[quote]#post1721005 Dzięki za pół roku radości. Szkoda, że nie wyszło. Powodzenia trenerze...[/quote]
Ja się dołączam i jeszcze dzięki za Oskara Wójcika
-
-
Luka Elsner - nowy trener Cracovii 25/26 - taktyka, wyniki, rozwiązania
[quote]#post1721239 Royal Charleroi
Tam podobmo moze isc trenować Elsner.[/quote]
Jeśli ma już nagraną pracę to zrzeczenie się kasy z kontraktu to tylko pod publiczkę bo i tak otrzymując nową posadę kontrakt nie jest wypłacany.
Chyba relacje z zawodnikami nie były dobre. Nie wiem czy tylko zaległości finansowe zadecydowały o tym, że pół drużyny chce odejść jak wynika z jakiegoś artykułu. Na pewno jego posunięcia kadrowe były dziwne i niezrozumiałe.... Wydaje mi się, że na poszczególne mecze nie wybierał najlepszych zawodników i powstał konflikt, który tylko nowy trener może załagodzić. Dobór odpowiedniego składu może nie będzie trudne ale jeżeli zawodnicy są do siebie wrogo nastawieni i podzieleni na jakieś grupy, to będzie gorzej.
A ja żałuję, że mu się nie udało, bo takiego trenera z klasą dawno nie mieliśmy, a i klikalność nam bardzo podskoczyła. Liczyłem, że jego przyjście to początek europejskiej przygody, ale cóż, czas zmian często pożera świetne pomysły oraz plany.
Mam podobne odczucia, te jego wybory nie były najlepsze i bynajmniej nimi sie nie wybronil na boisku.
Ponadto nie zauważyłem nigdzie w necie podziekowań od piłkarzy dla niego, a często bywa tak przy rozstaniach w dobrych relacjach piłkarzy z trenerem.
Jeżeli zawodnicy pacyfikowali grę bo grali na zwolnienie trenera to bylaby najlepsza wiadomość w tym całym bałaganie ^^
- Edytowany
Najlepsza jeśli chodzi o mozliwość szybkiej poprawy gry, najgorsza jeśli chodzi o sytuację ogólną. Nie powinno być tak, żeby piłkarzyki zwalniały sobie kolejnych trenerów, bo im się treningi nie podobają. Już Kroczka wywalili, po roku Elsnera, jak Grzelak będzie ich zmuszał do pracy, to jest następny w kolejce... i tak w koło Macieju. A sukcesu jak nie było tak nie ma.
[quote]#post1721516 Jeżeli zawodnicy pacyfikowali grę bo grali na zwolnienie trenera to bylaby najlepsza wiadomość w tym całym bałaganie ^^[/quote]
Chyba najgorsza wiadomość, za chwilę powtórzą manewr z obecnym trenerem.
Nie wiem dlaczego, ale mimo że w zarządzie pracują inni ludzie ale błędy popełniają takie same, powtórzyło się to co było za Probierza, jak trener chciał odejść to powinni byli się na to zgodzić, a tak nie wiem czy to nie jest za późno.
Moje spostrzezenia na temat Elsnera...
Ogladam sporadycznie mecze ale jesli sie rozchodzi o mecze pod jego wodza to... od razu nasuwa mi sie jedno... monotonnosc.. jednostajnosc..przewidywalnosc... tak ..na poczatku dawalo to rade.. zaskoczenie... szybka pilka na naastnika i murowanko... ale ja nie bedac trenerem czy analitykiem tylko zwyklym paczaczem meczow w kazdym meczu widzialem jedno i to samo... toćka w toćke to samo.. no do porzygu... i sie wreszcie i zawodnikom moglo ulać co widac bylo po wynikach i ...zaangazowaniu...
Gosc pracowal w Ligue 1 ... ponoc wszsycy zadowloeni byli z niego... dawal rade w kazdym badz razie .... jak przychodzil myslslem ze gosc ruszy tym zespolem tym bardziej ze byl trenerem przy dwoch okienkach i MIAŁ jakies prawo glosu do przychodzacych zawodnikow a jesli nie to juz na starcie byl chuj nie trener... ale wracajac do meritum czyli taktyki... powtorze... monotonnosc.. jednostajnosc..przewidywalnosc... jesli ja jako paczacz fotelowy widze to ze gramy ciagle nieustannie i wciaz to samo to nasuwa sie pytanie... Myslicie ze przeciwnicy majacy po kilku analitykow nie rozszyfruja tej... prostej gry jaka gral Elsner ? Nie ogladalem ilus tam meczow i przy rozmowie pytam sie znajomego czy dalej to samo czy cos zmienione w taktyce ? a on ze ciagle to samo... no ja jestem laikiem ale qrwa.. jak cos nie dizie to cos zmieniam chyba tak.. jak nie kijem to mlotkiem tak to chyba jakos bylo... a ja po kilku spotkaniach przerwy wlaczam mecz i widze... to samo... no nie nie nie... dla mnie zaoral sie sam i nie mam jakiegos zalu ze sie go pozbyli... poprsotu trafil sie uparty osiol jak kiedys Stawowy ze swoja tikisraką i uwazal ze to jest to ...mimo ze punktow nie daje...
