Cieszyć może tylko mecz zakończony zdobyciem punktów. Liczy się tylko wynik. Przykre że Lechia oddaje trzy strzały i zdobywa trzy gole. Wcześniej Pogoń oddaje JEDEN strzał i też zdobywa gola...Tu jest źródło naszych porażek. Gramy jak frajerzy...
-
-
Lechia - CRACOVIA [23] - 25.02.17 sobota 1800
@ gargamel
wygraliśmy z Ruchem, Ruch wygrał z cwelką, cwelka przegrała z Ajaxem, my zremisowaliśmy z Garbarnią.
Garbarnia wygra Ligę Europejską :D
- Edytowany
Pisząc inaczej gdyby Cracovia wczoraj była tak skuteczna jak Lechia to mecz zakończyłby się takim wynikiem jak niedawno Borussia Dortmund - Legia czyli 8-4 dla Cracovii.
Problemem Cracovii jest niestety to, że mamy karykaturalną drużynę:
niezłą drugą linię (jej środek jeden z najlepszych lidze) ale jednocześnie bardzo słabą obronę i niestety słabą ofensywę (skrzydłowi nie umieją strzelać goli a i strzałów z dystansu brak np. Dąbrowski strzelał z wolnych w mur).
W związku z tym drużyna wygląda paradoksalnie: na pozór gra pięknie i efektownie ale ponieważ te dwie newralgiczne formacje szwankują nie może wygrać meczu. Jeśli atak coś strzeli to zaraz obrona zawali albo jeśli druga linia coś stworzy napastnikom to ci często tego nie wykorzystają, a do tego dochodzą jeszcze poprzednio wspomniane mankamenty taktyczne. Nasza gra to klasyczna sztuka dla sztuki.
"Nie wiem co gorsze -cieszyć się z 3 punktów ze smierdzielami po słabej grze czy z dobrej gry i porażki z betonami ..." - no to ja wiem: nie cieszyć się w ogóle. Czy wy to oglądacie za karę? Bo ja nie, i nie mam zamiaru. Cieszę się z wygranej po słabym meczu, cieszę się z wygranej po dobrym, trochę mniej z przegranej po dobrym - trochę, ale skoro to się dobrze oglądało, a porażka nie oznacza spadku z ligi, to o co chodzi? Bo mnie się zdaje, że na razie chodzi o to, żeby pograć trochę w piłkę. Kibice Cracovii przyzwyczaili się przez lata do nerwowego ciułania punktów i gry o życie - od 2 lat tak nie jest, czemu się nie cieszyć?
[quote='docent' pid='1222640' dateline='1488139988']
"Nie wiem co gorsze -cieszyć się z 3 punktów ze smierdzielami po słabej grze czy z dobrej gry i porażki z betonami ..." - no to ja wiem: nie cieszyć się w ogóle. Czy wy to oglądacie za karę? Bo ja nie, i nie mam zamiaru. Cieszę się z wygranej po słabym meczu, cieszę się z wygranej po dobrym, trochę mniej z przegranej po dobrym - trochę, ale skoro to się dobrze oglądało, a porażka nie oznacza spadku z ligi, to o co chodzi? Bo mnie się zdaje, że na razie chodzi o to, żeby pograć trochę w piłkę. Kibice Cracovii przyzwyczaili się przez lata do nerwowego ciułania punktów i gry o życie - od 2 lat tak nie jest, czemu się nie cieszyć?
[/quote]
...dwa lata temu mieliśmy tyle samo punktów co dziś...i tez zaczynała się nie gorsza nerwówa ;)
Ale to wynikało z oślego uporu Podolińskiego i jego przywiązania do 3-osobowej obrony oraz niereformowalnej taktyki w ataku: jak nie idzie, dzida do przodu i może Miro coś ustrzeli. W międzyczasie okazuje się też, że mamy więcej opcji zarówno w ataku, jak w obronie.
- Edytowany
Piłka przy 4 bramce nie wyszła. Śmieszne jest to ze w lidze plus extra nawet nie podjęli tematu spalonego kuswika. W mojej opinii to klasyczna sytuacja promowania gry ofensywnej, spalony jest spalonym ale takiego mozna wybaczyć.
Docent - RP zmienił koncepcje na 4 obrońców na sam koniec i nic to nie dało.
