[quote]#post1697802 ... Gdyby Stojiković wykorzystał okazje w pierwszej połowie i grał mniej egoistycznie oraz Elsner przeprowadził odpowiednie zmiany...[/quote]
Na moje oko, tow większości z tych sytuacji był minimalny spalony, co nie zmienia faktu, że należało trafić do bramki
Problem w tym, że Elsner nie za bardzo miał kogo innego do wpuszczenia. Wydawało się, że ławkę mamy szeroką i mocną, a tu dzisiaj nie było na niej jakości.
-
-
Pogon Szczecin 2 - 1 Cracovia, sobota 25 października 2025, 17:30
Ankieta: Który piłkarz Cracovii wyróżniał się w tym meczu?
Ankieta jest publiczna. Każdy może zobaczyć głosujących.
0 głosów
1 głosów
0 głosów
4 głosów
0 głosów
1 głosów
0 głosów
0 głosów
0 głosów
1 głosów
0 głosów
0 głosów
0 głosów
0 głosów
0 głosów
0 głosów
Emocje wciaż we mnie buzują, trudniej mi je okiełznać, wiedząc, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz i dwie, trzy drobne rzeczy zmieniając wracalibyśmy w glorii zwycięzców.
O wiele prościej było przejść do porządku dziennego po porażce w Gdynii, gdyż tam był wkurw na słabą, przrchodzoną grę i łatwo było wytłumaczyć sobie porażkę. Tu jest inaczej.
Szkoda, bo szansa na 3 punkty była niebywała, zrobiliśmy wiele, a drobne elementy zostawiły nas z pustymi rękami.
Oby czas do meczów z Rakowem i Lubinem szybko minął i oby wyniki w tych potyczkach pozwoliły nam zapomnieć o tej batalii w Szczecinie
Nasz trener jeszcze nie czuje naszej ligii
Jak można osłabiać zmianami drużynę w taki meczu i nie dać szansy w końcówce Rakoczemu który jeden zangażowaniem zrobołby więcej jak 2 zmienników
Sądzę, ze trener zmienil najbardziej zmęczonych graczy . Zmiany byly wszak 1 za 1 . Po zmianach znów staliśmy sie groźni w ofensywie . Brakło szczęścia i precyzji . Jedna uwaga , może faktycznie zamiast Praszelika trzeba bylo wprowadzic Knapa .
- Edytowany
@niegramotnyj#21907 czego nie rozumiesz w kwestii bramkarza? Obecnie to nasza najsłabiej obsadzona pozycja. Zobacz co bronią nasi bramkarze - strzało-podania. Popatrz na bramkarza w Szczecinie - gdyby Pogoń tak strzelała jak dzisiaj Pasy, to byśmy znowu dostali 5.
Bramkarze nie dodają nic ekstra- łapią co muszą. A reszta wpada.
I to niezależnie od tego kto stoi na bramce.
A dzisiaj wszedł Aleksic i 89 minuta - daje się "wykiwać" i gol. Bramkarz na wczoraj.
[b]Edycja z 25.10.2025 o godz. 21:04 (scalono posty)[/b]
@HC2008#6328 mamy to sobie odbić w Częstochowie !
Jeszcze musimy się nauczyć przede wszystkim mentalności zwycięzców
Ale fakt jest faktem, że od początku drugiej połowy, kiedy paprykarze ruszyły z większym animuszem i zaangażowaniem, nasi zamiast grać to, co grali po prostu MISTRZOWSKO w pierwszej połowie, trzymali się swojej połowy i presingu już nie było. To, mam wrażenie, pozwoliło paprykarzom zyskać większą wiarę, oddech po pierwszej połowie. Pachniało bramką i w końcu ją jebnęli, z haniebnie osieroconej piłki w polu karnym.
Po zmianach faktycznie nasi zaczęli znowu grać wyżej, lepiej presować, no ale w 90 minucie chuj człowieka trafił.
Takie życie, taki rap. Weekend zjebany, jeszcze po rezerwach.
Do środy mnie będzie trzymało, mam nadzieję, że po meczu w PP puści...
[quote]#post1697752 Jak się ma taką skuteczność...
A zmiennicy zapierniczyli po całości. U nich byli wartością dodaną, u nas na poziomie tyylko Al Amari. Hasić się po prostu ośmieszał podwórkowymi, bezproduktywnymi kiwkami, Aleksić... szkoda gadać.
