Wracał ktoś 307 po meczu?
Zostawiłem nerkę z "NASA" pod stadionem na tylnim siedzeniu jakby ktoś znalazł proszę o kontakt
-
-
Cracovia 1 - 1 Zagłębie Lubin, piątek 29 listopada 2024, 18:00
[quote]#post1653646 [quote]#post1653644 Zmarnowane 4 godziny, nerwy i rozczarowanie.
To scenariusz dla kibica Cracovii na mecze na Ziemi Świętej.[/quote]
Bo nasz chvjowy dzień nie musi się skończyć po wyjściu z pracy[/quote]
Prorocy
Przynajniej teraz do Lutego 2025 zaoszczędzimy trochę czasu i nerwów
Uzupełnieniem piąteczka i remisoporażki z Lubinem jest zbite dupsko w Tychach w wymiarze 2-8... Weekend rozpoczęty.
Co się stało z murawą od Września ???
Piach, piach, piach....
Niestety zespół nie pożegnał się z nami jak należy. Uważam, że to najgorszy mecz rundy. Gorszy od tego z Piastem. Bzdyl bardzo dobry i bardzo obiecujący - to jedyny pozytywny aspekt meczu. Obrona dalej niestety gra swoje. Lepiej było z Glikiem i bez Skovgaarda. Z innych zawodników uchodzi powietrze. Kakabadze w ostatnim czasie to chyba cień samego siebie. Ale wpuszczenie Janasika,,, Można było lepiej zarządzać tym meczem, gdy było widać, że w ataku nie idzie, a Zagłębie w ostatnich 30 minutach zaczyna zagrażać. Pierwsza czwórka to wishful thinking. I lepiej się z tym pogodzić, żeby mniej się denerwować.
Zaczynam liczyć przewagę nad miejscem spadkowym.
Nie ma co się za duzo rozpisać , za rundę brawo za dzisiejszy mecz wpierdol.Grochowka ok tylko ten plastik😏
Oprawa z piro👍Miłego weekendu
szkoda dwóch straconych punktów, z drugiej strony żałosne jest grając ponad 80 minut nie potrafić grając u siebie wygrać zdecydowanie. Mała uwaga do naszego Trenera mniej patetycznych słów na konferencjach, piłka nożna to naprawdę prosta gra a tymczasem remisujemy wygrany mecz na własne życzenie.
Nie do wiary... Szkoda gadać... Wydawało się, że jest kolektyw a jednak go nie ma... To chyba nierealne ale prawdziwy kolektyw drużyny byłby złożony z minimum 4-ch rodowitych krakowian i wychowanków Cracovii.
Kurwa, jebane dziady na stojąco chciały wygrać mecz, bo oni kurwa kopia w 10 to samo wpadnie. Krew mnie zalewa. Kroczek nie reaguje na spacerowe tempo, bo jest tak samo pewny wygranej. To kurwa ma. Tym meczem zaprzepaścili całą rundę jesienną, jeszcze wpierdol w Gliwicach i nocowanie chuja. Dlaczego nie polano murawy, piłka stawała w miejscu, kozioł nie do przodu, tylko w górę… ktoś za to powinien zostać ukarany. Dno, mam dość, przez tych frajerow nawet nie poszedłem na banie. Mam dość kurwa.
Pierdolę tych frajerów bez ambicji.
Pałętanie się po boisku jak smród po gaciach.
1-0 , starczy, jebana polska mentalność, minimalizm frajerów bez ambicji.
Zrobię sobie odwyk od tych pizdeczek, napluli mi dziś w twarz.
Aż szkoda, że nas sędzia nie przekręcił. Byłyby +2 pkt w lidze moralnych zwycięzców, a tak są -2pkt w lidze frajerów.
- Edytowany
Napiszę tak. Jakby przed sezonem ktoś zaproponował, że będziemy mieć po pierwszej rundzie 30 punktów i 5 plac (zakladam, że w niedzielę cwelka nas wyprzedzi), to brałbym w ciemno. I byłbym zachwycony zdobyczą punktową.
Dziś po pierwszej rundzie czuję jakby mi ktoś napluł w twarz. 30 punktów to stan zły, w trzech ostatnich 1 punkcik po meczu, w którym w mega frajerski sposób straciliśmy 3.
