@H.K.S.C.#3259 no tak, racja. Trzeba żeby całą obrona wracała i od nowa od bramki , po obwodzie od prawego do lewego. Musimy to konsekwentnie grac. 😁 Jestem spokojny już o naszą taktykę
-
-
Trener Bartosz Grzelak witamy
W moich oczach to Piast będzie weryifkacja. Porównywalny skład, trener przecnika mocno taktyczny... My jesteśmy po jakiejś tam passie i teoretycznie kryzysy mamy za sobą... W przypadku porażki będę mocno już scpetynczny
Klask, klask, klask...
No, tą taktyką toś mi pan dziś zaimponował !
Myślisz, że niecelne podania są częścią taktyki?
W pierwszych 5 minutach gdyby ostatnie podanie było celne mielibyśmy 2 setki. Później nie było lepiej, a wisienką na torcie było zagranie Knapa w doliczonym czasie. Z takimi melepetami żadna taktyka nic nie pomoże
Myślę, że gdybyśmy zagrali w obronie jak 2 miesiące temu, to by bramki dla kurczaków nie padły .
Wtedy był problem ze skutecznościà, dziś leży też i gra obronna , całego zespołu.
Piszesz o podaniach - chyba trener i sztab ślepi nie są i powinni na to reagować i zaserwować kopaczom trening piłkarskich podstaw- podanie, przyjęcie .
Wygląda to jak za Elsnera tylko nie mamy takiej bezpiecznej sytuacji w tabeli. Ale przyjdzie kolejny i będzie to samo.
Zaraz derby a my od niemal roku nie potrafimy wygrać meczu na wyjezdzie... 🤢
- Edytowany
[quote]#post1752000 ... hyba trener i sztab ślepi nie są...[/quote]
Mam w tej kwestii poważne wątpliwości.
Problem obserwuję od dawna i nic się nie zmienia.
Więc albo materiał do dupy albo kiepskie majstry .
Trener Grzelak na konferencji przed meczem wspomniał, że celuje w 8 miejsce po 18 kolejkach.
Podpowiem mu, że aby to osiągnąć musimy lepiej punktować niż: Jagiellonia, Motor, Wisła, Korona ,gts i GKS. Musimy odrobić do nich od 1 do 6 punktów ( do większości 6).
Do roboty i popraw dykcję, bo Cię ponoć nie rozumieją.
Od siebie doda; spróbuj im wytłumaczyć, że by akcja mogła być kontynuowana to kolega musi dostać w miarę dokładne podanie. Nie wystarczy kopnąć byle jak do przodu, albo w poprzek za plecy kolegi. Może tego nie wiedzą i trzeba im to wytłumaczyć
[quote]#post1752009 Zaraz derby a my od niemal roku nie potrafimy wygrać meczu na wyjezdzie... 🤢[/quote]
Może właśnie wtedy przełamiemy złą passę, sam w to nie wierzę ale byloby dobrze.
Dwóch piłkarzy można pochwalić z całej grupy, to Hasić i Traoré, reszta nie dojeżdża z oczekiwaniami. Można dużo pisać o trenerze czy sztabie, jednak duża część musi wyjść z samych zawodników, to oni muszą w kluczowych momentach dać więcej z siebie, zwyczajnie jak każdy sportowiec chcący osiągać lepsze wyniki. Większości po prostu brakuje umiejętności, ale i charakteru czy sportowej złości na dłuższą metę.
Jak wygrywamy to tylko u siebie, gdzie jest większa presja i takie naturalne pobudzenie, co w jakimś stopniu dodaje trochę do motywacji. Całościowo natomiast ta grupa ludzi nie potrafi wykrzesać z siebie więcej, widać brak konsekwencji, większej determinacji i sportowej zawziętości, w piłkę może i chcą grać ale jakby na łatwiznę, zbyt często tak jest, a widać różnicę w meczach gdzie dają więcej, tylko nie są w stanie tego powtórzyć w kolejnych spotkaniach.
To oczywiście jest kwestia trenera i sztabu którzy są odpowiedzialni za nastawienie drużyny na mecz, bądźmy jednak szczerzy nikt nie zabrania zawodnikom biegać intensywniej czy grać dokładniej.
Trener próbuje trochę pobudzić drużynę, np. nieobecność Hasića była okazją dla innych do wzięcia większej odpowiedzialności za zespół. Jest rotacja i każdy dostaje szansę, Burlet dostał, Knap bardzo dużo, gramy momentami nawet na dwóch (choć różnie ustawionych) napastników Nordås-Berte, nikt jednak nie jest na tyle wyrazisty żeby można było na tym budować.
Mam już dużo mniej nadziei, że z tego zestawienia trener-piłkarze będzie jeszcze coś dobrego. Tylko żeby była jasność, z nowym trenerem na dłuższą metę będzie to samo, tu trzeba zmian wyżej niż jedenastka boiskowa.
Niestety też jestem tego samego zdania co kolega @BiancoRossoKSC#42838 . Nowy trener - nowa miotła, to prawdopodobny efekt krótkoterminowy (choć oczywiście nie zawsze), lekka zwyżka formy u każdego i więcej zaangażowania. Po kliku meczach - co widać u nas na przykładzie ostatnich kilku trenerów chociażby, zaczyna się okres stagnacji. I ta stagnacja zwykle jest na niższym poziomie niż wskazuje początek przygody.
W naszym przypadku, przy armii zaciężnej z zagranicy, piłkarze nie czują potrzeby wykrzesywania z siebie wszystkiego, walki do upadłego. Albo się gra zaciągiem z krajowego podwórka i szansa na gryzienie trawy jest większa, albo trzeba mieć z zagranicy jakość. My nie mamy ani tego, ani tego. I zmiana Grzelaka - o ile chyba na chwilę obecną nieunikniona - przy tym "materiale', którym dysponujemy, nie zagwarantuje nam nagle, że zaczniemy nagle zapierdalać po boisku. Liczyć na poprawę gry można, liczyć na lepsze rezultaty można, ale dysponując tym co mamy, stadem bullterrierów się nie staniemy
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)