[quote]#post1743266 Wszystko się zgadza. Stara lokalizacja piekarni Buczek to... Starowiślna. Jakby wszystko w rodzinie😃[/quote]
Cały czas jest w tej kamienicy. Gdzie chyba ok 1940 przenieśli się z Ugorku
-
-
Nowa rzeczywistość hokejowa w Cracovii
[quote]#post1743278 Z Buczka bułki zajadamy - Cracovia pany!!!
Cieszy powrót Adama Zięby, który bał się chaosu wokół naszej kochanej Cracovii, ale dziś może już przystąpić do ugruntowanego projektu. Dobrze, że jest, dobrze, że zostaje Pani Agata. No i czekam na te nowe bluzy. A przede wszystkim cieszy mnie, że trwamy, że jesteśmy w tym razem, że hokej jest naszym oczkiem w głowie. Teraz tylko na wszystkie świętości, musimy znaleźć kogoś na miejsce komarczu lub przekonać żeby zostali z nami jeszcze.[/quote]
Buczek cieszy i myślę, że to nie ostani sponsor.
A co do Comarchu, to ja wole 4-5 sponsorow niż jednego dużego.
No dobrze. Przerzucam się na Buczka...
https://piekarniabuczek.pl/sklepy/
A skad ta pewnosc, ze Piekarnie Buczkow beda naszym sponsorem ? Bo jakos o tym cicho...
[quote]#post1743327 A skad ta pewnosc, ze Piekarnie Buczkow beda naszym sponsorem ? Bo jakos o tym cicho...[/quote]
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1104386748766003&id=comarchcracovia
Dzieki. Fajnie, ale mialem nadzieje, ze zainwestuje w Hokej :) No nic. Kazdy nowy reklamodawca to skarb.
MrCromwley bedzie zazdrosny o Buczka 😉 😉
Buczek już kiedyś sponsorował naszych skórokopów, kiedy Awiteks wspierał towarzystwo. Tak więc Pasiacka brać powinna jeść pieczywo tylko od Buczka. Ja z tamtych czasów mam kartę lujalnościową do Buczka.
A mi się podoba nowy skład właścicielski :)
Powodzenia Panowie :)
Trzymamy kciuki .
- Edytowany
Pozwolę sobie na lekko nietypowy wpis.
Ja się na sprawach prawno-organizacyjno-finansowych nie znam za dobrze, nie wiem jakie detale wynikają z tej zmiany i czy lepiej, że nastąpiła ona w ten sposób, a nie poprzez "zmianę składu BAC". Tak czy siak - [b]ogólnie pojętym "Ludziom z BAC" należy się szacunek przeogromny, bo to czego dokonali, to jest wręcz niewyobrażalne![/b] Powiedzmy sobie wprost - sytuacja "rok temu" to w praktycznie każdym znanym nam przypadku jest "one way ticket" i kończy się identycznie. Źle, My nie piszemy hipotetycznie, przecież takie scenariusze były w polskim hokeju przerabiane wielokrotnie, nawet nie trzeba całej historii przeglądać, w samym 21szym wieku tego było ogrom. Wszyscy chcą, nikt nic nie może, pojawi się parę odezw, ktoś komuś coś zarzuci, jak ktoś się zaangażuje to zaraz kontrofensywa medialna, bo czyjeś interesy naruszył...
Wczoraj na konferencji pozwoliłem sobie użyć cytatu z wiersza "Przyjaciele" Adama Mickiewicza -[i] "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie"[/i]. Nie chciałem tego mówić do mikrofonu, ale napiszę tutaj - pamiętajcie proszę, że prawie zawsze, w praktycznie każdym[b] innym[/b] klubie to co przerabialiśmy miewało finał, który można opatrzeć cytatem z innego wiersza, ironia losu bo też o tytule "Przyjaciele" tyle, że autorstwa Krasickiego - [i]"Gdy więc wszystkie sposoby ratunku upadły, wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły"[/i]. To czego dokonali "Ludzie z BAC' to jest naprawdę ultrawyjątkowy wyczyn! To jest biały kruk w polskim sporcie 21go wieku! No ale ich zadaniem, może nie tyle "ich", co raczej "zadaniem, którego sami się ambitnie podjęli" było "uratować". To nie był "wieloletni plan inwestycyjny", a raczej "potrzeba chwili" i w tej konkretnej sytuacji - [b]zapisali się złotymi literami w historii Cracovii. Uratowali? Uratowali! Brawo i chwała im za to![/b] Przyszedł moment, że ktoś tam się pewnie lekko wyłącza, ktoś dołącza, zatem forma przekształciła się tak jak widzieliście wczoraj. Super!
