[quote]#post1697099 [quote]#post1697095 Będę za trenerem, wie co chce, ale niektórzy gracze muszą go słuchać i wierzyć w niego. U niektórych niepokoi wyraźny zjazd, a miał być progres. Trenerze ja wiem że zrobisz dobry zespół bo widzę że Ci zależy na Czacie.
[b]Edycja z 20.10.2025 o godz. 10:30 (scalono posty)[/b]
Oczywiście Craxie.[/quote]
Znacie moje podejście do trenera, ale tym razem ma plus. Czy zawodnicy mają być cały czas głaskani, bo wychowanek, bo sekcja przetrwała, bo wieczny talent etc? Droga młodzieży, pora się wziąć do roboty, bo wymówki się skończyły! Nie gracie za darmo, a teraz pora skończyć z poklepywaniem po główce i wiecznym dziękowaniem za to, że wogole ubieracie lyżwy i gracie, bo nie robicie tego za darmo. Przyszła pora na pierwszą weryfikację![/quote]
"Trwanie sekcji" czyli trudne kwestie jak poszukiwania sponsorów etc., a zaangażowanie zawodników to dwie różnie kwestie. Mają grać i dawać z siebie kolejno: wychowankowie 150%, najemnicy 200%, stranieri 300%. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Nie ma mowy o głaskaniu wychowanków, to oni mają grać nie tylko dla kariery, ale i dla Klubu.
-
-
Cracovia vs STS Sanok, niedziela 19 października 2025, 18:00
[quote]#post1697114 [quote]#post1697099 [quote]#post1697095 Będę za trenerem, wie co chce, ale niektórzy gracze muszą go słuchać i wierzyć w niego. U niektórych niepokoi wyraźny zjazd, a miał być progres. Trenerze ja wiem że zrobisz dobry zespół bo widzę że Ci zależy na Czacie.
[b]Edycja z 20.10.2025 o godz. 10:30 (scalono posty)[/b]
Oczywiście Craxie.[/quote]
Znacie moje podejście do trenera, ale tym razem ma plus. Czy zawodnicy mają być cały czas głaskani, bo wychowanek, bo sekcja przetrwała, bo wieczny talent etc? Droga młodzieży, pora się wziąć do roboty, bo wymówki się skończyły! Nie gracie za darmo, a teraz pora skończyć z poklepywaniem po główce i wiecznym dziękowaniem za to, że wogole ubieracie lyżwy i gracie, bo nie robicie tego za darmo. Przyszła pora na pierwszą weryfikację![/quote]
"Trwanie sekcji" czyli trudne kwestie jak poszukiwania sponsorów etc., a zaangażowanie zawodników to dwie różnie kwestie. Mają grać i dawać z siebie kolejno: wychowankowie 150%, najemnicy 200%, stranieri 300%. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Nie ma mowy o głaskaniu wychowanków, to oni mają grać nie tylko dla kariery, ale i dla Klubu.[/quote]
Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tutaj w pełni 🙂
A ja się z Tobą generalnie zgadzam, masz rację, że strona leży itp., jedynie apelowałem o chwilkę czasu dla pewnych kwestii. Tzn. stronka potrzebna na cito i za takie szczegóły nowy zarząd ma u mnie minus. Zgadzam się też, że stowarzyszenie jest potrzebne i czekam na Twój ruch, ja się chętnie zapiszę.😉
- Edytowany
Zanim coś opublikujecie, ustalcie w Klubie spójną narrację. Tu Trener krytykuje Jaracza, a tu jest kandydatem do MVP meczu. Czy ktoś - trener albo admin - nie zna się w takim razie na robocie czy może kuleje komunikacja? Na zewnątrz trochę to niepoważnie wygląda i zaraz to portal co o hokeju wie wszystko podchwyci.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-10/1000006434-jpg-70778909.jpg[/img]
[quote]#post1697139 Zanim coś opublikujecie, ustalcie w Klubie spójną narrację. Tu Trener krytykuje Jaracza, a tu jest kandydatem do MVP meczu. Czy ktoś - trener albo admin - nie zna się w takim razie na robocie czy może kuleje komunikacja? Na zewnątrz trochę to niepoważnie wygląda i zaraz to portal co o hokeju wie wszystko podchwyci.
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2025-10/1000006434-jpg-70778909.jpg[/img][/quote]
Nie mam fajansa, ale jak wrócę dziś do domu to żonę poproszę, żeby dała głos na Jariego. Poważnie piszę.
Przyznam się otwarcie - ja się może znam "ledwo tyle o ile" i nie umiem "profesjonalnie popatrzeć i ocenić", ale przysięgam na wszystko, że ja nie wiem o jaką wczorajszą sytuację z Jarim chodziło. Skoro Trener mówi że było, to pewnie cośtam było. Trudno, było minęło. Skoro jesteśmy przy temacie Jariego to ja sobie pozwolę napisać czym i kiedy Jari mi zaimponował bardzo i jaki "dotychczasowy jego moment" w moich oczach zdefiniował go najbardziej. Może w punktach to się nie rozkręcę za bardzo, tylko skupię na konkretach.
