Poza samym ruchem transferowym prawie nikt od pierwszego meczu go już za grę nie chwalił bo od meczu z Cracovią miał już bramki na sumieniu. Dość często pojawiały się głosy, że się nie sprawdza - oczywiście mówimy w trakcie trwania sezonu a nie przed gdy ruch był chwalony.
Moim zdaniem zły przykład bo on jest kozłem ofiarnym całej gry obronnej zespołu a umiejętności ma. Inni również popełniają błędy ale te Skrzypczaka się wyolbrzymia, nie wiem czemu.
Ciężko pewnie porównać ten sezon bo Lech zaczął od gorszego punktowania, Cracovia od dobrej serii i kilku zwycięstw to i okoliczności do chwalenia były inne.
W takiej sytuacji raczej trzeba poczekać trochę przed oceną okienka a już w sierpniu Gambal był prawie Bogiem.
Rząsa do tej pory mimo prawdopodobnych 3 mistrzostw w 6 lat nie doczekał się takiego publicznego dziękuję a zasłużył. Ludzie mu chyba pamiętają gorsze okresy a tak po prawdzie nie zasłużył.
-
-
MATEUSZ DRÓŻDŻ - prezes Cracovii
- Edytowany
[quote]#post1723260 Dawid Kroczek!! Powodzenia. Mam nadzieję że mu się uda. Może wtedy ludzie zrozumieją jakim hipokryta był Drożdż. Jego działania i używane elementy socjotechniki miały na celu doprowadzenie do własnych korzyści finansowych i PR owych oraz interesu podmiotów, które sprzedawały Cracovia. Potrzebny prezes z biznesu.[/quote]
Większe socjotechniki stosuje generalny klubowy pr.owiec.
Wszczyscy poszli w gambala ale mam nadzieję że resztki dziadostawa jakie pozostały w pionie sportowym zostaną rozliczone w najblizszym czasie. Szkoda będzie tylko jak ktoś otworzy oczy dopiero po spadku.
Większe socjotechniki stosuje generalny klubowy pr.owiec.
Możliwe, ale chyba kibice się tak na nie nie nabierają, jest dystans.
Chłopa nie ma od 4 miesięcy w klubie. Naprawdę chce Wam się dyskutować i kłócić o niego? 😀 . [s]Powinniście oceniać pracę aktualnego prezesa[/s] (kurwa, zapomniałem że go nie ma 🤣 ).
[quote]#post1723422 Chłopa nie ma od 4 miesięcy w klubie. Naprawdę chce Wam się dyskutować i kłócić o niego? 😀 . [s]Powinniście oceniać pracę aktualnego prezesa[/s] (kurwa, zapomniałem że go nie ma 🤣 ).[/quote]
A ja się nie zgodzę. Forum jest po to, by dyskutować, a zazwyczaj dopiero po czasie i efektach działań można ocenić człowieka i jego dokonania.
Tym razem jednak nie będzie to ocena, a twarde fakty. To prawda że były prezes rozbudował struktury, jednak tak naprawdę mało kto był w stanie wytrzymać tam przez dłuższy okres czasu, co dobitnie pokazuje, że miłościwie panujący miał problemy z relacjami międzyludzkimi i zarządzaniem ludźmi.
Za jego kadencji odeszli ma.in. rzeczniczka prasowa, kierownik bezpieczeństwa, dyrektor hokeja, cały pion sprzedaży (w tym dwóch dyrektorów, z czego jeden był sprowadzony z jego poprzedniego klubu ), dyrektor Akademii, wiceprezes czy kilku pracowników marketingu, którzy bez problemu znaleźli zatrudnienie w innych klubach. W większości byli to ludzie, którzy przez lata pracowali w klubie i napewno w jakiś tam sposób się z nim utożsamiali. Nie trzeba tu być znawcą tylko śledzić na bieżąco sytuację w klubie.