[b]Tym wpisem chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę nie na to co było podczas wczorajszej konferencji, ale na to czego na niej nie było.[/b] Otóż Kochani, ktoś może uznać, że "to w sumie lekko nudne", że "nic szczególnego", że "jakieś działania bez większego znaczenia". No cóż - właśnie to jest w tym wszystkim najwspanialsze, że wczoraj tam nie było nic co by się miało na nagłówki dziś wybijać jako sensacja! Dokładnie tak, ja poważnie piszę! Ej, no ale sami patrzcie - wyszedł gość co "miał do teraz" (ja wiem, p.Rafał będzie w nowej Radzie Nadzorczej, czy już w niej jest, ale generalnie wczoraj reprezentował stronę która "miała do teraz"), wyszedł gość co "będzie miał od teraz" i oni jednym głosem mówią, oni są dla siebie mili, oni sobie dziękują, oni doceniają co zrobił ten drugi, ten co "będzie miał" mówi, że jak słucha tego co "do teraz miał" to jest pod wrażeniem i jeszcze żeby była ciągłość a poza tym widząc jak dobrze tamten robił, to on go chce żeby dalej był i wszedł do rady nadzorczej i to jako jej przewodniczący.
Jejuśku, no to jest nie do wiary. Powiem więcej - to jest tak normalne, że aż nienormalne!
A teraz porównajcie to sobie z tym jakby to było w praktycznie każdym innym klubie. Taki "standard w polskim sporcie" to by z grubsza wyglądał tak - wyszedłby gość z hasłem "teraz k... my", zapowiedziałbym pierdyliardy, awans do ligi misiów i frytki z keczapem dla każdego, potem "tamci co mieli, ale już nie mają" wydaliby oświadczenie, potem nowa władza wydałaby kontroświadczenie na fejsbóniu klubowym, a w tak zwanym międzyczasie jakiś zatroskany redaktor wypuściłby trzy artykuły o tym kto kogo wydymał, albo wydymać chce, jak klub będzie okradany i że to jest generalnie "skok na kasę" (nawet jeśli w całej akcji kasy żadnej by nie było, to tak byście to mieli podane, że byście uwierzyli, zapewniam). Odbyłoby się też pewnie jakieś posiedzenie rady miasta, albo komisji sportu czy czegoś innego samorządowego, byłoby nawoływanie, żeby pójść i tam pokrzyczeć i generalnie byłby zrobiony totalny rozpiździec. Jak ktoś nie wierzy, to ja was zapewniam, że nawet wczoraj zjawił się jeden redaktor nie ukrywający przed konferencją za bardzo, że przyszedł licząc na dobre widowisko i że będzie miał z tego fajny materiał, a jak się okazało, że nudy i nikt nikogo gównem nie obrzuci i wszyscy naprawdę razem ten wózek ciągną i klina im się wbić nie da, to po prostu wstał i wyszedł z sali i chyba poszedł sobie gdzieś w ch... bo jak po konferencji wyszliśmy, to pod salą go już nie było. Czemu wyszedł w trakcie? Wiedzieć nie wiem, ale swoją opinię na ten temat mam i nikt mi nie wmówi, że się mylę. Może i się mylę, może pan sobie po prostu przypomniał, że zostawił w domu zupę na ogniu, ale ja swoje wiem i nawet jeśli tkwię w błędzie i jestem niesprawiedliwy, to w tym błędzie tkwił sobie nadal będę, bo co widziałem to ja wiem.
Przecież znacie te historie, bo przerabialiśmy je w polskim sporcie naprawdę wielokrotnie. Doskonale wiecie jak to wygląda i jak to się kończy, bo to zawsze odbywa się tak samo. Ba! Popatrzcie nawet na to co teraz dzieje się w naszej piłce... Na hokeju tego nie było i nie ma. To jest ważne.
Zakończenia tej historii nie zna na razie nikt. To ani rok temu, ani teraz nie jest tak, że "zjawiła się ekipa, co ma akurat wolne 15 baniek na tzw. waciki", ale zauważcie proszę jedną rzecz - to ma szansę, bo z Cracovia-hokej da się poważnie rozmawiać. [b]Cracovia-hokej jest reprezentowana przez poważnych ludzi[/b], którym można ufać, którzy coś znaczą, którzy reprezentują sobą wysoki poziom pod każdym względem, którzy są przewidywalni, odpowiedzialni, mają kontakty i pozycję, są doświadczeni, umieją zarówno w sprawy organizacyjne, prawne, finansowe, mają doświadczenie i kontakty, w biznesie, handlu, samorządzie, polityce małej i dużej, zajmowali stanowiska prezesów, czy członków zarządu i którzy zachowują się jak mądrzy, poważni i odpowiedzialni ludzie. [b]Jak ktokolwiek kiedykolwiek będzie rozważał zaangażowanie się - to ma z kim rozmawiać[/b], bo wie, że za Klubem nie stoją clowni, którzy zrobią cyrk, tylko za Klubem stoją poważni partnerzy, którym można ufać i z którymi można robić interes i nie wpakują nikogo w środek gównoburzy. Cracovia-hokej potencjalnych partnerów kusi posiadaniem takiego wizerunku jaki się chce mieć, a nie wizją potaplania się w szambie. To, że wczoraj pokazaliśmy sobie, całemu środowisku, miastu, ogólnie polskiemu sportowi i biznesowi, że tu jest fajnie, a nie rynsztok - to jest wielki plus i to jest nasz przeogromny kapitał na przyszłość.