- sezon 24/25 nie był idealny w jego wykonaniu
- już zaczął mu się źle, bo Bieniek w 1szej tercji złapał karę meczu, Trener skrócił obronę do 3ch formacji i Jari został "uboczną ofiarą meczówki Bieńka", bo od tego momentu na lód nie wyszedł
- potem przeplatał mecze poprawne, z takimi sobie, takimi w których mało grał i takimi w których nie grał w ogóle. Owszem, czasem zaliczał błędy (co w jego wieku było normalne)
- w sumie zagrał 22, czyli "+/- połowę zasadniczego"
- jak grał to i tak "ważny dla trenera" to on raczej nie był
- trafił mu się raz nawet "wielbłąd", no bądźmy szczerzy, trafił mu się
- generalnie do plejofu przystępował jako zawodnik, który "nie zbudował się w sezonie zasadniczym"
- odszedł Younan, więc obrona się skróciła
- w 3cim meczu ćwierćfinału z Unią Bieniek chwycił znów meczówkę i dostał wykluczenie z następnego meczu
- przyszedł 4ty mecz z Unią w ćwierćfinale, Jari tu musiał zagrać większą rolę, bo nam zostało mało obrońców
I to był najlepszy mecz Jariego w sezonie. Ja przypomnę - 1:2 przegraliśmy po dogrywce. Ale Jari zagrał z tyłu super, na czysto, pewnie, właściwie bez żadnej słabej zmiany. Top, W zasadzie to powiedzmy sobie wprost - gość po którym realnie co najwyżej można się było oczekiwać, że zagra poprawnie - dał naprawdę świetne zawody. Ok, przegraliśmy mecz i odpadliśmy. Ale "indywidualnie patrząc" to Jari zagrał swój najlepszy mecz w sezonie i to w najważniejszym momencie. Właśnie dokładnie wtedy kiedy najlepszy mecz sezonu zagrać należało - wtedy dał top. Ja pamiętam to, bo to że Jari zagrał super mecz, to była jedna z moich głównych myśli po tym meczu.
Też nie wiem w którym momencie było to ,,nie tędy droga" Jaracza, bo bardziej obserwuje się to co się dzieje na tafli, a w mniejszym stopniu boksy. Mogę tylko przypuszczać, że trenerowi chodziło o pewnego rodzaju uporządkowanie i usprawnienie zmian piątek na lodzie. Domyślam się, że tak jak w meczach ligi NHL obserwujemy zawodników schodzących z tafli z lewej strony boksu i karnie przesuwających się w stronę prawego wyjścia. Może ktoś powie, że to są niuanse, ale skoro najlepsza liga hokejowa świata stosuje taką zasadę, to musi ona mieć jakiś wymierny sens.
Co do przebiegu meczu, to sam Motgomery powiedział w swoim wywiadzie ze (nie dosłownie) ale trochę się zdrzemnęli w drugiej tercji, a przeciwnik to wykorzystał. Tak to czasem jest jak się nie powiem lekceważy, ale nie docenia przeciwnika.
Mam nadzieję, że w piątkowym meczu z Tychami zawodnicy pokarzą na co ich stać i zobaczymy mecz walki niezależnie od wyniku.
Druga bramka Sanoka to była sytuacja w której kojarze że był problem ze zmianą. Czy to był Jaracz to nie wiem
[quote]#post1697191 Druga bramka Sanoka to była sytuacja w której kojarze że był problem ze zmianą. Czy to był Jaracz to nie wiem[/quote]
No może... wygraliśmy mecz, więc "nauka i nauczka". Tychy kiedyś tak się zmieniły, że Sinagl im wyszedł sam na sam w dogrywce decydującego finału i gola wsadził.
[quote]#post1697194 [quote]#post1697191 Druga bramka Sanoka to była sytuacja w której kojarze że był problem ze zmianą. Czy to był Jaracz to nie wiem[/quote]
No może... wygraliśmy mecz, więc "nauka i nauczka". Tychy kiedyś tak się zmieniły, że Sinagl im wyszedł sam na sam w dogrywce decydującego finału i gola wsadził.[/quote]
Otóż to! A mówimy tutaj mecz sezonu zasadniczego, gdzie błąd popełnił młodzian, a nie o finałowym, decydującym meczu wspomnianym przez ŻK.
4 dni później
- Edytowany
[quote]#post1697086 Mam pewne podejrzenie że ten cały Marchewka to nieutulony w żalu Ł.S.[/quote]
Drodzy Forumowicze! Nie podajemy nazwisk, ale każdy tutaj wie, że chodzi o mnie. Wielokrotnie powtarzałem w różnego rodzaju wypowiedziach, że śledzę Forum i zdanie Kibiców jest dla mnie bardzo ważne. Nie mogę pozwolić jednak, by negatywne opinie wpływały na obraz mojej osoby, ponieważ ten Klub i ta sekcja zawsze będzie mieć szczególne miejsce w moim sercu i życiu. W związku z tym postanowiłem się zalogować i po raz pierwszy napisać komentarz.
Otóż decyzja o odejsciu była najtrudniejszą w moim życiu, ale była w pełni autonomiczna, spowodowana tylko i wyłącznie względami osobistymi. Absolutnie więc nie mam do nikogo i o nic żalu. Mocno ściskam kciuki za powodzenie nowego projektu oraz przetrwanie sekcji, czego zresztą dałem wyraz we wpisie w moim prywatnym kanale na Facebooku.
Ze wszystkimi rozstałem się w pełnej zgodzie, mamy kontakt i do tej pory zdarza się, że pomagam i podpowiadam pracownikom zupełnie bezinteresownie. Cały czas również jestem gotowy wspomóc sekcję swoją wiedzą i doświadczeniem. Nigdy też nie palę za sobą mostów i nie wykluczam, że w przyszłości, gdy nadarzy się taka okazja i zajdą sprzyjające okoliczności, powrócę do pracy zawodowej w Klubie, bo to ważna część mojego życia.
Pozdrawiam serdecznie. ŁS
Czuję się wywołany do tablicy. Więc posypuję głowę popiołem i mówię PRZEPRASZAM za zły osad. Jest mi przykro i cieszę się z tych wyjaśnień
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)