Tamci mają nowinkę taktyczną, widzę to po raz drugi: przy kornerze 3 zawodnicy nie zainteresowani piłką spychają obrońców w stronę bramki, czyszcząc wolne pole na 6-8 metrze.[/quote]
Coś w tym jest, puchy się robiły przy linii pola karnego. Poza tym po ich kilku różnych, miałem wrażenie, że celowo zbijają piłkę głową w polu karnym pod nogi na dobicie przez kogokolwiek.
Dla mnie wyjątkowy pech graczy którzy dali pokaz ofiarnej gry. To nie pojęte że wygrał zespół który nie zasłużył na wygraną ale mający mnóstwo szczęścia. O odpowiedzialności za wynik niech świadczy walka jaką stoczyli z paprykarzami, a Wójcika wkurzyli najbardziej. Myślę że pech nas już nie będzie prześladował.
Ja nie jestem wkurwiony na naszych piłkarzy, tylko na ten totalny fuks przy bramce, do teraz to dla mnie jest niepojęte.
A przy golu grosickiego to faktycznie Maigard stał jak kołek.
Tak jak już rózne osoby tu piszą:
Zagraliśmy naprawdę dobry mecz, wielokrotnie przyjemnie było patrzeć na nasze podania odbiory piłki akcje.
Totalny pech, bo obie bramki absolutnie przypadkowe i trudno kogokolwiek za nie winić.
Im mecz wygrał Cojuhari (czy jak mu tam) - bo to co wybronił w pierwszej połowie pozwoliło tamtym wrócić do meczu. Inna rzecz, że pare razy Filip mógł się zachować lepiej. Za to to, co i jak strzelił, to była superklasa.
Gramy dalej.
A propo "Cojuhari czy jakoś tam" to na Huja mówi się już Huża? a nie tak jak się piszę? Czy mi się coś po je ba ło? Wybaczcie, ale nie oglądałem jakiś czas meczów paprykarzy , gdy była to wątpliwa przyjemność, wolałem włączyć coś innego, choćby kanał zero albo Makłowicza ;)
BTW , spocony cygan chyba wbił do szatni w przerwie i obiecał kopaczom milijony za wygraną z tymi nożownikami... do przerwy powinno być 0-3 😫
Ale jestem dalej niesamowicie wkurwiony, wygrany mecz, kurwa czemu
Złego słowa o tych naszych matołach nie powiem.
@stnczyk#7391 i o tym pisałem - bramkarz nam jest potrzebny. Przynajmniej taki.
[quote]#post1697848 @stnczyk#7391 i o tym pisałem - bramkarz nam jest potrzebny. Przynajmniej taki.[/quote]
ale akurat dziś przy obu bramkach Madejski nie miał absolutnie nic do powiedzenia. Chyba żeby Grosicki trafił w niego, co było możliwe...
Poza tym Madejski przez ostatnie mecze w sumie nie miał żadnych szans na wykazanie się tym, czym dziś Cojuhari, bo obrona do tego nie dopuszczała (i bardzo dobrze). Wcale nie jestem przekonany, że inny bramkarz jest nam potrzebny. Nam jest potrzebne zgranie i wyrobienie się "nowych nabytków" i zobaczenie z kogo będzie duży pożytek... Niektórzy po przyjściu od razu grają, ze hej (Klich, Stojilkovic) inni zgrywają sie pół roku (Maigaard). I wtedy trzeba zobaczyć, co jest grane...
Ciekaw jestem jaki skład wyjdzie na Raków.
[quote]#post1697806 Ależ teraz sprzedawca dywanów musi konia bić ze szczescia[/quote]
I tak ch..a z nimi wygra.
- Edytowany
Niestety nie mogłem oglądać meczu, ze statystyk rzeczywiście wychodzi że byliśmy lepsi, ale panowie jedno pytanie: jak my chcemy grać o cokolwiek skoro my nie potrafimy 2 meczów z rzędu wygrać? Nie 5, a dwóch.
Super mecz i przewaga w I połowie. Wyrównany mecz w drugiej. Niestety dzisiaj zmiany jakie przeprowadził Elsner nie były trafione. Ściągnął Filipa, Kakabadze, Klicha i Maigaarda. Słabo Hasic, niewidoczny Praszelik, chaotyczny Aleksic. Oba stracone gole pechowe. Szkoda niewykorzystanych sytuacji Filipa w I połowie. Wszystko odmieniło się na gorsze po stracie pierwszej bramki. Dużo szczęścia paprykarzy. Gramy dalej...
Nic się nie stało ,po prostu posrali się ze strachu przed panią sprzątającą puste gabloty.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)