Dodajmy do tego zatrudnienie Pana Polnickiego (przyszedł na miejsce wspomnianych wyżej dyrektorów działu sprzedaży), który miał się okazać wybitnym specjalistą, a nie był w stanie znaleźć sponsora i skłócił się z Kibicami czy Pani Wróbel, która wytrzymała tam kilka miesięcy i w zasadzie nie wiadomo czym dokładnie się zajmowała.
To tylko po raz kolejny pokazuje, że gdziekolwiek się nie spojrzy to były prezes dawał ciała po całości.
Ja mam nadzieję że dyskusja o nim spowoduje ze nawet my kibicem będziemy z większym dystansem i analityczne patrzeć na to co się dzieje w klubie. To ze za Drożdza wzrosła frekwencja, to jest działanie krótkoterminowe i niestabilne źródło finansowania. Czyli np jednego roku masz dobry sezon, sprzedajesz więcej jabłek, ale drugi jest gorszy i musisz mieć plan B. Np inne źródła finansoway. Ja chyba jestem jego największym krytykiem, uważnie słuchałem tego co gada. W 2024 do połowy miałem do niego w miarę pozytywnie nastawienie, ale kolejny rok to już zacząłem go obserwować, zamiast strategi na rozwój klubu sportowego zaczęły się nikomu nie potrzebne wywiady, w których opowiadał potworne kretynstwa pod publiczkę, nikomu nie potrzebne projekty CSR, fatalne zachowania w stosunku do tak utytułowanej sekcji krakowskiej jak hokej, głupawe filmiki jak to zmęczony śpi nad biurkiem, poza tym scouting tragedia- sprowadzanie całego globusa, pozbycie się Githa na rzecz Sutalo, Rózgi (którego sprzedał szybciutko ale już stojkowica według ostatnich wywiadów by zostawił, noz hipokryzja) czy bzdyla (wychowanków out). W roku kiedy kroczek zrobił 6 miejsce, nie znalazł sponsorów a to był najlepszy czas. Pisanie że Filipiak odstraszył sponsorów, chyba nietrafione. Przecież ten cały klub biznesu powstał za czasów Janusza, dla hokeja był Canpak i inni sponsorzy. Dla mnie Drożdże odstraszał sponsorów, bo gość jest zadufany, narcystyczny a do tego po prostu teoretyk prawa i zarządzania.
Btw ostatnie spotkanie wigilijne zrobione bez zawodników, z samymi sponsorami - inaczej niż to było przez ostatnie lata? Potem dopiero jakąś wigilia bis na Wawelu.
To jest klub już tylko piłkarski, nie trzeba wielkich struktur ani setki pobocznych działań marketingowych. One nic nie dadzą jak nie będzie wyniku sportowego. Trzeba dotrzeć do grupy konkretnych ludzi, firm, które oczywiście jak przekażą/pożycza kasę będą chciały mieć coś do powiedzenia, ale do tego potrzeba nie narcyza MD tylko kogoś z obyciem w biznesie i sprytem/pewnym rodzajem pokory. Na koszulkach wieczystej jest logo Amara, krakowskiego producenta leków. Zaraz będzie na koszulkach Wisły, bo tu chodzi o możliwość wpływu, a nie o opakowanie.
Pozdrawiam MD, niech mu się spełnią marzenia bycia prezesem w bogatym klubie. Na tym kończę moje wypociny o Nim.
Teraz się zaczyna "ja byłem większym krytykiem, ja go przejrzałem wcześniej, ja sam widziałem jak Ghita bronił się rękami i nogami bo chciał zostać w klubie ale podli dyrektorzy w szesnastu go wypchnęli za bramę, ja wiem lepiej ile Amar płaci Wieczystej za logo na koszulkach".
@Lakbeti#42816
Kolego co do frekwencji to sie mylisz,bo frekwencje na stadionach buduje sie latami,szczególnie u nas gdzie była totalna mizeria spowodowana nieporadnością Filipiaka w tej dziedzinie,a jednym z głównych celów dla Dróżdża była poprawa tejże frekwencji na naszym stadionie,co zrobił i frekwencja była najlepsza w historii Klubu.To fakt.
