Narzekacie na Kuleszę, a on takie piękne samobójstwo Cyganowi zaplanował :)
-
-
Reprezentacja Polski - MŚ, ME, LN - eliminacje oraz faza finałowa.
- Edytowany
[quote]#post1677834 stnczyk, Koziołek w zasadzie odpisał "w moim imieniu". Zasadnicza kwestia - Lewandowski był w tym sezonie niemiłosiernie eksploatowany - liga, Puchar Króla, LM, reprezentacja. W końcu coś mu pękło na koniec sezonu i pewnie dlatego Barcelona odpadła z Interem, a on sam nie zdobył Pichichi. W tej sytuacji fakt, że nie chciał grać z Maltą i Mołdawią powinien zrozumieć każdy. [/quote]
O Maltę i Mołdawię nie mam żadnych pretensji. Pretensje mam o Finlandię.
A dodatkowo, to, kurczę blade, kapitan! "Zmęczony sezonem jestem, mam reprezentację Polski w d...".
Notabene, nie żebym bronił Probierza (choć trzeba mu pamiętać PP i Supepuchar - a gdyby nie pandemia, to kto wie, byliśmy w "gazie") - ale to po raz drugi w historii piłkarze, którym się przewróciło we głowie, zwalniają trenera reprezentacji.
Dla młodszych - 40 lat temu. Wyjazd kadry na serię spotkań, tuż przed wyjazdem pojawia się mocno spóźniony bramkarz Młynarczyk. Pijany jak bela, ledwo trzyma się na nogach. Trener Kulesza (fajne, nie? ale nie ten Kulesza), dobry trener, mówi - Młynarczyk nie jedzie. Kilku piłkarzy, z Bońkiem na czele - jak on nie jedzie, to my też. Obok samolot. Kulesza się ugina, pozwala. Boniek "no, Józiu, chodź". Młynarczyk nawet słowa nie jest w stanie powiedzieć, taki zalany. To nagrano i puszczono w dzienniku telewizyjnym. Wrócili z tej serii paru spotkań i co? I zwolniono trenera.
Teraz historia się powtarza...
Kapitan drużyny - zresztą ktokolwiek, ale kapitan w szczególności - nie ma prawa powiedzieć - zmęczony jestem, reprezentacja gra - jeden z dwóch najważniejszych meczy w tych eliminacjach - jadę na wakacje. Na Maltę - rozumiem. Ale na Finlandię - nie.
I nie ma prawa powiedzieć "z tym trenerem [b]w reprezentacji[/b] grać nie będę".
Lubiłem Lewandowskiego, ale tą akcja strasznie stracił w moich oczach.
Oczywiście, że ma prawo.
Koledzy mają za dużo wspomnień prlowskiego zamordyzmu w głowie. Wydaje wam się ze człowiek ma siedzieć cicho i przełknąć że jakiś burak o wybujanym ego cię gnoi publicznie.
Gdyby jeszcze kadra była jakąś wartością nadrzędną (a POWINNA BYĆ!), lata leśnych dziadów i ich spadkobierców nie różniących sie od nich wiele, zachłannych kasy i władzy doprowiadziły do tego, że człowiek nie chce tego oglądać.
To nie jest żaden przypadek, przecież on takie akcje odpierdał u nas , z Frankowskim w Jagiellonii , z Sobolewskim i Głowackim w psiarni i jeszcze w Arisie poszedł tak po bandzie z największą gwiazdą drużyny , że wyleciał po tygodniu pracy .
Numer jak nas wystawił i wybrał psiarnie też był epicki. Wiem , że wygrał PP, ale w naszym kraju całkiem niedawno dokonał tego samego jakiś no name z Kostaryki.
Jakoś nasi siatkarze nie narzekają na zmęczenie sezonem, tylko , gdy dostają powołanie na kadrę to się stawiają w komplecie .
I tu mamy różnicę w podejściu do gry w reprezentacji Polski .
W siatkówce się nie biega
hehehe dobre
co do meritum to ja wyobrażam sobie, że piłkarz takiej klasy nie musiał nawet uczestniczyć w zgrupowaniu tylko przylecieć prosto do Finladii na mecz pobiegać 90 minut. więc nie pierdzielcie o zmęczeniu Lewego bo to zwykła przykrywka była. chciał go zwolnić i go zwolnił
Lewandowski zwolnienie Probierza przećwiczył na Michniewiczu. Wtedy treningi też były słabej jakości. Na miejscu Papszuna bym teraz nie aspirował, bo też mu utrze nochala.
