Nie było czym się ucieszyć w tej kolejce, to przynajmniej się pocieszę, że Widzew przegrywa. To jest taka pełna, soczysta, zdrowa radość. A Korona niech to sobie wygra, nie będą musieli przełamywać się na nas za tydzień.
-
-
Korona Kielce 0 - 1 Cracovia, sobota 29 listopada 2025, 17:30
[quote]#post1701468 Nie było czym się ucieszyć w tej kolejce, to przynajmniej się pocieszę, że Widzew przegrywa. To jest taka pełna, soczysta, zdrowa radość. A Korona niech to sobie wygra, nie będą musieli przełamywać się na nas za tydzień.[/quote]
Korona ostatnich meczy nie wygrywała, ale to jest "lekka przykrywka" bo mieli ciężkich rywali...Raków, Górnik, Jagę.
Przypomnę nieśmiało, że nasz ostatni wygrany mecz był z Rakowem.
To jest E-klasa tutaj nie ma słabych i mocnych rywali. No może poza Jagiellonią.
Im więcej nieprzegranych meczów z rzędu ma jedna drużyna, a niewygranych druga tym większe jest prawdopodobieństwo, że w bezpośrednim meczu wygra ta druga. Prawo Ekstraklasy.
Skoro Korona prowadzi to uzytkownik mac45612345 musi miec niezle zjebany weekend
- Edytowany
I to jest piękne, że z każdym meczem nieuchronnie zbliżamy się do zwycięstwa. Ono może przyjść w najbardziej nieoczekiwanym momencie, jak np. zdarzyło się Termalice w Warszawie. Nas też czeka coś tak pięknego. Tylko żeby nie trzeba było czekać do marca.
Nowe hasło promujace karnety na wiosnę: KOCHA - POCZEKA.
Lanie w Kielcach zapewnione.
[quote]#post1701498 Lanie w Kielcach zapewnione.[/quote]
Niestety, Elsner jest zbyt przewidywalny. Choć mówiło mu się by zmienił taktykę i zagrał na przykład dwoma napastnikami by Stojlikovic miał partnera w ataku.
A jeśli znów wystawi 5 obrońców i to takich jak Satuolo i Traore, którzy nie umieją grać w powietrzu to aż strach pomyśleć co będzie....w Kielcach.
Bardzo dobrze, że Korona wygrała w Łodzi bo w tym sezonie przegrywamy tylko z drużynami, które są niżej od nas w tabeli. Korona tym zwycięstwem nas wyprzedziła więc... nie przegramy w sobotę😁
Potem gramy zaległy z Wisłą Płock. Nawet jak wygramy w Kielcach to na pewno nie wyprzedzimy ich więc w Płocku też nie przegramy bo oni będą wyżej od nas w tabeli😁
I tego się trzymajmy😉 bo już za bardzo nie ma w czym upatrywać nadziei
Na razie jesteśmy w poważnym kryzysie. W czterech ostatnich meczach zdobyliśmy zaledwie 1 punkcik.
Po dwu tygodniach przerwy nie widać symptomów jakiejkolwiek poprawy.
Natomiast Korona z impetem zmiotła Widzew z powierzchni ziemi.
Dlatego w naszym przypadku optymizm jest zupełnie irracjonalny.
- Edytowany
@bodzio969#15183
Najbardziej racjonalne uzasadnienie optymizmu przed meczami w Kielcach i Płocku jakie można sobie wyobrazić ;-)
- Edytowany
Bydzie ostry wpierdol dla zdemotywanej zbieraniny, która zapomniała jak się gra w pilke.
Zabawny smaczek tego meczu to kompletna cisza i zero checheszków jak to Zieliński bazując na przygotowaniu poprzednika , już ten drugi sezon ma ujowy. Na pewno ta powtarzana mądrość wróci jak mu przestanie iść, no ale korzystam z okazji i mam spory LOL z "ekspertów spod znaku powtarzanych"mądrości "".
- Edytowany
Moim zdaniem to może być ostatni mecz Luki jako trenera Cracovii. Jeśli będzie kolejna porażka, to trzymanie takiego szkoleniowca dalej nie ma zadanego uzasadnienia. Bo przypominam wszystkim, ze mamy aktualnie tylko 6 pkt przewagi nad 16 miejscem w tabeli. I do utrzymania się w lidze jest jeszcze daleka droga...