Oto chodzilo,żeby tak jak piszesz to nie była jednosezonowa sprzedaż jabłek,tylko budowanie tej frekwencji tak długo,aż gdy nawet spadniemy do 1ligi była moda na chodzenie na Pasy..
To wszystko zostało ścięte gilotyną w chamski sposób,po prostu projekt niedokończony.
Efekty już widać.
Trzeba było poszukać Prezsa co dokończy projekt i tyle w temacie,a tu kurwa Filipiakiwa wskoczyła.....ja pierdole teraz dwóch beduinów.
Czy oni mają pojęcie jak przyciagnać kibiców na Cracovie.?
Zrobili rzucanie miśków w sobote o 20.15 zamiast na meczu z Arką o 12.15 gdzie był cały rodzinny...
Co do innych działań Dróżdża w Klubie,każdy ma swoje zdanie...Ja czekam na kogoś lepszego tylko obawiam sie że tam jakiś turek albo amerykaniec wskoczy i rozpierdoli to co jest.
- Edytowany
Najwyższa w historii Klub bu niekoniecznie: https://www.wikipasy.pl/Frekwencja_na_meczach_u_siebie_(rekordy)
Z tymi 30 tys widzów na starym stadionie w zamierzchłych latach to bym polemizował. Ale mogę się mylić. Na barażu z Polkowicami na którym byłem był zdecydowanie nadkomplet, ale szacuje się, że był ok. 12 tys widzów. Gdzie te pozostałe 18 tys? Tor kolarski zdecydowanie by tylu nie przyjął.
Przedewszystkim dawniej były ławki a nie krzesełka i mogło się zmieścić prawie dwa razy tyle co na krzesełkach. A jeśli chodzi o frekwencję to nic tak jej nie buduje jak sukces sportowy i to nie jednorazowy!
- Edytowany
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-05/1778082550-574.png[/img]
Byłem, mówiło się, było nas 15000 ... ale czy tak było, trudno ocenić
Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.
[quote]#post1723607 Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.[/quote]
W takiej Wieczystej czy obecnym Widzewie, gdzie właściciel traktuje Klub jako drogą zabawkę czy hobby i nie szczędzi grosza pewnie by się świetnie odnalazł. U nas wszystko co robił było fasadą - doskonale wiedział co chcemy usłyszeć i to wykorzystał, poza tym ładnie wszystko obudował w słowa, pomalował trochę ścian i okleił klubowy autokar, trąbiac przy tym we wszystkich mediach. Swego czasu myślałem że za chwilę były prezes wyskoczy z lodówki... A w klubowej kasie zaczęło wionąć pustką.
Swoją drogą myślę że hokeja nie analizował i "hokej go zaskoczył" bo już na samym początku wiedział co się stanie z sekcja. Nie przeszkodziło mu to jednak zamydlić nam oczu 3-letnią strategią, tak jak niegdyś pisał tu @żółtakaczka, by kupić sobie trochę czasu i powoli "gotować żabę". Konsekwentnie upada mit wspaniałego prezesa.
Dobre podsumowanie!👏 👏
- Edytowany
[quote]#post1723631 [quote]#post1723607 Na pewno przez pobyt u nas i odejście dopracował sobie własne CV, bo fakt jest taki, że po jego odejściu wszystko posypało się (zostawił zespół z szansami na walkę o puchary a teraz walczymy o ligowy byt). Czy był dobrym prezesem i perspektywicznym? Na to pytanie trudno odpowiedzieć zwykłemu szaremu kibicowi. Być może wynik jaki osiągnął, to kosztem wykorzystywania budżetu klubu jak studni bez dna.[/quote]
W takiej Wieczystej czy obecnym Widzewie, gdzie właściciel traktuje Klub jako drogą zabawkę czy hobby i nie szczędzi grosza pewnie by się świetnie odnalazł. U nas wszystko co robił było fasadą - doskonale wiedział co chcemy usłyszeć i to wykorzystał, poza tym ładnie wszystko obudował w słowa, pomalował trochę ścian i okleił klubowy autokar, trąbiac przy tym we wszystkich mediach. Swego czasu myślałem że za chwilę były prezes wyskoczy z lodówki... A w klubowej kasie zaczęło wionąć pustką.