Jeszcze Brzęczka zwolnił przecież. jemu nie pasuje polska myśl szkoleniowa. nie żebym się dziwił ale fakt jest faktem
- Edytowany
[quote]#post1677997 W siatkówce się nie biega[/quote]
Fakt, tylko i wyłącznie podskakuje !
[b]Edycja z 13.06.2025 o godz. 09:15 (scalono posty)[/b]
[quote]#post1678010 Jeszcze Brzęczka zwolnił przecież. jemu nie pasuje polska myśl szkoleniowa. nie żebym się dziwił ale fakt jest faktem[/quote]
Sousa tez mu niespecjalnie pasował, najlepszym wyjściem z sytuacji grający nadtrener Lewandowski .
hehe, no to macie winnego całego zła w polskiej piłce. Rozczulające :)
A ja ani nie uważam ze kopaczom powinno się pozwalać rządzić, ani nie jestem fanem Lewego, ani nie widzę szans na odnowę i gruntowne polepszenie stanu kopanej czy Repry. Po prostu nie wiem jak by się to miało stać, może za ileś tam lat, stopniowo , czego pewnie nie dożyję, hehe, bo jest to dyscyplina dogłębnie zepsuta i skorumpowana, a nikt odsunąć się od koryta nie da, a nawet jak da, to przyjdą nowi, może ciut lepsi, z obietnicami, ale kasa musi się zgadzać ... kto wie, może jakaś praca u podstaw? np taki trener, każdy, musiałby przejść porządny staż (nie tygodnie tylko miesiące) w Hiszpanii, Portugalii czy Niemczech zeby wbić im do łba właściwe metody, właściwe podejście, mentalność szkolenia i trenowania w tej dyscyplinie, nie wiem, tutaj Santuś pewnie coś merytorycznie potrafi powiedzieć ;)
Ponadto, mimo wielkich sukcesów , liczb indywidualnych i klubowych, bardziej cenię sobie wpływ gracza na Reprezentację i co z nią osiągnął, a ile osiągnielismy od 1982 każdy wie, NIC. Ja się ciągle krzywię jak myśle o zaprzepaszczonej szansie przez Nawałkę w 2016.
W 2023 byłem w fabryce mojej korpo na Bliskim Wschodzie, sporo pracowników z Azji, Indie, Filipiny, Tailandia itd. Jak mieliśmy okazję pogadać i gość się dowiadywał, ze jestem z Poslki to od razu wypalał " O, Lewandowski!"
A już kompletnie egoistycznie, nie żeby to miało jakieś wielkie znaczenie sądzę, ale satysfakcję daje, za wyjebanie tej mendy Probierza trzeba być Lewemu wdzięcznym, upraszczając sprawę , bo tak do końca nie znamy wszystkich faktów co i jak.
Jak sie ma takiego kota jak Lewy to się robi wszystko pod niego. Następny taki okaz będzie pewnie za 40 lat więc mamy potem w uj czasu żeby zatrudniać Probierzy do gonienia łamag.
Lewandowski to Heros Piłkarski.
Swoją drogą fajnie by zrobił jakby przy nowym selekcjonerze,nie chciał już opaski Kapitana Reprezentacji.
Niech podsumowaniem cygana w kadrze bedzie to ze caly JEDEN zawodnik podziekwoal mu za prace w kadrze... a byl to jego synus Frankowski...
No to Diabeł wywołuje do tablicy w kwestii fundamentalnej. Bo faktycznie dużo rzeczy idzie z góry i jak sobie to wszystko obserwuję to wydaje mi się, że dużo dobrego wydarzyło się za Bońka w kwestii najważniejszej - czyli szkolenia. i tutaj widać bardzo wyraźny wpływ Sousy - czego zresztą w pzpn nie ukrywali. powstał narodowy model gry, który jest drogowskazem do szkolenia adeptów. powstały programy certyfikacji szkółek, które gwarantują dodatkową kasę ale przy okazji sprawdzają czy szkolenie odbywa się zgodnie z modelem. więc generalnie ma to sens. widać w tym wszystkich portugalską myśl szkoleniową i jest to kierunek słuszny, jest to też dowód na to, że dobry selekcjoner (koniecznie zagraniczny - niosący nam światło) może mieć wpływ na całą piłkę w zacofanym piłkarsko kraju. tylko efektem tego szkolenia wg mnie jest dzisiaj wypuszczanie w świat Linettych, Skórasiów i Marchwińskich. Czyli piłkarzy dobrych technicznie, wszechtronnych, obunożnych ale nie wyjątkowych.