Doceńcie to czego wczoraj nie było (czyli nie było tego szamba, które w takiej sytuacji w polskim sporcie jest prawie zawsze), bo myślę, że wczoraj wysłaliśmy w świat bardzo jednoznaczny sygnał, że zawodów taplania się w g... tutaj nie będzie. A zapewniam was, że są środowiska, które bardzo by na to liczyły i bardzo by się z takiego obrotu spraw ucieszyły.
Faktycznie jak sobie człowiek pomyśli , że mogło nie być licencji , zawodników itd to dziś jest to wielki krok naprzód. Sponsor główny jeszcze na dwa lata , kolejni mniejsi coraz chętniej dają kasę , wyciągnięcie lodowiska od piłki nożnej i zrobienie z miastem tego przetargu na modernizację to jakieś mistrzostwo świata. Aspekt sportowy do poprawy , ale też nie mieli okresu przygotowaczego , wszytko działo się mega szybko. Zresztą miałem wrażenie , że od grudnia to ta drużyna grała już widocznie lepiej , robiła niespodzianki i fajnie się to oglądało. Teraz trzymajmy kciuki za nowych i tak jak pisałeś oby jak najmniej afer , mimo że ludzi którzy próbują robić ferment i donosicieli na każde działania na skraju , jest sporo. Oby za rok znów się udało chociaż podobny progres zróbic.
Status fundacji bardzo dużo daje szczególnie w kwestii pozyskiwania środków publicznych na rozwój ponieważ koszyczek dotacji/grantów jest większy dla fundacji i organizacji non-profit niż dla firm prywatnych. Łatwiej być partnerem dla sponsorów i miasta jako organizacja non-profit.
ŻóŁta kaczko, wielkie dzięki za te słowa. Wraca wiara w etos Cracovii, który przekazywał mi Ojciec. Byleby nigdy nie brakło nam takich ludzi, którym będzie się chcieć!
- Edytowany
Wszystko prawda, ja tylko chcę zwrócić uwagę na parę szczegółów.
1. Nie było szamba bo tu nie ma jakichś większych środków miejskich i nie wychodzi walka polityczna, chęć ustawiania swoich.
2. To ma też swoje minusy bo tu nie ma pewnych pieniędzy. Klub dostanie środki jak biznesy właścicieli/sponsorów będą mieć dobre wyniki.
3. Najważniejsze żeby wszyscy zrozumieli że przy takim modelu musi być dobra atmosfera i TYLKO dobra atmosfera. Pranie brudów we własnym gronie inaczej niszczycie klub. Nikt nie da swoich pieniędzy roszczeniowym pieniaczom.
4. Super że jest nowy model ale parę osób odpadło, może ich biznesy nie pozwalają na rozdawanie pieniędzy na niszowy ( w tym kraju) sport a może mieli dość oszczerstw i szmat na płocie. Jeżeli to drugie to straciliśmy te pieniądze.
5. Należy zrobić wszystko żeby mieć lokalnych sponsorów i dopieszczać ich jak tylko się da. Im zależy na klubie i jego etosie Jak jest to ktoś kto tego nie czuje to rezultat jest taki jak widzimy na piłce.
6. Można krytykować wybory sportowe, ale jak wydają pieniądze w detalach właściciele to tylko ich sprawach bo klub jest w rękach prywatnych.
7. Dla mnie wciąż za mało Canpacku w narracji. Oni są absolutnie kluczowi. Raczej nie będzie tłumów do sponsorowania sportu dzieci.
8. I wogóle doceńmy tych co wydają swoje pieniądze na nasz klub. Utrzymanie klubu to są duże koszty, nawet dla bogatych ludzi a myślę że nawet jak masz stosunkowo dużo to możesz wydać na wiele innych rzeczy niż hokej.
- Edytowany
Podczas niedzielnego meczu z Górnikiem Zabrze, rodzice dzieci trenujących w sekcji hokeja na lodzie, zrzeszeni w stowarzyszeniu Sport To My, organizują zbiórkę funduszy na remont szatni grupy Żak Młodszy oraz wsparcie bieżącego funkcjonowania dziecięcej sekcji hokeja.
Szatnia najmłodszych hokeistów wymaga pilnej modernizacji, aby mogła stać się miejscem bezpiecznym, higienicznym i komfortowym, odpowiednim dla dzieci, które każdego dnia rozwijają swoje sportowe pasje i umiejętności.
Zebrane środki zostaną przeznaczone między innymi na poprawę warunków treningowych, wymianę zużytych elementów wyposażenia oraz wsparcie codziennego funkcjonowania sekcji.
Dlaczego warto nas wesprzeć?
- Tworzymy dzieciom lepsze warunki do treningu i rozwoju.
- Wspieramy lokalny sport i młodych zawodników, którzy z ogromną pasją reprezentują nasze barwy.
- Pokazujemy, że społeczność Cracovii potrafi działać razem i wspólnymi siłami możemy realnie zmieniać warunki, w których trenują nasze dzieci.
