Dokładnie, czyste umiejętności bronienia to jedno, ale wyprowadzanie piłki… jesteśmy tak cholernie ograniczeni w tym aspekcie. Niezależnie od wyniku: Henriksson do Madejskiego, Madejski do Traore i jak dalej się ułoży. Aż się prosi niejednokrotnie, żeby posłać najprostszą dzidę do przodu na uwolnienie, a nuż będzie z tego zagrożenie.
-
-
Sebastian Madejski - witamy w Pasach!
19 dni później
- Edytowany
Możliwe, że to wyłącznie specyfika meczu, ale warte zauważenia jak grał Sebastian w tym meczu nogami. Dla porównania w meczu z Rakowem wyglądalo to tak:
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-08/1787443606-001.jpg[/img]
A w meczu z Wieczystą tak:
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-08/1787443627-833.jpg[/img]
Niebo, a ziemia, ale co jeszcze rzuca się w oczy to brak długich wykopów w meczu derbowym. Widocznie sztab też widzi to co my i wyciąga wnioski. Brawo zarówno dla Sebastiana za pracę nad słabymi stronami jak i dla trenerów.
Ma panikę w oczach przy tym krótkim rozegraniu, ale wyszedł parę razy daleko do wrzutek i złapał.
Po prostu Raków nie pozwolił na krótkie rozgrywanie od bramki, a Wieczysta już tak.
Nie jesteśmy Barceloną, gra się jak przeciwnik pozwala.
Czy tylko ja mam wrażenie, że my kompletnie nie potrafimy przyzwoicie wyprowadzać piłki grą od bramki? Któryś kolejny mecz, w kórym ciężko sobie przypomnieć jakieś konstruktywne rozpoczęcie akcji, a nie wybicie na oślep w przód (lub w aut) pod presją przeciwnika, podawanie do siebie na granicy przechwytu lub straty. Nie ma w tym płynności i spokoju. Mam nieodparte wrażenie, że każdy, kto otrzymuje piłkę jest spięty. Jakoś obserwujące grę innych zespołów takich odczuć nie mam, wydaje mi się, że mają to opanowane i wyćwiczone dużo lepiej.
- Edytowany
Madejski jest niepewny i nerwowy. I nie był w tym meczu lepszy od Mikulki, tylko rzadziej piłka leciała w jego stronę.
W stosunku do niego są bardzo małe wymagania. Jak wyłapie piłkę lecąca w jego stronę to są już ochy achy.
No z całym szacunkiem chłop ma swoje lata a progres marny.
Trzeba patrzeć jak wznawia akcje Abramowicz czy Trelowskiemu, nie mówiąc o wybiciach. Ci Bramkarze napędzają akcję, u nas Seba zwalnia i przeciwnik zdąży się ustawić.
Co gorsza zespoły widzą że jest tutaj słaby i bardzo go napierają i przez to on te podania daje fatalne, albo się przewraca.
Tak samo jak napastnika, na tej pozycji konkurencja jest niezbędna.
Dziękujemy Bogu że nasza obrona nie daje mu się wykazać,
kij z wygranego meczu... koziol jakis musi sie znalezc....
Madejski zrobi progres jak będzie miał konkurencję, bez tego będzie regres. Zeszły sezon to pokazał, mecz z Rakowem, górnikiem czy motorem
Z tymi wykopami to jest tak, że nie musi tego robić bramkarz. Równie dobrze Henriksson mógłby wybijać z 5
- Edytowany
Można głaskać i tłumaczyć Madejskiego a jechać po innych. W mojej ocenie to nie jest jedynka na bramkę, jeżeli chcemy bić sie o środek tabeli. Na utrzymanie przy stalej dobrej grze obrony i bez kontuzji może wystarczy.
Poza tym Madejskiemu pomoże konkurencja. Pewnie też nie na go kto rozwinąć, bo jakiś od 3 lat ten duet trenerów niewiele wskórał.