Ten mecz miał dwie strony, z jednej okropna gra naszego zespołu, gra w chodzonego, brak werwy, oczekiwanie na koniec meczu, zwalnianie gry, brak ruchu. Z drugiej co najmniej kilka dobrych i z dwie bardzo dobre okazje na 2:0 i praktycznie zamknięcie meczu. Mimo fatalnej i apatycznej gry, braku ochoty, było można mieć 2:0 i dowieźć trzy punkty.
Nie wiem co było powodem takiego stanu. Chciałbym wierzyć, że nie mieli sił, ale to naiwna postawa. W listopadzie nie było wielkiego obciążenia meczowego, wręcz oczekiwałem sportowej złości i chęci wysokiego zwycięstwa niż takiej bezbarwnej gry.
Szkoda, bo przyzwoita, nawet dobra runda zostaje zamazana przez tą bezjajeczną grę, przez momentami irytującego Hasića, przez bieganie po boisku Janasika, który nawet nie irytował, on zwyczajnie wkurwiał. Znów koszmary poprzedniego sezonu w głowie, zamiast radości z ładnej gry. Ale dziś jej nie było. I to bardzo smuci.
@janczer#558 Dzięki za spotkanie 👊
Szok i niedowierzanie to mało powiedziane, pierwszy mecz od dawna w którym nie musieliśmy gonić wyniku od początku, ale ta sama śpiewka w formie bramek traconych przez dziurę w środku obrony, i punkty które tracimy w końcówce meczu... Wyglądało jakby grali na utrzymanie wyniku i poczuli się za bezpiecznie w ostatnich minutach. Ogólnie idzie zima trzeba poważnie podejść do wzmocnienia obrony i prawdopodobnie podmiany bramkarza.
Różnica jest taka że przed sezonem ciężko było przewidywać że tyle ugramy więc oczywiście że każdy by brał w ciemno.
Ale teraz patrząc na dotychczas rozegrane mecze po prostu nie przystoi tracić punktów tak jak dzisiaj.
O ile z Katowicami i w Warszawie można zrzucić część winy na sedziow(część bo dalej graliśmy pyte i daliśmy sobie wbić bramki) to dzisiaj to kryminał i sabotaż w czystej postaci. 80 minut jednego zawodnika wiecej.
Więc zdecydowanie nie ma usprawiedliwienia dla tego meczu i pocieszania że i tak wynik mamy ponad stan
Z taką grą jak dziś przypomniała się stara Cracovia walcząca o utrzymanie ...:/ ba dziś nawet nie zasłużyliśmy na remis ,miejmy nadzieję że zmaża plamę w Gliwicach przynajmniej na koniec Rundy
Teraz mi do głowy przyszła myśl, przecież Dróżdż jest z Lubina. Czy mozna zagrać tak koszmarny mecz, tak spacerowo długie fragmenty prowadzić grę po kilku meczach, w których akurat zaangażowania i ambicji nie można było zarzucić? Pokrętna myśl, ale w głowie siedzi
Może trzeba było zostawić Fabiana, wpuścić Rózgę i dać im szaleć?
A może, kiedy widać było że nie idzie, zamurować bramkę ? Ustawić się 5-3-2 i przemurować ostatnie 15-20 minut?
Może się nie znam, ale z perspektywy TV (ze względów zdrowotnych odpuściłem marznięcie) Janasik wyglądał dzisiaj dobrze.
Jugas miał kilka niepewnych zagrań, Ravas przy straconym golu nie dał nic od siebie in plus, Bochnak do kąta za karę, Maigaard... sam nie wiem, wszystko super ale jednak te strzały, kiedy nie wpadło, a powinno... No i turbo irytujący Hasic... Ten gość zawsze wybiera trudniejsze rozwiązania i przez to tracimy okazje
- Edytowany
Nie siejmy teorii spiskowych skoro mamy ręcznik na bramce. Gość miał jedną piłkę w meczu do wybronienia i nie dał rady, a nie był to strzał najwyższych lotów. A nie zapominajmy, że w 2 minucie uratował go spalony bo wbił sobie sam piłkę do bramki po strzale z prawie 0 kąta...
Kroczek na konfie powiedział że... generalnie graliśmy dobrze tylko nieskutecznie, no to ja nie mam więcej pytań!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)