Policzyłem średnią jego ocen z ostatnich 5 występów (w ogóle ostatnich meczów, w których grał): 4,74. Maigaard miał za te same mecze średnią 4,53, czyli znacząco niżej.
Biorę poprawkę na emocjonalność ocen, ale innej miary nie mamy. Otóż - napastnik jest oceniany głównie za gole, a pomocnik - za grę w destrukcji i asysty. Pomocnik ma "łatwiej", bo jak napastnik nie strzela, to teoretycznie się nie wywiązuje. I to było widać, mówiło się, że Filip został 'rozczytany' przez rywali - na pewno tak było. I mimo to miał stosunkowo wysoką średnią - nie za bramki, tylko za resztę, czyli jakby za to, co należy do ofensywnych pomocników. Nie ma nawet porównania z Minczewem, który jest aktualnie naszym podstawowym napastnikiem.
Jakie wnioski? nawet w gorszej formie strzeleckiej był bardzo wartościowy dla drużyny. Z punktu widzenia księgowego, jego sprzedaż to był świetny interes. Z punktu widzenia trenera, który budował drużynę na grę z silną 9 - dramat.
-
-
Filip Stojilkovič witamy w Pasach!!!
W 6 ostatnich meczach 0 goli.
Oceny są emocjonalne. Jak forum kogoś lubi to zawsze zawyża ocenę. Filip odcinał kupony za początek rundy, kiedy był "kosmiczny" jak na napastnika Pasów. Później to się skończyło, ale sympatia wygasało powoli.
Pisałem wielokrotnie. Problemem nie było sprzedanie Filipa, tylko niekupienie wartościowego zmiennika, a może kontuzja Bogacza.
[quote]#post1717027 Pisałem wielokrotnie. Problemem nie było sprzedanie Filipa, tylko niekupienie wartościowego zmiennika, a może kontuzja Bogacza.[/quote]
To jest chyba klucz całej sprawy. Czasem ocenianie po jednym meczu to dużo za wcześnie, ale ja przyznaję że po pierwszym przyjęciu piłki przez Bogacza i natychmiastowej zmianie kierunku miałem poczucie że to jest magic touch i gość będzie mega wzmocnieniem. Gdyby rzeczywiście okazał się takim kozakiem to dzisiejsze oceny FS byłyby dużo niższe i mniej sentymentalne.
Tym niemniej jest jak jest, gramy bez napastnika, dzisiejszej Cracovii przydałby się Filip chociażby po to by się poruszać w przodzie jak rasowy snajper. Bo nawet tego nie mamy. Jesteśmy w przodzie przewidywalni i za wolni.
Ale Stolijkovic to ogólnie ciekawy przypadek. Z gościa strzelającego pięknego technicznego gola Legii który wypracował sobie pozycję swoją szybkością, nagle z dnia na dzień stał się kimś kto przyjmował proste piłki tak, że uciekały mu na aut. Nigdy się nie dowiemy co się wydarzyło w klubie na jesieni, chociaż są pewne znaki.
[quote]#post1717030 Tym niemniej jest jak jest, gramy bez napastnika, dzisiejszej Cracovii przydałby się Filip chociażby po to by się poruszać w przodzie jak rasowy snajper. Bo nawet tego nie mamy. Jesteśmy w przodzie przewidywalni i za wolni.
[/quote]
To właśnie jest klucz.
Napastnik nie jest ciałem obcym, bramki strzela cały zespół, tak samo jak obrona zaczyna się od napastnika, a kończy na bramkarzu. Ale napastnik daje możliwość.
Ludzie nie są ślepi i każdy widział jak wyglądała końcówka w jego wykonaniu. Obniżka formy nie może nagle skreślać piłkarza. Tutaj nawet nie chodzi o konkretnego zawodnika z imienia i nazwiska, tylko bardziej o brak stabilizacji, był w drużynie zawodnik który posiadał określone cechy, możliwość i w dalszym ciągu mógłby dać pare goli w kluczowym momencie, był już wkomponowany, poznał ligę, miał odejście, potrafił się przepychać, oddać strzał, stanowił zagrożenie dla przeciwnika.
Daje głowę, że jeszcze nie raz by trafił do siatki rywala, czego nie można powiedzieć o większości naszych piłkarzy.
Pieniądze? ok super pewnie się przydadzą, jednak cały czas idziemy w trwanie. Nie uderzamy w konkretne cele, tylko w przetrwanie jako tako kolejnego sezonu.
