[quote]#post1665038 Niestety nasz sufit frekwencyjny jak jest dobry rywal typu Jaga Raków to 12k,Lech Legia to komplety,a inne mecze to 10k.[/quote]
Totalny brak mobilizacji na osiedlach. Stowarzyszenie promuje wyjazd do Szczecina - rozumiem to, ale u siebie to obowiązek.
-
-
Cracovia 1 - 2 Radomiak Radom, sobota 8 marca 2025, 14:45
Wygrywamy na wyjazdach - stąd ciśnienie na wyjazdy. U siebie kicha z wynikami i frekwencją.
Jak zawsze przyjdzcie na mecz, zabierzcie kolegę, dziewczynę, syna a będzie dobrze, na miarę naszych możliwości czyli 11 500, dobra atmosfera i zwycięstwo.
I tak sezon po sezonie musimy budować stałą frekwencję na poziomie 12 000 i wyprzedaż na ciekawsze mecze..
Ja jutro będę po 2,5 roku przerwy (mieszkam i pracuje w Niemczech). Jestem ciekaw czy zalicza mnie do kategorii "pierwszy raz na meczu". Zawsze jak jestem w PL i są mecze to jestem 🫡. Niektórzy i tak wolą kotleta🥩, a tych co przychodzą na mecze nazywają bagietami🥖🥖🥖 ... ech...
na razie ilosc sprzedanych biletow marna
- Edytowany
[quote]#post1665067 na razie ilosc sprzedanych biletow marna[/quote]
Jak przez ostatnie 24h do meczu, ludzie się "nie rzucą" po bilety to 10k nie będzie.
Ale myślicie, że jeżeli zostanie napisane 2137 postów o tym, jak to słabo idą bilety, to od tego frekwencja wzrośnie?
[quote]#post1665085 Ale myślicie, że jeżeli zostanie napisane 2137 postów o tym, jak to słabo idą bilety, to od tego frekwencja wzrośnie?[/quote]
mój jest 2138 a biletów już 7254 💪 to działa!
- Edytowany
No to napiszę, że mnie osobiście frekwencja wali. Nawet wali mni do tego stopnia, że wcześniej nie chciało mi się tego pisać.
To znaczy nie mam nic przeciwko pełnemu stadionowi, ale nie mam zamiaru tego przeżywać. Bardziej zależy mi na tym żebyśmy wygrali. Dużo bardziej.
Dla mnie pasjonowanie się frekwencją jest gieteesowskie i pomaga im żyć w ułudzie "wielkości" ich towarzystwa.
- Edytowany
Wysoka ferkwencja jest w interesie klubu, bo to nie tylko przychody z biletów, ale i z piwa, kiełbasy, koszulek, szalików etc. to jest tak oczywiste, że sam nie wiem po co to piszę 😁
Wysoka frekwencja nie zawsze równa się za@|$%sta atmosfera, bo sporo ludzi przypadkowych nie kuma klimatu stadionu, niekoniecznie będzie chciało włączać się w doping i tak dalej.
Natomiast jeżeli mam kogoś na mecz przyciągnąć, to nie mówię: słuchaj stary, chodźże na mecz, bo kijowa frekwencja, gts będzie z nas się śmiać, bo to na pewno nie zadziała. To znaczy może na kogoś zadziała, ale nie w mojej bańce.
Tylko powiem - chodź będzie fajnie.
Ale żeby powiedzieć będzie fajnie - muszę być o tym wewnętrznie przekonany.
A ludzie zupełnie z zewnątrz? Czy kupią bilety, bo widzą że jest jeszcze 7 tysięcy wolnych miejsc?
Na mecz Puszczy na Kałuży też było i co?
11,5K jest optymalnie, stadion wyglada dobrze, a mozna jeszcze w miare wygodnie ogladac.
Wysoka frekwencja ma też znaczenie marketingowe i medialne. Dotychczas jak trwaliśmy z Comarchem to było wiadomo, że za wiele się nie zmieni na gorsze ani na lepsze. Teraz trzeba takie myślenie porzucić i zacząć działać.
Kiedyś po spadku z la liga i krachu finansowym kibice uratowali Atletico Madryt i teraz zbierają owoce.
Podobnie niestety jest na psiarni, według mnie jeszcze jako tako żyją dzięki frekwencji właśnie.
I dlatego warto frekwencję budować wszelkimi sposobami.
Święta Wielkanocne są ważniejsze, a Boże Narodzenie fajniejsze.
W ramach walki o frekwencję proponuję żeby teraz jak będziemy pytać na ulicy przypadkowe osoby "za kim jesteś?"
To opcja" nie interesuję się sportem" żeby też podlegała karze łącznej technicznej.
"No to się widzimy na stadionie , chyba że lubisz zbierać zęby , a uprzejmie przypomnę że połamanymi rękami się to ciężko robi.
No, no, nie znałem kolegi z tej strony 😁
Widać, że chłop starej daty, bo teraz, z tego co słyszę, to ręce się odrębuje, a nie łamie
Ludzie się nie zmieniają, tylko siwieją.
Pamiętam jak 30 lat temu nie interesowałem się piłką i spotkałem Kajaka na plantach. Dzień później miałem szalik, 2 kubki i karnet.
Czy na sektor rodzinny wejdę z wózkiem dziecięcym?
Tak.
Dziękuję za informację.
No to mój 3 miesięczny syn jutro będzie na swoim pierwszym meczu na Ziemi Świętej.
Pogoda i godzina idealne. Rywal też, bo o ile mnie pamięć nie myli, to PP z Radomiakiem w 2007 był ostatnim meczem mojego Dziadka.
4 przedstawiciel męskiego pokolenia w mojej rodzinie na Ziemi Świętej...
Pytanie do gremium starych, bezzębnych huliganów z żółtymi palcami. Można uronić w takiej sytuacji jedną małą łezkę wzruszenia, czy trzeba czekać na majstra albo śmierć w mękach ladacznicy zza błoń?
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)