Czekam na Chrapusta, ma 17 lat i dam mu duży bufor. A jakoś czuje pod skórą że będzie lepszy
[quote]#post1741632 Madejski jest niepewny i nerwowy. I nie był w tym meczu lepszy od Mikulki, tylko rzadziej piłka leciała w jego stronę. ,[/quote]
To już jest jakaś antyMadejska obsesja Szanownego Lakbetiego.
- Edytowany
Nic z tych rzeczy, tylko zasada jak widzisz że coś dzieje się nie tak, to reaguj.
Tak jak napisałem, brak konkurencji na tej pozycji powoduje że się nie rozwija. Takie jest moje zdanie. A to że jestem odosobniony, to trudno. Oby obrona nie siadła. Bo przypomnę mecz z górnikiem na którym nie było Oskara, za kratki. 4 strzały na bramkę i 4 stracone gole seby.
A Zahiro i Minchev były tu już wielkie bluzgi, chociaż też mieli przebłyski.
- Edytowany
nie obsesja tylko fakty! to jest bramkarz w chuj MEGA przeciętny z jakimiś tam "czasami" zrywami.
MAKSIMUM na rezerwowego i tyle.
Słowaka najlepiej byłoby się pozbyć jak najszybciej(tu przyznaje broniłem go po pierwszych meczach ,ale to jest kurwa równia pochyła i zapewne po nas koniec kariery albo kopanie gdzieś u siebie na Słowacji ewentualnie jakiś frajer go zatrudni o ile da się jeszcze nabrac tak jak my za byłego prezesa)
[quote]#post1741657 [quote]#post1741632 Madejski jest niepewny i nerwowy. I nie był w tym meczu lepszy od Mikulki, tylko rzadziej piłka leciała w jego stronę. ,[/quote]
To już jest jakaś antyMadejska obsesja Szanownego Lakbetiego.[/quote]
Seba ma dobre mecze i dobre interwencje. Ate jest bramkarzem przeciętnym. Co najwyżej.
Czyste konta to przede wszystkim zasługa obrony. Choć i bramkarza.
Ale Seba:
naprawdę powoli wznawia grę,
gra nogami (dalekie podanie) wygląda dramatycznie,
celność wybić też taka sobie,
zachowanie przy pierwszej bramce - całość akcji rozpoczęła się od jego dziwnego piąstkowania, a jak już piłka była w okolicach bramki to biegał od słupka do słupka w sumie bez interwencji.
Oczywiście - świetnie wybronił strzał w krótki róg nieco później, ale czy to jest to czego oczekujemy? Czy może jednak nieco więcej?
6 dni później
Dziwna sprawa z Madejskim krąży od dłuższego czasu w kontekście jego oceany.
Wiadomo jakie ma wady i zalety, na linii broni dobrze co pokazuje od początku jak do nas trafił, gra piłką i na przedpolu leży co też było wiadome od początku. Inaczej już nie będzie i krytyka non stop za te same rzeczy nie ma sensu. Jest bramkarzem o konkretnym profilu i charakterystyce, generalnie Seba w tym co robi jest mocno stabilny, lecz całościowo przeciętny. Jednak w samej obronie na linii jest całkiem dobry, to mam wrażenie, że jest niesprawiedliwe traktowany za to, że klub nie sprowadził kogoś nowego i zbiera krytykę gdzie się da,
Tak jak w Radomiu za tracone bramki. Wyobrażam sobie analogiczną sytuację jak Alisson z Liverpoolu nie broni i nikt nawet nie pierdnie i nie podnosi dyskusji bo piłka została odbita, a chłop nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję. Tymczasem przeciętny bramkarz ekstraklasy jest dziadem bo się za wolno zbiera i przecież powinien to obronić. Albo za to zagranie ręką kolegi z drużyny, bo nie wyszedł do piłki która się odkręcała od bramki i wyjście mogło powodować ryzyko, skoro to nie jest jego silny element to został w bramce. No nie jego wina, że Perković jest słabszym obrońcą w bronieniu niż w ataku.
