Szkoda
-
-
Media o Cracovii
Jeszcze by kogoś sensownego sprowadził.
A po co?
Tylko problemy z tego i kibice sukcesów by żądali...
Ciekawe, dlaczego nam odmówił.
@kaleb#12090
Bo chciał pracować z Trenerem.
A z wielkim prawdopodobieństwem dziecko Drożdża pozostanie na stanowisku.
Ponadto kwestia netto/brutto...
6 dni później
[i]Chodzi pan na mecze Cracovii?
[/i]
[b]Chodzę, mimo kłopotów zdrowotnych, a jest to poświęcenie, bo w Krakowie „Pasy” grają skandalicznie.[/b]
https://gazetakrakowska.pl/andrzej-mikolajczyk-byly-pilkarz-cracovii-szoste-miejsce-pasow-to-dobry-wynik-nie-ma-co-wybrzydzac/ar/c2p2-27552701
5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13. To nie jest wyliczanka numerów Lotto, ale miejsca jakie może jeszcze zająć Cracovia w tym sezonie. „Pasy” są na 6. miejscu w tabeli i koło tego się „zakręcą”, ale teoretycznie mogą obsunąć się jeszcze o kilka pozycji.
https://dziennikpolski24.pl/pasy-musza-myslec-o-przyszlym-sezonie-wnioski-po-meczu-cracovii/ar/c2p2-27533121
6 dni później
https://x.com/P_SlomiaC/status/1920925330560176135
https://gazetakrakowska.pl/stefan-majewski-cracovia-spada-wiosna-z-wysokiego-konia-a-kibice-nienawidza-takich-rozczarowan/ar/c2p2-27581555
Kilka ciekawostek można tutaj znaleźć.
Benjamin Kallman, któremu kończy się kontrakt i na pewno go nie przedłuży, to już nie ten sam piłkarz co jesienią. Nie mówię, że odpuszcza, ale gra słabiej, pewnie ma na uwadze swoje zdrowie.
To częściowo prawda, ale zobaczmy, ile on piłek otrzymuje… Nie można powiedzieć, że on nie chce. Pewnie jest dogadany z kimś innym, ale chce pokazać swoją klasę.
To pański najlepszy transfer do Cracovii. Czy sądzi pan, że on poradzi sobie w dobrej lidze?
To jest zawodnik, na którego można stawiać. Zanim go sprowadziłem do Cracovii, oglądałem go bardzo dużo. Wiedziałem, że jest to młody chłopak, któremu warto dać szansę. Grał w Finlandii, Norwegii. Jeśli pójdzie do zespołu, który będzie grał na niego, to tak. Jak przyszedł, to każdy mówił „grubas”, bo tak wyglądał, ale najwięcej biegał i najszybciej. Ma siłę, przeciwnik potrafi się od niego odbijać jak od ściany. Widziałem, że to chłopak, który ma ogromny talent.
Cracovia jesienna i Cracovia wiosenna to dwa całkiem różne zespoły. Jest to bardzo zastanawiające. To kwestia przygotowań do wiosny, że jest taka różnica?
Na pewno tak. Cracovia wydała bardzo duże pieniądze na zawodników, większe od tych, jakie ja miałem do dyspozycji. Czy to się opłacało? Ściągnęła zawodników i gra mało Polaków. Czy polscy zawodnicy są dużo gorsi od tych, którzy przychodzą? I to za jakie pieniądze?
Wracam do pytania, czy to błąd popełniony w przygotowaniach, czy rywale „rozczytali” Cracovię i trudniej ich zaskoczyć?
Na pewno kwestia przygotowań tak, ale też jest kwestia, czy ci sprowadzeni nie chcą odejść? Nie każdy pokazuje swoją złość, zadziorność, może szukają okazji, by odejść?
Zastanawia się pan, co się stało z Michałem Rakoczym? Nie widziano dla niego miejsca w Cracovii, a teraz spada z II ligi tureckiej. Czy Cracovia ma na tylu dobrych zawodników, by tracić takiego?
Myślę, że była to decyzja trenera i prezesa. To chłopak, który czasem potrafi powiedzieć to, co myśli.
Nie jest tak, że z akademii wychodzi co roku dwóch – trzech takich „Rakoczych”. To jeden z niewielu talentów. Czy Cracovię stać na marnowanie takich osobowości?
Bardzo często rozmawiałem z prof. Filipiakiem i dla niego młodzież to było oczko w głowie. Bardzo fajnie się z nim dyskutowało o młodych, którymi był zainteresowany, jeździł na jej mecze.