Swoją drogą myślę że hokeja nie analizował i "hokej go zaskoczył" bo już na samym początku wiedział co się stanie z sekcja. Nie przeszkodziło mu to jednak zamydlić nam oczu 3-letnią strategią, tak jak niegdyś pisał tu @żółtakaczka, by kupić sobie trochę czasu i powoli "gotować żabę". Konsekwentnie upada mit wspaniałego prezesa.[/quote]
Nie wydaje mi się, że ktoś wydaje grube miliony, bo traktuje to jako klub piłkarski jako jakieś hobby. Oczywiście są kolekcjonerzy, którzy jeżeli ich stać wydają kasę żeby coś mieć, co ich interesuje. W przypadku Wieczystej wydaje mi się, że sytuacja wygląda tak, że Kwiecień już osiągnął przez reklamę, to co mógł osiągnąć i wycofuje się... Nie mam pojęcia o ekonomii ale widzę to tak (operując na prostych cyfrach):
- firma (inwestor) ma 5 zł dochodów na początek rocznie
- firma inwestując w klub 1 zł osiąga 7 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 2 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 3 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
- firma inwestując w klub 4 zł osiąga 8 zł dochodów rocznie
Tak to świetnie wykorzystywała firma Comarch inwestując największą ale minimalną kasę w hokej, żeby klub zyskał wiele tytułów MP (trzeba przyznać, że te MP przyniosły wiele radości). Przy mizernej 3-cio ligowej szarości piłkarskiej hokej był u nas jakby nr 1 sekcją w tamtych latach. Do tego Filipiak odbudował piłkę nożną na poziomie ekstraklasy ale nie odważył się na większą inwestycję....
- Edytowany
Pogląd Kolegi Marchewa jest słuszny, z tego co mi się wydaje to jednk Filipiak uwielbiał hokej, decydował żeby pieniądze Comarchu szły w taka filantropię. Bo jednak ani to medialny ani rentowny biznes
Filipiak lubił hokej ale filantropii raczej nie uprawiał, zresztą wielokrotnie powtarzał, że nie będzie się w nią bawił. Dla rozgłosu i reklamy zrobił sukcesy w hokeju w miarę tanim kosztem. Przy zarobkach hokeistów myślę, że do zdobycia MP w hokeju potrzebny był budżet 10-cio krotnie mniejszy niż w piłce nożnej. Przykładowo najlepszy hokeista Polski w tamtych czasach tj. L. Laszkiewicz zarabiał tyle co średniej klasy piłkarz ekstraklasowy. Oczywiście przyznaję, że tymi tytułami MP stworzył piękną historię klubu a hokej był wtedy w Cracovii bardzo popularny. Ponoć w 2006 roku na ostatnim meczu z GKS Tychy, który dawał MP na trybunach było 5 tys. kibiców. Na pewno pozostają miłe wspomnienia.
Teraz by trzeba drugiego "Filipiaka", albo przynajmniej podobnej rangi inwestora żeby to popchnąć. Czy hokej przyniósł Comarch rozgłos jaki miałby istotne znaczenie dla tego biznesu? Wątpię. Może dało to Januszowi rozgłos jako mecenasowi sportu. Czy to się przekłada konkretnie na wyniki firmy... Myślę że niewiele, bo Comarch dostawał kontrakty z przetargów publicznych oraz miał duży udział w rynku MSP.
A ja zadam pytanie inne . Te Płatki Elki i inne takie GDZIE JEST QM Prezes???
No gdzie ?
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (9 użytkowników)
Goście (9)