Mamy takiego bramkarza jakiego sprowadzili włodarze klubu, sam Madejski sobie nie wymyślił i nie podpisał kontraktu. Chłop na swoje umiejętności stara się grać jak potrafi, finalnie jak do nas trafiał miał być dwójką, ale jednak coś tam pokazał, a że w klubie nie ma rywalizacji to gra jako jedynka na stałe.
- Edytowany
Chyba krytyki Seby nie ma za dużo. BTW poza mną.
Mi chodzi o to, że tak samo grają przeciętnie Minchev, Praszelik, Zahiro i inni którym się mocno obrywa.
Jak chcemy coś grać, to powinniśmy zacząć od początku, od pozycji bramkarza. Może gdyby zmienił się sztab trenerski, może dałoby to brodziec Madejskiemu, a jak nie to konkurencja w bramce. Jestem przekonany że w pewnym momencie będziemy miec Problem z obroną, przez kartki kontuzje i wtedy wyjdzie że w bramce szału nie ma
[quote]#post1742953 Mi chodzi o to, że tak samo grają przeciętnie Minchev, Praszelik, Zahiro i inni którym się mocno obrywa.[/quote]
Czyli de facto nie chodzi o to, że Madejski jest najsłabszym ogniwem tej drużyny, tylko o to, że inni równie słabi dostają (w Twojej ocenie) większy pocisk, więc Ty to kompensujesz nawalając w Sebę przy każdej możliwej okazji. Któryś z tej w/w trójki, to dla Ciebie ktoś bliski?
Uważasz, że np. w meczu z Randomiakiem, lepszy bramkarz dałby nam 3 pkt? Bo mnie się wydaje, że lepsza 9.
@alocha#1997 kolego, nic nie kompensuje tylko porównuje wyczyny.
Uważam że 9 też może nie dać efektu wow, inni też są od strzelania bramek.
Każdy ma prawo do swojego zdania i ja nikogo nie wyzywam od trepów, w końcu to pasiaste forum i jesteśmy tu żeby wymieniać poglądy.
Uważam że Madejski za wolno wznawia, zabiera cenny czas, przeciwnik się ustawa, a my już musimy konstruować atak pozycyjny i nie możemy zrobić szybkiej akcji. To jest moja obserwacja z zeszłego i tego sezonu i uważam że potrzebuje dobrej konkurencji żeby mu ktoś dmuchał w kołnierz.
Sam napisałeś, że "tak samo [b]przeciętnie[/b] grają Minchev, Praszelik, Zahiro i inni " a im się bardziej obrywa. No więc jak to jest, że po nich nie jedziesz przy każdej możliwej okazji, tylko po Sebie? I żeby była jasność: ja, podobnie jak większość tutaj, nie uważam Madejskiego za geniusza w bramce i na pewno konkurencja by mu się przydała, a najlepiej ktoś lepszy, do kogo musiałby równać. Nie mniej, nie jest to nasz największy problem, tzn. gdybym mógł magiczną różdżką wymienić jednego zawodnika w składzie na prze-kota, to na pewno nie był by to bramkarz. A z Twoich postów wychodzi, że w zasadzie tylko łamaga w bramce powstrzymuje nas od rzeczy wielkich...
To źle to odbierasz, Zahiro dostał konkurencję choć jeszcze nie jest to dokładnie ta pozycja. Tak samo Minchev, bo widać bylo gołym okiem że są ciency. Było już po nich tak jechanie, że już mój post zginął by w lawinie. I te posty popierałem. Ale nie widząc wiele krytycznego o naszej sytuacji na pozycji bramkarza, wrzucam gorzkich słów żeby też ktos to dostrzegł, że potrzebna jest tu coś lepszego. Nic z naszej intensywności nie będzie jak wznawianie będzie w tempie żółwia
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)