Ale dno ta Hiszpania...
-
-
Mundial 2026
Hiszpania jak zwykle tysiące podań i g.... z tego
[quote]#post1730153 Ale dno ta Hiszpania...[/quote]
W 2010 roku, w którym zrobili majstra, też po pierwszym meczu tak można było powiedzieć 😉
Co nie zmienia faktu, że remis będzie konkretnie wstydliwym rezultatem
Ja pierdolę, męka jak przy oglądaniu naszych na wiosnę.
[quote]#post1730162 [quote]#post1730153 Ale dno ta Hiszpania...[/quote]
W 2010 roku, w którym zrobili majstra, też po pierwszym meczu tak można było powiedzieć 😉
Co nie zmienia faktu, że remis będzie konkretnie wstydliwym rezultatem[/quote]
Oczywiscie Darek, masz racje. Meczem otwarcia się Mundialu nie wygrywa, ale kurwa grają obrzydliwie w chuj.
I nie zyczę im tytułu MŚ. Z taką grą to jest rzyg.
Hiszpania dobre jaja sobie zrobiła dzisiaj z tym meczem 😂.... współczuje ludziom co się bawią w bukmacherkę, kupony musiały hurtowo polecieć do kosza.
U naszego buka Kaczki przynajmniej nic nie stracimy;)
[quote]#post1730167 U naszego buka Kaczki przynajmniej nic nie stracimy;)[/quote]
A Ty wiesz, że jeden Forumowicz kiedyś mi proponował pomysł "wprowadzenia ujemnych punktów w pewnych sytuacjach"? Ale odrzuciłem. Tzn zachęciłem do zgłoszenia pomysłu i poddania go decyzji ogółu, ale z zaznaczeniem, że mi się nieszczególnie podoba, bo trochę serca bym nie miał i głupio by mi było komuś "odejmować".
Dotychczas najlepszy moim zdaniem obserwując skróty poszczególnych meczów, bo trudno oglądać wszystkie mecze, był mecz WKS - Ekwador... Sytuacji mnóstwo, bo wynik na 5-5, do tego niesamowita szybkość graczy i walka. Druga obecnie siła Ameryki Południowej po Argentynie, Ekwador w sumie zasłużenie przegrał, bo choć był lepszy w pierwszej połowie, to jednak w drugiej zgasł i Słonie w tej części były zdecydowanie lepsze. Dzisiejszy mecz to kpina ze strony Hiszpanów. Jak zawsze w tego typu meczach kibicuję słabszym ekipom ale na ten mecz nie dało się patrzeć... Hiszpanie po prostu nie chcieli tego meczu wygrać z walecznymi i ciężko przestraszonymi graczami Wysp Zielonego Przylądka, którzy nie potrafili wyjść z piłką z własnej połowy. Po pierwszej połowie widać było, że ten mecz musi zakończyć się remisem.
Egipt mi się bardzo podobał. Lepszy od Belgów według mnie.
Piłkarze Egiptu zagrali świetnie.... Dziwi mnie, że jest przepaść pomiędzy zespołami Afryki, które awansują do MŚ na równych zasadach a każdy zespół jakby z innej planety.... Doskonałe zespoły: Egipt, Maroko, Wybrzeże Kości Słoniowej... Z kolei tragiczna jak zwykle Tunezja (oni chyba na każde MŚ jadą jak na wakacje) i tragiczne te Wyspy Zielonego Przylądka mimo tego remisu z Hiszpanią.
Co to za gwałty na języku polskim? Po prostu Zielonoprzylądkowcy i tyle w temacie.
Hiszpania zaczęła mundial jak poważny kandydat do złotej Nike, zagrali mecz na 20%.
Urugwaj póki co jeszcze gorsze rozczarowanie niż Hiszpania.
Przyjrzałem się gdzie jest Republika Wysp Zielonego Przylądka no i z samym Zielonym Przylądkiem mają tyle wspólnego że jest on w okolicy czyli jakieś 450 km na wschód.
Tak że ten tego Zielonoprzylądkowcy to bardziej pasuje do Senegalczyków z Dakaru.
WSP to fajna destynacja wakacyjna a propos słonia. Byłem w 2014.