Mnie nie cieszy to ze nie musze sie martwić o "ciułanie punktów". Ten klub zasługuje na duzo wyższe miejsce niż spokojne utrzymanie. Dopóki nie zmieni sie mentalność, nie bedzie "parcia" na wynik to za sukces bedzie uważana pierwsza ósemka. Wybacz docent ale nie ma na to zgody. Ja odnoszę wrazenie ze JF poprostu nie zależy na wyniku sportowym. Zobacz ile jest pieniędzy do podniesienia w europejskich pucharach, juz nie mówiąc o wyższej frekwencji, większym hajsie z c+ itd. Kwestia jest taka ze trzeba zarazykowac, ale czego wymagać od właściciela skoro większość kibicow cieszy to ze nie mamy długow i nie grozi nam los Polonii. Rzeka w takich tarapatach a wyżej od nas, wstyd. To boli.
[quote='sterby' pid='1222605' dateline='1488134581']
@ gargamel
wygraliśmy z Ruchem, Ruch wygrał z cwelką, cwelka przegrała z Ajaxem, my zremisowaliśmy z Garbarnią.
Garbarnia wygra Ligę Europejską :D
[/quote]
Tyle, że Ajaxowi do wygrania Ligi Europejskiej daleko... Po ich znakomitej grze, jaką zaprezentowali w meczu rewanżowym z Legią, uważam, że prędzej my w tym roku zdobędziemy mistrzostwo niż Ajax w tym roku wygra Ligę Europejską...
[i] Jeżeli się nie wykorzystuje sytuacji 100% to jak mamy wygrywać. Jeśli ma.się jedna to trzeba strzelić. Co z tego ze mieliśmy sytuacji je ale.Piatek nie jest bohaterem bo strżeli dwa gole tylko nieudacznikiem który nie wykorzystal swoich sytuacji. Bohaterem był Kucia który wybronil im zwycięstwo. Czemu on obronił dwie sytuacje Piątka a Sandomierski podobnej nie bo jest słaby i prży pierwszej mimo mocnego strzału nawet odruchowo się nie rzucił w stronę piłki. Źle gra na przedpołu nie przewiduje zagrania rywala choćby tego z Pogoni co wiadomo ze nie miał innego wyjścia jak centra a on dalej stoi w bramce. Wiadomo że zawalił obrońcy ale jak gość prawie z linii bramkowej centrum to można przewidzieć tor lotu piłki. Dąbrowski gra cieniutki od powołania do reprezentacji. Nie umie dokładnie podać piłki do nogi. Budzinski który nie podpisał kontraktu z nami grał przeciwko nam . Ani jednego strzału tylko holował piłkę i podania na zapalenie płuc w przekroju całego meczu. Najsłabsze ogniwo o trener ściąga wy chowania który przynajmniej biega a Budzinski nie ma siły co szczególnie widać było z Pogonią. Po co trener przy wyniku 1-1 ściąga obrońcę a wpuszcza napastnika w 46 minucie czyżbyś grali puchar Polski i przegrywali? Mysmy grali z lidererem na ich boisku przy ich publiczności!. Nie myśmy byli mocni tylko Lechia słaba i jak się nie strzela bramek to się przegrywa mecze bo obronę mamy słabiuteńka i każde prawie zagrożenie ze strony przeciwnika kończy się bramką [/i]
[quote='Sympatyk 1906' pid='1222686' dateline='1488150163']
[i] Jeżeli się nie wykorzystuje sytuacji 100% to jak mamy wygrywać. Jeśli ma.się jedna to trzeba strzelić. Co z tego ze mieliśmy sytuacji je ale.Piatek nie jest bohaterem bo strżeli dwa gole tylko nieudacznikiem który nie wykorzystal swoich sytuacji. Bohaterem był Kucia który wybronil im zwycięstwo. Czemu on obronił dwie sytuacje Piątka a Sandomierski podobnej nie bo jest słaby i prży pierwszej mimo mocnego strzału nawet odruchowo się nie rzucił w stronę piłki. Źle gra na przedpołu nie przewiduje zagrania rywala choćby tego z Pogoni co wiadomo ze nie miał innego wyjścia jak centra a on dalej stoi w bramce. Wiadomo że zawalił obrońcy ale jak gość prawie z linii bramkowej centrum to można przewidzieć tor lotu piłki. Dąbrowski gra cieniutki od powołania do reprezentacji. Nie umie dokładnie podać piłki do nogi. [b]Budzinski który nie podpisał kontraktu z nami grał przeciwko nam . Ani jednego strzału tylko holował piłkę i podania na zapalenie płuc w przekroju całego meczu. Najsłabsze ogniwo o trener ściąga wy chowania który przynajmniej biega [/b]a Budzinski nie ma siły co szczególnie widać było z Pogonią. Po co trener przy wyniku 1-1 ściąga obrońcę a wpuszcza napastnika w 46 minucie czyżbyś grali puchar Polski i przegrywali? Mysmy grali z lidererem na ich boisku przy ich publiczności!. Nie myśmy byli mocni tylko Lechia słaba i jak się nie strzela bramek to się przegrywa mecze bo obronę mamy słabiuteńka i każde prawie zagrożenie ze strony przeciwnika kończy się bramką [/i]
[/quote]
Na pewno oglądaliśmy ten sam mecz?
