pokonanie cweli zakończy solidny sezon w wykonaniu naszej drużyny.
-
-
cska legia warszawa-Cracovia, sobota 21.05 godz. 17-30
morata zmienił tytuł na cska legia warszawa-Cracovia, sobota 21.05 godz. 17-30.
mam nadzieje ze będzie ten mecz wisienką na torcie. Tak naprawdę przyszły sezon zaczynamy w niedziele, bardzo ważny mecz w kontekście budowy morale drużyny pod kątem nowych, mam nadzieje większych wyzwań.
Ostani mecz, oby znowu meczycho w naszym wykonaniu. Gwardi w-wa juz nie ma, gts kona, jeszcze lampucera bezpieka wojskowa poraniona wegetuje. Skróćmy jej te męczarnie..😘
Wygrać i zabrać Kapustkę 😉
Walczmy o 6 miejsce na finiszu, bo 6 miejsce wygląda dużo lepiej niż miejsce 9, które też możemy zająć przy mniejszej ilości szczęścia. To dodatkowa kasa, ale i też większa szansa na lepsze transfery.
Patrząc na ostatnie wyniki to jesteśmy w lepszej formie sportowej niż legia.
Tylko no właśnie...w derbach z gtsem też nie raz, nie dwa w teorii byliśmy lepsi, mieliśmy wygrać...a w praktyce tak super nie było.
Gramy z najsłabszą legią od X lat, więc kiedy jak nie teraz wygrać w Warszawie ??.
Ale pomimo tego, remis biorę w ciemno.
Na Legię patent miał Probierz. Zobaczymy czy Jack też w końcu sobie poradzi.
Szkoda, że nie gramy u siebie.
[quote]cska legia warszawa-Cracovia, sobota 21.05 [b]godz. 17-30[/b][/quote]
To będzie długi mecz, od godziny 17 do 30... Ale damy radę! 🌞 🌝
[quote]#post1534777 Na Legię patent miał Probierz. Zobaczymy czy Jack też w końcu sobie poradzi.
Szkoda, że nie gramy u siebie.[/quote]
Patent to duże słowo bo w lidze to obaj wygrali raz: Probierz na Ł3, Jacek ostatnio w grudniu.
Fakt, faktem, że Ogrodnik dorzucił też kilka 0:0 a Wdowiak 3:0 w PP.
Proponowałbym jednak zagrać bez Pelle - w takim meczu nie odstawia się nogi.
sezon ogórkowy ale coś mnie skusiło by wejść w temat tego meczyku, który nikogo nie interesuje. no i nie zawiodłem się. są rozkminki dotyczące miejsca na koniec. szóste wygląda lepiej niż dziewiąte :D ekstra
no i jeszcze będzie więcej kasy na transfery :D
nic się u nas nigdy nie zmieni
To prawda, "grupa Santo" zawsze będzie w wysokim stadium depresji. Inni się cieszą, że jest maj, świeci słońce, sąsiadka trafiła w miejsce, gdzie "są prawdziwe emocje", my wygrywamy ostatni mecze sezonu na El Passo 3:0... Ale to wszystko ułuda, prawdziwi pasiacy muszą cierpieć. Dzięki temu są prawdziwi.
Jak widziałem świętującego Zielińśkiego po bramce na 3-0 to zrobiło mi się niedobrze. wisły mu się pomyliły. grał o nic a świętował jakby coś zdobył. duży niesmak muszę przyznać
- Edytowany
Mnie sczerze mowiac interesuje z prestizowego punktu widzenia, ograc cweli zawsze dobrze smakuje.
Nienawidze ich prawie tak jak gts.
Reszte mam w d :)
- Edytowany
Ja pierniczę Santo, jasne że w derbach duży zawód ale co miał gość się rozpłakać, że wygrywamy 3:0 z Płockiem?
P.S. Co do ogrywania cweli mam tak samo jak Diabeł. To zawsze smakuje dobrze :)
- Edytowany
Nawet nie wiem jak nazwać kogoś, który ma wywalone na to czy wygramy czy przegramy z cwks.
Można mieć wywalone na wynik z nafciarzami, ale nie cieszyć się z super gry i strzelonych bramek to już jest aberracja.
Najfajniej to ujął niegramotnyj. Po prostu w punkt!
Tekst:
[quote]#post1534821 ... prawdziwi pasiacy muszą cierpieć. Dzięki temu są prawdziwi....[/quote]
Nadaje się na sygnaturkę.
a co to za problem się nie cieszyć z bramki? nie raz w życiu strzeliłem bramkę i się z niej nie cieszyłem bo to był sparing, albo gol na 7-1, albo gol z ziemniakami. to nie jest nic niezwykłego nie cieszyć się z bramki. przyzwoitość kazała się nie cieszyć. Pestka sunący na kolanach 70 metrów po bramce w meczu o nic z Płockiem?
Dla mnie koszmar
Chłopak, który gra tu od lat, z pewnością związany emocjonalnie z tym miejscem rozgrywa prawdopodobnie ostatni mecz na tym stadionie przed wyjazdem, żegna się dubletem co umówmy się dla lewego obrońcy częste nie jest, ma się nie cieszyć bo to mecz o mniejszej randze niż derby. Genialne.
Wielokrotnie masz rację SaNtO, piszesz z sensem na temat Filipiaka i jego rządów ale wokół tego jest tyle bredni że odechciewa się czytać. Obrzydzasz wszystkim obrzydzanie Filipiaka i Comarchu.
Jeszcze jedna rzecz.
Z gts'em mecz zaczęliśmy podobnie, mieliśmy 2 bardzo dobre sytuacje, gdyby coś wtedy wpadło to skończyłoby się jak z Płockiem.
Rozczarowanie jednym meczem nie wyklucza radości w innym (nawet jeśli znacznie mniej prestiżowym).
Wracając do cska. Dla mnie to zawsze mecz numer dwa w sezonie, tuż za Derbami.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)