- Edytowany
Niepochlebna pieśń na cześć naszej sąsiadki to jedna z pierwszych zaintonowanych na stadionie w tym roku, ale przyznać trzeba, ze spiker szybko i klasowo uciął tę biesiadę słowami:
- dobra dobra, a karnety na rundę wiosenną już macie?
*cisza*
- no, tak właśnie myślałem
Inna sprawa, że zaraz po treningu poszedłem do sklepiku klubowego, a tam stał już ustawiony kordon policji, który w sekundę zgarnął gościa co odpalił race. Nie spodziewałem się, że policja w tym kraju potrafi jednak szybko działać. Dostali od kogoś z klubu nagranie / zdjęcie i go zwinęli od razu.
A sam trening, jak co roku fajna zabawa i nic więcej. Najlepszy moment to chyba ten kiedy po golu Madejskiego podbiegł z Oskarem, Mateuszem i Glikiem pod bandę zrobić sobie selfie z kibicami. I ktoś dobrze rzucił pod nosem: i to jest nasza czwórka Polaków!