- Edytowany
[quote='zubereg' pid='1222576' dateline='1488132854']
Cieszyć może tylko mecz zakończony zdobyciem punktów. Liczy się tylko wynik. Przykre że Lechia oddaje trzy strzały i zdobywa trzy gole. Wcześniej Pogoń oddaje JEDEN strzał i też zdobywa gola...Tu jest źródło naszych porażek. Gramy jak frajerzy...
[/quote]
Tu trzeba się zgodzić, bo później pamięta się TYLKO rezultat. Nikt dziś nie rozlicza mistrza polski np. sprzed kilku lat pod końcem, kilku wymęczonych zwycięstwo 1:0, których nie dało się oglądać. To samo spadkowicza, który zagrał nawet kilka pięknych meczów, które porywały tłumy - spadł to spadł ;)
@"farciarz2" Nie zgadzam się z tą karykaturalna drużyną, wcale nie mamy wybitnej 2-linii, przy kiepskiej ofensywie i defensywie. Defensywa jest co najmniej na poziomie średniaka ligowego (zobacz sobie ilość straconych bramek - jesteśmy w środku), ofensywa wcale nie kuleje - ale dostaje (z wyjątkiem meczu w Gdańśku) zbyt mało podań. Właśnie bolączką jest dla mnie środek - nie defensywni, a ofensywni. Brakuje kreowania gry Cetrnara i szarpnięć skrzydłami jak w poprzednim sezonie Rakels/Kaputka. Nie ma 2 kluczowych zawodników, a 3ci jest bez formy. W lecie nie kupiliśmy nikogo, kto mógłby ich zastąpić, teraz dopiero Mihalik. Pozdro
Brakuje mi zbilansowania się gry ofensywnej i gry obronnej .Mecz z betonami wyraźnie pokazał, że w ataku zagraliśmy dobrze , kreując wiele sytuacji i oddając bodajże aż 22 strzały na bramkę rywala ale gra obronna całej drużyny jest wręcz słaba i co gorsze nie widać nadziei na poprawę .
[img]http://ekstrastats.pl/wp-content/uploads/2017/02/lgdcra_ft.png[/img]
Z tej statystyki niezbicie widać, że naszą słabością w tym meczu była skuteczność.
Oddaliśmy 18 strzałów 9-50% celnych i tylko 2 bramki 22%skuteczności strzałów celnych 11% skuteczności wszystkich strzałów (78% skuteczności interwencji Kuciaka).
Lechia oddała 14 strzałów 6-43% celnych i aż 4 bramki 67%skuteczności strzałów celnych 29% skuteczności wszystkich strzałów 23% skuteczności Sandomierskiego
W pewnym przybliżeniu Lechii co trzeci oddany strzał wpada do bramki u nas co dziewiąty.
Powiem tak , po takim meczu na wyjeździe z najsilniejszą kadrowo drużyną ligi , liderem mającym u siebie 10-1-1
byłby co najwyżej żal ,że nasi ładnie grali mogli ich roznieść a zwalili....
tylko ,że to POWTARZA się po raz [b]NIE WIADOMO już który w tym sezonie[/b].
Dobrze grająca drużyna traci punkty skrajnie po frajersku.
Te Śląski , Piasty , Lubiny(tam zdominowaliśmy ich jak Lechię w pierwszej połowie) , Łęczne (u siebie)
"obie Pogonie" etc. etc.
no Qrka ile tak można i to jest jednak kamyczek do ogródka trenejro. Powtarzalnie tracimy punkty w wygranych meczach...
Hmm to może to nie wina trenera tylko jakości zawodników ? (tak wiem, to niby on wybiera zawodników).
8 zawodników z podstawowej jedynastki przyszło za kadencji JZ.
Moim daniem to prosta konsekwencja (inni napisaliby "wina") polityki klubu. Postawiliśmy (klub) na młodych perspektywicznych zawodników, których w przyszłości będzie można sprzedać z zyskiem. Tacy zawodnicy z definicji mają mniejszą skuteczność niż ligowe wygi. Na przykład taki Piątek im dalej w sezon tym więcej strzela. W poprzednim sezonie strzelił w 33 meczach 6 goli. W tym sezonie po 23 kolejkach (21 występów) ma już 8 bramek na koncie. Jak utrzyma to tempo (a moim zdaniem przekroczy) na koniec sezonu będzie miał bramek 13. Jestem przekonany, że jego skuteczność będzie rosła. (na początku wykorzystywał, szacuję, 1na5 setek teraz wykorzystuje 1na3. Podobnie będzie moim zdaniem z Mihalikiem. Trochę przypalił się przy pierwszej setce (przeciągnął loba, ale pomysł miał dobry. Drugi strzał miał już lepszy - minimalnie niecelny. Trzeci przywalił mocno i celnie - Kuciak instynktownie obronił.
