Nasz nowy nabytek może zagrac na prawym wahadle, prawej obronie, prawej pomocy ale też i jako skrzydłowy .
A przy okazji - witaj w Pasach i powodzenia .
-
-
Dominik Piła zapraszamy do roboty
Ostatni sezon grał na obronie. Ale nominalnie jest prawym pomocnikiem. Wiec jest uniwersalnym zawodnikiem. I Otar tez musi czasem mieć zmiennika w razie W - kartki, kontuzje itd.
10 dni później
https://gazetakrakowska.pl/dominik-pila-nowy-pilkarz-cracovii-chce-zrobic-krok-do-przodu/ar/c2p2-27729079
Myślę, że takie trzy lata potrafią mocno ukształtować charakter i po tym, co przeżyłem, mogę śmiało powiedzieć, że czuję się, jakbym grał w piłkę już od dziesięciu lat - mówi nowy piłkarz Cracovii Dominik Piła.
Zdążył się pan już zaaklimatyzować?
Jestem w trakcie aklimatyzacji, wszystko jest tak na gorąco jak na razie. Mieszkam na razie u narzeczonej, która jest z Krakowa i jesteśmy w trakcie poszukiwania docelowego mieszkania.
Czy narzeczona miała wpływ na podjęcie decyzji, by przenieść się z Gdańska do Krakowa?
Może niewielki, ponieważ przeważyły inne względy.
Dlaczego odszedł pan w ogóle z Lechii?
Spędziłem w tym klubie trzy lata. Jestem wdzięczny za to, co tam osiągnąłem, jednak chciałem spróbować czegoś nowego, zmienić otoczenie i myślę, że zrobić krok do przodu. Poczułem, że w Cracovii czeka mnie ciekawy projekt, a klub wykazywał duże zainteresowanie moją osobą. Rozmowa z trenerem również miała wpływ na moją decyzję. Lechia przedstawiła mi swoje warunki, ale ostatecznie zdecydowałem się na Cracovię, uznając, że oferuje mi coś bardziej interesującego.
W Lechii przeżył pan huśtawkę nastrojów – spadek do I ligi, awans, ostatnio nerwowa walka o utrzymanie.
To prawda. Towarzyszyły mi trudne emocje związane ze spadkiem, potem euforia po awansie, a ostatni sezon również był pełen emocji, ponieważ do końca walczyliśmy o utrzymanie. Myślę, że takie trzy lata potrafią mocno ukształtować charakter i po tym, co przeżyłem, mogę śmiało powiedzieć, że czuję się, jakbym grał w piłkę już od dziesięciu lat. Zdobyłem cenne doświadczenie. Spadek oczywiście nie był częścią planu, ale nawet z takiej sytuacji można wyciągnąć lekcję.
Ostatni sezon był dramatyczny – najpierw klub nie dostał licencji na ekstraklasę na występy w przyszłym sezonie, potem przyznano ją. Dopuszczaliście do siebie myśl, że się utrzymacie sportowo, a i tak Lechia spadnie?
Kiedy pojawiały się problemy organizacyjne, to może nie zawsze wszystko było załatwiane od razu, ale z czasem klub potrafił się z tego wywiązać. Dlatego mieliśmy przekonanie, że i tym razem tak będzie. Oczywiście lepiej, gdy wszystko jest zorganizowane na czas, ale to nie należało już do naszych obowiązków. My odpowiadaliśmy za sprawy sportowe. Nie chciałem, żeby powtórzyła się sytuacja z mojego pierwszego sezonu w Lechii, czyli spadek. Walczyliśmy do końca, odcięliśmy się od problemów i zapunktowaliśmy w decydujących momentach, daliśmy radę.
Nie wiem, nie wnikałem w to, ale na pewno chodziło o pion sportowy.
Czy Cracovia miała konkurencje w pozyskaniu pana?
[b]Pojawiały się też inne propozycje. Może ich nie odrzucałem wprost, ale od początku byłem nastawiony na Cracovię i dałem to jasno do zrozumienia mojemu agentowi. To był kierunek, w którym najbardziej podążałem.[/b]
Jest pan uniwersalnym zawodnikiem, może pan zagrać i na prawej, i na lewej stronie. W Chrobrym Głogów grał pan na lewej flance, w Lechii na prawej obronie. Nie stanowi więc to dla pana różnicy, czy jednak gdzieś czuje się pan lepiej?
Jestem uniwersalnym piłkarzem, przeszedłem już przez wszystkie pozycje na boku boiska. Oczywiście zawsze są pewne różnice, w niektórych sytuacjach bardziej przydaje się prawa noga, w innych lewa. Cały ostatni sezon grałem na prawej obronie, ale jeśli będę musiał zagrać na lewej, na pewno nie będzie z tym żadnego problemu. Różnice są, ale to tylko kwestia odpowiedniego dostosowania się.
W systemie z wahadłowymi, a tak gra Cracovia, miał pan okazję występować?
