[quote]#post1719143 ... Miszczu spróbuj jeszcze raz przewieźć rower, tym razem bez popychania kierowcy, zamiast tego dopytaj jaki jest powód odmowy przewozu. Nie musisz nawet tego nagrywać, bo monitoring wszystko sam zapisuje, a jeżeli zostaniesz wyrzucony z pojazdu to zadzwoń na infolinie MPK i tam Ci powiedzą jak złożyć skargę. Zapamiętaj tylko datę, godzinę, linię i numer pojazdu....[/quote]
Kurde ale to jest jednak jakiś donos. Odrzuca mnie taka metoda działania i wolałbym go inaczej ukarać.
Monitoring zapisuje chyba tylko obraz. Przynajmniej wg prawa powinien. Pytałem go kilka razy o powód i powoływałem się na przepisy. Wiadomo, że nie odpowiedział. A przepisy nie różnią się w dzień i w nocy. Po prostu kierowcy w nocy wyrządzają większą szkodę osobie z rowerem niż gdyby to było w dzień więc czerpią większą satysfakcję z takiego działania i dlatego wtedy częściej to się zdarza. Tak samo czerpią ja z tego że komuś zamknęły się drzwi przed nosem, a najbardziej jeśli długo biegł.
Miałem zostawić rower i jechać komunikacją do domu ale nie zdążyłem na ostatni autobus więc musiałem podjechać nocnym, a potem i tak do siebie pod górę. Innym razem miałem elektryka bez baterii ze złapaną gumą. Niosło się go jak ciężkie taczki i specjalnie jechałem o takiej godzinie żeby autobus był pusty. Trzymałem go jedna ręka a druga kupowałem bilet w telefonie. W tym autobusie były kanary i zachowali się po ludzku normalnie pozwalając mi kupić przy nich ten bilet i jeszcze komentowali, że współczują pecha ze złapaniem gumy, a cwelicho zza kierownicy zaczął mnie wyrzucać bo rzekomo nie trzymam dobrze roweru. Tamten przynajmniej siedział na dupie w szoferce. Ale miałem z tymi śmieciami więcej potyczek. Dwa razy usadzilem chłopów gadką tak, że im nieźle poszło w pięty. Jakoś z żadną inną grupą nie miałem takich sytuacji, nawet z kanarami.
-
-
Kraków - życie, przyszłość itd
Pies miszalski robi wszystko by go nie odwołać..... Autobusy,nowe oświetlenie na Stadionach dla nas i dla psów.
Mam nadzieję że mu nic nie pomoże.
https://youtu.be/zk9tE4AbodU?is=gFof0-9HjvtLFHdX
Choć by za to że im 4 razy tyle co Nam, do wyjebania.
A autobusy ciekawe czy za jego kadencji zamówione.
Dupa się pali to robią co mogą by poprawić wizerunek.
Miałem się wymeldować z Krakowa na początku roku ale czekam z tym do referendum i nowych wyborów. Pomogę wam odwołać tego szkodnika.
4 dni później
https://open.spotify.com/episode/0sKMc9sGyRqqSlq5V8vTOl?si=GSBnIsxYS_WqkNMEhDxrvA&t=3397&pi=gzSrlQh-T2qda
Teraz będzie odchudzał.
https://lovekrakow.pl/prezydent-krakowa-odchudza-magistrat-dyrektorzy-pelnomocnicy-i-prezesi-do-zwolnienia
Zwalnia, czy daje urlopy bezpłatne do po referendum
Awaria - dzięki!
Ciekawe czy jakby Polski Związek Strzelectwa Sportowego chciał zorganizować dwudniowe zawody ze strzelania dynamicznego, na ulicach Krakowa, to te lewackie świry też tak chętnie zamknęłyby sporą część miasta dla jego mieszkańców.
Dlaczego biegactwo nie wyniesie się ze swoimi spędami gdzieś do Puszczy Niepołomickiej, tam przynajmniej dotleniliby płuca, a jak już koniecznie muszą wdychać kadm i ołów to niech biegają wokół Błoń.
Sterby
nie lubię to
😋
ciekawe jak zrobisz bieg na 42 km dla 10 000 ludzi w Puszczy. Maratony miejskie to taki sam element cywilizacyjny jak kazdy inny i ma prawo do istnienia w miescie.
Sterby ja znam wielu ludzi, którym przeszkadza każdy mecz rozgrywany przy Kałuży a dokładniej widzowie przyjeżdżający na mecz samochodami.
Uważam, że to zupełnie normalne, że komuś coś przeszkadza. Jednemu to, drugiemu tamto. Maraton, mecz, psy na placu zabaw, hulajnoga w poprzek chodnika, procesja Bożego Ciała, tęczowy marsz. Każdy coś ma. Jego prawo do sympatii i antypatii. Nie ma powodu na siłę wszystko lubić. Tolerować znaczy znosić mimo braku aprobaty, a nie aktywnie popierać. Tylko tyle należy oczekiwać.
