ORLENu i zarzuty wysuwane pod adresem prezydenta. A po drugie, to WSI kontroluje znaczną część gospodarki, zwłaszcza kluczowy sektor paliwowy, który służy Rosji do kontrolowania obszaru postkomunistycznego. WSI (Polityka, Rzeczpospolita) contra ABW (Wprost) Historia lubi się powtarzać, zwłaszcza gdy społeczeństwo nie istnieje, a polityka sprowadzana jest do walki klanów, gdyż inna po prostu w tej sytuacji nie jest możliwa. Jelcyn, chcąc pozbawić władzy Gorbaczowa, musiał najpierw zlikwidować Związek Sowiecki. W podobnej sytuacji jest teraz ABW. Jeśli ludzie Leszka chcą pokonać prezia, muszą zlikwidować III RP, której jest on razem z PeDecją zagorzałym obrońcą (jak to mówią od Sbecji przez Udecję do Pedecji), więc ujawnić agenturę w rządzie premiera Mazowieckiego i przy okrągłym stole. Muszą tak uczynić w interesie własnym – tej największej dźwigni ludzkiego działania, a nie z miłości do prawdy i Ojczyzny. To ich działanie leży jednak także w interesie społeczeństwa. Musimy bowiem pozbyć się tego państwa bezprawia i jego oszukańczej elity. Już słychać nieprzypadkowo pogłoski, że "Wprost" będzie co tydzień ujawniało kolejnych ministrów Mazowieckiego – tajnych współpracowników SB. Na tapecie ma się znaleźć wkrótce prof. Henryk Samsonowicz, minister edukacji u Mazowieckiego, oczywiście przypadkowo ten sam, który zezwolił komisji Michnika na dostęp do akt bezpieki. Jeśli to prawda, ujawniony w zeszłym tygodniu TW „Pedagog” czyli prof. Andrzej Garlicki („Wprost” oraz „Ludzie Ubekistanu” w dziale AON na abcnet) specjalista od opluwania marszałka Piłsudskiego, byłby tylko wykonawcą planów właściwej agentury trzymającej się w cieniu w Instytucie Historycznym UW. A tak na marginesie – dygresja. Moi informatorzy, w odróżnieniu od red. Nieskazitelnego, który ustami swego pełnomocnika prawnego zapewnia, iż teczek Drawicza i Fikusa nie czytał, są całkowicie wiarygodni. Kto zaś kłamał na oczach milionów telewidzów, zeznając przed komisją Rywina, wiarygodny nie jest, nawet jeśli nazywa się Michnik Adam. [...][/i] Źródło w całości: [url=http://www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2113&token=] abcnet - fundacja orientacja[/url] Wiadomość zmieniona (11-03-05 09:20)
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 12.03.2005 o 21:06
      Post #201999 12.03.2005 21:06
    Stanisław Tym: Prezydent Kwaśniewski powiedział, że jego przesłuchanie to marnowanie dorobku Polski demokratycznej i on się na to zgodzić nie może. I wtedy zrozumiałem, że skoro prezydent odmawia zeznań, bo robi to dla dobra Polski, to znaczy, że niestety, zupa się wylała... Źródło: Rzeczpospolita - Plus/Minus

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie