[quote]#post1566052 Nie cytujcie gościa proszę, odkąd wrzuciłem go na ignora, razem z innymi alter ego to nie muszę czytać tych kretynizmów. [/quote]
Popieram też go nie cytuję.....
-
-
Dalsze losy naszych byłych sportowców, trenerów, smakowite historyjki itp..
A Ty się czallman nie wpierdzielaj tu są goście którzy wszystko wiedzą i na wszystkim się znają, a Ty nie masz o niczym pojęcia i nie możesz im psuć statystyk.......
hehe,
docent1987 = czallman
też macie takie wrażenie?
na pewno rodzina...
[attachment=33142]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2023-02/trolleforum2023-jpg-52033299.jpg[/attachment]
hehehehe
[quote]#post1565977 A gdyby sytuacja działa się w rzeczywistości sprzed 15 lat i BK poszedł do gts, to też nie miałbyś z tym problemu, bo tam mógłby grać o najwyższe cele?
Więc zrozum, że dla ludzi z naszego pokolenia cwks=gts
I głównym powodem niechęci do gts nie jest to, że to towarzystwo z tego samego miasta i kibicują mu goście z innego osiedla, którym kto inny sprzedaje "dopalacze"[/quote]
Nie wiem z jakiego jesteś pokolenia ale NIGDY nie postawię znaku równości między gts a cwks - mogę cwks nie lubić na drugim miejscu ale jeśli grają z gts zawsze ściskam za nich kciuki - jak za każdym kto gra z gtsem
i tu nie chodzi o osiedlowe układy tylko o to że przy całej obrzydliwości historii cwks nie są oni nawet w połowie takimi kanaliami jak sztandarowy klub MBP
[quote]#post1566111 hehe,
docent1987 = czallman
też macie takie wrażenie?[/quote]
Dobre, dobre, podoba mi się😆
@Karvin#16
Pewnie wynika to z tego, że nie urodziłem, ani nie wychowałem się w Krakowie.
Ale Ci, którzy się tu wychowali jednak mają chyba wypaczony ogląd sprawy. Obiektywnie przez 40 lat cwks przodował wezwaniami do odbycia służby wojskowej zdolnych sportowców, a po 1970 i 1981-3 naprawdę nie potrafię patrzeć bardziej pobłażliwie na LWP niż na MO.
No i co że wzywał?
MBP GTS Wisła zastraszał rodziny zawodników (patrz Kmiecik), kradł mienie (oświetlenie, autokar klubowy), a nade wszystko z czystego wyrachowania poprosił o patronat UB (wcześniej wspierając paragraf aryjski, a jeszcze wcześniej wspierając rebelię klubów przeciw krakowskiemu PZPN). A kiedy nastał rok 1990 płynnie przeszedł w mafijne ręce. Nie wspominając już o ustawicznej działalności wymierzonej w Nasz Klub, że przypomnę np. skandaliczny finał PP w Koszykówce, czy wieloletnie blokowanie możliwości rozwoju Pasów na wszelkie sposoby. Stawiasz znak równości?
To tak jakbyś postawił znak równości między Niemcami i Włochami (a może nawet Węgrami) w kontekście II Wojny Światowej. (sorry za górnolotne porównanie ale miało być jaskrawe)
cała ta dyskusja nie zmiena zasadniczo faktu, że obie to wyjątkowe qrwy, a kalafior zaciągnął się jako jedna z nich. cbdu.
Nie będę kontynuował dyskusji o wyższości trypra nad syfilisem, bo jak słusznie zauważył Diabeł prowadzi do zamazania meritum.
- Edytowany
.
[quote]#post1566145
Obiektywnie przez 40 lat cwks przodował wezwaniami do odbycia służby wojskowej zdolnych sportowców, a po 1970 i 1981-3 naprawdę nie potrafię patrzeć bardziej pobłażliwie na LWP niż na MO. [/quote]
Nie, nie - to nie jest obiektywne. Z całym odpowiednim uczuciem do wredności CWKS Legia, to jest zupełnie co innego niż UB i ZOMO. Co do LWP, weź pod uwagę, że cała masa osób odbywała służbę wojskową zupełnie niedobrowolnie (nie wiem, ile masz lat, ale czy wiesz, co za PRL groziło za niepójście do obowiązkowej służby wojskowej? Albo za próbę niezłożenia przysięgi, w której przysięgało się Związkowi Radzieckiemu? A do milicji jednak ludzie szli dobrowolnie. To o członkach. A "osiągnięcia" służb mundurowych MO/ZOMO i SB z wojskiem naprawdę trudno porównywać. Nie bronię wojska (i żeby było jasne, udało mi się służby wojskowej uniknąć) ale istotnie - bądźmy obiektywni.