Nie miałem okazji zwiedzić wszystkich wysp niestety, tylko Sal - naleśnik na oceanie.
- Edytowany
Senegal zaraz gra, to taka ciekawostka geograficzna przy okazji - wiecie, że Senegal na tym Mundialu to jest obecny w zasadzie "podwójnie"? Serio. I to wcale nie nie o Francję mi chodzi 😂 Przylądek Zielony, ten co od niego swoją nazwę wywodzi Republika Zielonego Przylądka to leży wcale nie w Republice Zielonego Przylądka, ale właśnie w Senegalu, koło Dakaru.
Republika Zielonego Przylądka leży na Wyspach Zielonego Przylądka, ale kraj się nazywa "Republika Zielonego Przylądka", a nie "Republika Wysp Zielonego Przylądka". Czyli RZP jest Państwem które w swojej nazwie odnosi się do miejsca leżącego POZA tymże państwem. Nie jest to zresztą jedyny przypadek na świecie:
- Mauretania, ta "starożytna" to leżała na wybrzeżu Morza Śródziemnego, czyli dzisiejsze Maroko i Algieria
- Wenezuelę od Wenecji dzieli z 8 tysięcy kilometrów
- Kolumb nigdy w życiu nie był na terytorium obecnej Kolumbii
- zamek Luksemburg i "pierwotna ziemia Luksemburg" leży obecnie w Belgii. Nam-Polakom warto w ogóle wiedzieć, że historia Luksemburga jest podobna do historii Polski. Luksemburg też przeszedł 3 rozbiory, w podobnym czasie i też stracił w nich większość swojego terytorium
- rzeka Moldova płynie w Rumunii i kraj Mołdawia nie ma ani milimetra dostępu do niej (nawet jako do rzeki granicznej)
- rzeka Urugwaj dla kraju Urugwaj jest tylko rzeką graniczną, z Argentyną, Wewnątrz samego kraju Urugwaj, tak, żeby obydwa brzegi rzeki należały do Urugwaju to nie ma ani 1go metra
- a rzeka Indus przez obecne Indie co prawda płynie, ale tylko na bardzo krótkim odcinku, w samym rogu państwa (północno-zachodnim) i to przez terytorium sporne
Piękna sprawa. Osobiście poetycką nazwę nawiązującą do Zielonego Przylądka zamieniłbym na bardziej nawiązująca do historii czyli na Centrum Eksportu Niewolników Afrykańskich w skrócie CENA.
ja niestety poległem z olgądaniem meczów po nocy. jeszcze na mecz o 4 można wstać jak się idzie do roboty na 7, myślałem że w weekend powalczę nockami ale to już nie te lata dla mnie :) zasypiam ledwo żyjący po pierwszej połowie meczu o północy. kilka razy nastawiałem budzik na 3-4 ale bez szans żeby się obudzić po dwóch godzinach snu. więc w weekend gdy nie ma czasu bo jest rodzinka to z rana odpalam tylko powtórki, a w tygodniu oglądam mecze z odtworzenia jak siedzę w pracy i nie ma co robić.
kompletnie więc nie wiem jak wygląda Szkocja, Turcja, Ekwador i Szwecja. Trochę cierpię przyznam szczerze bo miałem chrapkę na więcej. siedzę w domu w weekend i człowiek sobie myśli, że normalnie godzina 14 to by pewnie był jakiś mecz i o 17 kolejny i o 20 kolejny. a tak się tylko traci czas.. żona wymyśla wycieczki. masakra
9/104
[quote]#post1730213 Piękna sprawa. Osobiście poetycką nazwę nawiązującą do Zielonego Przylądka zamieniłbym na bardziej nawiązująca do historii czyli na Centrum Eksportu Niewolników Afrykańskich w skrócie CENA.[/quote]
Ale to nie oni byli eksporterem, co najwyżej towarem eksportowym, o krótkim terminie przydatności do użycia, mając na uwadze nothing inclusive na statkach wycieczkowych, którymi płynęli na zachód.
No to czas na Francja 1 vs Francja 2 lub
Senegal 2 vs Senegal 1
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (12 użytkowników)
Goście (12)