Referendum to narzędzie żeby pokazać, że władza nie jest dana na 5 lat bez względu na wszystko!!
-
-
Kraków - życie, przyszłość itd
- Edytowany
[quote]#post1727706 [quote]#post1727590 Pies pogoniony, ale świnie przy korycie ciągle obecne.[/quote]
A co to za różnica, czy stare świnie czy nowe świnie ?[/quote]
są teorie ,ze stare świnie mniej kosztowne bo już upasione😉
[quote]#post1727707 Bo zmiana zawsze daje jakąś szansę, że będzie nieco bardziej przyzwoicie / mniej nieprzyzwoicie. Nawet jeśli te szansę wynoszą 5% albo 10% to jakieś są i to dopiero trzeba sprawdzić. Natomiast sprawdzony nepotysta daje 0% szans zmiany sytuacji na bardziej przyzwoitą.[/quote]
😂😂😂
I co teraz w tej sytuacji po odwolaniu...? nowe wybory..? jak tak to kiedy... ? wiadomo juz cos kto startuje ? czy wybor znow miedzy kiłą a rzeżączką?
Wybory muszą się odbyć w ciągu 90 dni od odwołania Miszalskiego. W tym czasie będzie rządził komisarz wyznaczony przez premiera.
Dotychczas oficjalnie kandydaturę zgłosił chyba tylko Marian Banaś. Dużo nazwisk się przewija, ale jeszcze nieoficjalnie.
Komisarzem ma być ponoć Kracik (a propos starych świń) ;P
Faworytem wyborów z pewnością będzie Gibała, kogo wystawi PO (czy PiS) jeszcze nie wiadomo, a spekulacji jest sporo, przewijała się koncepcja ściągnięcia Klicha ze Stanów (ale to już chyba upadło), senator Piątkowska, ostatnio na tapecie pojawił się też... Ireneusz Raś (on jest obecnie w PSL, bo przecież z PO go wyrzucili kilka lat temu), ale nic tu nie jest pewne jeszcze ;)
Dużo Pokemonów zgłosi się do kandydowania, przede wszystkim po to aby wypromować swoje nazwiska na przyszłe wybory parlamentarne.
Ja słyszałem krążącą w mediach plotkę, że Marianna Schreiber (nie jestem pewien pisowni) ma kandydować. Nie do końca jestem w temacie, ale to podobno jest osoba w 100% spełniająca kryteria "kandydat-mem".
Dobrze, że referendum już przetrenowane, bo Gibałę będziemy odwoływać po roku.
Nazwisko jednego kandydata wszyscy znamy
Kracik zostaje póki co komisarzem, wybory "w ciągu 90 dni".
W zwykłych wyborach kandydat na prezydenta musi zarejestrować listy do Rady w połowie okręgów. Tutaj nie ma takiego wymogu, więc wystarczy zebrać ileś tam podpisów - pewnie będzie dużo dziwnych kandydatów.
[b]Nie wierzę w żadne referendum odwoławcze w Krakowie co najmniej do jesieni 2030 roku.[/b] Prosta sprawa - kryteria formalne.
- po odwołaniu w referendum PMK (Prezydent Miasta Krakowa) nie jest wybierany na nową kadencję tylko na wypełnienie trwającej kadencji
- kadencja Miszalskiego to maj 2024- maj 2029
- ergo PMK wybrany późnym latem będzie wybranym nie na lata 2026-2031, ale tylko na dokończenie kadencji, czyli na okres późne lato / jesień 2026 - wiosna 2029
- jego oczywiście też można odwoływać (próbować odwoływać), ale są obostrzenia
- wniosku o referendum nie można składać w ciągu 1szych 12 m-cy rządów oraz ostatnich 6ciu m-cy rządów
- zatem następny PMK ma "okres gwarantowanego bezpieczeństwa" do jesieni 2027 oraz od jesieni 2028
- praktycznie rzecz biorąc już na 1,5 roku przed końcem kadencji nikt rozsądny nie zrobi referendum, bo byłoby to marnotrawstwo środków i wysiłku. Już tłumaczę - cała akcja referendalna od zbierania podpisów do referendum to jest 4 m-ce lekko licząc. Potem 3 m-ce na nowe wybory. Razem jest to 7 m-cy. Gdyby ktoś chciał to zrobić na 12 m-cy (1 rok) przed końcem kadencji to nawet w przypadku sukcesu - "nowy" miałby do dokończenia 5-miesięczną kadencję. Nikt rozsądny nie pójdzie na referendum, żeby potem wybierać PMK na 5 m-cy. No chyba że urzędujący prezydent przejechałby samochodem na przejściu dla pieszych wycieczkę przedszkolaków i to będąc pijanym, pod wpływem narkotyków i do tego na czerwonym świetle. W innym przypadku to by było kompletnie irracjonalne.