Gdzie nas znaleźć?
Nasi wolontariusze w koszulkach hokejowych będą czekać na Was przed wejściami na stadion oraz przy punktach gastronomicznych.
Można nas również wesprzeć poprzez link:
Zrzutka na Nową Szatniaę dla Dzieciaków z Akademii Hokejowej Cracovii - STOWARZYSZENIE SPORT TO MY | Pomagam.pl https://share.google/pNZ0J8rZWPLZLbKfW
https://nadziejawnas.pl/zbiorka/odbudujmy-szatnie-mlodych-hokeistow
Każda złotówka ma znaczenie. Nawet najmniejsza wpłata przybliża nas do stworzenia lepszego miejsca dla najmłodszych hokeistów.
Dziękujemy za Wasze wsparcie, życzliwość i wielkie serca.
Razem możemy zrobić coś naprawdę dobrego dla naszych najmłodszych hokeistów.
CRACOVIA JEST JEDNA!!!
⚪️🔴
P.S. Serdecznie dziękujemy za pomysł na tą akcję osobom z tego forum- jesteście wielcy!
https://www.facebook.com/share/1DKgVbofsF/
6 dni później
Czy jest link do transmisji?
14 dni później
Kolejny artykuł Sikory na h.necie, w którym stara się wskazać pozytywy w klubie, który "tak kocha"😂 i do którego nie ma żalu, że się go pozbyli...
Wrzucam całość żebyście nie musieli im klikalności robić i przebijać się przez miliony wyskakujących okienek z reklamami
[i]Po wydzieleniu ze struktur KS Cracovia SA, sekcja hokejowa pod nową spółką rozpoczęła działalność na własny rachunek, a wokół całego procesu zbudowano głośną narrację o konieczności racjonalnego dysponowania środkami i rozwoju sportowym. Zamiast tego, krakowski klub zyskał jednak rozbudowaną administrację oraz mocno zastanawiającą konstrukcję kadry trenerskiej w postaci młodego szkoleniowca na dorobku i mentora. Zastanówmy się więc, czy pod korporacyjną nowomową o "strategicznym rozwoju" nie kryje się model zarządzania, który boleśnie zweryfikuje czas, gdy zniknie finansowa kroplówka?
Po zmianie właścicielskiej w 2025 roku narracja płynąca z okolic klubu była jasna: Ratujemy hokej, optymalizujemy koszty, budujemy na nowych, racjonalnych fundamentach. Kibice z ulgą przyjęli te sygnały o profesjonalizacji. Jednak zderzenie tych haseł z codzienną, operacyjną rzeczywistością zarządzania klubem sportowym naturalnie może rodzić pytania.
[b]Rozbudowane biura, a operacyjna rzeczywistość[/b]
Elementarzem zarządzania kryzysowego w sporcie jest maksymalne spłaszczenie struktury administracyjnej i przekierowanie środków na najpilniejsze potrzeby, co w praktyce oznacza po prostu bezwzględne cięcie kosztów. Przy Siedleckiego obrano jednak model odwrotny, przypominający funkcjonowanie zamożnej korporacji, a nie organizacji, która musi nauczyć się funkcjonować w zupełnie nowych, wymagających warunkach. Wystarczy spojrzeć na oficjalną stronę klubową, by dostrzec rozbudowaną strukturę, w której nie brakuje dumnie brzmiących stanowisk dyrektorskich, kierowniczych i managerskich.
Paradoks polega na tym, że ten administracyjny rozmach nie zawsze idzie w parze z oczekiwaną efektywnością. Jak inaczej wytłumaczyć sytuacje, w których przy tak licznej kadrze całokształt bieżących działań klubu wciąż pozostawia wiele do życzenia? Trudno oprzeć się wrażeniu, że ranga stanowisk w klubie jest odwrotnie proporcjonalna do operacyjnej odpowiedzialności za rzemieślniczą, czarną robotę.
[b]Najdroższe korepetycje w lidze?[/b]
Prawdziwym papierkiem lakmusowym polityki finansowej klubu jest jednak konstrukcja sztabu szkoleniowego. Sekcja postawiła na debiutującego w roli pierwszego trenera Krystiana Dziubińskiego, a taki ruch idealnie wpisuje się w narrację o "odważnym stawianiu na młodych Polaków". Szybko jednak się okazało, że do pomocy zatrudniono mu "mentora" w osobie doświadczonego Tero Maatty. Z biznesowego punktu widzenia to konstrukcja co najmniej zastanawiająca.
Klub decyduje się na pozyskanie zagranicznego szkoleniowca, którego doświadczenie predysponuje do roli pierwszego trenera, po czym formalnie mianuje go asystentem-mentorem. Rodzi się pytanie: Czy klubu, w którym akcentuje się ostrożność finansową, naprawdę stać na fundowanie takich "korepetycji" i dublowanie kompetencji na ławce trenerskiej?
