Heh, komentarze niesamowite, od ściany do ściany, niektórzy mogliby sobie dać na luz :) Nie jesteśmy ani tak dobrzy jak to już niektórzy nas widzieli, ani tak dramatycznie słabi jak to było dzisiaj. Dobrze, że stało się jak się stało, bo gdybyśmy wygrali wszystko jak leci do końca rundy, to niektórzy pomyśleliby że tego sładu nie trzeba wzmacniać, a trzeba i to potrzeba 3-4 faktycznych wzmocnień, a nie tylko uzupełnień. Meczu nie widziałem, z tego co widzę i czytam to chyba na całe szczęście ;) Wyszło jak wyszło, po fajnej serii przyszła porażaka, trudno, w niedzielę mecz w Bytomiu i koniecznie trzeba zdobyć 3punkty. Jedziemy dalej. Czołówka gra jeszcze mecze ze sobą tak więc pogubią punkty, my natomiast musimy zrobić jeszcze te 9oczek i będzei bardzo dobrze.
-
-
(GLOS)Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Cracovia,24.10 (środa) godz.14:00
Jak byłem z nich dumny po meczu z Flotą, tak dziś przecierałem oczy ze zdumienia, patrząc na transmisję na Orange.
Wiem, że nie pierwszy i nie ostatni raz, ale to jeden z tych dni, kiedy wstydzę się za Cracovię. Przegraliśmy z wiejskim klubem producenta kostki brukowej. Aż odechciewa mi się wychodzić do ludzi.
Na boisko pośród pól kukurydzy wyszła dziś drużyna bez jaj. Totalnie zero pomysłu, wszystko na stojaka, stałe fragmenty gry to jakiś sabotaż, nie mówiąc już o sprezentowaniu dwóch bramek Niecieczy. Tak meczów się nie wygrywa. Co z tego, że mamy piłkę skoro "onanizujemy" się nią w jednostajnym tempie przez 90 minut?
Wiem, że popadamy ze skrajności w skrajność - masz rację Pawlus - ale w takie podróże zabierają nas niestety chłopcy Stawowego. Raz ich kochamy, a parę dni później mamy odruch wymiotny, patrząc jak Pilarz zalicza 80-ty w meczu kontakt z piłką. A to przecież nie rugby, żeby tylko do tyłu podawać...
Jestem zazenowany ...Trenerze :( Brak na ta "gre" slow.
No i stalo się... zwymiotowałem na taką tiki-takę Stawowego na ekran kompa i jeszcze popaprałem klawiaturę. Z tak żenującą słabą Nie -cieczką -zero klarownych sytuacji, zero kratywności 1 celny strzał z wolnego cały czas człap, człap.Nędza.
Plastik wszedł w 80 min i przez te 10 min zrobił wiecej niz cala nasza druzyna przez 90. Tyle podsumowania wystarczy
Ja tam się nie dziwię niektórym komentarzom. Nie wymagam od ludzi zbytniego pomyślunku. Można przyjąć tak wersję: wygrywamy "jesteśmy boscy, bójcie się chamy, Wielka Cracovia", przegrywamy - "pajacyki, wraca stare, frajerzy, do domu, wyp... wszystkich, nie mamy szans na awans, spadniemy, Tabisz won". Co w tym dziwnego, że niektórzy nie myślą?
Arro Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ludzie opamiętajcie się z tymi komentarzami -
> "dziewczyny", "pajacyki", może ktoś zaraz @#$%&
> poleci? Przegrali jeden mecz i trudno, walka o
> awans trwa dalej.
Święte słowa!
Jeden mecz słabszy i już jest wielka nagonka.
Mamy do końca rundy bardzo dobry kalendarz i spokojnie możemy zimować na miejscu dającym awans.
Dziś ewidentnie brakowało Strausa i szybkiego Dudzica, który nękałby stoperów. W Bytomiu będzie już Straus i to wystarczy, a na Sandecję wróci i Dudzic będzie dobrze!!!