Można się spierać, cz polityka klubu jest słuszna, czy nie. Ale jesli będziemy szli konsekwentnie tą drogą, jeśli rozbudujemy bazę, jeśli ugruntuje się opinia o klubie, że jest dobrym miejscem do wybicia się, to przyjdą prędzej czy później lata tłuste. Ja rozumiem tęsknotę za sukcesem tu i teraz. Zgadzam się, że popełniane są błędy, zwłaszcza w sprowadzaniu zawodników, którzy z założenia powinni stanowić rdzeń zespołu na lata, ale wierze, że będzie coraz lepiej i w kolejnym sezonie, jeśli zatrzymamy takich zawodników jak Budzik, Dąbrowski, Piątek oraz trenera Zielińskiego powalczymy o wyższe cele.
[quote='To ze gosc podał 2 razy dobrze na cały mec to wielkiej łaski nie zrobił. A skoro się tak wysoko ceni i cześć osób stwierdziło ze juz z kimś podpisał kontrakt a pamiętaj ze jest z trojmiasta i krzywdy chyba nie chciał zrobić Lechii. ogladniesz mecz z Pogonią jak oddychał rekawami juz w 70 min. Przeanalizuj jego zagrania ile razy podaje do tyłu . Robi kółeczko i do tyłu większość podań a on ma kreować grę. Ogladniesz ten który był jeszcze raz albo ten co z Arka będziemy grać to się przekonasz. Dlaczego skoro ma taki niby strzał pozwolił drugi raz nieudacznie strzelić Dąbrowskiemu który z 3.metrów bierze rozbieg a do bramki 30m?' pid='1222715' dateline='1488183313']
[quote='Sympatyk 1906' pid='1222686' dateline='1488150163']
[i] Jeżeli się nie wykorzystuje sytuacji 100% to jak mamy wygrywać. Jeśli ma.się jedna to trzeba strzelić. Co z tego ze mieliśmy sytuacji je ale.Piatek nie jest bohaterem bo strżeli dwa gole tylko nieudacznikiem który nie wykorzystal swoich sytuacji. Bohaterem był Kucia który wybronil im zwycięstwo. Czemu on obronił dwie sytuacje Piątka a Sandomierski podobnej nie bo jest słaby i prży pierwszej mimo mocnego strzału nawet odruchowo się nie rzucił w stronę piłki. Źle gra na przedpołu nie przewiduje zagrania rywala choćby tego z Pogoni co wiadomo ze nie miał innego wyjścia jak centra a on dalej stoi w bramce. Wiadomo że zawalił obrońcy ale jak gość prawie z linii bramkowej centrum to można przewidzieć tor lotu piłki. Dąbrowski gra cieniutki od powołania do reprezentacji. Nie umie dokładnie podać piłki do nogi. [b]Budzinski który nie podpisał kontraktu z nami grał przeciwko nam . Ani jednego strzału tylko holował piłkę i podania na zapalenie płuc w przekroju całego meczu. Najsłabsze ogniwo o trener ściąga wy chowania który przynajmniej biega [/b]a Budzinski nie ma siły co szczególnie widać było z Pogonią. Po co trener przy wyniku 1-1 ściąga obrońcę a wpuszcza napastnika w 46 minucie czyżbyś grali puchar Polski i przegrywali? Mysmy grali z lidererem na ich boisku przy ich publiczności!. Nie myśmy byli mocni tylko Lechia słaba i jak się nie strzela bramek to się przegrywa mecze bo obronę mamy słabiuteńka i każde prawie zagrożenie ze strony przeciwnika kończy się bramką [/i]
[/quote]
Na pewno oglądaliśmy ten sam mecz?
[/quote]
Budziński do momentu kiedy to sędzia wyprowadził go z równowagi był najlepszy na boisku.
Nie rozumiem Waszych zachwytów nad naszymi skórokopami, prawda jest taka, że widmo spadku zagląda nam w oczy i nie ma żadnych przesłanek żeby było lepiej ! Czemu nie grają tak, jak wtedy, gdy Zieliński przyszedł do nas ? Nie da się ? Da się ! Ci sami kopacze co wcześniej kopali się po czołach, jak przyszedł Zieliński zaczęli pięknie grać, celnie podawać sobie piłki, strzelać gole, wygrywać mecze ! Teraz jest znowu to samo co było wcześniej ! :@ Nie chce im się, bo przecież mogą ! :(
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)