po drodze w skutecznym szkoleniu jest conajmniej kilka kwestii:
1. trenerzy pracują w kilku rocznikach jednocześnie by móc zarobić - są przemęczeni i w weekendy ledwo łapią zakręt
2. w hiszpianii czy portugalii gra się cały rok na boisku, my pół roku jesteśmy na hali, a w najlepsze miesiące praktycznie wszystkie śmieszne szkółki (czyli wtedy gdy jest najlepsza pogoda) robią sobie przerwę. Narzekamy na pogodę w Polsce ale w najlepszym czasie robimy sobie przerwę
3. dalej kwestia mentalności. zlikwidowano klasyfikacje w najmłodszych rocznikach (do 12 roku życia chyba jeśli dobrze liczę) i teoretycznie nie gra się na wynik ale praktycznie gra się dla prezesa i rodziców. Jak klub przegrywa to trener jest postrzegany jako słaby fachowiec. Albo nauczy zawodników podawać i będzie faworyzował większych (fizycznie) albo raczej będzie przegrywał i powiedzą wszyscy że się nie nadaje. podczas gdy słusznie stawia na rozwój indywidualny zawodników. Tutaj nawet nie mam pomysłu jak to powstrzymać. Mamy na forum przykłady, że wszyscy chcą wygrywać i tylko to się liczy bo Real wygrywa. To znajduje odzwierciedlenie w szkoleniu bo wszędzie trafiają sie tacy ludzie.
4. w związkach wojewódzkich beton, dziadostwo, kolesiostwo i zacofanie. W PZPN pracują coraz lepsi fachowcy, ale w związkach wojewódzkich jest dalej zaścianek, trzymanie za zasługi. Jest szkoła trenerów, która co jakiś czas szkoli i egzaminuje egzaminatorów wojewódzkich, których potem szkolą nowych trenerów, są dopuszczani młodzi, ambitni i z sukcesami ale prym wiodą trupy. Mamy jako edukatora w Krakowie gościa, który ostatni raz cokolwiek prowadził pewnie ze 30 lat temu a który zna się tylko na przewrotach w przód. Mamy też młodego edukatora, którego życiowym osiągnięciem jest prowadzenie klubu w okręgówce. Może ma jakieś specjalne umiejętności ale ich nie poznałem, pewnie wielu kursantów może się poszczycić lepszymi osiągnięciami w życiu trenerskim. Kraków zresztą uchodzi w Poslce za miejsce, w którym poziom szkolenai jest jednym ze słabszych w Polsce.
Podsumowując:
Powinniśmy mieć trenera z zagranicy, który nas poprawdzi. Niech weźmie ze sobą sztab ludzi, którzy nie tylko zajmą się pierwszą drużyną, ale też będą mieć realny wpływ na kształtowanie programu szkolenia piłkarskiego. Proces musi trwać długie lata by móc ocenić jego efekty. Przestać orać wszystko po każdych wyborach. Potem zanieść pieniądze do klubów szkolących dzieci, dofinansować to, upewnić się, że trenerzy zarobią. Jestem przekonany, że byłbym lepszym trenerem dla dzieci, gdybym nie musiał na trening jechać po robicie, czasem mi się po prostu nie chce, kanapka na obiad i na boisko. Po drugie ludzie, którym zależy na funkcjonowaniu piłki nożnej w tym kraju muszą ruszyć tyłki z foteli. Teraz w MZPN wybrane zostały władze, w któych jest dużo młodych ludzi, mam nadzieję, że gotowych do działania. No i nieustanie pracować nad mentalnością: prezesów klubów, trenerów, rodziców i oglądaczy piłkarskich.