Tak, ale niezbyt długo, bo to były występy w reprezentacjach młodzieżowych, a w nich nie gra się za dużo meczów, w klubach rzadko. Będzie to więc dla mnie coś nowego, fajnie będzie się sprawdzić. Grałem natomiast jako typowy skrzydłowy, na lewym i prawym.
Ma pan więc inklinacje ofensywne?
Zgadza się, nawet w ostatnim sezonie, będąc na prawej obronie system był taki, że boczni obrońcy mocno szli do przodu. Na ile sytuacja pozwalała, na tyle chętnie podłączałem się do akcji. Dobrze się w tym czułem, w tym graniu do przodu.
Jeśli będzie pan grał na prawej stronie czeka pana rywalizacja z Otarem Kakabadze, reprezentantem Gruzji, Jakubem Jugasem, doświadczonym zawodnikiem, na lewej z kolei z Davidem Olafssonem, czy Mauro Perkoviciem. Trudno tu szukać łatwej drogi do pierwszego składu.
Zgadza się, ale w dobrych zespołach zawsze jest rywalizacja. To dobre dla zawodników, trenera, drużyny, bo w ten sposób będziemy się rozwijać. Wierzę w to, że szkoleniowiec będzie sprawiedliwie wybierał i będzie grał lepszy, a rywalizacja zawsze jest dobra.
Trafia pan znów pod skrzydła trenera zagranicznego. W Lechii był John Carver, Anglik. W Cracovii jest Słoweniec Luka Elsner. Widzi pan pierwsze różnice między szkoleniowcami zza granicy a Polakami?
Jeszcze za krótko pracuję z trenerem Elsnerem i nie chcę tu „czarować”, ale na pewno trener jest pozytywnie nastawiony, energiczny, zaangażowany. Zobaczymy, jak będzie układała się współpraca.
A jak odnosi się pan do celów jakie formułuje Cracovia, jej prezes. Mówi o poprawieniu ostatniego wyniku, czyli co najmniej ma być 5. miejsce i mówi o grze w pucharach. To ambitny cel dla drużyny, która nie wiadomo w jakim kształcie będzie.
Zgadza się, jest to ambitne, ale każdy z nas jest ambitny i każdy chce grać o jak najwyższe cele, a puchary są do osiągnięcia. Zobaczymy, jak będzie wyglądać drużyna. Głęboko w to wierzę, że jesteśmy w stanie to zrobić i do tego będę dążył.
W Cracovii Polacy stanowią mniejszość. Robi to panu różnicę, że szatnia jest międzynarodowa?
W Gdańsku też mieliśmy wiele narodowości w drużynie i zdarzały się mecze, w których byłem jedynym albo jednym z dwóch Polaków na boisku. Nie jest to więc dla mnie nic nowego ani problematycznego. Chłopaki przyjęli mnie w otwarty sposób, z każdym się już zapoznałem, wszyscy są nastawieni na współpracę. To, że w zespole jest wielu zagranicznych zawodników, nie stanowi dla mnie żadnego problemu.
W Lechii językiem urzędowym w szatni był angielski?
I tak, i nie. Mieliśmy wielu chłopaków z Ukrainy, trochę Polaków. Ukraińcy uczyli się języka polskiego, a więc był i polski i angielski..
4 dni później
https://youtu.be/HNafTOYV-tc?si=IKfkTGE9RwIehyFX
18 dni później
Czyli na dwóch prawych obrońców też się da grać ;)
Super występ Dominika Piły w Poznaniu - nie przegrał żadnego pojedynku w obronie(!), do tego dołożył asystę ( przy bramce na 1-3 - ważnej dla dalszego przebiegu meczu ). Brawo i tylko tak dalej!
Rano oglądałem podsumowanie na Meczykach i prowadzący chwalili Cracovię za ten transfer. Podkreślali, że wg programów analitycznych był najlepszy na boisku.
Sugerowali też, że nazwisko Dominika powinien zapisać w notesie oglądający mecz z trybun Jan Urban z małym plusikiem.
35 dni później
Coś nie może się odnaleźć
2 pierwsze mecze zagrał jak kandydat do kadry,a od meczu z Lechia spadek formy spory. Zagubiony i niepewny.
15 dni później
- Edytowany
Interesująca mapa pozycji na boisku, wydaje się, że wahadło powinno być dla niego bardziej naturalną pozycją.
Z drugiej strony wejście w sezon miał interesujące jako PŚO, mimo, że wcześniej tam nie grał typowo. Zobaczymy jaka 3 z tyłu się wykrystalizuje.
Ale coś przeczuwam, że póki co to będzie częsciej zmieniał Kakabadze na prawym wahadle, niż zaczynał w trójce z tyłu, albo na innej pozycji.