Końcóweczka sezonu. Jeszcze mecz, dwa i zacznie się powolne narzekanie na Wuja i Perkovica. Na Oskara to już w sumie trochę się narzeka. Potem szybkie ich transfery w lecie, choćby za żadne skarby nigdzie iść nie chcieli, trochę chwilowej sraczki na forum z tego powodu, a już koło września znajdą się tacy co będą w długich postach o niczym udowadniać, że dobrze, że ich nie ma, bo ch.ja grali. Między czasie wyprodukuje się jakąś bajkę typu chcieli odejść/byli niegrzeczni/mieli śmierdzące gazy i jazda do przodu. Życie trwa.
[quote]#post1717038 [quote]#post1717030 Tym niemniej jest jak jest, gramy bez napastnika, dzisiejszej Cracovii przydałby się Filip chociażby po to by się poruszać w przodzie jak rasowy snajper. Bo nawet tego nie mamy. Jesteśmy w przodzie przewidywalni i za wolni.
[/quote]
To właśnie jest klucz.
Napastnik nie jest ciałem obcym, bramki strzela cały zespół, tak samo jak obrona zaczyna się od napastnika, a kończy na bramkarzu. Ale napastnik daje możliwość.
Ludzie nie są ślepi i każdy widział jak wyglądała końcówka w jego wykonaniu. Obniżka formy nie może nagle skreślać piłkarza. Tutaj nawet nie chodzi o konkretnego zawodnika z imienia i nazwiska, tylko bardziej o brak stabilizacji, był w drużynie zawodnik który posiadał określone cechy, możliwość i w dalszym ciągu mógłby dać pare goli w kluczowym momencie, był już wkomponowany, poznał ligę, miał odejście, potrafił się przepychać, oddać strzał, stanowił zagrożenie dla przeciwnika.
Daje głowę, że jeszcze nie raz by trafił do siatki rywala, czego nie można powiedzieć o większości naszych piłkarzy.
Pieniądze? ok super pewnie się przydadzą, jednak cały czas idziemy w trwanie. Nie uderzamy w konkretne cele, tylko w przetrwanie jako tako kolejnego sezonu.[/quote]
Z jednej strony tak, z drugiej czy będąc w takiej a nie innej formie byłby w stanie cos dać drużynie ? Oto jest pytanie .
[quote]#post1717038 [quote]#post1717030
Daje głowę, że jeszcze nie raz by trafił do siatki rywala, czego nie można powiedzieć o większości naszych piłkarzy.
Pieniądze? ok super pewnie się przydadzą[/quote]
1. Pod koniec rundy mógł już mieć sygnały, że pytają o niego z Serie A, stąd może 'niewytłumaczalna' obniżka formy. Ale gdyby go nie sprzedali, to fochy by się skończyły, bo jedyne, co mógł zrobić, to kolejny raz udowodnić, że zasługuje na transfer do czołowej ligi, albo popaść w przeciętność. I powiem brutalnie - nawet ta druga sytuacja nie byłaby jakimś dramatem, bo kupiony za frytki, nie jak Rajović z Legii, który całkowicie wywrócił im plany.
2. pieniądze... przydadzą się, na pewno, tylko komu i na co? Na radykalną poprawę stanu kadrowego drużyny? Grubo za mało, już nie te czasy, wszyscy w e-klasie operują takimi pieniędzmi, czyli to nie robi już na potencjalnych kontrahentach wrażenia.
Nie, to była słaba kalkulacja, taka z początku lat 1990-ych: "rany Boskie, tyle kasy, grzech nie wziąć. No i z niewolnika nie ma pracownika". Gadkę o niewolniku próbowali nasi dziennikarze lansować kilka tygodni temu w wypadku Viniciusa Jr., jaki to on nieszczęśliwy w Realu. Wczoraj tego raczej nie widziałem.
- Edytowany
Ten temat dawno powinien być zamknięty! A wszelkie wypowiedzi moźna pisać w temacie : byli sportowcy,trenerzy etc..
[quote]#post1717141 ... Pod koniec rundy mógł już mieć sygnały, że pytają o niego z Serie A, stąd może 'niewytłumaczalna' obniżka formy...[/quote]
Też tak myślałem. Tyle, że ta końcówka rundy zaczęła się około 10-tej kolejki.
On juz wtedy wiedział..
Jak spadnie do 2 ligi włoskiej, to wróci do nas
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)