- Edytowany
Już miałem Ci SaNtuś przylajkować, aż pojawiło się ostatnie stwierdzenie.
Mam rozumieć, że gdyby jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności jakieś kolejne wcielenie Małpeckiego grało w Cracovii (nie rzucam nazwiskami, bo nie znam) i dało nam medal (powiedzmy zbierając 10-15 punktów w kanadyjce) to byś się nie cieszył? Bo wchodząc w Twoją poetykę "MAM W PIŹDZIE" kto strzela bramki dla Cracovii. Interesuje mnie tylko jej sukces.
PS
Do teraz miło wspominam Jopa, nie wiem czy był KU.R.WĄ i mnie to nie interesuje