[quote]#post1698855 To niech nasz kolega Maku sam wyjdzie na boisko i zobaczymy ile razy da mu się kopnąć. To takie austriackie gadanie, ktoś wraca , wprowadza ład w szatni i na boisku, a tu się czepiamy. Jak Mati się ma czuć ? Opanujcie się, nie wchodźcie na "rozbija nie" tematy. W jedności siła.
[b]Edycja z 01.11.2025 o godz. 20:40 (scalono posty)[/b]
Oczywiście "rozbijackie"...[/quote]
Dzizas,nie wiem w ogole o czym mowisz,bo tak chaotyczny to post,nie wejde na boisko,bo jestem amatorem,a teraz mnie napierdalaja kolana,jedno od wyjebania sie na motorze,a drugie od zmeczenia materialu. Nie wiem co to austriackie gadanie,choc to prawda,ze gadam po austriacku,bo pare lat wsrod kasztanow spedzilem. Odnosnie ladu ktory wprowadza bohater watku,to chyba dobrze bylo go widac w Gdynii i w Szczecinie.
-
-
KLICH Mateusz - POWODZENIA !
Klich już w kadrze nigdy nie zagra, bo jest na kadrę zwyczajnie za słaby, był nawet na nią za słaby w swoim prime time, co dopiero teraz. Niech pokaże że jest lepszy niż Janusz Gol i zdobędzie medal dla Cracovii.
- Edytowany
[quote]#post1698860 Klich już w kadrze nigdy nie zagra, bo jest na kadrę zwyczajnie za słaby, był nawet na nią za słaby w swoim prime time, co dopiero teraz. [b]Niech pokaże że jest lepszy niż Janusz Go[/b]l i zdobędzie medal dla Cracovii.[/quote]
No nie róbmy jaj.
Po pierwsze i zasadnicze, żaden piłkarz pojedynczo nic nie zdobywa. Zdobywa drużyna. Finał PZP (najlepszy polski sukces klubowy) zdobył nie sam Lubański, a Lubański z Kostką, Szołtysikiem, Oślizłą i kilkunastoma innymi. I jest jeszcze (drobiazg!) trener.
Po drugie, porównanie krzywdzące dla Klicha. Z trzech powodów. Raz, że jeśli popatrzymy na dokonania, to Klich jest o klasę wyżej od Gola. W reprezentacji ponad 40 razy, Gol osiem (z czego 6 towarzyskich, 2 w Pucharze Króla Tajlandii). Klubowo też w latach świetności miał wg mnie lepsze osiągnięcia. A trzy - w Cracovii - z całą sympatią dla Gola, ten przyszedł do nas na dwa lata już trochę na piłkarską emeryturę. A Klich [b]u nas zaczynał [/b] swoją karierę, u nas się wyrobił i potem [b]wrócił[/b]. Ja to znacznie wyżej cenię.
Po trzecie, a co takiego zrobiła drużyna z Golem w składzie? Tak, zdobyła PP i Superpuchar w sezonie 20/21. Tyle że w trzech ostatnich, tych już "z najwyższej półki" (im wyżej, tym drużynom bardziej zależy) - w tym półlfinał z Legią i finał z Lechią - Gol nie grał, a w "czwartym od końca" (1/8) wszedł na ostatni kwadrans dogrywki - no rzeczywiście, strzelił karnego, ale wtedy strzelało czterech i wszyscy strzelili. W meczu o Superpuchar też nie grał. Z tego punktu widzenia (sukces drużyny) zdecydowanie bardziej uzasadnione byłoby tu porównanie na przykład do Wdowiaka (oczywiście też niesłuszne - z całą sympatią do Wdowiaka, nie ta klasa piłkarza) . I przy tym wszystkim pisanie "niech pokaże że jest lepszy niż Janusz Gol"... No po prostu nie wypada.
Wrażenie dobrej gry Janusza Gola i jego wpływu na grę zespołu (nie negując tego bo był ogromny) podbija fakt, że w momencie kiedy przyszedł do nas Gol, myśmy mieli 2 pkt po 6 kolejkach. Szorowalismy po dnie a skończyliśmy tamten sezon na 4 miejscu zaliczając m.in. 7 wygranych z rzędu w lidze. Także poprzeczka do zrobienia dobrego wrażenia była zawieszona nisko. A nie zapominajmy, że to nie tylko zasługa Gola, bo w tamtym sezonie robotę robił Airam Cabrera, który przyszedł w tym samym momencie. Mateusz przyszedł do nas w zupełnie innej rzeczywistości, jesteśmy w czubie tabeli. I niestety dla niego, ale wpływ Mateusza na grę (a takowy i tak jest bo z nim po prostu środek pola wygląda lepiej, mamy lepsze posiadanie i rozegranie) jest niezauważalny albo nie w takim stopniu, bo mamy dużo punktów i musielibyśmy nie tracić punktów w ogóle, żeby w wynikach to był taki skok do przodu. Taka to różnica, że teraz przegrywamy w lidze po dobrym meczu 2-1 i jest narracja że Klich nic nie daje, a w sezonie 18/19 gdyby się ten mecz zdarzył to byłyby głosy, że bez Gola byłoby 0-3 i ogólnie super mecz, walka, szkoda wyniku ale jest światełko w tunelu, bo graliśmy po prostu wtedy ogólnie kiepsko.
