[quote]#post1733017 Off topic: Zlatko Dalić odchodzi po 9 łatach, 9 miesiącach, jego decyzja, chorwacki związek piłki nożnej go prosił, by został.
Głównym kandydatem na nowego trenera Vatrenich jest dobrze w Polsce znany Slaven Bilić.
Dla ciekawości, przed barażami na Mundiał, Bilić odmówił Pavlu Nedvědu by prowadził reprezentacji Czech, dla Czechów szkoda, dla jego reputacji chyba dobrze.[/quote]
Potwierdzone, po 14ti łatach wraca k reprezentacji Bilić. On pierwszy dał szanse Lukowi w 2006 roku i wygląda na to, że Luka zostanie, by pomógł swojemu ulubionemu treneru budować nową ekipę, specjalnie, jak trener Milana Ruben Amorim powiedział, że nie wyobraża AC bez Luki w przyszłym sezonie. Liga narodów jest dla Chorwatów idealna na takie testowanie, Czechy, Hiszpania, Anglia ...
P.S. ciekawe, kto będzie trenerem Czech po tym fiasku na Mundialu
-
-
Mundial 2026
Zatem zaczyna się główne danie dnia. ¡Vamos España!
Orbea vs Ridley :)
Wczoraj ręka Francuza nabita przez Marokańczyka i został odgwizdany rzut wolny, dziś po strzale Baeny Belg dostaje w rekę i dupa
Mam nadzieję że Unai Simon nie pobije rekordu (liczba minut bez straconej bramki w MŚ) Waltera Zengi z 1990 roku,
Już nie pobije
[quote]#post1733300 Mam nadzieję że Unai Simon nie pobije rekordu (liczba minut bez straconej bramki w MŚ) Waltera Zengi z 1990 roku,[/quote]
Precyzyjnie, podczas jednych mistrzostw świata, bo wg definicji "liczba minut bez straconej bramki w MŚ" właśnie ustanowił nowy, wynoszący 650 minut.
Nowa jakość z 'grą' spalonym. De Ketelaere hasał sobie po spalonym, linia obrony cofnęła się i go 'wchłonęła', skoczył, strzelił. Ciekawe, czy to będzie kontrowersja, ja już tych przepisów nie ogarniam.
Jaka kontrowersja? W momencie podania nie było spalonego, bramka prawidłowa
[quote]#post1733307 Nowa jakość z 'grą' spalonym. De Ketelaere hasał sobie po spalonym, linia obrony cofnęła się i go 'wchłonęła', skoczył, strzelił. Ciekawe, czy to będzie kontrowersja, ja już tych przepisów nie ogarniam.[/quote]
No nie ogarniasz 😋
Spalony jest w momencie podania a w tym go nie było.
Nie ogarniam, bo wiele razy słyszałem coś takiego: "powrót ze spalonego". No ale ja się o durne docinki nie obrażam.
Pozycja spalona a spalony to dwie różne rzeczy.
- Edytowany
A dziwnie to wyglądało bo Hiszpania gra bardzo słabo w obronie i w tej akcji odwalili maniane rodem z PKO Ekstraklasy 😆
[b]Edycja z 10.07.2026 o godz. 22:24 (scalono posty)[/b]
A teraz ręka w chuj
W pyte że tam nie ma karnego po tej ręce, sory Winnetou, pech ale korzyść była, przechwycił wręcz piłkę
Ręka była w obrysie ciała, nie miał gdzie jej schować... chyba tak to tłumaczą. Nikt nie mówi, że nie było.
Szkoda, że w ten sposób kończy w meczu grę Courtois, jeden z moich ulubionych obecnie grajacych bramkarzy, niesamowicie skromny, nadzwyczaj pewny i utrzymujący stałą, niezwykle wysoką formę.
- Edytowany
I de Bruyne z problemem...
A Courtois, strata niepowetowana, bo on by nie wypluł tego strzału. Merino wymiata.
- Edytowany
Miiiikeeel Meeriiinooo!
Szkoda mi tego rezerwowego. Będzie miał chłop straszny wieczór....
Tak myślałem kiedy schodził Curtois, że to się tak skończy 🤨
- Edytowany
Witsel widze dalej jak w Wasyla lata temu wjeżdża. Brutal był i brutal jest
Mógł to parować na bok, jak wielu robi na tym mundialu a chłop zdecydował że będzie nie łapał, szkoda Belgów.
- Edytowany
Uff, ciężki mecz z wieloma niezależnymi okolicznościami, zejście Courtoisa, ze szczęślowym zakończeniem.
Merino talizman, oby jeszcze dwa razy do 19.07
Na tym etapie nie można mówić, że kogoś szkoda, bo tu ktoś MUSI odpaść. mnie nie szkoda o tyle, że dużo u nich było brzydkich 'sprytnych' fauli, nie cierpię tego. Wygrała drużyna lepsza, choć łut szczęścia im pomógł. Bo na pewno w końcówce trochę stracili głowę, nerwy mogły sporo kosztować.
E VIVA ESPANIA... Niech tak pozostanie do końca tego mundialu...
Merino swój człowiek. Więc luzik.
Liczę, że Żabki obnażą hiszpańską obronę i nie zatrzymają się na 2 tym razem.
Ruszamy z przygotowaniami na maraton sobotnio niedzielny. 3 rano wymaga jakiegoś planu 😉
[quote]#post1733336
Ruszamy z przygotowaniami na maraton sobotnio niedzielny. 3 rano wymaga jakiegoś planu 😉[/quote]
Trzeba liczyć, że Anglia z Norwegią bedzie się wykrwawiać do samych karnych, zostanie już wtedy tylko niewiele ponad godzinę do 3.00.
