z dużą przykrością... wystarczy odkręcić ten wątek tak ze 4-5 tygodni wstecz aby poczytać o tym co sie dziś wydarzyło,
pytanie jak długo Elsner będzie mial ochotę firmowac nasz styl zarządzania budzetem
-
-
TRANSFERY CRACOVII (komentarze, listy życzeń, twittery itd...)
[quote]#post1686544 z dużą przykrością... wystarczy odkręcić ten wątek tak ze 4-5 tygodni wstecz aby poczytać o tym co sie dziś wydarzyło,
pytanie jak długo Elsner będzie mial ochotę firmowac nasz styl zarządzania budzetem[/quote]
Kwestia czasu... Zaraz będą jakieś dymy ze złotówą..
Nurtuje mnie pytanie jaki materiał trenerowi obiecano i jak się to ma do tego co dostał .
A ja ma pytani: czy to wina Dróżdż czy Elsnera, że nie zdobywamy bramki z karnego i łapiemy bezsensowną czerwoną kartkę. Jak trener z prezesem się o to pokłócą to porą zwijać interes.
Dobra mamy transfery na później (odbudują się/poznają ligę/załapią co mają grać) Praszelika, Kameriego Zahiroleslama, Klicha (?).
Pora teraz zrealizować minimum 2 prosto do pierwszej jedenastki. W końcu zbliżamy się do końca okienka więc te obiecane koty pora zakontraktować.
Te 2 ostatnie "Wynalazki" to jakiś żart
[quote]#post1686621 Te 2 ostatnie "Wynalazki" to jakiś żart[/quote]
Maigard tez był wynalazkiem..
A jest najlepszym pomocnikiem obok Hasica.
Co nie zmienia faktu że liczyliśmy na to że szybciej się zaaklimatyzują niektórzy.
Popatrzcie na nasz aktualny styl gry. Widać gołym okiem, że nie jest to granie dla każdego.
To, czego oczekuje trener Elsner jest bardzo wymagające fizycznie.
Skoki pressingowe, wysoki atak na rywala na jego połowie, krótkie krycie na własnej, szybkie wyjścia po przechwycie (sprint, sprint, sprint).
Do tego trzeba mieć wykonawców, którzy:
a). mają fizyczne predyspozycje do takiej gry
b). są odpowiednio przygotowani motorycznie
c). chcą ciężko pracować i wierzą w pomysł trenera
Dopiero po spełnieniu tych trzech minimów, nowy piłkarz jest gotowy, by w taktyce Elsnera funkcjonować.
Pomyślcie, ilu mamy aktualnie kozaków, którzy poza umiejętnościami, mają odpowiednią formę do zap***lania?
Ławka jest bardzo słaba. Kogo mamy wpuścić? Jest wybór między Janasikami, Skovgaardami, Jugasami, a nowym naborem, który nie przepracował z drużyną okresu przygotowawczego i nadrabia w biegu zaległości. Kaveh, Dijon grają, bo nie ma kogo wpuścić.
Kuszony przez Wieczystą Knap wchodzi, bo nie ma na ławce nikogo lepszego (Praszelik nadal bez formy). Bzdyla trener do Białegostoku nie wziął, Rakoczy? Kontuzjowany, słyszę, że na wylocie, ale nikt go nie chce.
Też jestem niecierpliwy, też bym chciał mieć najlepszych piłkarzy stojących u bram Rącznej spakowanych na obóz, gotowych do pracy jeszcze pod koniec czerwca. Ale jaką mamy rzeczywistość? Z 10-12 budżetem w lidze, jeszcze wczoraj biliśmy się o pozycję lidera (!)
O czym to świadczy? Że gramy powyżej potencjału, na wyrost. Że wyciskamy z cienkiej kadry więcej, niż teoretycznie powinniśmy. Że kilku piłkarzy w kadrze to jednak dobre, trafione i przemyślane transfery (Stojilković 3 razy w 4 kolejkach w jedenastce kolejki!).