[b]Co przyniesie przyszłość?[/b]
Dziś hokejowa spółka funkcjonuje pod sterami Fundacji Rozwoju Hokeja 120 lat KS Cracovia, która w ostatnim czasie przejęła bezpośredni nadzór właścicielski nad podmiotem oraz korzysta ze wsparcia finansowego zapewnianego do 2028 roku przez wieloletniego sponsora. Korporacyjny język, "synergie" i "strategiczne wizje" świetnie brzmią w wywiadach, kupując czas i zaufanie trybun. Jednak w zarządzaniu klubem hokejowym i tak ostatecznym audytorem jest lodowa tafla i klubowa kasa.
Gdy finansowa kroplówka w końcu się skończy, przyjdzie czas na ostateczną weryfikację obranej drogi. Jak zakończy się ten korporacyjny eksperyment?[/i]
- Edytowany
rozumiem, ze ta rozbudowana struktura, to jest to: https://cracovia-hokej.pl/struktura . Jesli red nie kuma słowa synergia i strategia, mógł zadac pytanie Ziebie na konferencji. O ile ruszył dupę i przyszedl. BTW, na stronie jest stary właściciel w dalszym ciągu.
- Edytowany
Sikora, taki nie był mądry jak Drożdż niemal zaorał sekcję, przy jego aktywności w klubie.
Co to jest za łeb to głowa mała, ciekawe jak tam marynarka...
No optymalizacją było wywalenie Sikory z hokeja a Drożdza z KS Cracovia 🙏 Ole.
A o tej korporacyjnej nowomowie to chyba wziął lekcje od największego bajkopisarza w tych tematach Mateusza D
Powiem szczerze, idź panie Sikora do jakiejś normalniej roboty, ja nie mogę jak można tak gnić po wywaleniu z pracy, ile można mieć żalu, rozsądny człowiek, ambitny, kompetentny, idzie do przodu... A nie wypominki i wypominki i wypociny.
Idź gdzieś działaj, jak masz potrzebę pokazania się że jesteś świetnym managerem. idź i się pokaże, bo takim pisaniem to sory, ale się kompromitujesz.
Zwykle szmaciarstwo i tyle
Obecny właściciel wybrał Michalska na prezesa i tyle. Jak był prezesem Drożdż to jakoś o szkodzie jaka robi Cracovii nikt ochoczo nie pisał i nie komentował. A niektórzy to pewnie po cichu liczyli na upadek hokeja w Cracovii, zwłaszcza nieprzychylne nam organizacje i media.
- Edytowany
No dobra, a teraz rozkminmy to w szczegółach Mamy:
- Prezesa: Michalska - raczej nie zaskoczenie
- Dyrektora Operacyjnego: Kocoł - faktycznie nowe stanowisko ale rozumiem że zarządza lodowiskiem i odpowiada za remont, inwestycje i choćby te kilkadziesiąt kiosków handlowych
- Dyrektor Sportowy: Witowski, chyba nie co komentować
- Marketing: Julia Zur - w zeszłym roku prowadziła sociale kiedy było jeszcze stanowisko rzecznika. Dziś jest jedna osoba odpowiedzialna za cały marketing
- Sponsoring; Chadzinska-Fidelus - to wkoncu osoba powiązana z jednym z głównych sponsorów i środowiskiem biznesowym, więc raczej klub nie traci na jej obecności
A pomyślmy teraz jak duża strukturę miał klub piłkarsko-hokejowy. Tam były kadry,księgowość, sekretariat, więcej ludzi do promocji. To była dopiero struktura. Zresztą… zobaczcie jak jest teraz w piłce: https://cracovia.pl/struktura
Tam pracuje ze 20 razy więcej osób na stanowiskach kierowniczych….
Jakoś dla mnie fakty z narracja się nie pokrywają.
Fakt jest natomiast taki że potrzebujemy nowego sponsora głównego, który wyłoży większość część budżetu, albo mniejszej grupy mniejszych sponsorów a najlepiej jednego i drugiego.
Z drugiej strony nie rozumiem narracji o kroplówce bo nikt nie dostał klubu w prezencie. Ludzie się zebrali, wyłożyli milion i wzięli ryzyko na siebie.
Jak widać da niektórych fakty to za dużo do udźwignięcia kiedy trzeba tezę udowodnić.
Kto administruje stronę https://cracovia-hokej.pl/ ?
Zerknąłem szukając informacji na temat nowych bluz i po kliknięciu w SKLEP nadal widnieje informacja, że szykują coś wielkiego a aktualności są z 7 września.
Trochę strzał w stopę ze sprzedażą bluz. Powinna ruszyć od razu w momencie prezentacji, gdy ludzie się „nakręcili” na te bluzy , a tu żadnej informacji, sklep nie działa, a zapał do zakupu już pewnie u wielu mniejszy niż w momencie debiutu strojów.
Czy cis wiadomo o licytacji bluz hokejowych z meczu z jhk?
Czy będzie na Fejsie czy na lodowisku?
Będzie informacja na FB.
4 dni później
- Edytowany
Kolejne wypociny na HN. 🤣 Matko z córką, co za AI pisze mu te wypociny.