Patrzac na taka Jagiellonie i nie tylko ktora w meczu potrafi po 3-4 razy zmienic taktyke i styl gry wygladalismy ze swoja gra jak amatorzy... co zreszta pokazuja wyniki... Uwazam ze sie sam zaoral i nie jest mi go szkoda.. a jak ktos wspomnial wyzej brak jakiegokolwiek pozegnania ze strony chocby jednego pilkarza pokazuje ze tej monotonnosci,jednostajnosci chyba wszsycy mieli dosc....
4 dni później
Dokładnie i nie musieli piłkarze sabotować gry i grać na wywalenie trenera. Wystarczy że przestali wierzyć że jego taktyka coś da i wtedy musieli się na siłę zmuszać do zaangażowania ale wtedy jest wybór: nie realizować taktyki i robić swoje albo realizować ją i jeśli piłkarz jest profesjonalistą to robi to co mu każą i jeśli efekt jest mierny to morale spada. Ponadto trzeba mieć plan na każdy mecz. Gdybym to ja był trenerem to rywale nie wiedzieliby jak zagram, a na treningach ćwiczone byłyby konkretne akcje gdzie każdy wie co ma zrobić w danej sytuacji, a byłoby to poprzedzone treningiem gdzie piłkarze swobodnie wymyślają takie akcje kombinacyjne ze zmianami pozycji i konkretnymi zadaniami. Ćwicząc to samo kilkadziesiąt razy w końcu osiąga się w tym powtarzalność i jeśli wachlarz tych akcji jest duży a piłkarze sami to wymyślają to po czasie potrafią improwizować i wzajemnej się rozumieć, a jak jest sztywna taktyka że ciągle robi się to samo to rywal musi to odczytać i odpowiednio reaguje a u Elsnera wtedy wchodzili obrońcy za napastników, TABISZ na boisku itd i były wpierdole które nie dziwiły
Luka chyba się z kibicami i klubem nie pożegnał, trochę żal.
Żal że nie zdobył trochę więcej punktów.
Chuj z nim. Mamy już innego trenera. Na szczęście.
[quote]#post1722395 Żal że nie zdobył trochę więcej punktów.[/quote]
Też
[quote]#post1722390
Gdybym to ja był trenerem to rywale nie wiedzieliby jak zagram, a na treningach ćwiczone byłyby konkretne akcje gdzie każdy wie co ma zrobić w danej sytuacji, a byłoby to poprzedzone treningiem gdzie piłkarze swobodnie wymyślają takie akcje kombinacyjne ze zmianami pozycji i konkretnymi zadaniami. Ćwicząc to samo kilkadziesiąt razy w końcu osiąga się w tym powtarzalność i jeśli wachlarz tych akcji jest duży a piłkarze sami to wymyślają to po czasie potrafią improwizować i wzajemnej się rozumieć, a jak jest sztywna taktyka że ciągle robi się to samo to rywal musi to odczytać i odpowiednio reaguje [/quote]
Z takim podejściem to byś wyleciał ze stanowiska w mniej niż pół roku, zapewne za kiepskie wyniki.
Możesz być świetnym taktykiem i rozpracowywać przeciwnika, ale na końcu wszystko muszą na boisko przenieść piłkarze, a oni mają określone cechy i umiejętności. Gwarantuję ci że większość tych piłkarzy nie dałaby sobie rady ze zmiennością taktyczną i innym przygotowaniem pod każdego rywala.
Byłaby cała masa błędów i nieporozumień, bo chociaż wypadanie jeden zawodnik. Musi być szkielet przygotowany niezależnie od przeciwnika, a jak zmienisz to małe rzeczy.
Klucz to właśnie znalezienie równowagi, sztywny schemat pasujący do aktualnej kadry do którego wplata się małe zmiany zależnie od rywala.
Elsner miał ewidentny plan który funkcjonował w miarę dobrze w pierwszej części sezonu, było mało elastyczny, drużyna się pozmieniała i wszystko poszło w pizdu, nie potrafił już z tego wyjść.
