- Edytowany
Czytaj ze zrozumieniem. Zwycięstwo Argentyny przed meczem dało się przewidzieć. Tego, ze decydującego gola strzeli głową Lautaro po kilkunastu wrzutkach, w których obrona Anglików gubiła się jak dzieci, naprawdę nie.
Bo to, ze potrafią wrzucić wyższy bieg pokazał już mecz z Egiptem. Tyle że tam asystę na decydującego gola zrobił dzisiejszy strzelec bramki, Lautaro, gostek mniej niż średniego wzrostu. Że trener Angoli tego nie przewidział, mogę zrozumieć.
Aha, jeszcze taki detal:
Klasyfikacja strzelców MŚ po półfinałach:
1. Lionel Messi - 8 goli (4 asysty)
2. Kylian Mbappe - 8 goli (3 asysty)
I tu już jest w zasadzie pozamiatane, bo jakkolwiek bramki strzelone w meczu o 3 miejsce niby też się liczą w klasyfikacji, ale to bull shit. Kto przegrał, ten przegrał, koniec.