- napisałem 1,5 roku bo referendum zaczynane na 1,5 roku przed końcem kadencji daje potencjalne "dokończenie kadencji w przypadku sukcesu nowo wybranemu PMK" długości 1 rok. To jest absolutne minimum, choć moim zdaniem "praktycznym terminem ostatecznym" jest 2 lata przed końcem kadencji. No ale trzymajmy się najkrótszego możliwego terminu - 1,5 roku
- wszystko powyżej daje praktyczny okresy bezpieczeństwa nowemu PMK - (1szy) [b]od wyboru do jesieni 2027[/b] (pierwsze 12 m-cy) i (2gi) [b]od jesieni 2027 do końca kadencji wiosną 2029[/b] (ostatnie 1,5 roku)
- mówiąc wprost na żadne referendum dla nowo wybranego PMK po prostu nie będzie terminu w kalendarzu
- wiosną 2029 odbędą się wybory PMK
- bez względu czy wygra je "urzędujący w latach 2026-2029" czy w 2029 nastąpi zmiana to przez 12 m-cy od wybrania PMK jest chroniony i nie wolno przeciw niemu składać wniosku o referendum
- ustawowy parasol ochronny zniknie w okolicy maja 2030 roku
- przez wakacje nikt rozsądny nie bierze się za rozkręcanie żadnych akcji referendalnych, to jest sezon ogórkowy
- zatem absolutnie najwcześniejszy możliwy termin jakiegokolwiek referendum w Krakowie to jest jesień 2030 roku
Generalnie - referenda w Polsce to nie są podgrzybki w sezonie w lesie. One się nie trafiają co krok. Mieliśmy jedno udane - i to już jest sporo ponad "średnią krajową". Bardzo ostrożny bym był w planowaniu jakiegokolwiek kolejnego. Zwłaszcza że aby referendum miało sens i mogło się udać to PMK musi naprawdę "mocno w tym dopomóc", a ja myślę, że kolejni będą już sporo rozsądniejsi i ostrożniejsi (nawiązuję tu do wczorajszego wpisu kolegi @Jeden9Zero6#42513, w którym doskonale utrafił w sedno omawianego właśnie tematu)
Widzę, że i na forum Cracovii można zaobserwować ból dupy, po odwołaniu fajnego Olka. O tempora, o mores!
https://youtube.com/shorts/L_bln5ALRNk?is=BWoIqlZJ44bAbvF2
Hmm skąd wiadomo, że Gibała jest za gts? Tu się wypiera jakoby był.
O ile dobrze pamiętam maczał palce w tej siłowni gdzie ich kibice trenowali? Nie bezpośrednio tylko przez kogoś.
Ja jakbym był neutralny trochę bym unikał takiego biznesu.
[quote]#post1727977 https://youtube.com/shorts/L_bln5ALRNk?is=BWoIqlZJ44bAbvF2
Hmm skąd wiadomo, że Gibała jest za gts? Tu się wypiera jakoby był.[/quote]
Typowo polityczne zagranie, przecież jawnie nie odpowie się po którejś stronie wiedząc, że zaraz wizmie udział w kampanii wyborczej, albo już bierze. Po prostu zbiera wszystkie głosy.
Jak nie pederaści to rolkarze. Wczoraj wieczorem zablokowali główne ulice w centrum i Nowej Hucie, kolejna pierdolona mniejszość, która musi się pokazać. Kto następny, hodowcy ptaków śpiewających czy numizmatycy.
Cztery radiowozy zabezpieczały tę procesję, ale żadna pała nie wpadła na pomysł, żeby potem zostać w newralgicznym miejscu i rozładować korek. Jechałem wczoraj od Hali Targowej do Ronda Grzegórzeckiego 22 minuty. W korku stały cztery tramwaje i autobus.
https://lovekrakow.pl/kracik-o-metrze-nie-mam-cienia-nadziei-na-2030-rok
Chłop jeszcze tydzień temu był vickiem w ekipie która była absolutnie pewna 1szej łopaty metra w 2030, a o całym projekcie mówili w trybie dokonanym czasu przyszłego (tak, istnieje taki). Dziś nie widzi już choćby cienia nadziei.
On oślepł, czy przejrzał na oczy?
- Edytowany
Wiatr zmian zawiał, to zmieniła się retoryka. To podstawowa cecha polityka.
A co do rolkarzy to ponoć mają być jeszcze w czerwcu.
W sumie to chyba w lecie jest co miesiąc Masa Krytyczna. Kiedyś były rowery.
Posłuchaj na Kanale Zero Jana Rokity. Bardzo ciekawe mówi o referendum i Krakowie.
Jasiu to był normalny dopóki pierwszy raz nie został posłem.Potem było już tylko gorzej. Osobiście go nie poznałem ale był internowany razem z moim Tatą w Załężu pod Rzeszowem. Byłem u niego w domu i poznałem jego mamę. Bardzo mądra kobieta.Wtedy człowiek miał nadzieję że w Polsce będzie normalnie. Po latach,teraz już tej nadziei nie ma.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)