W każdym razie trzymam kciuki i jestem ciekawy rozwoju.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-09/image-png-84938224.png[/img]
10 dni później
Na razie tak jak myślałem, z tylu się nie mieści do wyjściowej. A na prawym wahadle Kaka ma niepodważalną pozycję
ale zmiennik na ławie pierwsza klasa
27 dni później
mam nadzieje Dominik że wyjdziesz w pierwszym składzie
Po tym jak któryś z dziennikarzy ostro lobbował za Piłą na konferencji, ja na miejscu trenera bym wyszedł Sutalo.
- Edytowany
A ja bym wyszedł Wójcik, Hernrikson, Perkovic.
Edit.
Jeszcze Traore jest do gry.
Trener o Sutalo wypowiadał się pozytywnie, więc pewnie wybiegnie on w podstawowej jedenastce . O Dominiku stwierdził, że półprawy stoper to nie jego pozycja .
Wyjdzie ten którego trener uzna za przydatnego na ten mecz. Ja bym nie chciał trenera któremu dziennikarze, kibice czy prezesi, czyli w gruncie rzeczy amatorzy skład ustalają.
@hank#159 dla mnie może wyjść Jugas z kontuzjowanym Glikiem byleby było zero z tyłu i coś z przodu.
[quote]#post1696705 Po tym jak któryś z dziennikarzy ostro lobbował za Piłą na konferencji, ja na miejscu trenera bym wyszedł Sutalo.[/quote]
Nie zgadzam się z tym, dziennikarz zapytał trenera czy Piła aż tak mocno odstaje od Sutao że ten nie wpuszcza go w ogole na boisko nawet w roli zmiennika pod koniec meczu. Nie widzę tu żadnego ostrego lobbowania
- Edytowany
Pozwolę sobie przepisać całość (bez odpowiedzi trenera) i pozostawić do indywidualnej oceny.
Ogólnie pytanie fajne bo daje nam jakiś wgląd w to na jakich zasadach te zmiany są przeprowadzane, w czym spora rola indywidualnego podejścia trenera właśnie.
Rozumiem też, że Rafi to kibic i doceniam, że dopytuje, bo często takiego dopytywania brakuje ze strony innych dziennikarzy, gdy jest ważny temat (lub cały temat jest pomijany).
---
1. Dzień dobry Panie Trenerze. Rafał Nowak, Teraz Pasy. Ja mam dwa pytania. Pierwsze będzie takie bardzo ogólne, a drugie będzie takie szczegółowe, nawet bym powiedział personalne. Chciałem się zapytać o filozofię, jaką się Pan kieruje decydując o zmianach w drużynie. Poprowadził Pan Cracovię w 11 meczach, dziesięciu ligowych, jednym pucharowym i tylko raz wykorzystał Pan 5 zmian. Tylko raz. To był mecz z Katowicami, kiedy wynik właściwie był rozstrzygnięty pojawiło się pięciu nowych graczy. Czym się Pan kieruje? Czy ma Pan jakąś taką głębszą filozofię, jeśli chodzi o wybór, o decyzję o tym, czy wprowadzamy nowych zawodników, czy jednak nie? Pomijam oczywiście urazy i kontuzje. Czy jest jakaś taka ogólna zasada, jaką się Pan kieruje?
2. Przyznam, że to pytanie bardzo szeroko zadałem i ciężko jest na nie odpowiedzieć, nie wdając się w niuanse. Ale chodzi mi o to, że nie zmieniamy po to, żeby nie wybijać drużyny z rytmu, ale zmieniamy na przykład po to aby utrzymać intensywność w graniu jeśli zakładamy, że zmiennik jest porównywalny, że umiejętności są porównywalne. [b]I teraz chciałem personalnie zapytać. Tak trochę będzie to odebrane pewnie, że atakuję zawodnika o nazwisko Bosko Sutalo. Chciałem zapytać, czy jego zmiennik Piła tak bardzo odstaje, że nie może liczyć na to, żeby wejść na przykład na pół godziny w ostatnim meczu. [/b]Tak się zastanawiam, czy w Pana filozofii jest właśnie takie zmienianie zawodników nie dlatego, że zagrali gorzej, tylko na przykład po to żeby tego drugiego też utrzymać w gazie, w grze.
3. To jeszcze żeby zakończyć ten temat chciałem zapytać... [b]Dominik Piła był podstawowym zawodnikiem zanim się Sutalo pojawił. Natomiast od momentu pojawienia się Sutalo on zawsze wychodzi w pierwszym składzie. Chciałem zapytać, czy tak w Pana ocenie ci zawodnicy prezentują różny poziom, ponieważ w mojej ocenie to, co Piła pokazywał w pierwszych meczach sprawia, że on powinien dostawać szansę, jeśli jego zmiennik nie prezentuje się na boisku... no powiedzmy nie zasługuje na najwyższe oceny. Tak bym powiedział delikatnie.[/b]
---
Pewnie mniej by mi się to rzuciło w oczy jakbym nie był wkurzony, że żaden z dziennikarzy nie zapytał o zdrowie Kameriego.
Mysle, ze dziennikarz juz nie powinien mieć watpliwości.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)