W realiach bezlitosnego biznesu przypomina jednak próbę jazdy samochodem wyścigowym z silnikiem od "Malucha".
Informacja pochodzi z portalu Hokej.Net. Czytaj więcej na https://hokej.net/artykul/hokejowa-ukladanka-przy-siedleckiego-co-moze-fundacja-i-z-czym-zmierzy-sie-klub-w-2028-roku
Ja nie mogę, jak można być takim pasożytem, udawać że się jest ekspertem od ekonomii i zarządzania, sponsoringu i marketingu, HR prowadzenia biznesu etc etc wszystkiego
Panie Sikora, skończ i się nie kompromituj. I przestań do jasnej cholery pisać kocopoly jak to ty chcesz tym nieświadomym niczego kibicom Cracovia wytłumaczyć że dzisiejszy projekt nie gwarantuje sukcesu i ciągłości.
Chłopie, my kibice jesteśmy myślącymi ludźmi i wiemy jak jest, prowadzimy też biznesy, zatrudniamy ludzi. Są ludzie w klubie którzy mają swoje zadania. O tym co robią decyduje właściciel. A ty znajdź sobie normalna robotę razem z Mateuszem drożdżem i może wtedy wasz żal do całego świata przestanie grać pierwsze skrzypce, bo już nie będziecie mieć czasu się nad tym rozwodzic.
https://informacje.wp.pl/sport/hokejowa-ukladanka-przy-siedleckiego-co-moze-fundacja-i-z-czym-zmierzy-sie-klub-w-2028-roku-7335339058333984a
Nawet na wp.pl swoje wywody publikuje, wujek dobra rada
- Edytowany
Oj strasznie panu Sikorze Cracovia zalazła za skórę.Nie spełnione marzenia,brak awansu na prezesa,zemsta,kryzys wieku średniego,żona nie daje,nerwica?Jak to jest kibic sercem za Cracovią , to ja dziękuję. Może niech opisze system dotowania miast do klubów.Nie ma takich jaj.Zjedli by go jak jogurt przed śniadaniem.panie Sikora,pan czyta.Chyb już nie bo psycha śiadła, bo pan coś ucichł na tym forum,po krytyce w pana stronę.Jak masz pan jaja to opisz dotacje miejskie go klubów, tylko tak rzetelnie jak pan pisze o Cracovii.
A taki miał być wspaniały, oddany,i co on to dla Cracovii nie zrobi. W końcu człowiek na swoim miejscu,takich których nam trzeba.Rekomendacje z forum.
- Edytowany
Ten artykuł jest najbardziej absurdalny z wszystkich dotychczasowych. Co on ma na celu? No tak, jest to unikalny model, ale ten model jest unikalny bo nie było żadnego innego. I gdyby nie ten uniklny model to po dyrektorowaniu pana Ł nie byłoby żadnego (nawet młodzieżowego) hokeja w tym mieście. I co?
Taki artykuł za to odstraszy nie tylko tego mitycznego „nowego Filipiaka” ale nawet tych mikrosponsorow skoro „silnik jest od malucha”.
Każdy duży sponsor nie powiązany z klubem „sentymentalnie” przed zainwestowaniem pieniędzy zrobi monitoring wzmianek medialnych i co zobaczy? Artykuły jak lokalny biznes uratował klub? Artykuły o sukcesach w szkoleniu? Nie, zobaczy cała serię artykułów w HN i wypociny pana knura. Takie artykuły zostaną określone jako „wzmianki negatywne” i okaże się przeważają znacząco nad pozytywnymi. Czy taki sponsor zainwestuje czy poszuka sportu/klubu wokół którego jest tzw. „Dobra atmosfera”??
Canpack który bardziej działa w formie tzw. CSR niż realnego sponsoringu może nie chceciec trzymać się klubu, który ma „negatywną prasę”
Niestety to nie są niewinne paszkwile których nikt nie czyta tylko działania które mogą zamknąć ten klub.
„Dziękujemy” za to szkodzenie klubowi i całej dyscyplinie w tym mieście. Nawet jak ktoś ma żale czy nie lubi Michalskiej to nie usprawiedliwia niszczenia przyszłości Klubu i hokeja w tym mieście!
- Edytowany
Trzeba mu odpowiednio podziękować. Są tam jeszcze te transparenty na BAC co były na piłce kiedyś! Trzeba je tylko przerobić.
Gdzie ci odważni co już pogrążyli hokej w Krakowie rok temu?
Mateusz Drożdż wizjoner, manager sportu, biznes w sporcie, sport w biznesie.... Już się o chłopa tyle klubów zabija żeby u nich pracował, że biedny Mateuszek nie wie kogo wybrać i żeby nikogo nie skrzywdzić pozostaje neutralny....
To jest nie do przyjęcia!
Tego typu wpisy nie przyniosą nic dobrego ani autorowi, ani Cracovii. Sam doświadczyłem jak taki artykuł może zamknąć możliwość jakichkolwiek rozmów i negocjacji w sprawie wsparcia Klubu. Tego typu czarną narracją można zamknąć każdy projekt, to takie piedolenie jak Smerfa Marudy.