Ale Sterby nie toleruje, chciałby ich wszystkich wypędzić do Puszczy.
Z Puszczą to przesada. Ale muszę powiedzieć, że nie podobała mi się arogancja niektórych z obsługi maratonu. Idę przez Planty z dziećmi, chcę przejść do Św. Anny, wszędzie taśmy na dłuższym odcinku. Pytam grzecznie, jak się dostać do Kolegiaty, a ten z dumą i zadowoleniem, że nie ma pojęcia. Tacy ludzie powinni umieć udzielić prostej informacji. Drobna rzecz, a przykra.
Ja spóźniłem się w niedzielę do kościoła właśnie przez maraton ale pan z zabezpieczenia przepuszczał w miarę możliwości ludzi mimo, że było to bardzo trudne, trzeba było szybko przebiegać miedzy uczestnikami biegu kiedy robiła się 2-3 metrowa przerwa.
Generalnie nie jest to prosta sprawa, więc ja tych ludzi rozumiem. Ich zadaniem jest zabezpieczać przebieg zawodów a wielu ludzi jest bezmyślnych i chodzi sobie po trasie czy jedzie rowerami.
Proszę was wszystkich, żeby namawiać znajomych do pójścia na referendum...i głosować.
Ten Pies musi być pogoniony...
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-04/1776793550-140.jpg[/img]
[quote]#post1721171 Sterby ja znam wielu ludzi, którym przeszkadza każdy mecz rozgrywany przy Kałuży a dokładniej widzowie przyjeżdżający na mecz samochodami.[/quote]
Wstydź się takich znajomości 😋
W zeszłym tygodniu miałem ostatnią taką rozmowę. Znajomy mówi, że piłka się znowu zaczęła bo w niedzielę nie miał gdzie zaparkować. Uświadomiłem go, że trwa od dawna i w zasadzie to za miesiąc kończy się i będzie miał spokój ponad dwa miesiące do końca lipca 😉.
Mówił że kiedy wraca samochodem do domu i widzi że jest mecz to nawet nie jeździ bez sensu i nie szuka miejsca tylko jedzie na Królowej Jadwigi, tam zostawia samochód i wraca na nogach do domu. Takie porównanie Sterby z Twoim problemem raz czy dwa razy w roku jak jest maraton czy półmaraton.
[quote]#post1721173 Uważam, że to zupełnie normalne, że komuś coś przeszkadza. Jednemu to, drugiemu tamto. Maraton, mecz, [b]psy[/b] na placu zabaw, hulajnoga w poprzek chodnika, [b]procesja Bożego Ciała[/b], tęczowy marsz. Każdy coś ma. Jego prawo do sympatii i antypatii. Nie ma powodu na siłę wszystko lubić. Tolerować znaczy znosić mimo braku aprobaty, a nie aktywnie popierać. Tylko tyle należy oczekiwać.[/quote]
Szalenie spodobał mi się Twój wpis ze względu na dwa wytłuszczone elementy. Otóż te dwa wymienione przez Ciebie elementy (tzn. psy i procesja Bożego Ciała) w moim odruchowym rozumieniu mają punkt wspólny. Jeden z moich psów szczerze nienawidzi tej procesji. Rok w rok idzie ona (tzn. procesja) pod jej (tzn. psa) balkonem, i ona (pies) czuje tłum ludzi, do tego dzwonki, śpiewy... no szału dostaje po prostu. Dla większości właścicieli psów najbardziej "krytycznym" momentem roku jest noc Sylwestrowa. Z nią (nocą Sylwestrową) problem ma mój starszy pies. Natomiast młodsza nie, młodsza wobec Sylwestra jest 100% neutralna, kompletnie żadnego wrażenia na niej petardy nie robią. Natomiast procesja Bożego Ciała podpala ją jak zapałkę. Te procesje to mają raczej stały porządek i toczą się rok w rok tak samo. Idąc koło mojego bloku co roku jest ta sama pieśń. Ludzie idą, dzwonią dzwonkami i śpiewają [i]"...dlaaaaa naaaaas mu włóóóóóczniąąąą booooleeeeść zadaaaanaaaa, koooochaaaajmy Paaaana, kooooochaaaaajmy Paaaana..."[/i]. I wyobraźcie sobie, że moja psina się nauczyła - stoi koło drzwi balkonowych, wyje na 100% swojej mocy razem z procesją i to idealnie w rytm pieśni, a nawet jako tako trzyma melodię. Komedia primo sort.
Ja tam do psów na placach zabaw czy ulicach nic nie mam ale do ich właścicieli już tak 😋
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)