To co się dzieje dobrego, to efekty dobrej pracy Dróżdża, Gambala, Elsnera. To, co się dzieje złego - to z kolei papierek lakmusowy, który pokazuje nam nasze deficyty. Mając na ławce paru kozaków, wymieniamy dobre ogniwo na dobre. Rotujemy, jesteśmy w stanie zaskoczyć przeciwnika, czasem go dobić, zamęczyć. Tymczasem zobaczcie - brakło Hasicia, a my z braku laku wystawiamy w napadzie Otara Kakabadze. I on sobie tam radzi! Strzela gola, stwarza zagrożenie. Jedziemy z Jagą przez całą 1. połowę, oni nie są w stanie sobie z nami poradzić. Wystarczy zamknąć tę część meczu prawym prostym między oczy. Niestety Maigaard się pomylił.
Po przerwie Siemieniec odwraca losy meczu, z ławki wprowadza jakość. Stojanović radzi sobie z naszym snajperem, Imaza przedstawiać nie trzeba. To jest profesor na Ekstraklasę. Piłkarz, który ciągnie Jagę na salony.
U nas siada psychika, trochę dajemy się zdominować, potem nerwowa reakcja Perkovicia. I się sypiemy. Elsner wymienia Al Amariego za Knapa, wprowadza nowych. Nic to nie daje. To nie ten kaliber. Fizycznie, psychicznie, mentalnie. Jeszcze.
Teraz trzeba sobie zresetować głowy, bo w piątek kolejna ważna batalia. Myślę, że może się wydarzyć coś w kwestii transferów.
Pamiętajcie - skazując nas na spadek - że my nadal nie jesteśmy w docelowym kształcie kadry. Za parę tygodni liczę, że będziemy odrobinę silniejsi, a z ławki będzie można wybrać kogoś, kto realnie wpłynie na obraz meczu. Tak buduje się silną drużynę. Przepoczwarzanie ze średniaka jest bolesne. Bo jak idziemy na wymianę ciosów z niedawnym mistrzem i aktualnym pucharowiczem, to ryzykujemy, że dostaniemy w papę. Wczoraj dostaliśmy, choć prawie posłaliśmy Babę Jagę na deski.
Nie pękajcie. Ja się w degrengoladzie Cracovii nauczyłem analizować porażki wielotorowo. Jakbyśmy przegrali, nie robiąc sztycha, to mógłbym się martwić. Ale tutaj była kapitalna pierwsza połowa. Trener wymyślił dobry plan na ten mecz i był bliski jego realizacji. Zawiodła psychika wykonawców w kluczowych momentach, zawiodła jakość żołnierzy rezerwowych. Przeciwnik też był bardzo mocny.
Ale ten przeciwnik niedawno podnosił się po 0-4 z Termaliką u siebie. My też się podniesiemy, jeszcze wiele razy będziemy wracać z wyjazdów z tarczą.
Dajcie Luce Elsnerowi kilka ostrzejszych narzędzi, a wyrzeźbi coś ciekawego.
To jest nadal bardzo ciekawy czas do bycia kibicem Cracovii!
Maigaard Maigaardem, ale potrzebujemy chyba nawet lepszych zawodników niż on do walki o czołowe pozycje. A narazie mamy totalnie nieprzygotowanych gości, którzy cośtam kiedyś grali ( Praszelik ), wonderkida, na którego macierzysty klub położył z jakiegoś powodu lachę i napastnika co zagrał 2 sezonu w poważnej piłce i też nikt się o niego nie bił, dlatego wybrał nas. Zobaczymy czy odpalą, ale na ten moment jak wchodzą to nie dają różnicy, a nawet w ostatnim meczu byli osłabieniem.
Jeśli Ravas jest naszym najlepszym bramkarzem to na już musimy się wzmocnić na tej pozycji.
Możecie się zgadzać , albo nie ale ... obecnym poziomem gry Maigaard zaczyna mi przypominać późniejszego Oshimę . Nie daje druzynie tego co dawał ubiegłej jesieni i wiosną . Gra coraz słabiej . Same wybiegane kilometry to nie wszystko .