Rozsądny głos Dzeta.
Czy Mati chce grać jeszcze w kadrze czy nie?
Pewnie nie.
To realista mądry chłopak.
Bez znaczenia.
Problem to kibice (?) Pasów którzy napierdalają na niego przy tej okazji.
WSTYD.
Klich jest super gość i Pasiak. Wsparcie MATI.
@KPN#42784
Kibice nap..dalają jeśli w konkretnym meczu gra piach. Jak i na każdego innego piłkarza. Na pewno Mati ma większą poduszkę bezpieczeństwa, ale jeśli jest porażka, to przegrywa drużyna. Czyli on też, jeśli gra.
Wsparcie dla KAŻDEGO piłkarza, który reprezentuje nasz klub. Październik był słaby, trzeba by listopad był lepszy. Dużo lepszy
4 dni później
Na skrocie widac ze ktos zabronil Matiemu skakac do pilki przy dosrodkowaniu.... ewidentnie jego bramka..stal pol metra przed gosciem co spokojnie strzela gola... zero wyskoku do pilki ktora leciala nad jego glowa...
Mateusz miał być naszym rozgrywającym, tylko , do kogo ma grać, gdy zawodnicy ofensywni są pochowani za obrońcami rywali albo stoją i patrzą się co Mateusz zrobi .Do tego brakuje mu zdecydowanie pomocy od kolegów, pomocników .
14 dni później
Miales zjesc lige, a ta sie okazala jakas taka niestrawna i chyba pojawiaja sie wzdecia. Mi tu Santo zabronil sie cieszyc z Twoich bramek i asyst, na szczescie nie dajesz mi powodu do lamania jego zakazu. Jak w pierwszym meczu po powrocie zagrales pare razy z pierwszej pilki, co przyspieszylo akcje, to pomyslalem, ze moze rzeczywiscie cos jeszcze na sezon moze z tego byc, ale potem przyszla weryfikacja. Szkoda, bo w sumie chcialem sie mylic i po cichu liczylem na kilka zagran nie z tej ziemi. Na razie to tylko takie koleczka orlikowe, podanka do tylu lub wszerz. Z drugiej strony ja cudow sie nie spodziewalem, wiec pretensji nie mam w ogole. Moze sie Mateusz za trenerke wezmiesz, bo w Cracovii jest od wielu lat problem z trenerem na "tak"?
To co pisałem od początku, kręcenie kółek, zwalnianie gry. Mateusz jest dobry do gry w dziadka, natomiast tutaj trzeba kogoś kto stworzy przewagę.
- Edytowany
Koszmarny mecz Mateusza. Kilka podań, zdecydowana większość niecelnych, stateczna gra, zwalnianie akcji, kółeczka. Ogólnie miałem wrażenie, że bardziej mu zależy na sprzedaniu kuksańca temu Rodriguezowi niż na jakimś niekonwencjonalnym zagraniu z korzyścią dla swojego zespołu. Mocny kandydat do najsłabszego ogniwa dzisiejszego meczu, przy sporej konkurencji.
Kopcie dalej bo dół jeszcze głeboki. Zajebiście na was mozna liczyć zawsze do dołu
Na ten moment to wzmocnienie dla drużyny oldbojow.
- Edytowany
Klichu jest spoko
Proszę mnie usunąć z użytkowników, bo się nie nadaje do rozmów. Za bardzo sie przjemuje głupotami.
Więcej nie zaglądam bo mam kurwa dosyć.
Myślałem że będziemy mieć taką swoją legendę ( tak go lansowano i ochy achy) takiego Pasiaka, napisze po naszemu ŻYDA , coś typu Grosicki, Podolski, Jędrzejczyk itp . A to zwykły chłopaczkek ( z grzywką lalusia lasuje się na nie wiem kogo..masz chłopie 35 lat ...przepraszam musiał nie mój gust) ale kuuuurwa masz papiery nz granie i coś opowiadałeś 2 miesiące temu o reprezentacji....Mati kółeczko i piłka parzy.
- Edytowany
Jakże kontrastuje ten krótki filmik sprzed dwóch dni opublikowany na oficjalnej stronie, w którym Klich apeluje o doping, o frekwencję, mówi o tym, jak to piłkarze nas potrzebują, a potem, na boisku, jest personifikacją zachowawczej gry, pasywności i kręcenia kółeczek.
Nie tylko on kręcił kółeczka, o Maigaardzie nie zapominam .
Na razie Mati jest bardziej aktywny na instagramie, niż na boisku, oby się te proporcje zmieniły
No pojebani… a ty ziper szukaj żydów u siebie
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)