No to sie wysilili
-
-
Wisla Plock 3 - 1 Cracovia, niedziela 13 września 2026, 12:15
Według tego samego źródła w meczu z Wieczystą nabili 89,7 km...
I też chuja graliśmy, bardzo szczęśliwe zwyciestwo.
[quote]#post1746832 Po X lata że nie nocowali w Płocku tylko wyjechali o 3 w nocy w niedzielę....
Jeśli to prawda to wcale się nie dziwię że im się grać nie chciało..[/quote]
A ja się dziwię.
I jeśli to jest przyczyna, to powinni być, kur.wa, wszyscy zesłani do rezerw i mieć pojechane po wypłatach, na ile to tylko możliwe.
Co znaczy, że im się grać może nie chcieć??
Różnie finansowo kluby sobie radzą w naszej e-klapie, i pamiętam, jak jeszcze do niedawna (2 lata temu) Korona mocno klepała biedę, mieli opóźnienia w wypłatach, ale mimo wszystko piłkarze zapierd.alali, jak małe samochodziki na boisku.
Da się? Da się.
Tylko trzeba mieć honor i szacunek do klubu / pracodawcy, a nie być wygodną i sfochowaną piz.dą, bo nie było hotelu.
Mało hajsu dostają? Chyba się w dupach wszystkim poprzewracało...
Przecież Hasić na 10 grał bardzo dobre mecze za Kroczka a na skrzydłach najlepiej mieć 2 takich jak Rózga, Saidi czy Ltaief jeśli chodzi o typ piłkarza. W tym sezonie najlepsze mecze faktycznie ma na prawej stronie, a na 10 może być Klich, który nie nadaje się do gry niżej. Na 10 mógłby jeszcze odpalić jak Cetnarski za Zielińskiego, a im bliżej własnej bramki tym gorzej.
Hamer jr.. wincyj głaskania wincyj wlazenia w dupe piłkarskim melepetom wincyj lokomotywek po wpierdolach i przejściach kolo meczu...
Brawo za posta..
[quote]#post1746977 Hamer jr.. wincyj głaskania wincyj wlazenia w dupe piłkarskim melepetom wincyj lokomotywek po wpierdolach i przejściach kolo meczu...
Brawo za posta..[/quote]
Gówno tam "brawo za posta"
Tutaj nie chodzi o to, czy im się chciało czy nie chciało, ale tak nie może wyglądać organizacją wyjazdu profesjonalnego klubu. Rozpiszcie sobie ten wyjazd (optymistycznie zakładam, że wszyscy dpali w Rącznej, bo jak w domach, to już by była totalna amatorka) mecz 12.15. Pewnie musisz być na miejscu że 2 godziny wcześniej. Jazda 5-6 godzin. Trzeba coś zjeść... Toż to trzeba wstać przed 3. Potem siedzieć te 6h
I wychodzisz grać przeciw wypoczętemu przeciwnikowi.
Nie mi oceniać czy im się chciało czy nie, czy zwyczajnie byli zmęczeni drogą, ale taka organizacją wyjazdu to sabotaż. Żeby jeszcze ten mecz był o 18 czy 20, ale o 12 nie miał prawa być tak zorganizowany. Tyle.
A już wieczne przypieprzanie się ileż to piłkarze nie zarabiają. Żenujące
Wracamy do źródeł ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=G2tGXSCLOms
Ale to w końcu urban legend czy prawda z tym wyjazdem o 3:00? To jest dość zasadnicza sprawa w perspektywie oceny postawy drużyny w Płocku.
Na początku lat 80-tych, gdy graliśmy w ówczesnej ekstraklasie, jak nie raz słyszałem, nie jeden kończył balety o 3 nad ranem a mecze były o 11.00, Niedziela.
Chłopaki walczyły jak lwy, zaangażowania nie brakowało.
Pamiętam, bo mieszkałem wtedy na Kazimierzu, o 10.00 była msza święta w Kościele pw. św. Agnieszki a, że to Parafia Wojskowa, to mszę były sprawne i kończyły się o 10.35. Potem z śp. Tatusiem za rączkę myk, myk, my obok Nadwiślanu, Smoka, Jubilatu i już na Ziemi Świętej. Zawsze sekundy przed pierwszym gwizdkiem.
Ale nie widzicie jak te nasze gwiazdeczki są zmęczone i nie mogą w meczu zawalczyć ? seriooo??? przecież to widać gołym okiem!
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-09/1789457845-402.png[/img]
[quote]#post1747001 Ale nie widzicie jak te nasze gwiazdeczki są zmęczone i nie mogą w meczu zawalczyć ? seriooo??? przecież to widać gołym okiem!
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2026-09/1789457845-402.png[/img][/quote]
Dziecinada.
Wyjechali o 3:00 na mecz czy nie?
Przed wojną Piłkarze do Katowic jechali 12 godzin i grali !!!!
