Mineł doba a wkurw pozostał.
Moze i dobrze bo trochę nas wszystkich ostudzi w prognozach na ten sezon ( po dwóch zwyciestwach)
-
-
Radomiak Radom 2 - 1 Cracovia, sobota 29 sierpnia 2026, 12:15
[quote]#post1743043 Mineł doba a wkurw pozostał.
Moze i dobrze bo trochę nas wszystkich ostudzi w prognozach na ten sezon ( po dwóch zwyciestwach)[/quote]
Ten mecz wyjątkową wyrwę w psychice zostawia. Przegrać taki mecz, to wyzerowanie tego co zyskali golem Ajdina z wiekuistą.
Te łachudry miały półtorej sytuacji i dwa gole, my cztery, pięć, które zamienione na gola u nikogo nie wzbudzałyby wątpliwości. Ech.
- Edytowany
Wczoraj naliczyłem się 8 sytuacji stuprocentowych Cracovii (bramka Minczewa padła paradoksalnie nie z takiej sytuacji):
W pierwszej połowie było 5:
- Minczew sam na sam z bramkarzem,
- Hasic sam na sam po podaniu Minczewa (ale zwlekał ze strzałem i wszystko wzięło w łeb),
- Henrikson (strzał w bramkarza z 5 metrów),
- Traore (strzał w obrońcę z pół metra przy odsłoniętej bramce, chwile wcześniej bramkarz obronił strzał z metra),
- Hasic (nieuznany gol, kontrowersja).
W drugiej połowie:
- Berte sam na sam z bramkarzem (przy stanie 1-0 dla nas, to mógł być przełomowy moment meczu gdyby przelobował bramkarza).,
- Klich strzał z 10 metrów lekko niecelny,
- Ltaief - piłka meczowa, strzał w bramkarza z 6 metrów.
Radomiak do momentu strzelenia pierwszej bramki po kiksie naszej obrony w ogóle nie miał stuprocentowych sytuacji. Oddał jeden strzał w pierwszej połowie, który Madejski wybił na róg (ich bramki ze spalonego nie liczę bo akcja anulowana). Dopiero w końcowych fragmentach kiedy się odsłoniliśmy Radomiak nam parę razy zagroził,
-
Meczu nie oglądałem bo nie miałem takiej możliwości, dopiero teraz odpaliłem skrót i ta przegrana trochę "pechowa" na własne życzenie. Szkoda, że grając taki mecz nawet go nie remisujemy... 😐
Szczęśliwie z Wieczystą, pechowo z Radomiakiem. Liczę, że po pechowek porażce wyjdą na Znicza z chęcią odegrania się. Z Górnikiem bardzo ciężki mecz
Jeśli mamy grać raz szczęśliwie i raz pechowo, to ja wolę odwrotnie. Pechowo z klubem, który nie ma nie urągającego przyzwoitości sektora gości, a szczęsliwie wygrać z Zabrzanami.
To nie jest pech, to jest brak umiejętności strzeleckich, [b]kompletna indolencja strzelecka i w klubie muszą to zrozumieć![/b]
Jeśli ma się 8 "setek" i nie wykorzystuje żadnej to znaczy, że w ataku i drugiej linii nie potrafi nikt zdobywać goli.
Wolski i Koperski. Dwóch warchołów z z tego kiepskiego zespołu w 11ce kolejki
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-08/1788175518-695.jpg[/img]
Raczej nie bywam tu wulgarny, ale tym razem napiszę wprost: mało co wkurwia mnie tak, jak przegrane z Radomiakiem. Wszystko, co jest wokół tego wkurwia mnie w nie mniejszym stopniu.
Odniose się do tej fajnej analizy która tu jeden z kolegów zrobił, bardzo trafnej zresztą.
Nasi zawodnicy wchodzą w pole karne dość łatwo, potrafią wymieniać piłki, mamy bardzo dużo exg ale bramki nie wpadają.
Powtórzę, trzeba dobrego bramkarza na treningu a nie ślepego Henryka żeby przygotować się do dobrej snajperki.
Fasbender ma już 3 gole, ale chłop na treningu musi strzelić bramkę dobremu bramkarzowi. I już nie wspomnę o akcjach z długich piłek, Dziekoński, Trelowski czy Abramowicz to podają na nos, a u nas.... Każde spod bramki wybicie to strata piłki
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)