Smutne bardzo, tym bardziej, że konkretów na jakiekolwiek złe działania w Klubie nie ma, jest za to zastrzeżenie w artykule, że autor nie kwestionuje legalności przedsięwzięcia czyli klasyczny dupochron. Może chodzi o sprowokowanie reakcji Klubu, o niekończące się polemiki, nie wiem.
To pozorna troska o Klub, tak naprawdę to życzenie aby wszystko upadło, a autor miałby wtedy satysfakcję...
...
Czasem tak jest, że nie ma dla kogoś miejsca w nowym projekcie, nowej drużynie i trzeba się z tym pogodzić, choć często jest to trudne.
Mnie się ten (nazwijmy to) artykuł [b]BARDZO NIE PODOBA[/b].
Ja kompletnie nie rozumiem jaki jest jego leitmotiv.
Ok, no są są dwie warstwy - treść i forma. Żeby nie było, że "ŁS napisał, a my uciekamy od merytoryki" to spox, pogadajmy najsamwpierw o tej "merytoryce". Czyli na tapet weźmy "treść". Cóż tam jest w tej treści?
- że do udziału w plastikowej trzeba mieć budżet
- a do budżetu trzeba mieć jakieś finansowanie
- które to finansowanie może być:
a) od sponsora prywatnego
b) od sponsora państwowego (spółki Skarbu Państwa itp)
c) od samorządu
- a jak tego finansowania nie ma, no to nie da się porządnie grać w plastikowej
No i oki - to jest merytoryczna treść. Kurczę... no ale powiedzcie mi, przysięgam, że pytam serio - to jest naprawdę odkrycie dla kogoś z Was? Bo ja kompletnie nie kupuję uzasadnienia "trzeba to napisać, żeby nieświadomi kibice się dowiedzieli". Nooo... dobra, nie wstydźcie się, bardzo proszę niech się przyzna każdy kto omawiany... nazwijmy to "artykuł" odebrał jako "informacyjny, że trzeba mieć budżet" i kto dzięki temu artykułowi się o tym dowiedział? Jest ktoś taki? Ktokolwiek?
Dobra, temat merytoryki chyba mamy omówiony, tak? To mogę się teraz "formą" zająć i być spokojnym, że nie spotkam się z zarzutem, że uciekam od merytoryki i dyskusji na argumenty, prawda?
No to teraz "forma". Nie chcę się ubierać w rolę "eksperta", ŁS myślę że ma sporo większe doświadczenie ode mnie i to przyznaję, zatem ja tak tylko "na wyczucie amatora" - tam jest dużo szydery, ironii, uszczypliwości i sarkazmu. Widzicie to? Ja widzę, chyba nie oślepłem, prawda? Jest tam? Ja Wam się do czegoś muszę przyznać - zarówno na cnb, jak i tu na Forum mi się zdarzyło kilka razy sięgnąć po różne tego typu "łagodne, ale sugestywne środki erystyczne". Sarkazm, docinki, uszczypliwość, szyderstwo, jadowitość, ironia, może nawet i cynizm - nie są mi one obce. Tylko wiecie co? Ja wiem, że jak po nie sięgam to robię to "po coś". No mówiąc bez ogródek: jak wskakuję na jakiegoś ktosia, nieważne czy mówimy tu o działaczu, jakimś stronnictwie, czy nawet - wybaczcie, ale taka prawda, muszę spojrzeć w wirtualne lustro i napisać to uczciwie - na jakiegoś Kolegę-Forumowicza (tak, wiem... naprawdę mi się zdarzało, nie będę udawał, że nie pamiętam) to dlatego że chcę go poujeżdżać. Taki wtedy jest mój cel i mam jakiś motyw, że tak czynię.
Jeśli kolega ŁS pisze w takiej formie w jakiej pisze, sięga po uszczypliwości typu "władza absolutna", "usłyszymy sentymentalne frazy" (dla niepoznaki poprzedzone pytającym >czy<), "sternicy mogą (że niby nie na pewno jest wieszczone, tylko że to jedna z możliwości) postawić się w wygodnej roli...", "w świat zapewne pójdzie przekaz"... i tak dalej. to ja się pytam "dlaczego?". Łukaszu - o czym Ty piszesz do jasnej cholery i czemu to ma służyć? Owszem, jak się nie uda, no to będzie lipa, każdy z nas to wie! Czy Ty nas masz za dzieci? Owszem, Cracovii kibicują też dzieci, tyle, że Ty ten paszkwil to nie do dzieci pisałeś przecież, prawda? My wiemy, że może być dobrze i może być źle, myśmy już rok temu się z kostuchą witali. Jeśli walisz w Klub jak w bęben - a walisz w Klub jak w bęben - to ja się pytam dlaczego to robisz i ja się pytam co konkretnie uważasz, że Klub robi źle i co konkretnie według Ciebie Klub powinien robić inaczej.