Nie podjęli walki, grali jak w ekstraklasie. Ani jednego celnego strzału na bramkę. Koszmarna przegrana z "wioską".
Podsumowując, szkoda ale wypadki przy pracy się zdażają. Trzeba grać dalej i zdobywać punkty. W zimie kilka wzmocnień i bedzie dobrze. Na wiosne mamy dobry kalendarz, dużo lepszy niż teraz, z ciężkich meczów tylko Bydgoszcz, reszta u siebie. Jest dobrze (mimo porażki) a bedzie jeszcze lepiej.
Aston1906 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nie widziałem bardziej kretyńskiej,
> bezproduktywnej, infantylnej, idiotycznej i po
> prostu frajerskiej gry zakończonej adekwatnym do
> niej wynikiem od 10 lat, tj od 1-2 ze Stalą w
> Rzeszowie.
polecam obejrzeć galerię "sław" (skrótów meczów) z poprzedniego sezonu.
ja jebe co za ludzie
Popłakusiajmy może i poprośmy mamusie aby nam noski wytarły.
Przegraliśmy? Trudno. W niedzielę o 3pkt w Bytomiu!
Magnat Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ja tam się nie dziwię niektórym komentarzom.
> Nie wymagam od ludzi zbytniego pomyślunku. Można
> przyjąć tak wersję: wygrywamy "jesteśmy boscy,
> bójcie się chamy, Wielka Cracovia", przegrywamy
> - "pajacyki, wraca stare, frajerzy, do domu,
> wyp... wszystkich, nie mamy szans na awans,
> spadniemy, Tabisz won". Co w tym dziwnego, że
> niektórzy nie myślą?
Fakt - nie pomyślałem! Zapomniałem zbesztać wuefistę i wysłać Tabisza w diabły! :)
A tak już bardziej serio - Magnat, czy Tobie dziś podobało się to, co zobaczyłeś na boisku w Niecieczy?
I nie dziw się, że ludzie nie są zachwyceni po takiej wtopie. Wszak kibic jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze ;)
O jeżdżeniu na pstrym koniu nawet nie wspominam :)
Nasi zlekceważyli rywali pod każdym względem - to jest największy skandal. Inną sprawą jest to że Moskal odwalił kawał dobrej roboty ustawiając Bruk-bet pod Naszą grę. Porażka boli ale to nie pierwszy i ostatni raz w tym sezonie. Kubeł zimnej wody dla tych którzy wieszczyli pierwsze miejsce po zimie.
Byłem powściągliwy zarówno po wrześniowych porażkach, jak i po październikowych zwycięstwach. Ze zdziwieniem przyjmowałem mocarstwowe samopoczucie wielu forumowiczów (szczególnie przed meczem z Flotą). Nie zgadzałem się też, gdy mój serdeczny przyjaciel Zeljeznicar pisał tu, że nie jesteśmy jednymi z głównych kandydatów do awansu. Staram się oceniać każdy mecz z osobna, bo na dogłębne podsumowanie wielkoskalowe przyjdzie czas w zimie.
Po Świnoujściu złapałem troszkę optymistyzmu. Gra, moim zdaniem, nie miażdżyła systemu, natomiast było skutecznie, w miarę (jak na nasze możliwości) bezpiecznie z tyłu - progres. Po dzisiejszym meczu lekko się załamałem. Nie żebym już układał wyniki do końca sezonu, ale z takim powolnym, jedno-tempowym pykaniem, to my pogramy conajwyżej w Bytomiu lub Łodzi, bo reszta klubów w tej lidze raczej posiada graczy defensywnych lub około-defensywnych.
Jeśli Stawowy nie przećwiczy troszkę prymitywizmu (jak to mów Świerczewski - chaosu), czyli trochę zapierdalania, trochę długich piłke, trochę wejścia w bezpośrednią walkę, to my nawet na wiosnę po ewentualnych wzmocnieniach, z takiej Legnicy czy Łęcznej gówno wywieziemy, a nie punkty.