A Filip Rózga? Gra trochę mniej.
Była decyzja, po młodzieżowych MŚ, by go wyrzucić (zawodnik uczestniczył w aferze alkoholowej – przyp.), a ja się postawiłem bardzo mocno. Powiedziałem, że musi ponieść karę, mocną, by zrozumiał, nie finansową.
Dano mu szansę, ale nie gra tyle, ile by mógł.
Ma ogromny talent i gdyby gdzieś poszedł i nie grał, to straci go. Musi szlifować talent.
Skoro jesteśmy przy młodzieży, to zespoły Cracovii U-19 i U-17 są na skraju spadku z Centralnej Ligi Juniorów…
Niektórym trenerom podziękowano, jak np. Pawłowi Szwajdychowi. Gdy był, jego zespół grał bardzo dobrze.
Wizerunkowo będzie to słabo wyglądało, gdyby te drużyny spadły. Jest fajny ośrodek treningowy w Rącznej, warunki, a tu taki klops.
Trener nie musi być stąd, ale musi to być szkoleniowiec, który zostawi serducho.
Akurat trenerem starszych juniorów jest Wojciech Ankowski, który grał w III- i II-ligowej Cracovii.
Wojtka znam bardzo dobrze. Tak szczerze, to nie jest trener do młodzieży. Rezerwy prowadził w miarę, ale mam takie zdanie, że niekoniecznie do młodzieży. Trener jest jak ojciec, a piłkarz jako syn. Jak w rodzinie. Musimy się dogadać.
31 dni później
Z Onetu:
We wszystkich klubach Ekstraklasy trwa letnie wynoszenie ciężkich od nadmiaru kurzu mebli i wnoszenie lekkich, rattanowych, i nie inaczej jest w Cracovii, co nie znaczy, że przy Kałuży planują rewolucję, nawet jeśli wraz z ostatnim wiosennym gwizdkiem nastąpiło pożegnanie z najdroższym seniorem (Benjamin Kallman – tak, ten sam, który pogrążył w Helsinkach kadrę Michała Probierza) oraz młodzieżowcem (Filip Rózga – oferta z zagranicy leży na stole).
Oczywiście odszedł też trener, tyle że zgodnie z zaprezentowaną przez Pasy filozofią, wybrany na następcę 36-latka Luka Elsner ma dokonać w kadrze jedynie nieznacznych modyfikacji. Tak przekonują klubowi dyrektorzy i analitycy. Padło na ledwie sześć lat starszego szkoleniowca ze Słowenii właśnie z tego powodu, że swoją etyką pracy i spojrzeniem na futbol przypomina Dawida Kroczka.
Tyle że w wersji nieco bardziej utytułowanej, choć to sformułowanie należy wziąć w cudzysłów, chyba że do kategorii "trofea" można zaliczyć brązowy medal ligi słoweńskiej oraz awans z Ligue 2, a następnie utrzymanie się we francuskiej elicie. To są osiągnięcia godne uwagi, aczkolwiek niespecjalnie przykrywające te, jakie w naszych realiach osiągał przed laty u steru Cracovii wspomniany Michał Probierz (dla przypomnienia — 4. miejsce w Ekstraklasie, Puchar i Superpuchar Polski), jeśli oczywiście radośnie założymy, że 0:0 z Legią Warszawa jest warte tyle, co 1:1 z Paris Saint-Germain.
Z ogólników, jakie sformułował Elsner w ciągu pierwszych dni pobytu w Krakowie, da się wysnuć wniosek, że z chęcią podejmie się zadania zakwalifikowania zespołu do europejskich pucharów. Proszę zwrócić uwagę, że – wbrew pierwszemu wrażeniu – to wcale nie jest cel wygórowany, bo przy Kałuży nikt nie mówi o tytule czy choćby skromnym medalu mistrzostw Polski. A skoro w najbliższym sezonie, dzięki punktom uciułanym w ostatnich latach przez kilka czołowych drużyn Ekstraklasy i dumę I ligi – Sucz z Reymonta, europejska nagroda czeka na zespół spoza podium (w sprzyjających okolicznościach nawet z piątej pozycji), to zjechanie choćby o szczebel niżej, do debiutanckiego osiągnięcia Kroczka, byłoby dla Słoweńca przykrą porażką.