[quote]#post1566146 Nie wspominając już o ustawicznej działalności wymierzonej w Nasz Klub, że przypomnę np. skandaliczny finał PP w Koszykówce[/quote]
Pozwolę sobie na chwilowe odejście od niepisania na forum, bo tu warto coś dodać, a akurat a propos. Przypomnę - finały Pucharu Polski w koszykówce, 1952 rok, półfinał Cracovia gra z Gwardią/Wisła, wygrywa jednym punktem, ostatni kosz zdobyty rzutem osobistym przez Jerzego Banasia. Mecz jest w sobotę. W niedzielę ma być finał - z Legią, która wygrała drugi półfinał. Przed meczem zawodnicy dowiadują się, że ostatni kosz został anulowany jako zdobyty po czasie (protokół podpisany przez sędziego i obu kapitanów ze zwycięstwem Cracovii istnieje, kopia jest w monografii 100-lecia Pampucha) m jest więc remis i... teraz (!) trzeba grać dogrywkę, by wyłonić finalistę! Sytuacja chyba jedyna w historii koszykówki na całym świecie - dogrywka następnego dnia? Nieoficjalnie wiadomo, że było to w efekcie interwencji UB. Koszykarze Cracovii nie wychodzą na dogrywkę. By walkower był uznany, trzeba czekać 15 minut - i koszykarze Wisły czekają kwadrans, wśród ogłuszających gwizdów publiczności... Nie doczekali się, mimo że w tym czasie do kapitana Cracovii przychodzi dwóch "smutnych" panów i próbuje go zastraszyć - przypominam, czasy stalinowskie, rok 1952.
A czemu tu o tym piszę? Bo w finale Wisła wygrała z Legią. I trener Legii powiedział po meczu, że grali nie z tą drużyną, co powinni... To też wymagało pewnego rodzaju odwagi. Nie sugerujmy nawet, że Legia i Wisła to to samo. Nie można!
Aha, przy okazji - w książce z wydanej w 2006 roku "Pod wiślackim koszem kobiet i mężczyzn 1928-2006" autorstwa Romana Pyjosa i Artura Pyjosa o tym meczu mówi jedno zdanie: [i]Nieco wcześniej, bo w 1952 roku zespół koszykarzy "Wisły" sięgnął po raz pierwszy po cenne krajowe trofeum Puchar Polski.[/i] Chyba nie celowo, ale słowo "sięgnął" jest dość trafne...
- Edytowany
https://sport.interia.pl/klub-cracovia/news-uciekl-z-kraju-gdy-wyrastal-na-gwiazde-mimo-niezwyklego-hold,nId,6591585
Cezary Tobolik, kto pamięta ten wie :)
Och Czarek Czarek , jak ja się cieszyłem po golu bezpośrednio z rogu na 2-1.......
dla dla młodszych wiersz Harasymowicza o Toboliku:
Rzut Rożny
Jakby z tłumu
z lasu biało-czerwonych chorągwi
wybiegł też biało-czerwony
pasy koszulki mieniły się wzruszeniem
nas kibiców
(Wszyscy biegliśmy z nim)
Wykonał rzut rożny
piłka uderzona przez uskrzydloną stopę
sama dostała skrzydeł
wpadła do bramki
dotknięta tylko przez stojące powietrze
I Wawel stał się większy
i Kopiec usypany przez
uniesione z radości
ręce kibiców
Z hukiem spadła z nieba ?Biała Gwiazda?
nad Norbertankami zgasła
Uczynił to skromny chłopiec
Tobolik Cezary
I teraz
na mym imieninowym stole
zakwitły wiersze
Układam z listków dębiny
świecący zielony z wiosny
wieniec sławy
Przez niebo
chorągwie Cracovii
jak dawniej
powiewają święte
Jerzy Harasymowicz
Kraków, 23 kwietnia 1983
- Edytowany
A tutaj jeszcze fragment kulis ostatniego meczu od strony cweli.
Kapi musiał byc bardzo smutny, skoro Runjaic pociesza kalafiora nie przejmuj się, takie rzeczy się zdarzają - ok 9 minuty ( materiał poglądowy na potrzeby wątku, oglądanie reszty materiału nie wskazane!!😀 )
https://youtu.be/DcXuodEFS_Q?t=540
Jeszcze jest filmik, w którym śpiewa "Mistrzem Polski jest..."
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)