Czepiać się nie czepiam. Stawowy nawet po tej porażce utrzymuje współczynnik 2 pkt/mecz, jest ok. Natomiast logika i statystyka wskazuje, że wyjazdową regułą Pasów jest bardziej dzisiejszy mecz niż Świnoujście.
Mi się nie podobało, ale nie popadam w rozpacz, nie graliśmy przecież z leszczami, Nieciecza w tamtym roku biła się o ekstraklasę w tym też tak jest, więc o czymś to świadczy.
A ja powiem tak. Nikt jeszcze nie zagrał przeciwko nam tak dobrze i tak skutecznie jak dzisiejsza Nieciecza.
Znakomicie nas rozpracowali, wyłączyli z gry kluczowych zawodników i nie mieliśmy pomysłu na grę. Dwa głupie błędy obrony i do widzenia.
Szkoda, że znakomite nastroje po Flocie tak szybko opadły ale liczę, że w niedzielę znowu będziemy zadowoleni.
Była szansa żeby wygrać i umocnić sie na miejscu wicelidera. Nie udało sie, ale liczylem chociaż na remis. Mało co dziś wychodziło z gry, duzo niecelności i graliśmy za bardzo ospale, za dużo do tyłu. Zwłaszcza po meczu z Flotą spodziewałem sie dobrej gry ale nic z tego. Termalica spokojnie do ogrania, choć to solidna druzyna i nic wiecej, z kolei my mamy za duzo wahania formy. W Bytomiu nic tylko wygrać!
Zagraliśmy dzisiaj bodaj najsłabszy mecz w rundzie jesiennej i zasłużenie przegraliśmy w polu kukurydzy...
[b]Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tej wpadce i zrehabilitować się w Bytomiu ![/b]
Liga będzie długa, popatrzcie na terminarz innych drużyn
Dziś zabrakło wszystkiego - od zaangażowania i koncentracji, po atuty czysto piłkarskie i motoryczne. Miejmy nadzieję, że to nie nagły spadek formy, a jedynie wypadek przy pracy...
Z wylewaniem pomyj radzę poczekać do niedzieli
Sprawa jest dosyć prosta: zabrakło motoru napędowego, jakim jest dla tej drużyny Strauss, a także nieprzewidywalnego Dudzica, który jako jedyny potrafi dynamicznie rozerwać/wyprzedzić obronę przeciwnika. osobna sprawa to wciąż nikłe zagrożenie z naszej strony po stałych fragmentach. My mieliśmy chyba 5 kornerów, 4 wolne z niezłej odległości - i nic! tamci o ile pamiętam nie mieli żadnego.
Wzmocnienia w ataku! Bramkarz! stoper! ale okazuje się, że też drugi kreatywny, silny pomocnik, który potrafi dynamicznie wprowadzić piłkę w strefę ataku i tym samym zmienić monotonię naszego rozgrywania.
Osobna sprawa jest taka, że niektórzy gracze zawiedli. Budziński nic nie wniósł, podobnie Dąbrowski - przechwyty i podania w bok to trochę mało. Steblecki miał piłkę meczową i nie trafił. Kosanovic przy 1 bramce zachował się nonszalancko, jak junior (przy drugiej nie widziałem, kto stracił w środku pola).
Wstyd i hańba przegrać z wioską zabitą deskami prowadzoną przez pseudotrenera z ubeckiego klubu z R22 i to aż 0-2!
A trzeba pamiętać, że bilans bezpośrednich spotkań w walce o awans może mieć olbrzymie znaczenie.
Wszystkim obrońcom Stawowego proponuję, żeby posypali sobie głowy popiołem! Bo już za niedługo mogą śpiewać Wojciech Stawowy trener bez głowy! Niestety niektórzy mają rację, że ma opracowaną jedną jedyną taktykę i nie potrafi jej zmienić w zależności od sytuacji, przeciwnika i celu o jaki walczy drużyna! A może jednak należy czasem zagrać piłkę bardziej prostą i rozważną w obronie. Przegrać tak wysoko to nie tylko kompromitacja ale wyjątkowa głupota właśnie ze względu na bilans.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)