Jesteśmy dużym krajem powinniśmy co chwilę produkować Lewandowskich, ale on też jest przykładem samorozwoju. Ja myśląc o piłce myślę, że zawodnicy sami powinni się przygotowywać do zawodu. Ja jak chcę zostać magazynierem to robie kurs na wózek widłowy i w moim interesie jest by nim dobrze jeździć by mnie wzięła do pracy jakaś fajna hurtownia oferująca dobre warunki pracy. U nas się wymaga za dużo od wszystkiego na około a najmniej od siebie.
- Edytowany
I to jest wpis, który naświetla jeden z prawdziwych problemów, a nie bicie piany i patos apelujący do wyższych wartości (to fundament, ale nie jedyna istota problemu) czy odwołujący się do epoki kamienia łupanego (kiedyś to były czasy a teraz już nie ma czasów) .
dzienks Santuś, czegoś się nauczyłem/dowiedziałem ;)
[b]Edycja z 13.06.2025 o godz. 11:36 (scalono posty)[/b]
Czyli w bardzo duży skrócie, proszę mnie wyprostować jeśli źle to interpetuje
- plan jest i trzeba dbać aby go wdrażać
- ALE kasa też jest, tylko ląduje nie tam gdzie trzeba, u leśnych dziadków i innych beneficjentów status quo, co oczywiście na ten moment jest barierą nie do przeskoczenia
[quote]#post1678038 Niech podsumowaniem cygana w kadrze bedzie to ze caly JEDEN zawodnik podziekwoal mu za prace w kadrze... a byl to jego synus Frankowski...[/quote]
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-06/1000037119-jpg-53519939.jpg[/img]
Jest z niego narcyz do potęgi...
W garniturach się naparadował, tombakiem obłożył paluchy jak Rosjanki na plaży w Chorwacji, nachlał rudej i cygar wypalił za związkowe, i 4.5 mln przytulił...
- Edytowany
Usunęli mu photoshopem ślady po lizaniu rowka? :)
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-06/obraz-png-87058474.png[/img]
[quote]#post1678041 I to jest wpis, który naświetla jeden z prawdziwych problemów, a nie bicie piany i patos apelujący do wyższych wartości (to fundament, ale nie jedyna istota problemu) czy odwołujący się do epoki kamienia łupanego (kiedyś to były czasy a teraz już nie ma czasów) .
dzienks Santuś, czegoś się nauczyłem/dowiedziałem ;)
[b]Edycja z 13.06.2025 o godz. 11:36 (scalono posty)[/b]
Czyli w bardzo duży skrócie, proszę mnie wyprostować jeśli źle to interpetuje
- plan jest i trzeba dbać aby go wdrażać
- ALE kasa też jest, tylko ląduje nie tam gdzie trzeba, u leśnych dziadków i innych beneficjentów status quo, co oczywiście na ten moment jest barierą nie do przeskoczenia[/quote]
jest plan trzeba go wdrażać i pilnować trenerów patusów chcących wygrywać mecze dzieci. kasa jest i idzie do klubów ale to nie jest kasa robiąca różnicę. nie wiem jak jest za granicą. program certyfikacji jest opłacany z Ministerstwa Sportu. W tym roku chyba 40 milionów na to idzie. W zależności od poziomu certyfikacji można dostać na drużynę młodzieżową od 9 do 14 tysięcy rocznie. więc szału nie ma nawet jeśliby to wszystko poszło dodatkowo na trenera. jeśli trener ma 15 dzieci w grupie i każde płaci 100 zł składki to jest 1500 miesięcznie plus liczby 9 tysięcy na 12 to 750. nawet gdyby wszystko szło tylko na wynagrodzenie trenera to jest to 2250 (a przecież są inne koszty prowadzenia drużyny - choćby pół roku wynajmowania hali). są programy grantowe ale one często nie idą gdzie trzeba. NIK w 2023 wykazał że 83 miliony z programu "Sport dla wszystkich" wskazywały na potencjalne korupcyjne mechanizmy. Więc wracając nawet jakby trener wziął 2200 za drużynę to musi mieć conajmniej dwie by zbliżyć się w okolice najniższej krajowej, a przecież za to się nie utrzyma rodziny. To albo dla żółtodziobów, albo dla pasjonatów. Najlepsi trenerzy powinni pracować z najmłodszymi a praktyka jest taka, że z najmłodszymi pracują ci co dopiero się uczą zawodu. A pewne rzeczy, które zostaną zaniedbane na początku są nie do odpracowania w przyszłości.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)