[quote]#post1690341 Podoba Ci się atak pozycyjny, który nie doprowadził do celnego strzału na bramkę?
Niecelnego chyba zresztą też.
Ciągle jest nad czym pracować.[/quote]
Jest , i owszem . W tak krótkim czasie trudno ogarnąć całość . Ja widzę dobre, mądre rozgrywanie piłki, teraz czas na kolejny element ataku pozycyjnego - kończące podanie i strzał . Skuteczny .
-
-
Cracovia 2 - 1 Legia Warszawa, niedziela 31 sierpnia 2025, 20:15
[quote]#post1690350 [quote]#post1690162 5 zwycięstwo z rzędu u siebie z Legią. Kiedyś nie do pomyślenia. W latach 2005-2020 było chyba tylko to legendarne 1:0, jeżeli się nie myle?🤔[/quote]
To było w ekstraklasie, reszta się raczej zgadza.
- Edytowany
Po śmierci Papierza, obronie karnego przez Marcina i sznurówce buca Boruca. Wszystko na styk z końcowym gwizdkiem i chyba +3 lub 4 minuty.
Racja gdzie lampucera w 3 lidze .Pomyliło mi się ze stadionem bo był jeszcze z torem kolarskim
Ten Nsame podobno zerwał achillesa, kilka miesięcy pauzy. W sumie szkoda, poważne osłabienie, a w europejskich pucharach kibicuję wszystkim polskim drużynom.
Po tej bramce omal zawału nie dostałem. Najsilniejsze sportowe emocje ever.
Jeszcze się człowiek cieszył z obronionego karnego, a tu bam ! Mnie przydusiło... Nie mogłem oddechu złapać...
[quote]#post1690375 Po tej bramce omal zawału nie dostałem. Najsilniejsze sportowe emocje ever.[/quote]
Byłem na tym meczu... Sam mecz był nudny do 90 minuty. Ale ten doliczony czas gry... Po bramce Bojarskiego ściskałem się na trybunach z ludźmi których całkowicie nie znałem.
Ze względu na charakter demograficzny tego forum, podejrzewam, że 95% jego uczestników było na tym meczu 😁
Pamiętam jak ludzie wybierali ten mecz jako najlepszy na którym byli - to pokazuje jak emocje są ważne - ten mecz to był paździerz pierwszej klasy - poza JEDNĄ minutą (i to w doliczonym czasie gry) - ale tę jedną minutę wszyscy pamiętają :)
To była dla nas wtedy taka nowość ograć cwks.
W pamięci było z lat 80-tych 3:1, ale to było takie odległe wspomnienie i nierealne a tu nagle wygrywamy!
Na Flashscore trochę lepsza jedenastka:
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-09/obraz-png-55377759.png[/img]
Mauro Perković (Cracovia) 8.0
Zdobył bramkę na wagę zwycięstwa dla swojej drużyny, ale oprócz tego harował na całej szerokości boiska. Cracovia będzie miała z niego wielki pożytek.
[b]Dusan Stojinović [/b] (Cracovia) 8.0 - tu się Flashscore popisał...
Kolejny koncert w wykonaniu tego piłkarza. Ważny gol w meczu z Legią i świetna współpraca z kolegami z formacji ofensywnej. Kawał piłkarza jak na naszą ligę.
[quote]#post1690396 To była dla nas wtedy taka nowość ograć cwks.
W pamięci było z lat 80-tych 3:1, ale to było takie odległe wspomnienie i nierealne a tu nagle wygrywamy![/quote]
wtedy pyklismy ich dwa razy sezon po sezonie, 1-0 (Stoklosa?? nie pamietam dobrze) i 3-1 (3 gole Janikowskiego)
Na 100 % Stokłosa , za rok klasyczny hattrick Janikowskiego .
Ten mecz był wyjątkowy z wielu względów. Mnie zszokował siedzący obok ksiądz w sutannie i szaliku towarzystwa. No a obrona Cabaja i bramka Bojarskiego to wręcz życiowe doświadczenie!
Karny to bardziej zasługa Surmy....
Ja biegłem przez pół stadionu do dwóch dziadków co cisnęli po Bojarskim żeby im powiedzieć co o nich myślę po strzelonej bramce przez naszego ulubieńca potem wygnańca ..
I jeszcze Bojarski dostał żółtą kartkę za ściągnięcie koszulki, a na koszulce było napisane "DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKO OJCZE ŚWIĘTY"...
Nie zgadzam się z tym, że mecz był taki do niczego poza tą końcówką, jak piszą niektórzy przedmówcy. To było zaraz po śmierci Ojca Świętego i atmosfera była naprawdę piękna, wyjątkowa.
Mecz się trochę dostosował do atmosfery... No a ten karny mnie zmartwił strasznie, bo naprawdę w tym meczu - tak uważałem - byłoby niesprawiedliwe, gdybyśmy przegrali... Co do karnego, Surma strzelił słabo )ja nawet się zastanawiałem, czy nie specjalnie, ale mi to szybko wybito z głowy), co jednak nie umniejsza zasług Cabaja, w bronieniu karnych on był nader dobry...
Nie w kategorii najlepszych, ale na pewno jeden z "najbardziej zapamietanych".
A to był mój jeden z pierwszych meczów. Rodziców nie stać było w tamtych czasach za bardzo żeby płacili za bilety więc wchodziliśmy pod koniec przez otwarte już bramy stadionu 😀 strzeliliśmy gola i się dziwiłem dlaczego śpiewamy Legia Warszawa 😂 a to było Legła Warszawa 😂
- Edytowany
Jak już wszyscy wspominają to już też się dopiszę:)
Jeszcze mieszkałem w Poznaniu, nie miałem Canal+ ale były sąsiad zostawił mi klucze bym wpadł oglądać :) biegłem po zajęciach na złamanie karku by zdążyć ale się nie udało i dojechałem do niego mniej więcej w 85 minucie :) Wtedy już byłem po wizycie na Cracovia Cup, paru meczach, sporo znajomych więc cieszyłem się móc oglądnąć ten mecz. Wydawało mi się, że straciłem mecz ale emocji było sporo także wyszło, że warto było jechać.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)