Choć z drugiej strony szybki koniec meczu pozwoli na 2h snu...
Łączy nas piłka, dzielą nas portfele, hehe
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-07/1783725890-822.jpg[/img]
[quote]#post1733228 No tak, głupio że drabinka jest już rozpisana. Czy kiedyś nie było losowania na tym etapie?[/quote]
Tak, w 1930, 1954 i 1958 po fazie grupowej losowano pary fazy pucharowej (ale dalej już była sztywna drabinka)
Bramkarz Lammens wejście smoka....gość chyba był w szoku że się pojawił na boisku.
- Edytowany
Nie było chyba gorszego mundialu w historii , za dużo meczów , przez co są nudne wolne i bez bramek , strzałów z dystansu jak na lekarstwo , strzałów z wolnych to samo , gra toczona w tempie slow motion . Nawet jak już momentami jest ciekawie to po chwili wszystko wraca do normy i można iść spać . Do tego masa błędów sędziowskich i pieprzone przerwy na wode tylko po to żeby robić hajs na reklamach .A do samego Courtois a topka światowa ale jak można lubić gościa który sprzedał się za srebrniki i poszedł do realu mimo to że w Atletico był bogiem to tak jak by od nas ktoś do gts przeszedł
@ssj#3515 żartujesz ?
Bramek zza pola karnego jest mnóstwo...
Świetny mundial, mnóstwo strzałów z dystansu, odnoszę wrażenie, że piłka którą grają sprawia bramkarzom kłopoty przy łapaniu, dlatego jest tyle odbić, no i zdarzają się skuteczne dobitki. ( ale oglądam głównie skróty, więc może stąd moje zadowolenie)
Czekam, że w półfinale Francja zagra wreszcie słabszy mecz, a Hiszpania zagra wreszcie dobry.
Tylko raz w historii drużyna europejska wygrała w Ameryce.
Francja wygrywała mundiale tylko w Europie.
Hiszpania wygrał mundial poza Europą.
Argentyna dwa razy w Ameryce.
Ja z kolei patrząc na całą otoczkę czyli zachowanie USA wobec Iranu i kilku innych krajów, dodając ceny, komunikację i całą otoczkę to jedne z gorszych mistrzostw.
Sama gra jednak uważam, że dość ofensywna i momentami przyjemna ale to zdanie wyrobione na podstawie głównie skrótów bo przyznam, że nie chce mi się po nocach siedzieć by oglądać mecze, wyrosłem :)
Od pewnych rzeczy są statystyki.
Na razie wygląda to tak.
Using the latest available figures through the completed quarter-finals (11 July 2026), here's the comparison:
World Cup Matches played Total goals Goals from outside the box Per game % of all goals
2026* 98 285 39 0.40 13.7%
2022 64 172 20 0.31 11.6%
2018 64 169 19 0.30 11.2%
2014 64 171 19 0.30 11.1%
*2026 figures are through the quarter-finals, so they will increase with the remaining two quarter-finals, two semifinals, the third-place match, and the final.
The comparison highlights two trends:
Long-range goals per game are about 30–35% more frequent in 2026 (0.40/game) than in the previous three World Cups (around 0.30/game).
Share of all goals from outside the box has risen from about 11% to nearly 14%, making long-range shooting a noticeably bigger part of scoring in this tournament.
Smutne wieści:
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-07/1783776882-882.jpg[/img]
[quote]#post1733340 [quote]#post1733336
Ruszamy z przygotowaniami na maraton sobotnio niedzielny. 3 rano wymaga jakiegoś planu 😉[/quote]
Trzeba liczyć, że Anglia z Norwegią bedzie się wykrwawiać do samych karnych, zostanie już wtedy tylko niewiele ponad godzinę do 3.00.
Choć z drugiej strony szybki koniec meczu pozwoli na 2h snu...[/quote]
Tak,tak,dwa nocne mecze trzeba obejrzeć na żywo.
Mój plan jest taki żeby po finale Wimbledonu Kobiet ,czyli 19 00 iść spać,pobudka 22.30,kawa mocna z dwóch łyżeczek i jedziemy....
Jak nie będzie dogrywki w pierwszym meczu można zrobić krótki sen przed drugim meczem.
Z dwóch łyżeczek to słaba a nie mocna 😋
- Edytowany
Nie chciałbym już rozdrapywać polemiki na temat MŚ1978 i casusu Argentyny, ale tak w ramach konkluzji do tematu, głównie z powodu przywołania przez Kolegę @stnczyk#7391 nazistowskiego rodowodu tego państwa, to chciałbym zwrócić na jedną, niezwykle istotną rzecz:
Argentyna jest JEDYNYM państwem, w którym obchodzony jest 8 czerwca Dzień Polskiego Osadnika, to święto narodowe od 1995 roku. Dzień ten upamiętnia przybycie pierwszych Polaków do Argentyny na początku czerwca 1897 roku.
To właśnie z tej okazji w Buenos Aires, pod egidą Ambasady Polski, Związku Polaków, a także organizacji La Asociación Cultural Argentino Polaca oraz la Fundación Argentina, odbywa się tydzień imprez kulturalnych poświęconych Polsce i Polakom.
Nie żadne USA, nie Wielka Brytania czy Francja, którym tak wydatnie pomogliśmy w II WŚ, ale właśnie Argentyna. Tyle ode mnie.
Już teraz nie pamiętam szczegółów, ale koło miasteczka w którym nocowaliśmy podczas wypadu do Iguazu, była jakaś osada, wieś, czy miasteczko założone przez polskich osadników. Nazywa się Wanda.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)