Hokeiści jak nie było lodu to jechali w nocy trenować na lodowisko w Katowicach a rano szli do pracy.
Nie róbmy jaj, że podróż do Płocka o 3 w nocy odebrała im siły i chęci !!!
Zobaczymy jak podróż w sobotę do Katowic ich wyczerpie?
- Edytowany
@misiekm#364 przez te 40 lat sporo się w piłce zmieniło
@manolo1#9067 pełna profeska. Look na zdjęcie i widać w jakiej zawodnik jest formie. Szacunku, ja tak nie potrafię
@Bucky Nome#11445 no właśnie. Też chciałbym to wiedzieć. Bo jeśli to prawda to mam mniejsze pretensje do piłkarzy niż do tych co wpadli na taki pomysł. Podobno mieliśmy się profesjonalizować.
[b]Edycja z 15.09.2026 o godz. 10:15 (scalono posty)[/b]
[quote]#post1747008 ... Przed wojną Piłkarze do Katowic jechali 12 godzin i grali !!!!...[/quote]
Chyba dorożkami. Średnia 5km/h!
- Edytowany
[quote]
@leszeczek#4153 pełna profeska. Look na zdjęcie i widać w jakiej zawodnik jest formie. Szacunku, ja tak nie potrafię
[/quote]
No nie widzisz jak ledwo ciągną te walizki? To jak mają grać w meczu i się starać jak siły nie mają?
[quote]#post1747009 @misiekm#364 przez te 40 lat sporo się w piłce zmieniło
@manolo1#9067 pełna profeska. Look na zdjęcie i widać w jakiej zawodnik jest formie. Szacunku, ja tak nie potrafię
@Bucky Nome#11445 no właśnie. Też chciałbym to wiedzieć. Bo jeśli to prawda to mam mniejsze pretensje do piłkarzy niż do tych co wpadli na taki pomysł. Podobno mieliśmy się profesjonalizować.
[b]Edycja z 15.09.2026 o godz. 10:15 (scalono posty)[/b]
[quote]#post1747008 ... Przed wojną Piłkarze do Katowic jechali 12 godzin i grali !!!!...[/quote]
Chyba dorożkami. Średnia 5km/h![/quote]
Odnajdę gdzieś fragment wspomnień czy relacji z tego wyjazdu do go zamieszczę na forum.
Nadal nie znam odpowiedzi na pytanie czy wyjechali o 3:00 w nocy czy nie. Piłkarze to są zwykli ludzie a nie ideowe wojsko. Jak ktoś nie szanuje ich czasu, prawa do snu, regeneracji i roboty to nie oczekujcie, że będą umierać na boisku (mimo deklaracji Momo). To nie są zakochani w Cracovii kibice, tylko zawodowi piłkarze w zawodowym klubie. Ocena postawy w tym meczu w zależności od tego jak byli potraktowani jest zasadnicza z mojego punktu widzenia. Nie chcę spekulować tylko dowiedzieć się jak było.
Leszeczku tu masz fragment z przeglądu Sportowego "...Sezon wiosenny zaczęła Cracovia pomyślnym dla niej występem w stolicy Polskiej części Górnego Śląska. Wyjazd do Katowic w obecnych warunkach nie należy do przyjemności. Abstrahując od kłopotów paszportowych i trudności w uzyskaniu pozwolenia na wyjazd, połączenia kolejowe są haniebne. Wskutek zniesienia pociągu dziennego Kraków – Warszawa, drużyna, zmuszona jechać przez Sosnowiec, opuściła Kraków o 1-ej w nocy, by dopiero o 9-ej rano stanąć po dwu przesiadaniach na miejscu. Kilkugodzinna drzemka w prywatnych mieszkaniach członków Pogoni (hotele stałe przepełnione) nie mogła zastąpić bezsennie spędzonej nocy. Po obiedzie wyruszono sankami na boisko klubu Preussen, leżącego parę kilometrów za miastem..
Mecz wygrany przez Cracovię 8:2.
Połączenia były wtedy fatalne ze Śląskiem. Widać dało się .
A ten fragment z 12 godzinnym, jak dobrze pamiętam przejazdem, poszukam w książkach w domu i zamieszczę tu.
@TOM76#4042 Który to był rok?
Ciekawa sprawa z tymi paszportami i zezwoleniami, wszak Katowice były (jak zresztą napisali) w polskiej części Górnego Śląska. Podróż sankami na boisko to sztos!
[quote]#post1747022 @TOM76#4042 Który to był rok?
Ciekawa sprawa z tymi paszportami i zezwoleniami, wszak Katowice były (jak zresztą napisali) w polskiej części Górnego Śląska. Podróż sankami na boisko to sztos![/quote]
Tak czy siak, Obaj chodzimy od X lat na mecze i widzimy kiedy zawodnicy dają z wątroby a kiedy odwalają chodzonego.
Chyba na Katowice będzie trzeba się porządnie znieczulić!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (6 użytkowników)
LucasProkoS, Goście (5)