Kluczem do zdobycia 1 pkt po wymęczonym 0:0 będzie 865 podań w poprzek boiska.
- Edytowany
[quote]#post1701556 Moim zdaniem to może być ostatni mecz Luki jako trenera Cracovii. Jeśli będzie kolejna porażka, to trzymanie takiego szkoleniowca dalej nie ma zdanego uzasadnienia. Bo przypominam wszystkim, ze mamy aktualnie tylko 6 pkt przewagi nad 16 miejscem w tabeli. I do utrzymania się jest jeszcze daleka droga...[/quote]
Ostatnim raczej nie, został tydzień po tym meczu do końca rundy, raczej nikt ruchów nie będzie dokonywał na tydzień przed przerwą. Bardziej może ten mecz tylko przesądzić o losie Elsnera, sytuacja może być podobna jak z Kroczkiem, decyzja zapadnie, ale na ławce do meczu z Lechem pozostanie.
O ile w ogóle jest sens takie dywagacje prowadzić 😉
- Edytowany
Szczerze nie chce aby został zwolniony. Inna sprawa, ze tu nawet sam Ferguson by nie pomógł. Piłkarzy mamy bardzo, ale to bardzo przeciętnych. Wiadomo, ze jeśli będą wyniki to i rotacja będzie większa w drużynie. A tak, to mamy pewny skład. Konkurencja prawie żadna. No bo kto ma zastąpić Filipa w ataku? Hasic tez nie ma zmiennika żadnego. O Matim to już nawet nie mówię. I tak można wymieniać po kolei. Taktyka nasza, to obrona Częstochowy i podania w szerz boiska. Atakować nam trener nie kazal. Kompletnie tego nie rozumiem, dlaczego Elsner nie próbuje innych ustawień i nie wykorzystuje w ofensywie takich piłkarzy jak np. Olafsson ? Gość przecież w zeszłym sezonie strzelił kilka bramek. A teraz nie gra wcale. Wszyscy sobie upierdolili w głowie grę wahadłowymi z jednym napastnikiem... Ale jak nie idzie, to trzeba cos zmienić - np. gra na jeden kontakt itd.
Nie wykorzystuje Olafsona (o ile dobrze rozczytałem Twą pokrętną składnię) , bo na tej pozycji wykorzystuje Perkovicia, który moim zdaniem (i domyślam się, że także Luki) jest lepszy. Ja tylko nie rozumiem dkaczego nasi zawodnicy nie próbują strzelać na bramkę przeciwnika. To jest mam jedną teorie, która to tłumaczy, lecz wolałbym w nią nie wierzyć. Niestety ta sama teoria tłumaczy dlaczego nie podawano Minczevowi. Może też tłumaczyć dlaczego Stojilkowić popełnił minimum 2 babole.
Jeśli nie wygramy żadnego meczu do czasu ogłoszenia decyzji o zwolnieniu Elsnera, a potem zaczniemy punktować, to postuluje rozpierdilić to towarzystwo wzajemnej adoracji w chuj.
Cześć, jestem tu nowy ale chodzę na Cracovię od zawsze. Przykro mi to pisać ale ale w tym zespole nie ma ducha walki. Oglądam naszą ligę i widzę jak zasuwa np taki Górnik, Korona, Widzew czy Motor. Pomijam wyniki, ale oni zapie...ją. To nie jest kwestia trenera, to kwestia chęci, motywacji. Nie wspomnę już o identyfikacji z zespołem, barwami itd, bo te sprawy w piłce umarły już dawno, teraz grają wszędzie najemnicy a wychowankowie/krakusy w naszym przypadku to już białe kruki;). Nie ma w tym zespole mocy, jedności, chęci, celu.
Może to zbyt proste wytłumaczenie tej kaszany, ale czy piłka to aż tak skomplikowana sprawa?
Dokładnie efekt nowej miotły = walenie w ch......
Ja postuluję zaorać tę dyscyplinę i zostawić tylko TKKF i piłkę dziecięcą.
Żeby nie było płaczu, można nadal organizować mecze bez gry, ale dla młynów i opraw :D. A mecz niech będzie symulacją fify na telebimie.
Może w końcu coś będą grali :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)