Pięknie kolega wyżej się rozpisał, ja jednak widzę już po dwóch ostatnich meczach obniżkę formy u kilku zawodników m.in. Amariego, Perkovica i Maigaarda, obrona też nie jest monolitem.
Po drugie, to Jaga powinna byc jednak bardziej zmęczona ciężkim meczem pucharowym rozegranym w tygodniu.
Dla trenera oczywiscie czysta karta, dobrze, że nie szukał wytłumaczenia u sędziów, tylko widzi błędy u nas w grze.
My nie mamy na ten moment głębi składu na topke ligi - wypadł nam kluczowy grajek i jest zonk. Choć nie można też zakłamywać sprawy, pierwsza połowa klasa i sporo się w tym meczu zdarzyło co można zwyczajnie określić pech, głupota, itd.
Mam nadzieję, że te wklejane słowa o szukaniu zawodnika to nie ściema.
I o zgrozo, dochodzi temat bramkarza, któy teoretycznie przed sezonem nie istniał.
Z tym bramkarzem to jest jakiś dramat. O ile dobrze pamiętam, to w zeszłym sezonie na początku bronił Ravas i był płacz. Heńka zastąpił Seba i się uspokoiło. No to następny sezon znów zaczynamy od Ravasa i wracamy do ustawień fabrycznych. Płacz. Pewnie znów będzie zmiana na Sebę, który też wirtuozem nie jest, ale przynajmniej da się oglądać jego grę.
Jeżeli za grą Ravasa nie stoi fakt, że jest "syneczkiem prezesa" to ja czegoś tutaj nie rozumiem.
Zaczyna wyglądać na to, że Ravas w I drużynie jest tym czym młody Tabisz w drużynach młodzieżowych za urzędowania jego tatulka.
Wygrywamy wszyscy zawodnicy dobrzy (oprócz Ravasa)przegrywamy wszyscy do kitu.
płacz płaczem, ale problemy są
Słowo Klucz - MENTAL
Niewykorzystany karny i się posypało wszystko,setki takich meczów widziałem.
Tymczasem wczoraj Zjawinski strzelił kolejne 2 gole. Ale on tylko z karnych strzela nie to co tyczka Kaveh.
- Edytowany
[quote]#post1686718 Tymczasem wczoraj Zjawinski strzelił kolejne 2 gole. Ale on tylko z karnych strzela nie to co tyczka Kaveh.[/quote]
No kurde ile można 24 latek o jednym dobrym sezonie w 1 lidze który już kilka razy odbił się od ekstraklasy, plus z tego co kiedyś czytałem Polonia chciała za niego duża kase mimo rocznego kontraktu (nie pamiętam ile dokładnie kilkaset tysięcy euro ale wtedy stwierdziłem że nie jest tyle wart), a poza tym nie pomyślałeś że może to nie ten profil zawodnika co chce Elsner. Co do kahveha rozegrał z 10 minut w momencie kiedy nic nam nie szło nie tylko kahvehovi więc jest za wcześnie na ocenę mimo tego że zawinił przy jednym z goli, żeby nie było że jestem zadowolony z transferów, bo nie jestem zbyt dużo sciagneliśmy grajków do odbudowy oprócz kahveha Praszelik(chociaż Polak i potencjalnma a dobrego Polska cieżko sciagnąć) i Kameri młody,kiedyś duży talent Salzburga ale ze zdrowiem krucho i nawet grał zbyt dobrze regularnie w austriackim średniaku, chociaż liczę że Gambał wiedział co robi, bo np taki Minczew tylko krytykowany w poprzednim sezonie teraz zaczyna grać lepiej ale przy naszym intensywnym sposobie grania potrzebujemy dobrych zmienników by utrzymać poziom gry gdy podstawowi zawodnicy opadną z sił, tylko pytanie czy my mamy kolejne pół roku by czekać na kahveha i Kameriego, szkoda że nie udało się z tym Bakrarem
No tak lepszy taki profil zawodnika co po wejściu zamiast walczyć o piłkę to stoi i patrzy jak mu przeciwnik zza pleców wybiega i ją zabiera.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (7 użytkowników)
Goście (7)