- Edytowany
Nieprawda. Można grać zawsze swoje ale to dotyczy drużyn, które mogą sobie na to pozwolić i zawsze dyktują warunki meczu. Trenowanie schematów rozegrania to jest podstawa. Tak naprawdę to jedyny sposób zaskoczenia lepszej od siebie drużyny. Poza tym każdy zespół powinien ćwiczyć warianty defensywne i ofensywne i uczyć się płynnego przejścia między tymi wariantami bo trzeba umieć to rozegrać. Np wiadomo że rywal jest silny w ataku to zapraszamy go na swoje pole karne i przeprowadzamy natychmiastowe kontry. W trakcie konkretnych meczów widać co jest nie tak i można to korygować. Przegrywają zawsze ci którzy grają zawsze jednostajnie. Może na początku nawet wygrywają ale potem każdy wie co będą grali i robi się to co zwykle. Nie byłoby tego gdyby trenerzy umieli reagować na bieżąco. Gdyby Stawowy umiał odejść od tiki taki w momencie kiedy wszyscy się po nim jej spodziewali to nagle cały plan rywali poszedłby w peezdę. Ale on robił to czego chcieli rywale i to samo Elsner. Szczerze to nawet Kroczek był pod tym względem lepszy. Dobry trener potrafi ustawić zespół pod konkretnego rywala. Nawet Stawowy potrafił to zrobić w tych pierwszych derbach po powrocie do ekstraklasy (0:0).
Piłkarze zagrają tak jak ich się ustawi i tak jak potrafią się to od trenera zależy jak ich ustawi i czy wykorzysta ich umiejętności czy będzie wdrażał im swój system do którego nie na wykonawców.
[quote]#post1722428 Nieprawda. Można grać zawsze swoje ale to dotyczy drużyn, które mogą sobie na to pozwolić i zawsze dyktują warunki meczu. [/quote]
Wystarczy spojrzeć na Zagłębie Lubin, oni grają prostą piłkę, siermiężną, brzydką, nudną z lagą do przodu, z najniższą średnią posiadania piłki, tak przez cały sezon. Podobnie Wisła Płock.
[quote]#post1722428 Trenowanie schematów rozegrania to jest podstawa. Tak naprawdę to jedyny sposób zaskoczenia lepszej od siebie drużyny. Poza tym każdy zespół powinien ćwiczyć warianty defensywne i ofensywne i uczyć się płynnego przejścia między tymi wariantami bo trzeba umieć to rozegrać. Np wiadomo że rywal jest silny w ataku to zapraszamy go na swoje pole karne i przeprowadzamy natychmiastowe kontry. W trakcie konkretnych meczów widać co jest nie tak i można to korygować.
[/quote]
No dobra ale to są banały. Elsner tego nie robił? gra drużyny się zmieniła w drugiej części sezonu, tylko wykonawcy dawali ciała, było dużo błędów indywidualnych, może właśnie dlatego, że nie dawali rady? może zastąpiono ich słabszym materiałem.
[quote]#post1722428
Piłkarze zagrają tak jak ich się ustawi i tak jak potrafią się to od trenera zależy jak ich ustawi i czy wykorzysta ich umiejętności czy będzie wdrażał im swój system do którego nie na wykonawców.[/quote]
Elsner miał plan od samego początku, ogarniał defensywę, potrafił ustawić chłopaków, to działało, w innych aspektach miał deficyty jak każdy, ale końcowo nie otrzymał wsparcia.
Klub ma robić wszystko żeby ułatwiać drużynie osiągnięcie celów, więc np. nie sprzedajesz najlepszego strzelca drużyny w połowie sezonu.
Klub ma obowiązek cały czas dążyć do sporwadzania jak najlepszych zawodników (oczywiście w miarę możliwości naszej ligi) bo tylko tak można wejść na wyższy poziom. Materiał ludzki to podstawa absolutna. Żaden trener nie nauczy grać w piłkę dorosłych ukształtowanych graczy, ale mając materiał o wyższych umiejętnościach jest w stanie zaproponować więcej.
Sprawa jest prosta, im lepszy materiał ludzki tym więcej możliwości. Zawsze wygrywa materiał ludzki, zawsze.
Naszym problemem nie był trener.
Górnik stracił w lecie najwiekszą gwiazdę, tego czarnego skrzydłowego, a jakoś trener potrafił tak poukładać zespół żeby być w samym czubie tabeli.
Nie wiem co naobiecywali Elsnerowi w lecie w klubie, ale sprowadzili tylko jednego napastnika stojkowica, który odpalił i jechaliśmy na tym cały czas. Dopóki liga się go nie nauczyła, albo jemu nie zaczęła chodzić po głowie liga włoska. Elsner był ok, ale ponad możliwości klubu. Klub nie sprowadził mu takich zawodników jak chciał, a z tych co przyszli w lecie nie korzystał. Elsnera mi się podobał, traciliśmy mniej bramek, niż za kroczka. Ale to dlatego że Kroczek grał ravasem, przymuszony przez władze klubu, bo to kumpel prezesa. Mam nadzieję że to jest nauczka, że z pustego nawet Salomon nie naleje. Był dobry trener Kroczek, zrobił wynik. Trzeba było dać mu szansę jak to było obiecane i a nie skąpić na transfery, bo trener będzie zarabiał w EUR.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)