Booo... wiecie co? Jak mi się zdarza po kimś pohasać... niejednemu z Was pewnie też się pewnie po kimś pohasać kiedyś zdarzyło, więc znacie to tak samo, no więc jak mi się zdarza po kimś pohasać, to robię tak dlatego, że UWAŻAM ŻE TEN KTOŚ ROBI ŹLE I POWINIEN ROBIĆ INACZEJ. Biorę kogoś na cel i bez limitu drę łacha z dziada nie znając litości, bo chcę uwypuklić jego obłudę, jego hipokryzję, jego (świadome, lub nieświadome, ale w moim przekonaniu) błędy, bo chciałbym, żeby osoba na danym stanowisku podejmowała inne decyzje. Robię to PO COŚ! Bo takie rzeczy się robi po coś!
I tu jest konkret - oki, no "właściciele / ratownicy" nie stoją na wygranej pozycji. Może im się udać, a może im się nie udać. Ale skoro lecisz sobie po nich - bo lecisz Łukaszu, ten artykuł to nie jest "neutralny opis nieznanej ludziom sytuacji" ani to nie jest "depesza informacyjna" - to ja się pytam otwarcie: oki, masz prawo, tylko wskaż proszę CO KONKRETNIE TWOIM ZDANIEM ROBIĄ ŹLE, ALBO CO POWINNI ZROBIĆ INACZEJ?
Możesz się nawet mylić, ok, errare humanum est, Twój casus belli może okazać się nietrafiony i trudno, to się zdarza wejść w spór, nie mieć racji i potem musieć się z niego wycofać. Ale jakiś ten casus belli mieć trzeba. "Co konkretnie wg Ciebie oni robią źle?", albo "co konkretnie powinni Twoim zdaniem robić inaczej?" - nie musisz mieć racji, ale chcę wiedzieć, że jakaś idea, nieważne czy słuszna czy niesłuszna, czy ja się z nią zgadzam, czy nie zgadzam, ale że jakakolwiek konkretna, idea Ci przyświeca. Że ona jest.
Serio, wskaż proszę. Bo jeśli nie, to wyjdzie, że pocisnąłeś "Ludzi z Cracovii" w sumie "za niewinność". A jak ktoś sobie lata po Moim Klubie (piszę "moim" bo ja się utożsamiam) i nawet nie potrafi uzasadnić co Mój Klub zrobił nie-teges, żeby sobie na to zasłużyć - to mnie to podpala. I odezwę się w obronie Mojego Klubu zawsze.
Dziękuję za uwagę.
-------------------------------
Mam jeszcze mały suplement dla naczelnego, dla pana K. - Sebastianie, dziwisz się potem, że kibice Cracovii nie szanują Twojego Portalu, że mają do Ciebie uwagi.... No tak, dziwisz się temu. Nie miewaliśmy wielu kontaktów osobistych, ale kilka ich było i były całkiem sympatyczne. Zdarzyło mi się nawet na cnb skrobnąć kiedyś tekścik w którym się utożsamiałem z Wami i pisałem, że każdy przyzwoity i szanujący się tytuł powinien dziś (tzn. wtedy) się z Wami utożsamiać i być po Waszej stronie (tytuł brzmiał chyba "być jak JFK", albo jakiś podobny, nawiązałem wtedy do "Ich bin ein Berliner" Kennedy'ego). Przy ostatnim razie kiedy miałem okazję Cię widzieć pamiętam wyraźnie, że mówiłeś że "szanować, klikać, popierać"... Jakbyś dziś mi te słowa powiedział - odpowiedziałbym Ci pytaniem "ale za co?". Sebastianie, Ty jesteś naczelnym, czy tam właścicielem portalu, Ty puszczasz takie texty na swoich łamach, więc nie dziw się proszę, że oceniamy Ciebie przez ich pryzmat. Potem wychodzi Ci, że kibice Pasów ignorują... no tak - ignorujemy Twój portal. Robimy to świadomie i z premedytacją. Nie wchodzimy tam w dyskusję, nie logujemy się tam, nie taplamy się w tym. I z każdym kolejnym razem jesteśmy coraz bardziej pewni słuszności naszej nieobecności tam i tylko coraz głębiej się w swoim uporze utwierdzamy. Rozumiesz dlaczego?
- Edytowany
@żółta kaczka#4267 myślę że ani naczelny ani "pan redaktor" nie rozumieją nas kibiców, a jestem mocno przekonany że pan ŁS nie rozumie tekstu, który wkleił. Gdyby rozumiał coś z tego shitu to raczej by takiej treści pustej i nie merytorycznej nie publikował, bo to kompromitacja. Natomiast chce istnieć, nudzi się, ma żal, jest zazdrosny, może ma inne problemy, o których nie wiemy i może potrzebuje pomocy?
Powiem tyle, taki tekst jest wprost napisany do środowiska kibiców Cracovii, bo co innych to obchodzi.... Jako kibic czuje się merytorycznie zmaltretowany tymi kocopolami i okrutnie wkurzony, bo to jest robienie z nas kibiców debili.
Sikora przestań mi Cracovie prześladować frustracie
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)