Nie po to bowiem prezes Mateusz Dróżdż, świadomy zbliżającej się sprzedaży klubu przez właściciela Comarchu – fundusz CVC Capital Partners, latał do Francji, by poprzestać na postawionym przez ostatnie półtora roku fundamencie. I nie po to – wzorem nowego zarządcy Widzewa, w którym nie tak dawno miał przyjemność pracować – zaczął przebąkiwać o rozbudowywaniu mikrego stadionu. Rzecz w tym, że Kraków to nie Łódź, tu rządzą konserwatorzy zazdrośnie strzegący zabytków i architekci upiększający krajobrazy, więc wszelkie próby przysłonięcia Zamku Królewskiego wysokimi trybunami są z góry skazane na niepowodzenie.
Wawelu nigdy nic i nikt nie przyćmi, nawet gdyby zjechali pod jego mury piłkarze z Ligi Mistrzów. Pozostaje zadowolić się skromniejszymi celami w postaci kwalifikacji Ligi Konferencji, czego osiągnięcie i tak byłoby dla Pasów nie lada wydarzeniem. Mówimy bowiem o drużynie, która nawet w czasach największej XXI-wiecznej prosperity nie wygrała choćby jednego meczu w Europie. I to na dziś jest punkt odniesienia mocarstwowych planów, na które rzecz jasna Cracovia w pełni zasługuje.
CVC Capital Partners to zarządzająca aktywami o wartości blisko 200 mld euro firma private equity, która jest najbogatszym właścicielem spośród wszystkich tych, do których należą polskie kluby, ale to wcale nie oznacza, że najbogatsze są też Pasy. Comarch daje stabilizację i – wobec rekordowej straty za ubiegły rok przekraczającej 29 mln zł – przelewa na konto klubu kolejne ratunkowe miliony, ale jeśli zachwycony dawną siedzibą królów Amerykanin Robert Platek albo inny potencjalny kontrahent nie złożą w najbliższych miesiącach oferty kupna, w zarządzaniu Cracovią może wejść w życie wariant oszczędnościowy. I wtedy Luka Elsner przekona się, że zadanie awansu do europejskich pucharów jest celem naprawdę bardzo ambitnym.
Autor: Krzysztof Kawa
Co to za chujek ten Kawa?
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-06/1000037415-jpg-43287007.jpg[/img]
Chujek kawa
Bełkot niemożebny.
irytujący ton , gość się sili na bycie zabawnym, to czuć
Jakbym czytał sam siebie z gazetki szkolnej redagowanej w wieku 19 lat.
Oni tam są wszyscy niedojebani za miedzą.
[quote]#post1678335 irytujący ton , gość się sili na bycie zabawnym, to czuć[/quote]
Mam kolegę radiowca, który ma takie powiedzenie (powszechne w środowisku), i tego typu "dziennikarzy" nazywa "mikrofonowym onanistą".
Ponieważ ten para się pisaniem nazwę go klawiaturowym onanistą. Pewnie jak czyta co napisał to dostaje orgazmu. Przerost formy nad treścią.
- Edytowany
A po co w ogóle czytać i cytować takiego szmatławca jak Onet?!
[quote]#post1678369 A po co w ogóle czytać i cytować takiego szmatławca jak Onet?![/quote]
Bo pisze o Cracovii, a o Cracovii w mediach pisze się wciąż dosyć mało.
Po to też powstał ten temat, żeby pojawiały się w nim różne głosy.
Nie jest to wątek do politycznych przepychanek, jak zresztą całe forum.
Jeśli odbieracie każdy głos, który nie błogosławi pod niebiosa boskiej Cracovii, jako atak, to współczuję codziennego funkcjonowania.
Wklejona forma dziennikarska to felieton. A on ma dość specyficzną formę i polega na subiektywnym podejściu do tematu, autor prezentuje więc tam swój własny punkt widzenia.
Susza na forum widzę, skoro pożar wznieca byle iskierka 🔥
Jaki znowu pożar? To są zwykłe szczochy o których rozmawiamy bo - jak zauważyłeś - do tego jest ten wątek.
Zmęczyłem się po przeczytaniu 3 zdania.
Wrzucam tu, niektórzy mówią miazga (oceńcie sami jak jest..).
https://www.youtube.com/watch?v=w0J5JemSY0E
Gdyby to było prawdziwe (wiadomo że prócz kosmonauty) to było by fajne. Niestety jak coraz więcej rzeczy na tym świecie to nie jest prawdziwe a wygenerowane.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)